Treść opublikowana przez aux
-
Sezon 4 (możliwe spoilery)
Odcinek drugi wymiata w całej rozciągłości! Podwodny początek, teksty Sawyera (Yoda, pułkownik Kurtz), nowe zagadki, nowi bohaterowie, zakończenie. Od końcówki trzeciego sezonu Lost trzyma wysoki poziom. I oby tak zostało.
-
Nowe filmy - co polecacie??
Michael Clayton - duszny korporacyjny thriller, świetnie zagrany, świetnie zrealizowany. Do tego bardzo fajne zakończenie. Film nie dla każdego, ale jak ktoś lubi takie filmy to będzie zadowolony. Na początku jest chaotyczny i dziwny ale intryga wciąga maksymalnie aż do końca. Nie dziwię się że film jest nominowany do Oscara, kibicuję Coenom i Michaelowi. 9/10 Sweeney Todd: Demoniczny golibroda z Fleet Street - mroczny mjuzikal mistrza Burtona. Nie przepadam za filmami w których śpiewają ale czasem trafia się perełka taka jak to. Deep i Helena stworzyli fantastyczny duet, reszta obsady też dała radę. Piosenki nie są jakieś porywające i nie wpadły mi w ucho ale czytałem że takie były w wersji Brodway'owej więc nie będę się czepiać. Opowieść wciąga, bawi (czarny humor rulez) i nie nuży. I tylko zakończenie wydało mi się jakieś bezpłciowe, zabrakło mi ukazania losów młodej i młodego. Filmik prawie na dyszkę. 9/10
-
Nowe filmy - co polecacie??
Obejrzałem właśnie We Own The Night (Królowie Nocy) i gorąco polecam. Za udział wzięli Joaquin Phoenix, Mark Wahlberg, Robert Duvall, Eva Mendes (anioł nie kobieta). Piękną muzykę skomponował Wojciech Kilar. Akcja dzieje się pod koniec lat 80'tych w Nowym Jorku. Kończy się złota era disco, szaleje narkobiznes. Bobby Green jest królem życia, prowadzi popularny klub "El Caribe", ma piękną dziewczynę i świetne układy z ruskimi którzy są właścielami klubu, wszystko jest cacy. Bobby ma też brata i ojca którzy pracują w policji. Panowie nie mieszają się w swoje sprawy ale jak nie trudno zgadnąć ich losy się pokrzyżują. W filmie nie ma dużo akcji ale ogląda się go jednym tchem. Trzyma w napięciu i zaskakuje. To udana mieszanka dramatu gangstersko-policyjnego i thrillera. Ładna jest kolorystyka, dominuje żółty (jedna za(pipi)ista akcja jest na niebiesko). Muzyka kojarzyła mi się z Kilarem ale dopiero na napisach przeczytałem że to on był autorem. Generalnie można by się przyczepić że film jest zbyt grzeczny, że to już było, że zakończenie jest z dupy i można to było lepiej nakręcić. Ale ja nie będę się czepiał. Podobało mi się. Pół punktu więcej dla Evy Mendes, bez kitu - laska grubo po trzydziestce, a człowiek się ślini 8/10 Plakacik jest ładny, niestety zasadzili na nim spojlera ale wyciąłem http://img223.imageshack.us/img223/509/kro...nocy2007uo3.jpg
-
GTA IV
Cudowne newsy, mapka robi wrażenie, data premiery pasuje idealnie. Też mnie skręca z radości jak pomyślę że w tym roku zaliczę czwarte GTA i czwartego MGS'a. Gry na które człowiek tyle czekał. Promocja w sklepie polskiego dystrybutora: http://www.sklep.cenega.pl/index.php?actio...r=637&sub=5 http://www.sklep.cenega.pl/index.php?actio...r=638&sub=4 Swoją drogą na ch*j mi jednorazowy kubek? Ale koszulka fajna.
-
Terminator:The Sarah Connor Chronicles
Widziałem tylko pierwszy odcinek. Wybitne to nie jest ale do kupy daleko. Ot taki średniak, momentami zabawny i fajny. Podoba mi się nowa pani Terminator. No i Sarah jest całkiem gorąca
-
Co ciekawego w TV?
Dziś o 21:15 na TVP2 kultowy i genialny "Upadek" z Michaelem Douglasem (chyba jego najlepsza rola). Film opowiada o gościu który stoi w ogromnym korku i nagle coś w nim pęka. Porzuca samochód i rusza w miasto. Ze stronki TVP2: Każdy z nas ma czasami wszystkiego dosyć i najchętniej zdemolowałby coś albo komuś przyłożył, a przynajmniej nawrzeszczał: na opryskliwą ekspedientkę, bezdusznego urzędnika, chamskiego kierowcę itp. Taki dzień ma właśnie bohater filmu Joela Schumachera grany przez Michaela Douglasa. Ale w swojej wściekłości na wszystko i wszystkich posunie się znacznie dalej. Polecam!
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
W piątek Wyborcza dała na dewede klasyk z lat 80'tych, i jednocześnie dowiedziałem się że w 2007 był remake tego filmu, więc zrobiłem sobie podwójny seans porównawczy. Boże jak ja kocham ten film! Autostopowicz (1986 - Rutger Hauer) Oglądałem go tak dawno że kompletnie nie pamiętałem szczegółów. Ten film zupełnie się nie zestarzał się, dalej trzyma w napięciu od początku do samego końca. Film opowiada o chłopaku który zabiera do samochodu tajemniczego autostopowicza, a dalej to już jest ostra jazda bez trzymanki i dużo fajnych zwrotów akcji. Amerykańskie pustkowia idealnie nadają się na takie filmy, mega klimat! Rutger Hauer (w roli tytułowej) wypadł genialnie. Co tu dużo pisać, kto nie zna tego filmu niech koniecznie obejrzy (i najlepiej w nocy). Klasyk w gatunku thrillera drogowego. 10/10 Autostopowicz (2007 - Sean Bean) Zasadniczo remake zupełnie nie potrzebny bo przecież pierwowzór jest genialny. Spodziewałem się młodzieżowej chały, na szczęście myliłem się. Remake wypadł bardzo dobrze, Bean (uwielbiam gościa) wypadł fajnie aczkolwiek nie przebił Hauera. Dobrze że pozmieniali niektóre rzeczy. Akcja z helikopterem wypadła cienko w porównaniu do pierwszej wersji. Film z wiadomych względów jest lepszy technicznie, bardziej bajerancki, kolorowy i dynamiczny (Michael Bay dał kaskę), na szczęście nie zepsuli zasadniczej opowieści o psycholu. Zmieniłbym tylko piosenkę z początku filmu. Remake można śmiało obejrzeć ale pod warunkiem że widziało się pierwowzór. 9/10
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Zgadzam się, "żart" z obsraną ręką był totalnie żenujący i nie powinien się znaleźć w filmie. Jednak przy beznadziejności współczesnych komedii ta wydała mi się bardzo zabawna i autentycznie mnie śmieszyła, stąd mój zachwyt tym filmem. Obejrzałem przed chwilą bardzo wysoko oceniony przez widzów nowy film Davida Cronenberga Eastern Promises No i troszkę się zawiodłem, wiele osób typuje go do Oskara, moim skromnym zdaniem niesłusznie. Film opowiada zasadniczo o ruskiej mafii w Londynie, ale nie ma tu żadnych bajeranckich akcji, strzelanin i wybuchów. Jak już używają broni to białej (krwawe sceny, oj krwawe) albo własnych kończyn Zresztą nie o przemoc tu chodzi ale o bobasa którego 14-letnia mama ćpunka umiera na oddziale szpitalnym gdzie pracuje bohaterka filmu (Naomi Watts). Ta znajduje przy zwłokach matki pamiętnik i zagłębia się w nie swoje, mroczne sekrety. Jak nie trudno się domyślić, nic dobrego z tego nie wyniknie. Myślałem że będzie to mroczny thriller, ale to jest zasadniczo kameralny dramat, do tego zupełnie mnie nie poruszyła ta historia i losy biednych rosjanek które przybywają do Londynu w poszukiwaniu lepszego życia (a jestem widzem który się wzrusza, płakałem na Titanicu, serio). Poruszyła mnie za to postać kierowcy ("I'm just a driver") ruskiej mafii którego brawurowo zagrał Viggo Mortensen. Aktor ponoć przemierzył Rosję i jej ponure zakamarki chcąc jak najlepiej wcielić się w postać. I to widać, słychać i czuć. Genialna rola! Choćby dla niej warto obejrzeć ten film (Oskar dla Viggo!) Naomi zagrała jak zwykle poprawnie, w filmie gra też Vincent Cassel i jego rola też mi się podobała, ale Viggo przyćmił tu wszystkich. To mógł być na prawdę mocny film, ale czegoś zabrakło. Nawet genialny zwrot akcji przewidziałem grubo przed czasem jego wystąpienia Mimo wszystko filmik wart jest obejrzenia, a scenę w saunie zapamiętam na zawsze A niech będzie 7/10
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
To ja też jestem w klimacie "Death Wish". Pisarz który to wymyślił oraz pan od pierwszej "Piły" nakręcili Death Sentence W roli głównej jak zwykle kapitalny Kevin Bacon. O co chodzi w skrócie? O zemstę Bardzo brutalny gang morduje przypadkowo syna naszego bohatera. Rodzina jest w żałobie, wymiar sprawiedliwości bezradny. Tata bierze sprawy w swoje ręce... Filmik jest przepyszny, jest w nim dużo świetnych scen akcji (nareszcie porządna demolka), są mastershoty (nie tak genialne jak w Children Of Men, ale akcja w garażu robi wrażenie), jest krew i przemoc (świetnie nakręcone odrzuty z shotguna i dziury w ścianie). Jest też momentami klimacik jak w Manhuncie, a muzyczka robi klimat (smutne kawałki + light industrial + hey joe). W nietypowej roli wystąpił grubasek John Goodman, znany głownie jako aktor Cohenów. Minusy? Policja przedstawiona jako poczciwe ogłupione tępaki, takie se zakończenie (ja bym inaczej zrobił), kilka tanich dialogów, kilka drobiazgów. Być może lepszy reżyser zrobiłby z tego materiału coś więcej, ale generalnie film jest (imho) bardzo dobry. Mocne męskie kino. 9/10 I uprzedzam że nie należy spodziewać się realizmu, to kolejny film o kuloodpornych szczęściarzach.
-
Podsumowanie 2007
najlepszy zagraniczny album Radiohead - In Rainbows Manic Street Preachers - Send Away The Tigers Porcupine Tree - Fear Of A Blank Planet Linkin Park - Minutes To Midnight najlepszy polski album Happysad - Nieprzygoda Hey - MTV Unplugged Muchy - Terroromans utwór roku Happysad - Długa droga w dół Radiohead - All I Need Manic Street Preachers - AutumnSong największy syf doda elektroda nadzieje na 2008 U2, Blur i dużo fajnych DVD koncertowych
-
Muse
A ja kompletnie nie kumam tej wojny, uwielbiam obydwie kapele i nie widzę problemu. Mój pierwszy kontakt z Muse miał miejsce dawno temu, podczas spożywania obiadu, w czasach kiedy telewizje muzyczne puszczały fajne teledyski. To było "Muscle Museum" i z miejsca spodobała mi się ta muza (klip też zresztą się wyróżniał). Późniejsze nagrania Muse nie zrobiły na mnie większego wrażenia (doceniłem po latach) ale chyba w 2004 znów przy obiedzie zobaczyłem klip do "Hysteria" (moja ulubiona piosenka Muse) i to był dla mnie mega cios między uszy. Zakochałem się w płycie "Absolution". Później dorwałem płytkę DVD z "Absolution Tour" i zaraziłem Musomanią kilku znajomych. Ostatni ich materiał ("Black Holes and Revelation") nie bardzo mi podszedł, z tej płyty słucham tylko "Knights of Cydonia", "Starlight" i "Supermassive Black Hole". Nie mogę się doczekać ich nowej płyty bo ciekawi mnie w jakim kierunku pójdą. Generalnie bardzo lubię muzykę z wysp, od jakiegoś czasu na plejliście w Winampie mam Radiohead, Muse, U2 i Blur.
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Niania w Nowym Jorku Doprawdy nie rozumiem dlaczego tyle negatywnych opinii zebrał ten film, moim zdaniem jest całkiem udany. Na pewno książka była lepsza ale nie czytałem. Niania to klasyczne do bólu babskie kino romantyczno - obyczajowe. Bohaterka jest kopciuszkiem który nie wie jeszcze co chce w życiu robić i przez przypadek zatrudnia się u bardzo bogatych ludzi jako niania. Jej pracodawcy mają wszystko ale nie są szczęśliwi, na dodatek bohaterka okłamała swoją matkę że pracuje w banku, no i jeszcze pojawia się sąsiad - przystojniaczek, bla bla bla, wiadomo jak to się potoczy i skończy. Ale że lubię tego typu lekkie kino, a na dodatek kocham się platonicznie w Scarlett Johansson (Alicia Keys też rządzi) więc filmik oceniam pozytywnie. Idealnie nadaje się do obejrzenia we dwoje. 8/10
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Pierwszy film obejrzany w tym roku i na szczęście rewelacja. Zgon na pogrzebie Zachęciły mnie rekomendacje na plakacie - angielska komedia roku i nagroda publiczności na jakimś tam festiwalu. Rzeczywiście filmik jest przezabawny, na samym początku tego nie widać ale potem akcja się rozkręca i śmiechu jest bardzo dużo. Akcja zasadniczo toczy się w jednym miejscu, w dużym domu podczas pogrzebu ojca rodziny. Zakończenie jest rewelacyjne. Polecam gorąco. 9/10