Też Wam sprawiało/sprawia radość w RDR2 po prostu rozbicie małego obozu przy rzece, z dala od najdalej oddalonych od miasteczek domów, przykucnięcie i czytanie pamiętnika Artura? Wsłuchiwanie się w naturę. Łowienie. I oczywiście z wywalonym na fabułę. Ahh
Astral chain to kolejna chińska gierka z laską biegającą z gołym tyłkiem?
A czy wy już jesteście progressive?
Zjadłem krokieta Virtus 11zł za kilogram. To ważne.
Statusy powróciły! Proszę nadrabiać zaległości, bo forumkowe mądrości w Głosie Ludu same się nie zrobią :).
Już za 7 dni wszyscy tutaj będziemy grać w Gearsy
