Treść opublikowana przez Mejm
-
The Last of Us - HBO
Pomyliles z Mortal Kombat.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Dzieki grzybek. Widzisz, to sie swietnie sklada bo ten artykul o Leryxie to byl rozlozony na 2 albo 3 numery Ludzie czasami pisza po prostu dlatego, ze chca by ich tekst ukazal sie w pismie. Bo to ich marzenie, bo pismo z dziecinstwa itd. I mogliby to zrobic nawet za free, wiec wtedy wierszowka jest tylko milym bonusem.
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
No ja bym nie byl taki pewien. Ogladam podcast o gierkach gdzie jeden z prowadzacych pisywal do Pixela ale przestal. Nie robil zadnej dramy na kanale, ale w jednym z filmikow rzucil cos na ksztalt "no ten Lapusz i wierszowki". Cytat totalnie z pamieci i parafrazowany, ale widac bylo, ze wspolpraca nie wygladala za idealnie. Zreszta chyba nie zapomnieliscie co niedawno dzialo sie w temacie patronite, drukarni czy organizacji pe party. A co do reszty, to przeciez nie pierwszy smrod w tej branzy. Od odejscia Martineza i Pegaza z Bajtka i zalozenia Top Secret, zeby potem zalozyc Secret Service a nastepnie sie poklocic i rozejsc. Wydawanie tego ostatniego jako NewSService. Gulash zamykajacy Neo+ jednego dnia z prenumeratorami na lodzie. Shiva jadacy Butchera o kradziez tekstow. Czy niedawno wspomniany wyzej Lapusz i reaktywacja SS ze zbiorki jedynie na dwa numery, zeby zamienic sie w Pixela. Troche tego bylo. Tylko, ze cdaction zawsze pozowalo na bialego rycerza tego podworka a ostatnio dodatkowo na ciemiezonego przez paskudnego niemca. No coz, i ten mit upadl. Ironicznie teraz brzmi tekst MacSzmuglera o pracy nad Clashem w Leryx Longsoft, gdzie to tez przezciez byly kwasy z szefostwem i robienie na gebe (az bym sobie przypomnial ale grzybiarz nie chce zejsc do piewki).
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Wyborny tekst (lekko sie czyta, polecam) do herbaty. A jeszcze widze ze dorzuciles wykopa. Dzieki.
- Tekken 8
-
Konsolowa Tęcza
Sony Polska walczy z upowszechnianiem marki plejstejszyn. 1997r. koloryzowane.
-
Konsolowa Tęcza
Ale to na swiecie bo w polsce nadal 8bitowce mocno.
-
własnie ukonczyłem...
Ja tez lubie czytac te twoje propagandowe pasywno agresywne teksty o tym, ze ktos ocenil jakakolwiek odslone LEGENDARNEJ serii Halo ponizej 8/10 TYLKO DLATEGO, ze gral 20 lat pozniej. A H1 kasztan w ch.uj. Jak dla kogos to byla pierwsza gra zycia albo pierwszy fps na konsoli to moge zrozumiec. Dla kogos kto mial pc no to musial byc koszmar. Nie bez przyczyny demko na pc to byla wlasnie ta LEGENDARNA misja na plazy z mozliwoscia pobawienia sie jeepem. K1 nie byl idealem, ale przynajmniej nie wywolywal dysonansu poznawczego, ze ludzie w 26 wieku, po opanowaniu podrozy miedzygiwezdnych zostali prawie zdominowani przez rozowe krasnale. Jakos zazarlo wiec dwojka wiele poprawila, ale nie moge myslec o jedynce inaczej niz eksprymencie i skoku w bok, ktorego sukces musial zaskoczyc kazdego w Bungie. Bo pewnie juz nikt nie pamieta, ze przed Halo wydali swietne Myth 1 i 2 a i samo H1 na poczatku mialo byc RTSem.
-
własnie ukonczyłem...
Halo 4 - ostatnia odslona serii na x360 i tym samym rowniez ostatnia zapewne gra jaka uruchomilem na tym xboxie, a takze debiut 343 Industries przejmujacego schede po Bungie. Dotarlo to do mnie dopiero za ktoryms razem jak zobaczylem te liczbe na ekranie ladowania. W sumie nazwa dosyc ironiczna biorac pod uwage jaki lore miala jednostka 343. Wydaje mi sie jednak, ze w H4 nic nie dawalo jeszcze sygnalow przyszlej "zdrady". Bo to w sumie po raz kolejny to samo a nawet chyba bardziej odchudzone. Nie ma podwojnej broni, sekcje z pojazdami sa krotsze (i bogu dzieki bo ich fizyka to jest ciagle go.wno), czolg nie ma dzialka maszynowego (moge sie mylic i zawsze nie mial) a covenanci sa skroceni o Brute'y. Ale w zamian jest kilka "nowosci" jak ucieczka na skuterku obcych przez walace sie glazy (fizyka dramat, juz pisalem) a jedna z map polega na podrozy wielka forteca na kolach (tyle ze zje.bane jest AI naszych jednostek wspomagajacych). Doszli tez w koncu (po 5 odslonach xD) nowi przeciwnicy bo ilez mozna strzelac do tych zarzyganych krasnali (niestety tez sa). Ale jak wczesniej pisalem, niby cos na plus, ale nie do konca. Bo mamy z nowych dwa rodzaje "psow" i jednego ludzika, ktory moze wypuscic drona a dron postawi np wiezyczke. I tyle. Psy male maja cos na ksztalt pistoletow (troche beka, ze strzelaja paszcza a zostawiaja pistolet), psy duze karabin maszynowy a ludziki np strzelbe czy karabin wyborowy. Takie troche lustrzane odbicie covenantow wraz z lustrzanym dobiciem broni ludzi. No lepsze to niz nic. Fabularnie jest powiedzmy ze ok, tym razem wiekszy nacisk polozny jest na relacje MC z Cortana. Laska hakuje pradawne instalacje jakiegos protogatunku, glowny zly wyglada jak wampir ze swiata Soul Reaver, MC ciagle powtarza tylko ze damy rade, Covenanci niby zostali rozbici w czesci 3 ale doszyto ich i tak, wiec sprawiaja wrazenie no... doszytych od czapy. Ale to nawet dobrze bo kto by zniosl strzelanie do trzech tych samych jednostek przez cala gre (he he heeee). Takze po kilku cutscenach wylaczasz juz myslenie jak szury telewizor i lecisz dalej na autopilocie. Jako "weteran" tej serii czulem dobrze pismo nosem i nie dalem sie nabrac na poziom trudnosci, ktory od razu ustawilem na easy. Wpier.dalanie calego magazynka zeby zbic typowi tarcze a potem modlenie sie o szybkie przeladowanie i ubicie go zanim ta sie zregeneruje to nie jest dla mnie fun z gunplayu. I tak potrzebowalem praktycznie caly zeby ubijac tych nowych ludzikow, ale przynajmniej pieski ladnie wybuchaly od jednego strzalu w glowe. Sama kampania jest dosc krotka ale urozmaicona lokacjami. Troche statkow ludzi, troche dzungli, troche pustyni, troche futurystycznych korytarzykow obcych. W zadnym momencie nie czuje sie powtarzalnosci i nie ma modlenia zeby to sie juz wreszcie skonczylo. Ot przyjemny szuterek na 6-7h (na wyzszych pewnie bedziecie je.bac sie dluzej no bo gabki). 7-/10. Podsumowujac serie to dla mnie H:R > H:ODST > H2 > H4 > H3 > H1. Pomijajac oczywiscie fakt, ze marka miala niezmiernie olbrzymiego fuksa, ze ukazala sie pierwotnie na xboxie a nie na pc. Gdyby bylo odwrotnie to by bylo jak z Kingiem "Lecz nikt o nim już nie mówi. Nikt o nim nie pamięta.". Acz przynac musze, ze po latach to lore jest nawet niezle i jest w nim pare fajnych patentow i ciekawych pomyslow. Tylko te krasnale... To jeszcze na koniec pare slow o samym x360. No troche kasztan ta konsola. Graficzkowo lepiej od ps3 ale ten xmb z jakimis ludzikami, co zakladka wgniatajacy nam w oczy "zalogowales sie do live, do gold, a zalogowales sie? nie, to zaloguj sie", o boze. Granie tylko online, ciagle musialem sie logowac na ten je.bany profil livea. Zalozenie konta przez jakies www ku.rwa. Nieintuicyjne menusy. Pad na baterie. Dramatu nie ma ale komfort uzytkowania na plejstejszon lepszy.
-
Konsolowa Tęcza
O, jest i tworca.
- Chipsy
-
Konsolowa Tęcza
Oezu znowu ta zdauniona teoria ze polska to kraj plejstejszyn bo piraty. To wcale nie dlatego, ze skosni ladowali od poczatku tutaj kapital. Wcale nie dlatego, ze nintendo mialo wywalone nawet jeszcze w czasach wii a dystrybutorem na polski rynek byla jakas firma z czech. Wcale nie dlatego, ze dla microsoftu polska to byl kraj trzeciego swiata gdzie x360 i live nie byly oficjalnie wspierane i dziwnym zbiegiem okolicznosci wiekszosc graczy z naszego kraju to byly dzieci brytyjskich ambasadorow. Wcale nie dlatego, ze ludzie chcieli grac w gry z psx z powodu ich jakosci, bo przeciez wiadomo, ze skoro cos jest za prawie darmo (jak abonament he he) to sie gra i tak, nawet jak najwieksze go.wno. Ehh gdyby nie to wstretne piractwo to z pewnoscia inni starali by sie bardziej.
- Growe Szambo
-
Konsolowa Tęcza
Ten news powinien w szambie wyladowac a nie w teczy.
-
Zakupy growe!
Keine Grenzen!!1
-
NBA
No i gangsta jezdziec bez glowy wyjasniony.
-
Resident Evil 4 Remake
A te suplexy jak z 6ki byly w 4ce? W sumie capcom zapowiedzial tez Zangiefa.
-
Suicide Squad: Kill The Justice League - Rocksteady Studios
Karzel, czarna i chinczyk jako postacie suportujace
-
Suicide Squad: Kill The Justice League - Rocksteady Studios
Ale sie Rocksteady sku.rwilo, o jezu az ciezko patrzec (i sluchac).
-
Konsolowa Tęcza
Zmergowal sie w Czerwony Balon i chcial jednoczesnie zarzadzic czasem i finansami. Nie podolal.
-
Atomic Heart
MS sie nie pier.dolil i dal gierke do GP wiec putin juz swoje zarobil a wy sie tasujecie czy grac czy nie. Tak jak europe je.balo czy pieniadze z HP pojda do Rowling, ktora rzekomo wspiera antytransowe organizacje, tak ameryke je.bie czy kasa pojdzie na wojne przeciw ukrainie. I tak samo was by je.balo czy brac kolejnego Silent Hilla w momencie kiedy japonia znow by probowala wytrzebic chinczykow. Moge uszanowac, ze ktos z ideologicznych wzgledow gierki nie kupi, a nawet w nia nie zagra, ale nie oszukujmy sie, nie zbawi tym nikogo i nie zmieni losow wojny. Ktos tutaj nie kupi Diablo 4 bo w Blizzardzie typy warczaly na przechodzace laski? No wlasnie.
-
własnie ukonczyłem...
To nie byly wszystkie czesci, tylko dwie ostatnie z generacji 7. Dwojke gralem dobrych pare miesiecy temu dla odswiezenia. Nie bardzo rozumiem pytanie. Nie gralem dla odhaczenia w cv gracza, bylem ciekawy co sie w kolejnych odslonach (czyli 3 i 4, bo dwojke ukonczylem jakos po premierze) zmienilo. No nie zmienilo sie praktycznie nic. Nawet assasyny maja wiecej urozmaicen (mniejsza czy dobrych czy nie) niz Gearsy. Liczylem ze 3 chociaz fabularnie pociagnie, ale nie. Takze chyba najlepiej wspominam jedynke wraz z dodatkiem na pc.
-
Atomic Heart
Komunistyczne lewaki bojkotuja zachodnia gre, a zachodni gracze bojkotuja komunistyczna gre. Idealna harmonia.
-
własnie ukonczyłem...
Gears of War: Judgment - czyli jak w zabawe singleplayerowa wplesc tryby multi. Zasadniczo to girsy jak poprzedniczki, z ta roznica, ze teraz kill roomy sa odseparowane od siebie "misjami". Przechodzimy sekcje, wlacza sie podsumowanie, cutscenka i lecimy dalej. Pewna wariancja jest mozliwosc zmodyfikowania sobie rozgrywki na jej trudniejsza wersje. Wystarczy zbadac swiecaca czache z loga girsow i zdecydowac sie czy w kill roomie pojawi sie wiecej przeciwnikow, ogranczenie widocznosci, ograniczenie co do broni, mniejsza ilosc amunicji itd. Korzyscia z takiego wariantu jest gwarancja zdobycia wszystkich trzech gwiazdek za "misje". Te pewnie przekladaja sie na jakies pier.doly i lewel (bo leweleuje sie w singlu, co chyba przeniosi sie potem do muliti) wiec mozna olac, ale zdobycie 40 odblokuje DLC opowiadajace o losach Birda i Cole'a w miedzyczasie kampanii girsow trzecich. Tak wiec przedzieramy sie przez rozne kombinacje wrogow najczesciej prac na przod, ale od czasu do czasu mamy tez obrone jakiejs lokacji albo hakujacego bota. Rozstawiamy wiec wiezyczki czy miny miedzy, maks trzema, falami wrogow. Jak pisalem, mechaniki z multi. Ale gralem w girsy 4 i tam bylo to samo w kampanii takze musieli to rozwijac w kolejnej czesci. Fabularnie jest slabo. Znow jest jakis duzy, zly Locust i trzeba go kilim. Jednak to co sie dzieje zupelnie nie ma sensu. Nie ma sensu tytulowy Sad w srodku wojny, gdzie mimo wdarcia sie Locustow na sale, nadal jest on kontynuowany. Nie ma sensu, ze super tajny, efektywny, ogromny pocisk trafiajacy w glownego zlego nie zabija go, bo przeciez do kogos trzeba jeszcze na koncu postrzelac. Tyle dobrze, ze ta narracja wyglada troche inaczej bo polowa gry to de facto restrospekcje, no ale wiec w tym makretingu niz czegos co by nas zaskakiwalo. Kurde tutaj nawet menusy i miniaturka kampanii wygladaja identycznie jak w GoW3. Na plus trzeba jednak zaliczyc, ze w koncu ktos pomyslal i dal zmiane broni pod prawy przycisk a nie krzyzaka, tym samym niwelujac koniecznosc oderwania kciuka z galki sterowania postacia. Poza tym strzelanko po staremu. Ale zmeczenie materialu juz bardzo wyrazne. 7-/10.
- Growe Szambo