Odpowiedzi opublikowane przez Manor
-
-
-
Ja przez poziom trudności mam tak, że robię dwutygodniowe przerwy w graniu, bo zwyczajnie boję się odpalić tę katorgę i biorę się za coś prostszego :P i to niczego nie ułatwia, bo muszę sobie przypominać gdzie co jest, gdzie próbować iść itp. Ale z milszych rzeczy to niesamowita satysfakcja z progresu. Już kilka razy miałem tak, że zacinka totalna, nie wiadomo gdzie iść i nagle olśnienie, że tutaj mogę wykorzystać nową umiejętność. Albo myślałem że 3 mantisy są nie do przejścia ale jak stwierdziłem że poświęcam im wieczór, to w końcu się udało, cały movement już na pamięć leciał.
Bardzo chcę odkryć ten świat, zwiedzić nowe miejsca. Ale ta gra robi wszystko żeby do tego nie dopuścić, albo żeby to trwało z rok.
-
Edytowane przez Manor
Zagłosowane. O ile ja z tych co biorą tylko jedną wersję specjala, tak teraz serio myślę, że 3 to mogą wjechać. Tak jak to opisał teraz Roger, to mnie kupił w całości i poczułem hype na te wydanie, zwłaszcza że ominąłem kompendium psx, ale głównie z powodu gabarytu i zbyt dużego backlogu w książkach.
-
Edytowane przez Manor
W końcu udało mi się pograć w kanapowym multi w minigierki w bellabel park i powiem wam że są super, naprawdę się przednio bawiliśmy.
Jakby ktoś nie wiedział jak to działa to: jest podział na gry lokalne na wspólnym tv do max 4 graczy i na gry online do max 12 graczy. I to są inne gierki, nie te same. Do tego jest wszędzie podział na gry typu współpraca oraz rywalizacja. Do tego jest jeszcze gameshare, zarówno lokalny jak i online poprzez gamechat. A każdą minigrę można rozegrać na kilka planszach/wariantach.
Także w mojej opinii całkiem sporo giercowania, tylko trzeba mieć z kim w multi.
-
Edytowane przez Manor
Od czasu do czasu wyskakują mi koncerty FF na YT, przedwczoraj wyskoczył mi cały koncert z Londynu z 1995. Jezusie nazareński, no nie było w tamtym roku lepszego zespołu, świeżo z materiałem z Demanufacture, kiedy Burton jeszcze umiał growlować na żywo. Przesłuchałem w całości.
A kilka miesięcy temu wyskoczył mi jakiś materiał (kręcony chyba przez jakąś ekipę od zespołu albo wytwórni) sprzed Demanufacture, materiał tylko z SoaNM, jakieś wygłupy pozakoncertowe, no piękna sprawa.
Nie wiem czy już to pisałem kiedyś w tym temacie, ale z powodu pierwszych trzech płyt i mojej specyficznej historii odkrywania tego zespołu, sytuacji w których go słuchałem, muszę stwierdzić że to jeden z moich zespołów życia. Taka lista powstaje chyba tylko w bardzo młodym wieku, w obecnym wczesnośrednim już nie wierzę, że coś tak siądzie, że zostanie ze mną na całe życie. Mam nadzieję że kiedyś syn poprosi, żebym mu puścił coś, czego słuchałem w wieku 13 lat. Chyba najprościej będzie Zero Signal i Self Immolation.
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Była ładna promocja u @Kierownik Chad no to jak tu nie brać. Nie grałem, podobno jakaś nienajgorsza, że ciekawa fabuła i że ładne widoczki.

-
Edytowane przez Manor
Jeszcze nie na tym filmie jestem, ale nie mogłem się powstrzymać -
1 godzinę temu, messer33 napisał(a): są kluczyki na te upgrade po ~30zł
Luzik, ja mam swoją rodzinkę i już jestem w abonamencie, ale akurat był ten chwilowy moment że mogłem zobaczyć jak wyglądał botw bez upgrade i zrobiło to na mnie wrażenie.
-
O kurde, skończył mi się abonament online i upgrade pack do zeldy botw nie zadziała póki znowu nie opłacę. Z ciekawości odpaliłem sobie bez upgrade na tv i o matko. Współczuję tym milionom graczy, którzy musieli w to grać w 30 fpsach. Totalnie inny komfort gry. Rozdzielczość też koszmar.
-
-
Edytowane przez Manor
przeczytałem już recenzję CD Zaxa, ciężko mi się odnieść jak sam nie grałem. Na pewno ma argumenty za tym, żebym grę na razie olał i może sprawdził za jakiś czas po poprawkach. Mam lekkie wrażenie że autor szukał dziury w całym, patrząc na pozytywne opinie w temacie gry na forumku.
W każdym razie, fajnie znowu było poczuć klimat recenzji MGS2 (nawet pamiętam podsumowanie z oceniaczki bez sprawdzania: "Chciałem grę, a nie film...")
-
Edytowane przez Manor
2 godziny temu, Hubert249 napisał(a): Właśnie dlatego zapytałem tutaj, bo na początku gry zmieniłem te ustawienia i szczerze widziałem minimalną różnicę. Możliwe, że w późniejszych lokacjach jest większa różnica. Może dziś zmienię na 30 w ramach treningu przed GTA

Ja miałem dokladnie tak samo jak Ty. Ja za bardzo nie widziałem różnicy graficznej, myślę że jakby mi ktoś zrobił blind test, to bym oblał. Za to różnica 30/60 fpsów jest dla mnie kolosalna. Na chwilę zmieniłem na 30, poruszałem trochę kamerą i wróciłem do 60. Nie dałbym rady przejść tej gry w 30, strasznie mi to obniża immersję.
-
To ja dla porządku dodam że nadrobiłem jeszcze tekst o He-manie i jestem pod wrażeniem, totalnie nie znałem historii powstawania i że najpierw były figurki. A ciekawostka o Elmerze McCurdym to już w ogóle sztos.
-
Mój tygodniowy kalendarz podcastów jest już całkiem wypchany, a aktualnie większość z nich to te growe. Musiałbym chyba zacząć prasować gacie i skarpety żeby jeszcze jeden pomieścić.
Także mi nie brakuje, ale gdyby był, to na pewno bym słuchał.
I jedno przemyślenie - nie każdy się jednak nadaje na podcastera. Można mieć lekkie pióro, ciekawe przemyślenia, ale jednak operowanie głosem i sztuka improwizacji w eterze to chyba ciężki kawałek chleba. Nie mówiąc o wrodzonym dowcipie / luzie.
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Trochę mi głupio tak spamić w tym temacie, ale to dopiero drugi preorder w moim życiu, pierwszy był na odświeżenie gier sprzed kilkunastu lat, czyli Galaxy 1&2, teraz na remaster 3-letniej gry, może trzeci preorder uda się na coś całkowicie nowego!

-
No niestety nie zdążyłem tym razem z recenzją przed zapowiedzią kolejnego numeru, więc już nikogo, ale no nic, jak już napisałem to opublikuję.
Stwierdziłem, że nieco skrócę swoją formułę recenzji numerów. Są teksty które czytam, np. wstępniak, ale nie mam za bardzo co odkrywczego napisać, bo to zazwyczaj streszczenie numeru. Newsy raczej też będę kumulował do jednego akapitu, bo news raczej stoi świeżą informacją, a nie warsztatem czy wartkim piórem piszącego. Hyde Parki to też raczej tak dla żartu recenzowałem, bo na poważnie to jak tu recenzować jak ktoś opisuje swój wycinek życia. Recenzje też ograniczę rozpisywanie się do gier które są mi bliskie albo mam ochotę coś napisać o samej recenzji, żebym nie musiał co chwilę przyznawać się do swojej małej wiedzy growej/gatunkowej. Zatem zostaje część recenzji i publicystyka. Ale jeszcze raz podkreślam, nie znaczy to, że innych tekstów nie czytam.
Kryzys ramowy/Dżujo - czytam takie teksty, bo trzeba być na bieżąco z sytuacją hardware, zwłaszcza w dzisiejszych czasach. Także chyba jestem nieco mądrzejszy. Nawet jeśli ogólne przemyślenia krążą już od dłuższego czasu, tak w tekście mamy sporo konkretów, cytowań itp.
Druk 3D/Konsolite - przyjemny artykuł, nie skupia się jakoś mocno na technikaliach samej technologii druku, tylko raczej na walorach użytkowych i w jakim kierunku podąża ułatwianie procesu dla początkujących. Ja raczej z tych, co zaniosą czteropak i koszt filamentu znajomemu ;). No i pojawił się Azi w PE i dorzucił parę groszy od siebie, co warto odnotować.
Hydepark - Ostasz - tak! Rainbow Road w MKW jest fantastyczne, aż mi oczy wyszły z orbit jak odkryłem tę trasę. Zax - niestety ucięło o jakim serialu mowa. Powoli wychodzą brudne fakty na temat Komoda, o czym donosi Mazzi. Czekamy na rozwój sytuacji. Ostatnio widziałem jak Adamus cieszy się graniem w Reanimal. Sprawdzam kto pisał recenzję: Komodo. Wszystko się potwierdza. O RE:R to już nawet nie ma co wspominać. Czyżby wrogie przejęcie sekcji recenzji? Oczywiście sam zainteresowany sprawy nie komentuje, tylko pisze o jakichś niszowych filmidłach. Konsolite - tajemniczo, mam nadzieję, że nie chodzi o jakiś mroczny rytuał w stylu Jona Nodtveidta z zespołu Dissection
Headshot
Anonim i Koso - dwa oblicza głupiego zachowania twórców w kontekście GOW i Highguard. Pewnie przypadkowa zbieżność, ale godna odnotowania. Wyłamuje się Konsolite, opisując project genie i nawet się jakoś nie zmartwiłem, że nie słyszałem wcześniej o tym narzędziu, a jakoś specjalnie pod kamieniem nie siedzę. Mam nadzieję że wiele więcej nie będę o tym słyszał za parę miesięcy.
RE R/Komodo - wszystko spoko, ale mam rozterkę. Z jednej strony niedosyt że tylko 2 strony, jak na cały hajp ostatnich tygodni to spodziewałem się 3-4 stron. Z drugiej strony recenzja bardzo skondensowana, bez zbędnego rozciągania. Mimo wszystko krakowskim targiem mogli dać te 3 strony dla gry numeru.
Reanimal / Komodo - demko ograne, a dodatkowo jestem w trakcie grania w LN2, czuję ten klimat i z pewnością samo demo, jak i recenzja zachęcają, aby przejść całość, ale na pewno poczekam na promkę, jak zagram w to za 3-4 lata to dla mnie dalej ok.
DQVII/Zax - próbowałem przejść demo na NS2 ale niestety kończyli się snem. Szkoda, ale chciałbym dać tej grze kiedyś szansę, bo wygląda ślicznie i ma Vibe fajnej dziecięcej przygody, przynajmniej z początku. Dobrze wyjaśnione w recenzji podejście twórców do poziomu trudności, aczkolwiek nie dowiedziałem się chyba niczego o fabule.
God of War SoS/Majk - rozbawiło mnie nieco "robi to w sposób bolesny do przewidzenia". Pewnie chodziło o przewidywalny do bólu" :) a recenzja utwierdziła mnie w przekonaniu, że grę należy olać, są lepsze w tym gatunku.
Mario tennis fever/Piechota - zamrnowany potencjał, szkoda. Podobne odczucia przeczytałem w CDA, forumek potwierdza, także dla mnie temat do olania.
The 9th channel - szlachetna idea przyznania nagrody z brązu, przeczytałem z prawdziwym zaciekawieniem.
Romeo od a dead man/SoQ - jakoś to wszystko takie bez ładu i składu... Ale bardziej gra niż recenzja. Dla mnie raczej ciekawostka do przeczytania niż realnie coś w co chciałbym zagrać.
Yakuza 3/Mazzi - dla mnie jedna z tych serii, o której człowiek od wielu lat słyszał, ale nigdy nie spróbował. Jak rozumiem nie jest to właściwe żeby zaczynać od tej części także jak kiedyś zwolni się okienko, to zainteresuję się pierwszą częścią.
Retrocenzja RDR/Graba - pamiętam jak ta gra wychodziła na Xboxa, następnie mija parę lat, wyszło Read Dead Redemption, a ja pamiętam lekki szok, że to był pierwowzór serii. Zagrać już w to nie zagram, ale otworzyła się we mnie jakaś nostalgiczna komórka i chwilowo się przeniosłem wspomnieniami 20 lat wstecz.
Cyfrowi szulerzy/Kochaniec - miło przypomnieć sobie, że istniało coś takiego jak kody do gry. Moje ulubione to te z pierwszego Need For Speed, zmieniające samochody na tyranozaura, albo drewniany kibel. Ciekawe ja była moja/nasza ostatnia gra/ostatni kod, kiedy zastosowaliśmy czitowanie. To jak z tym ostatnim w życiu wejściem do piaskownicy.
Propaganda w grach wideo/Buczyński - fajny tekst i nietypowa tematyka, natomiast jedno małe zastrzeżenie. Wstęp, wyjaśnienie pojęć, zajęło pierwsze dwie strony z czterech, potem szeroko omówiono jawną, realną propagandę światowych armii/organizacji w dosyć miernych tytułach, ale trochę po łebkach potraktowano fikcyjną propagandę, jako po prostu element w fabularnych grach. W zasadzie tylko w ostatnim akapicie padły nazwy Bioshock i Fallout, a według mnie tego jest zdecydowanie więcej i zasługiwałoby na dodatkową stronę. Dawno nie grałem, ale trochę kojarzę z gier z Abem, że tam były plakaty propagandowe przekonujące do jedzenia pysznych konserw z małych ludzików. Można by trochę bardziej pogrzebać w nietypowych (nie-wojennych) przykładach.
Portretowanie sztuki/Adamus - bardzo ambitny tekst, w zasadzie nie mam szczególnego komentarza. Może jeden - takie ujęcie o wiele bardziej pokazuje wartość gier (w porównaniu do innych form rozrywek), niż kolejny news, że amerykańscy naukowcy odkryli, że granie przez 3 godziny dziennie zwiększa IQ o 0,01 pkt w skali roku.
Vanilla ware/Kubica - nie miałem pojęcia kim jest Kamitani, praktycznie nie znam tych gier które wyprodukował, chyba nie moja bajka. Nie mniej lubię takie branżowe historyjki, także nie musiałem się jakoś mocno zmuszać do czytania.
Muzyczne potrząsanie/Dziatkiewicz - hmm kim jest Dziatkiewicz? A dobra, jest jakaś notka na końcu tekstu. Trochę nie rozumiem tego wywiadu, dziennikarz dopytuje o te flippery, a muzyk zdawkowo opowiada, pokazując że w zasadzie nie ma nic ciekawego do powiedzenia i przeskakuje zaraz na inne tematy. Jakby wywiad powstał tylko z uwagi na nazwę zespołu. Jeszcze rozumiem gdyby to był wywiad z jakimś twórcą pinballi albo z jakimś osiedlowym mistrzem. No na minus te 4 strony.
Dekompilacja Gier/Majk - artykuł z gatunku "o, tyle żyję i nie miałem o tym pojęcia". Robienie odwróconej inżynierii to gry wydaje mi się jakimś maksymalnie żmudnym zajęciem i nawet nie mogę sobie wyobrazić takich asów. Fajny artykuł i wrzuca nieco starego vajbu z dawnych PE, gdzie się bardziej otwarcie pisało o półlegalnych tematach, podobnie jak zeszłomiesięczny tekst o hardwarowej emulacji.
Super Pisario - ciekawy pomysł na felieton, trochę się bałem że będzie tylko o virtual boy, ale Michal ugryzł temat szerzej. Ja raczej z tych co się martwią o ogranie swojej kupki wstydu, a gdzie tam rozmyślać o niewydanych grach.
Fabularna Tawerna/Zax - nie znam za bardzo gier don't nod. Natomiast rozumiem myśl autora, żeby nie generalizować graczy. W pełni się z tym zgadzam, wystarczy zobaczyć tematy polityczne na tym forum. Pytanie skąd się bierze takie wrzucanie do graczy do jednego worka. Według mnie przyczyną jest to, że growe medium jest sporo młodsze niż filmowe, książkowe czy muzyczne. Dlatego aby mieć siłę przebicia, gracze trzymali się w kupie, niczym subkultury muzyczne.
DZT
Mielu - ciekawa polecajka książkowa, ale czytalbym chyba taką serię do emerytury. W obecnym trybie życia jestem w stanie przeczytać max 5-10 stron czegokolwiek wieczorem i zasypiam.
Marcellus - nie do końca wiem o czym czytałem i jaka jest tu myśl przewodnią. Chyba chodzi o to, że gracze nie gniewają się na bigtechy i na prawdziwych złoli na świecie, tylko na woke i wrzucanie czarnych aktorów tam gdzie według nich nie powinno ich być.
Story Mode/Adamus - ciekawy wątek o muzyce w grach. Jak się zastanowić to jest dużo racji w tym, że muzyka może być silniejszym nośnikiem emocji niż obraz. Pewnie wielu z nas do dzisiaj wspomina piękne utwory np. ze starych jrpgów i pamięta je bardziej niż konkretna scena w której je usłyszeli.
W moim przypadku muzyka jest na tyle ważna że... staram się nie słychać OSTów, zanim nie przejdę gry, bo jest to w pewnym sensie dla mnie spojler. Po prostu muzykę z finału jakiejś gry chcę usłyszeć w kontekście przechodzenia tego finału, a nie poza grą, np. na Spotify. Ot, lekkie skrzywienie.
Okiem Maniaka/Roger - mogę z lekką dumą przyznać, że załapałem się jeszcze na obecność na stadionie dziesięciolecia. Nie wiem czy to były jeszcze lata 90', czy już 00', ale pamiętam wycieczkę całą rodziną na praktycznie cały dzień na stadion. To było wydarzenie jechać z mniejszej miejscowości na tak wielkie targowisko. Nie mam pojęcia jaki był cel, pewnie po prostu kupić rzeczy których się jeszcze nie miało. Jedyne co zapamiętałem z zakupów to kostka Rubika, o którą się targował starszy brat, mówiąc sprzedawcy, że 20 m stąd sprzedają 5 zł taniej.
-
Edytowane przez Manor
Za mną pierwszy chapter Oswalda i co mogę powiedzieć, jestem oczarowany tą grą. Przepiękna oprawa A/V, świetny motyw ze zmianą pory dnia jednym przyciskiem, co wpływa też na modyfikację przygrywającego utworu (np. instrumental za dnia, cichy wokal w nocy). System walki zrozumiałem bardzo szybko, wszystko jest intuicyjne, nieprzekombinowane, przynajmniej na razie. Nawet losowe walki mi nie przeszkadzają, co kiedyś było dla mnie w zasadzie nie do zaakceptowania. Jakbym miał zrobić rachunek sumienia, to mój ostatni taki czysty jrpg to chyba Chrono Cross, także widać jakie mam braki.
Czuję przygodę na jakiś rok grania, pewnie w międzyczasie ogram dużo innych gier, ale tę fajnie mi się odpala nawet na 20 minut, zrobić jakiegoś szybkiego questa.
Bardzo się cieszę z zakupu, zapowiada się super przygoda.
A kawałek The Winterlands - Night z miejsca stał się moim ulubionym kawałkiem z gier i trafił na moją specjalną playlistę.
-
niedługo się obada, leci już do mnie preorderek, w dodatku nigdy w to jeszcze nie grałem.
-
Pytanie, mam ps5 amatorskie i Nintendo Switch 2. RE 7, 8, 9 dopiero przede mną. Na S2 ten generation pack do końca marca no to naprawdę dobra cena się wydaje (429 zł). Wiem, że pod względem jakości wizualnej lepiej by było ograć na ps5, ale też nie mam porownania, skoro jeszcze w żadną nie grałem. Brać wersję S2? to naprawdę tak dobrze się prezentuje, jak opowiadają niektórzy youtuberzy? Oczywiście dobrze jak na gry na S2.
-
- Ta odpowiedź cieszy się zainteresowaniem.
Nowe zakupy. Czaicie zagrać w to pierwszy raz? (Jedynie OT2 ograne demo)

-
-
Dla mnie recenzowanie nieco starszych gier do żaden minus, to idealna sytuacja, jest miejsce na nowe gry, ale też takie sprzed kilku miesięcy na które być może nie było miejsca albo żaden redaktor nie poświęcił dostatecznie dużo czasu danej grze.
Uświadomiłem sobie że CDA to pierwsze pismo które kupowałem, jeszcze przed Neo+ i PE, pamiętam doje.ba.ną recenzję Deus Ex i ocenę 10. Starszy brat kupował SS, gamblera i top secret, CDA trochę jako uzupełnienie na zmianę kupowaliśmy.
Żółty numer kupiłem, szczerze im gratuluję. Od zeszłego wydana podjąłem decyzję że będę ich kupował, bo zwyczajnie dobrze mi się czyta ich teksty, a szata graficzna jest piękna.
Padło wyżej coś o ich specjalu Switch, przeczytałem kilka artykułów i dla mnie jest super, idealnie się wstrzelili w moją fascynacje sprzętem, a dodatkowo to po prostu ślicznie wygląda.
Dodatkowo dostałem niedawno wszystkie tomy ich encyklopedii gier i również jestem mega zadowolony jakością wydania i treściami.
Wychodzi na, to że na starość stałem się fanem CDA.
-
-
PlayStation Extreme #1 (1994-1996)
w Opinie, komentarze - forum, magazyn
Opublikowano
Piękna ta limitka. Oj zarobicie na mnie tym razem