O okładce już pisałem że super, docenię jednak ponownie, fajnie jakby przynajmniej raz w roku pojawiały się takie rysowane koncepty. Aczkolwiek muszę przyznać że okładka CD Action zrobiła na mnie jeszcze większe wrażenie, ta grafika z SHF jest Po prostu piękna. Kalendarz zamocowany na ścianie, nie robiłem tego od kilku lat, także w końcu godne miejsce. Przechodząc do tekstów: Wstępniak/Roger - gratulacje 340 numeru i kolejnego roku na powierzchnii. Oczywiście i bez wstępniaka było wiadomo, że numer jest tłusty, ale w skrócie wiem już w szczegółach czego się spodziewać. Co nowego - jest wzmianka o TGA (niejedyna w całym numerze), jest info o obu Tomb Raiderach, ja też się cieszę i podzielam entuzjazm Adama! Ogólnie widać że obrodziło newsami pod koniec roku. Ohayo Nippon/Mazzi - 4 newsy z świata Japonii i każdy ciekawy i dla mnie faktycznie newsy, bo o żadnym nie wiedziałem. Także strona nr 10 szybko przeczytana. Dobre, bo polskie/Kroolik - całkiem fajne podsumowanie roku plus zapowiedzi nowości polskich, aczkolwiek trochę się zastanawiam, gdzie jest granica, że gra jest polska albo niepolska, wystarczy sama siedziba developera? Przy okazji uświadomiłem sobie że można słuchać audycji radiowej na Spotify także już dodane do obserwowania i przesłuchałem już kilkanaście audycji, całkiem spoko. Chcę więcej/ materiał partnera - wow super pomysł na materiał partnerski. Przeżyłem lekki szok widząc reklamę filmu na drugiej stronie okaldki, a następnie wywiad z nie kto inny a masheterem. Nie raz zastanawiałem się gdzie on się podział, dlaczego już go nie ma w PE. Widzę, bardzo ambitnie sobie radzi, gratulacje. No i chyba srogo schudł patrząc na zdjęcie. W każdym razie chętnie wesprę ziomka z PE i jeśli będę miał możliwość to wybiorę się do kina. Super meat boy 3D - coś tam słyszałem, ale tak naprawdę nie znałem za bardzo tej marki. Aż odpaliłem zwiastun i wygląda bardzo cool, taka hardkorowa platformówka, oprawa bardzo ładna. Zdecydowanie się zainteresowałrm, mam nadzieję, że są plany na switcha 2. Podsumowanie 2025 - jak co roku najważniejszy punkt numeru, zwyczajnie mnie obchodzi co myślą zgredzi i jak wyglądała ich topka ostatniego roku. Jednocześnie nie mnie oceniać subiektywne werdykty. Ciekawe że zewsząd słyszę, że wyścigi sonica lepsze niż Mario, a mimo to niżej w rankingu. Pewnie chodzi o popularność, więcej osób grało w Mario niż sonica. Cieszy mnie wysoka pozycja Bananzy, należało się, bo to według mnie kamień milowy w gatunku. Co do gry roku - no cóż, wydaje się że bezpieczny werdykt, ale sam jeszcze nie grałem, a na pewno nadrobię. 2025 w kalejdoskopie/Roger - konkretne podsumowanie najważniejszych wydarzeń oraz wypunktowanie trendów. Może nieco bezpieczne prognozy, trzeba było dać się ponieść wyobraźni ;). Hydepark - zapowiedź albumu RE u Adama, fajnie. Trochę życzeń, wam też chłopaki. Perez trochę ponarzekał na nadmiar roboty, nie dziwię się, mi by się nie chciało. Roger wziął w obronę TGA i ja popieram, nie rozumiem dlaczego gracze wybrzydzają, że ktoś chciał potraktować ich hobby poważnie i zrobić show na miarę nagród filmowych/muzycznych. Headshot Anonim - o TGA, widać że ważny temat skoro znowu się pojawia. Autor w zasadzie wyjaśnił na czym polega formuła i skąd się bierze. Także nie wiem czy autor krytykuje Geoffa, czy też go usprawiedliwia. Konsolite - spójrz proszę na własne podwórko. Które miejsce zajęło w waszym rankingu Mario Kart, a które Sonic Racing? I można by zadać pytanie: to kto wam w PE posmarował i ile? ;) To właśnie pokazuje że ciężko oceniać takie rankingi, często im nie po drodze z naszymi odczuciami. Nie rozumiem też fragmentu o Death Stranding 2, przereklamowana gierka i aż czwarte miejsce w twoim rankingu? Chyba że teksty powstawały w różnym czasie i zmieniłeś nieco zdanie, ale nie wiem w którą stronę. Koso - ja jestem zadziwiony, że sam nie mam parcia na tę grę, a przecież kocham trzeciego Wieśka i na pewno bym się świetnie bawił w Czechach. Nie wiem, może to potrzeba odpoczynku od open worldów (piszę to grając w zelde botw i bawię się fenomenalnie). Albo że to druga część, a ja nie grałem w jedynkę, ale nie chce mi się na siłę grać w jedynkę jak chcę w dwójkę. Ale w Wieśka też grałem tylko w trójkę, więc i ten argument jest inwalidą. No cóż, pozostaje mi trzymać kciuki za udane wejście w Skyrima, ja przerwałem grę jakieś 10 lat temu, wróciłem rok temu i grałem jak szalony, praktycznie 4 miesiące tylko w jedną grę. Trudno wytłumaczalna miłość. Inazuma eleven/Roger - zaintrygowało mnie, że to gra numeru, no i Rogera zawsze przeczytam. No ale kurcze nie, ja nawet nie mogłem zdzierżyć trybu fabularnego kariery w fifach, a co dopiero w tej grze. Samurai academy/Aysnel - przeczytane, no raczej nie skorzystam, zwłaszcza że nie oglądałem animacji. Bubble Bobble/Piechota - no cóż, warto było przeczytać dla ostatniego akapitu :) Skate Story/SoQ - o grze słyszałem już wcześniej w podcascie niezatapialni. Ciekawy koncept, dobrze wiedzieć że jest dosyć krótka, poczeka się na jakąś promkę. Marvel cosmic invasion/Konsolite - o, trochę odmiana dla mnie do czytania, trochę mam wrażenie że ostatnio recenzje są zdominowane przez action/adventure/rogue/metroid/RPG, także dobrze dowiedzieć się że wyszła bardzo dobra chodzona bijatyka. Do wishlisty dodane, aczkolwiek muszę wybadać czy byliby jacyś znajomi chętnie do wspólnego grania. Elden Ring/Mielu - zdecydowałem że raczej daruję sobie tego nowego eldena i tym bardziej dodatek do niego. Jestem raczej singlowym graczem i średnio mi się spodobał ten nowy koncept. Może spróbuję w Duskblood na S2, bo jednak bloodbornowy klimat robi swoje. Także trochę nie grzeje mnie ten dodatek, czekam na zapowiedź remake Bloodborna :( The Berlin apartment - przede wszystkich witamy Ranafe na pokładzie! Fajnie że PE daje szansę nowym osobom, kobietom (tak, to też warto podkreślić, patrząc na redakcyjną stopkę), a Joanna jest mi znana z podcastu Bez Dyskusji, także z marszu łapie kredyt zaufania. Co do gry, zachęciła mnie autorka tekstu jak najbardziej, ale nie za taką cenę. Jak będzie jakaś promka i cena np. 50 to wtedy mogę tyle dać za visual novel z elementami gry. Podobny case dla mnie jak Iwakura Aria, które też chce kiedyś ograć po zapoznaniu się z demem. Klasycznie szkoda że Berlina nie ma na switcha, idealna dla mnie platforma do "grania" w tego typu "gry". Terminator 2D no fate/Butcher - dobrze że wypunktowano największy minus, czyli czas gry. Znany już to fakt, no ale rzutuje to na odbiór całości i końcową ocenę. Byłem podjarany zapowiedzią, linkowalem zwiastun znajomym, a teraz już wiem, że w życiu nie kupię tej gry w takiej cenie. Skandal. A ta opcja gry na normalu z tylko 4 kontynuacjami to dla mnie brzmi jak najgorszy rodzaj balansu poziomu gry normal. Wolałbym żeby było trudniej, ale masz nieskończoną ilość kontynuacji. Nienawidzę takiego wymuszania przechodzenia gry od początku, to relikt przeszłości i niech w przeszłości pozostanie (wyjątkiem są tryby turbo hard dla hardkorów). Forestrike/Soq - przyznaję że bardzo ciekawy pomysł na grę z tym planowaniem akcji, ale chyba nie miałbym cierpliwości do takiej gry. Ale entuzjazm autora i nutka nostalgi sprawił że recenzję się przyjemnie przeczytało :). Octopath traveler 0/Mazzi - zaciekawiła mnie ta gra, na tyle że ściągnąłem demo i mam planach sprawdzić. Zrozumiałem że jest mniej udana niż 1 i 2 i że one są bardziej reprezentatywne. 2 strony uważam za całkiem obszerną ilość na taką grę. The last case of john Morley/Adamus - zdecydowanie poczułem się zachęcony z uwagi na setting i klimat. Gra dodana do whislisty, cena nie odstrasza, ale może jeszcze trochę poczekam, bo jednak mówimy o 3 h gry. Motyw z tłumaczeniem "tak" przezabawny. PS: wstęp i zakończenie recenzji super, ale coś czuję że Kacpra nosiło od dawna, żeby napisać coś w stylu noir i jak się nadażyła okazja, to wykorzystał na grubo ;) Retrocenzja Hercules/Kochaniec - oo super że ta gra pojawiła się w kąciku. Moje najstarsze skojarzenia z graniem na PC z windowsem to właśnie Alladyn i Hercules (jeszcze był wcześniej Prince of Persia u kuzynki na Optimusie z systemem MS DOS!). Byłem dosłownie uzależniony od tej gry, machałem mieczem niejako na pamięć, pamiętam te ptaszyska z pierwszego poziomu i lecące z nich pióra, pamiętam świetne starcia z bossami. Grałem tak szybko, że może dzisiaj byłbym speedrunnerem. I zawsze dochodziłem do ataku cyklopa na Ateny, poziom ucieczkowy do przodu w 3D i... zawsze tam kończyłem, gry nigdy nie przeszedłem, game over i granie od początku. Dzięki za opisanie tego problemu z hitboxami i niewidzialnymi krawędziami. Możliwe że problem w głowie tylko by narastał i niedługo wydałbym kupę siana u psychoterapeuty, który by mi pomógł zmierzyć się z urazami z dzieciństwa. Na szczęście już wiem, że to nie ja byłem przegrywem, tylko gra oszukiwała. Mogę w końcu odpuścić i rozpocząć nowe życie. Zapłaczę w najbliższą noc ten ostatni raz. Dzięki. Pikselowa wiekuistość/Kochaniec - słaby timing z tekstem, byłby idealny na święto zmarłych. Początek trochę taki sobie, no jakoś nie porwało mnie za bardzo, temat niby ciekawy, ale jakoś tak dużo nie zapamiętałem. Tekst rozkręca się przy omawianiu permadeath, to mnie zaciekawiło. Dalej o śmierci śmierci, też ciekawe zagadnienie. Po przeczytaniu całości, czy nie brakuje tutaj czegoś o roguelikach/liteach? Chyba że coś niedokładnie przeczytałem. Albo ten temat już był za często wałkowany w innych felietonach. Stranger things/Ostasz - a tutaj dobry timing, jestem w trakcie sezonu, nawet jestem lekko zaskoczony że jest tak dobry. Przyjemny tekst, bezspojlerowy, wymienione zostały inspiracje i nawiązania. Mam jedno przemyślenie co do podobieństwa do jednej szczególnej gry, ale to poczekam z tym aż obejrzę całość. Androidy/Zabłocki - wow, ogromna pigułka aktualnej wiedzy o robotach humanoidalnych, mam wrażenie że temat nieco przycichł medialnie w ostatnich latach, na rzecz AI, ale teraz dzięki tej AI może wejść na wyższy poziom. Nie zabrakło nieco mięska, czyli anatomia i budowa robota, wykorzystywane technologie i systemy. Jeden z lepszych tekstów w tym numerze. No i ogromny plus - nie wciśnięto na koniec akapitu w stylu "no a jak to się ma do gier video" i sruuu litania gier gdzie występują androidy. Szanuję. O co chodzi jakby SHf/Komodo - omijam tekst szerokim łukiem, wrócę do niego jak w końcu zagram. Gra w wojnę/SOQ - lekkie zaskoczenie, że jesteśmy już na takim etapie wojny, że wprowadza się systemy punktowe i "sklep" za udane postępy. Trochę straszne rzeczy, ale Ukraina musi szukać skutecznych metod na przetrwanie, także je.b.aç Putina i oby takie "granie" służyło Ukrainie. Poetyka siermięgi/Adamus - opis ciekawego zjawiska w grach, kojarzę tego typu gry, ale nie miałem jakoś okazji w nie zagrać. "Ciekawa ciekawostka", aczkolwiek po czwartej stronie trochę się zdziwiłem, że jest jeszcze piąta w tym temacie. Terminator/Graba - duży plus za to, że Graba od razu stawia sprawę jasno: to będzie tekst o grach. Bez pół strony o historii powstawania filmu, biografii Camerona itp. A w dalszej części samo gęste, multum wiedzy o najważniejszych granizacjach, wszystko przejrzyście i zrozumiale. Brawo. Crisis Core/Kubica - omijam, bardzo lubię tekesty streszczające klasyczne jrpgi, ale czytam tylko te, do których już raczej nie sięgnę. Do CC nie sięgnę, ale za to chcę kiedyś zagrać w remaki FFVII, to seria którą ominąłem w czasach PSX (po zagraniu w Chrono Cross (gra życia) nie mogłem zaakceptować bezsensownych losowych walk)). EA Sports Big/Dżujo - dzięki za przypomnienie o tym studiu, wymazałem już z głowy ich istnienie. Pamiętam szajbę na SSX, ale tylko mogłem o tym czytać, bo nie posiadałem PS2. Moje główne wspomnienie to soundtrack do SSX3, chyba nawet wypaliłem sobie mptrojki na CD audio, żeby słuchać na wieży. Def Jam, o matko, katowałem to z kumplem na początku liceum, na Xboxie. To chyba była druga część. Mega zajawka, zwłaszcza że mieliśmy wtedy wkręte na gangsta rap itp. No i był chyba Flevor Flav ze swoim ogromnym zegarkiem na klacie. Także zaskoczenie, że dwójka nie była od BIG. Myszaq lubi - Norymberga jak najbardziej kupuję polecajkę inna pewno obejrzę. Keeper: zapisałem sobie ten jak i poprzednie filmy twórcy. Ona jedzie z przodu też zapisane, rozbawiły mnie te mcClusky i mcLusky. Burmistrza Kingstown nie zapisuje, bo listę zaległości serialowych to ja mam już na 100 lat. Region filmowy -hmm kim jest Marta? Nie ma problemu że nowe osoby recenzują, ale tak bez przedstawienia? Dopiero po rodzajniku w recenzji Wicked zauważyłem, że coś tu nie gra. Heweliusz - no jakoś nie chce mi się tego oglądać, a po recenzji się tylko w tym utwierdziłem. Jay Kelly lekkie zainteresowanie jest. Sny o pociągach - a to na pewno obejrzę, pomimo dosyć niskiej oceny. BAKA/Konsolite - o i to jest polecajka która naprawdę mnie zainteresowała i nawet mam w planach wieczorem sobie zobaczyć. Takie antologie też są łatwiejsze do wejścia, niż w całe seriale z kilkoma sezonami. Także obczaję. Super Pisario - świąteczno - nostalgiczny tekst, kiedy jak nie w grudniu/styczniu takie wspominki. Fajna historia, ja za dzieciaka niestety za bardzo nie dostawałem rzeczy związanych z grami video (brak zorientowania się w temacie rodziców, no i za drogie to wszystko było), ale już w dorosłym życiu się to zmieniło, żona na szczęście wie co mi potrzeba i nawet raz podpowiedziała teściowej że przydałby mi się stojak ładujący do padów od PS5! A w ostatnie święta dostałem min. Pro controllers 2 i zestaw gadżetów Nintendo prosto z Japonii. No żyć nie umierać. Fabularna tawerna/Zax - ciekawy artykuł podsumowujący obecny stan z cenami RAMu. Co do ostatniego fragmentu o fizycznych ograniczeniach. Jestem tego świadom, aczkolwiek już dawno o tym nie myślałem, że dochodzimy do granic możliwości krzemu, a alternatywnych rozwiązań o takich możliwościach i kosztach produkcji na horyzoncie nie widać, wszelkie wynalazki typu grafen, nanorurki węglowe itp. trafiły do mniejszych nisz, z których już pewnie nie wyjdą, a sto innych wynalazków zostanie pewnie na zawsze w laboratorium. I tym sposobem może faktycznie jesteśmy skazani na AI jako motor napędowy. Savepoint/Walkiewicz - w sumie nie wiedziałem że wychodzi nowy film na podstawie RE, średnio mnie to, natomiast nową Larę filmową na pewno zobaczę (ale że Sansa...) DZT Mielu - plusik za wspomnienie o Shang Tsungu. Wątek o shenmue to akurat nie moja bajka, natomiast najciekawsze zagadnienie to ten nieistniejący raport o polskich twórcach gier. Faktycznie to by było ciekawe, może trzeba podrzucić temat jakiejś placówce badawczej, uczelni socjologii itp. Marcellus - o, ciekawy wpis, typowe zagadnienie korporacji, kiedy utopić projekt który przynosi straty, aby straty przestały rosnąć. Wątek skierowany do grania to według mnie dobry temat na dłuższy felieton, wielu z nas tego doświadcza, czego przykładem temat na forum "właśnie porzuciłem", a ile gier jednak nie porzuciliśmy... Story Mode/Adamus - ciekawy pomysł na tekst, trochę szpila wbita w nas wszystkich. Jedyne co mi trochę zgrzyta to ta rozkmina o odchodzeniu od modelu arcade do levelowania, tabelek itp. Jakoś mi tu mocno brakuje gier... RPG. Wywód jakby celowo pomija istnienie najbardziej oczywistego przykładu. Nie rozumiem dlaczego. Graczpospolita/Mazzi - czyli ta luźniejsza strona magazynu, z przymrużonym okiem. O rybce ciekawe, o waginach w MP4 - uśmiechnąłem się lekko niczym Kevin w The Office. Biurobw skyrimie takie o, bike race ciekawe z uwagi na twórcę. OGDG/Mazzi - dzięki za prognozę pogody, dużo już tych przewidywań roku 2026 się naczytałem i nasłuchałem, ale tutaj fajna forma i całkiem zwięźle. I też przeraża mnie premiera GTAVI, jak prawie nigdy nie robię, tak teraz na bank chcę day1, tak internet będzie wtedy nieznośny. Głos ludu - Jezu dobra, zagram w te clair obscur w tym roku, że też jeszcze czytelnicy muszą mnie dodatkowo stresować za mój backlog. No ale poza tym to spoko recenzja, ale już mi trochę bokiem wychodzi jak słyszę o tej grze :P. Fajnie być wspomnianym w PE! Nawet nie wiedziałem że to takie proste, kiedyś to było poza sferą wyobrażenia. Fajna zabawa coś tam napisać o bieżącym numerze i znaleźć się w towarzystwie Kmiota, Pixa i oFiego. Także życzę sobie i pozostałym dalszej chęci i zapału do pisania opinii. Listy/Hiv - listy listami, ale co to za wykres sprzedaży na stronie 113? :D Okiem Maniaka/Roger - nostalgiczny felieton, oj nostalgiczny. Fajnie się chłopaki w tym miesiącu podzielili, Michał Pisarski powspominał święta, Roger sylwestry. Ale muszę przyznać że nerdoza wjechała grubo. Aż tak to u mnie nie było, od jakiejś połowy gimnazjum to jednak chodziło raczej o alkohol i kombinowanie jak się wbić na jakąś domówkę w stylu amerykańskich filmów. Liceum to już domówki w sprawdzonym gronie z nieśmiertelną sałatką gyros, wódeczką i tańcami do wschodu słońca. Studia to akademik, także nawet nie pamiętam czy Sylwester różnił się jakoś od dnia powszedniego, tam nie było podziału na weekend i dzień roboczy. Ale cieszę się że autor spędzał Sylwka tak jak lubił. Ja w tym roku na wyjazdowego Sylwka wziąłem ze sobą switcha 2, nawet nieśmiało proponowałem Mario kart, no ale akurat mało growe towarzystwo było 🙁 Podsumowując tekst Pisariona i Rogera - cóż, dziś ja jestem dzia... ojcem, syn póki co ma etap wrzucania klocków to docka od switcha, ale życzę sobie i wszystkim, żeby te szkraby chętnie grały ze starym na konsoli i podtrzymywały zapalony ten znicz pasji.