Okej, po dość średnim pierwszym wrażeniu, włączyłem Death Stranding po raz drugi, po raz trzeci, po raz czwarty...
No, no, no - muszę przyznać, że pomimo jej wad, jest to mocno wciągająca gra. Trochę taki MGS V w tym sensie, że niby ciągle robisz te same, wydawałoby się nudne rzeczy, a mimo to nie możesz się oderwać. I like it.
ASX BANDYTO! GDZIE TE WCZORAJ OBECANE GRY DO PASSA?
XD
Idealny wieczór?
Śnieg, konsola i herbatka z samogonem. <3