
Treść opublikowana przez MYSZa7
-
Zakupy growe!
Piąteczka okrojona z funkcji i trybów, na dodatek z irytującymi faulami. 6 już ma praktycznie wszystko, piękna gra.
-
Właśnie zacząłem...
Watch Dogs 2 Na(pipi)ane tyle na ekranie, że po zrobieniu jednej misji odpuściłem. Na następny dzień po ogarnięciu całego tego syfu wsiąknąłem. Pomysły na misję dają radę, dodatkowo rozgrywka stealth sprawia przyjemność pomimo tego, że przeciwnicy i ich SI to żart. Historia na razie trochę z dupy i sam główny bohater nie wie o co chodzi, ale chyba się rozkręci? Mam nadzieję, choć sam gameplay już mi wystarcza pomimo jakiś tam bzdurek.
-
własnie ukonczyłem...
Shadow of the Colossus Ciężki był mój początek z tym tytułem. Wszystko przez specyficzną klawiszologię, a przy okazji nieco toporne poruszanie się naszego koniastego kompana, Agro. Na szczęście po rozwaleniu 3-4 kolosów człowiek wszystko sobie przyswoił i mógł już bez większych problemów cieszyć się tą wspaniałą przygodą. Pokonywanie każdego kolosa zmuszało do małego główkowania, w jaki sposób dobrać się do jego słabych punktów, a rozwiązanie i ostateczne zwycięstwo dawało nie małą satysfakcję i radochę. Nie był to poziom trudności późniejszych Soulsów itd. ale w połączeniu z dobrym audio (mogło wy(pipi)ać z kapci przy niektórych pojedynkach) i 60 fpsach prezentowało się to epicko. Poza pojedynkami z ogromnymi(choć i trochę mniejszymi) bossami nie za bardzo było co robić w tym sporym jak na tamte czasy świecie gry, ale w ogóle mi to nie doskwierało. Tak miało być, opuszczona kraina zamieszkana przez ogromne kolosy i co najwyżej kilka gatunków zwierząt. Zbieranie owoców jak i ogonów jaszczurek wystarczyło w zupełności. Przy szczątkowej na początku historii, do myślenia daje też finał tej przygody. Jednak bez spoilerów, większość i tak go zna. Nie zagrałem w ten tytuł te 14 lat temu i z jednej strony żałuje, a z drugiej w ogóle, bo ogrywanie tego w takiej oprawie było czystą przyjemnością. Oprócz specyficznego sterowania jak na dzisiejsze czasy, reszta rozgrywki broni się niesamowicie do dziś. 9+/10
-
Luźne gadki
Straszny zjazd.
-
Właśnie zacząłem...
Dla mnie Judgment było spoko, trochę eksperyment, ale fajne odejście od reszty serii.
-
Konsolowa Tęcza
Same się wykupują, żeby dołączyć do Microsoftu. Niektóre przychodzą za darmo.
-
PSX Extreme 263
Panie sprawdzałem Empik, nie było, był w... Ruchu.
-
PSX Extreme 263
No z dostępnością słabiutko. Zmniejszamy nakład?
-
Copa America Centenario 2016
De Paul, Acuna... człowiek się za głowę łapie jak widzi takie nazwiska.
- PlayStation Plus vPS4
-
PSX Extreme 263
Niee, niech ten papier będzie zbliżony do tego co numer wcześniej, bardziej śliski itd. Nie czytam Pixela ze względu na słabą zawartość i teksty, ale też odrzuca mnie papier i jego zapach. Kupuje mój ulubiony magazyn i tu (pipi) dostaje to samo. Dobrze, że zawartość niezmiennie lepsza Oczywiście ja jako jeden z nielicznych czytelników, tak bardzo się czepiam tych spraw odnośnie papieru, ale tak już mam. Wybaczcie.
-
PSX Extreme 263
Bardzo proszę @Perez, chociaż mniejszą gramaturę dajcie, bo papier jest za sztywny w tym momencie.
-
PSX Extreme 263
Ale do(pipi)aliście z tym papierem... tragedia. Jakbym przeglądał jakiś katalog promocyjny. Jeszcze Dżujo w Alei Zasłużonych i wjeżdża jakiś Afrosłowianin Słaba dostępność wersji papierowej. Lecicie grubo na początek.
-
PSX Extreme 263
zmienili papier?
- PlayStation Plus vPS4
-
japko
Na szczęście za darmoszkę, ale kurde jak mam się pozbyć lapka na tydzień/dwa to trochę boli, szczególnie że jest robota do zrobienia
-
japko
Właśnie się dowiedziałem, że mój MBP 15 mid 2015 łapie się na program wymiany baterii, gdyż ta może wybuchnąć @ragus watch out
-
Zakupy growe!
bardzo skromnie i klasycznie tylko te faule
-
PSX Extreme 263
Wpisy na TT, tylko tam go czytam. Gdzie indziej raczej średnio.
-
PSX Extreme 263
Co nie zmienia faktu, że i tak ma lepsze spojrzenie na gry niż wielu innych ludzi związanych z tą branżą.
-
PSX Extreme 263
No teraz ma trochę inne preferencje growe. Zakładam, że przez mniejszą ilość czasu spowodowaną pracą jak i rodziną, ale jednak.
-
własnie ukonczyłem...
Observer Zaczynając grę w cyberpunkowym Polonezie na ulicach tak samo cyberpunkowego i zniszczonego Krakowa, na dodatek otrzymując tajemniczą wiadomość od własnego syna, liczyłem, że przygoda Daniela Lazarskiego naprawdę mnie wciągnie. Niestety od razu powiem, że się strasznie wymęczyłem. Sam pomysł na historię był spoko, ale wykonanie zawiodło. Design lokacji uznaje za duży plus na dodatek z kilkoma nawiązaniami do naszej kultury w postaci klasycznych, jamnikowych odkurzaczy czy oferty menu w jednej z gastronomicznych lokacji. Niestet fajny pomysł przyćmiły technikalia. Każda zmiana lokacji, nawet wejście na inne piętro w tym samym budynku, wiąże się z drastycznym spadkiem framerate'u. Trwa to z sekundę, dwie, ale biorąc pod uwagę, że często zmieniamy pomieszczenia można sobie wyobrazić jaka to katorga. Z kolei sterowanie miało chyba w zamyśle twórców wprowadzić jakieś napięcie, gdy każde otwarcie drzwi wiążę się najpierw ze "złapaniem" klamki by później w odpowiednim tempie je otworzyć. Na początku nie wiedziałem jak to działa, później gdy skumałem, średnio mnie to bawiło, by na końcu tylko irytować. A jak już dali "celownik" to mogli go zrobić troszkę większego niż wielkości piksela. Namierzanie nim czegokolwiek bywało frustrujące. Dalej wychodziła zwykła niskobudżetowość. Postacie praktycznie w ogóle nie posiadają mimiki. Kasy starczyło chyba tylko na dozorcę Janusa, którego zagrał Arkadiusz Jakubik a i u niego ta mimika była znikoma i sama postać też nie sprawiała jakiegoś większego, pozytywnego wrażenia. Reszta rozmów z NPC'ami to zapętlona seria obrazków, ewentualnie tak przyciemniona facjata, że i tak człowiek nic nie zobaczy. Co muszę uznać za jednak za plus, związany zresztą z tym jak prezentowały się lokację, to klimat. Momentami był bardzo gęsty, dodatkowo bardzo po(pipi)any, że granie na słuchawkach sprawiało, że miałem pełne gacie. Wiedziałem, że to będzie głównie symulator chodzenia, ale nie z tyloma elementami horroru, tu kolejne zaskoczenie, choć ambiwalentne, nie lubię się bać Bloober Team ewidentnie lubi te klimaty. Plan był ambitny, jednak pewnych rzeczy nasze polaki rodaki nie dali rady przeskoczyć. Trochę więcej budżetu jak i umiejętności i byłby hit. Tak to niestety nie wiem czy jestem w stanie dać chociaż 7. Dla mnie: 6/10
-
Następna generacja
nie no, ja bez większego sentymentu sprzedam swoje prosie, dla sentymentu mogę sobie co najwyżej kupić roz(pipi)aną fatkę, którą postawię na półce
-
TRANSFERY
Panie dopiero połowa czerwca
-
TRANSFERY
Pogba pod wodzą Zizou...