KrYcHu_89
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
A Oblivion został nazwany Remasterem. Dead Rising Deluxe Remasterem. Dla mnie Remake jest wtedy jak zmieniamy gameplay, a nie używamy kodu starej gry i dajemy jej nowy płaszcz.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
No dla mnie też, ale nie Demon's Souls czy Ninja Gaiden 2, bo tam pod spodem lata kod źródłowy staroci. Podobnie MGS Delta, też kod starocia.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
W takim razie dla Ciebie Silent Hill 2, Dead Space czy Resident Evil 4 to reboot? Zależy od producenta gry jak nazwie swoją grę. Nie ma definicji. NSane Trilogy nazwali remasterem, a też zmienili wszystkie assety.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Dokładnie. No zupełnie naprzemiennie to jest stosowane i bez sensu. Jednak chyba nazwa remaster jest trafniejsza jak przenosimy assety i audio.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Oczywiście, że działa.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Sony potężne po prostu nauczyło sie nazewnictwa po "remake'u" Tlou.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Kłóciłbym się, że to remake, absolutnie 0 zmian w gameplayu. Dead Space miał sporo zmian. Horizon wlasnie ogrywam powoli i absolutnie Nixxes zrobiło to kapitalnie, a zmian jest więcej, niż w Demonsach od Bluepoint, gry to nie tylko graficzka.
-
Unicorn Overlord
Gra strasznie uzależnia. Nie przesadzili też z wielkością tej mapy na szczęście. Jakby te walki nie były "auto" I nie miały skipów to byłaby gra na 300 godzin i do końca doszłoby może 5% graczy.
-
własnie ukonczyłem...
Judgment i Lost Judgment mają słaby pacing, to długie gry i sporo wypełniaczy, tanie w produkcji, wciąż dobre. Kiwami 2 i 3 nie mają ich w ogóle w głównym story tylko mięsko, szybkie i przyjemne. W K3 można przejść fabułę bez w ogóle dotykania większości contentu (tutaj w ogóle wśród ortodoksyjnych fanów nie spotkało się to z ciepłym przyjęciem, ale według mnie to bardzo dobra decyzja, RGG minimalizuje ilość substories na korzyść innych, ciekawszych aktywności). Części z Ichibanem to za to zdecydowanie po prostu najlepsze gry RGG pod kątem zawartości, ale to molochy ze znacznie większymi światami. Ale to wciąż specyficzne gry, dziwne Japońskie klimaty. W Infinite Wealth dla mnie to nie wielkie, od nowa zaprojektowane (co nie jest tak częste u RGG) Hawaje były hitem, tylko Dondoko Island, a w K3 nie główna gra, tylko minigra z gangiem motocyklowym i dziwnie wciągający kompletnie poboczny w tej części Sierociniec. Uważam też, że nie ma co na siłę (brzmi to w ogóle głupio :)) zmuszać się do chronologii w tych grach, bo to wymaga sporo poświęcenia, by być z serią na bieżąco. Warto wybierać najlepsze kawałki.
-
własnie ukonczyłem...
Jak Ci sie nie podoba trzon rozgrywki, to nie ma sensu grać. Dla wielu ludzi trzon rozgrywki nowych Yakuz po Kiwami 1 to peak gamingu (chociaż oczywiście fabularnie 0 i K1 najlepsze zawsze będą), dodatkowo zblendowany z genialnie skonstruowanymi turowymi częściami z Ichibanem. W każdej grze co najmniej kilka nowych wielkich minigier itp. i tona side contentu do zabawy. W Lost Judgment przede wszystkim nie masz tych nudnych misji ze stalkowaniem, które były strasznie monotonne (na samym początku gry jest jedna i tyle).
-
Crimson Desert
Fizyka w grach musi zostać poprawiona, tutaj jest największe pole do progresji. Dlatego takie gry jak Divinity czy Baldur's Gate, czyli jedyne turówki, gdzie mamy naprawdę dojebaną fizę, czy realtime jak nowe Zeldy doceniam za to bardzo. Crimson wydaje się mocno w to iść, do tego z grafiką nie odstającą od wszystkich gier ze "statyczną" fizyką, gdzie coś najwyżej można rozwalać, jakieś może beczki. Ale to będzie piaskownica.
-
- Crimson Desert
Pierwsza gra AAAAA.- Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
W każdym amerykańskim korpo jest od jakiegoś czasu podobnie. Właściciele z Ameryki, Gatekeeperzy z Indii.- Xbox Series - komentarze i inne rozmowy
- Crimson Desert