
Treść opublikowana przez MYSZa7
-
PSX Extreme 237
Tekst Rozbo o Syberii kozacki. Robi za niezła zajawkę do ostatniej Lary czy polskiego Kholata.
-
Premier League
Raczej wg polskich internautów, podobno skasowali ankietę, bo było tyle głosów z polskich IP Dlatego ten reggie na końcu, cebula zrobiła pospolite ruszenie więc można było się takiego wyniku spodziewać.
-
Premier League
Grosicki piłkarzem miesiąca w PL według fanów
-
Champions League
Wie ktoś gdzie znajdę skrót ze wczorajszego spotkania ale z polskim komentarzem Wolskiego i Węgrzyna?
-
Champions League
ale dzisiaj Real znakomity, Atletico totalnie bezradne no i Ronaldo na 9 killer jakich mało
-
PSX Extreme 237
Sojer w recenzji PaRappy :reggie: No ale to tylko takie małe czepialstwo z mojej strony. Nie wiem czy tylko ja tak mam, ale najwięcej przyjemności dają mi recenzje tych największych crapów. Zdecydowanie lepiej czyta się te wszelkie wady, niż zalety przy lepszych tytułach. Współczuje tylko osobom, które przychodzi testować te gówniane produkcje.
- Champions League
-
Primera Division
Też może być.
-
Primera Division
Oglądasz taki Real i zastanawiasz się czemu w pierwszym składzie gra Casemiro zamiast Kovacicia, Modric zamiast Isco czy Bale zamiast Asensio.
-
Rozdzielacz sygnału HDMI z PS4 na TV i monitor PC
Ja kupiłem jakieś gówienko z Allegro, żadnej utraty jakości itd. Jedyny minus taki, że trzeba ręcznie zmieniać sygnał przy splitterze gdy korzysta się z dwóch urządzeń naraz. Choć nie wiem czy to by zadziało w takim zestawianiu, bo u mnie to były 3 konsola podłączone do jednego telewizora, a nie jedna konsola do dwóch wyświetlaczy.
-
Primera Division
Jakkolwiek by to nie brzmiało takie faule to część gry, ironiczne klaskanie do sędziego czy gryzienie rywala już nie. Większe kary oczywiście można by było oczekiwać, gdyby Ramos złamałby Messiemu nogę czy przyczynił się do jakiegoś innego urazu, a tak się nie stało na szczęście. Już prędzej bym dywagował nad karą dla Marcelo niż dla Ramosa.
-
Primera Division
wejście na czerwo, ale bez przesady, że na kilka spotkań, może maks. dwa
-
Primera Division
Wystawienie Bale'a to też był sabotaż. I jeszcze ta kontuzja...
-
Primera Division
Varane już wrócił do treningów także wróci najlepsza para obrońców Realu w tym sezonie, którą Francuz tworzy z Nacho.
-
Primera Division
W sumie to nie oglądałem :potter:
- Mass Effect: Andromeda
-
Champions League
Uwaga, fan Atletico/Legii/Zenitu/Porto/Monaco/Bastii przemówił.
-
Champions League
nie rób za lajwskora, mamy telewizorki, internet itd.
-
Champions League
On ogólnie w Europie gra zazwyczaj jak pokraka.
-
Champions League
Kabi już striggerowany łatwo poszło, miłego dnia panowie.
-
Champions League
Kanabis dalej nic nie kuma, dalej patrzy tylko na bramki i wyjeżdża mi z Lewym jakbym go forsował cały czas na ZP. Jako napastnik Cris jest wybitny, ale nie tylko napastnicy są na boisku, a Ty piszesz tak jakby tylko oni mogli zdobyć ZP, to są właśnie takie czasy gdzie tylko atakujący mają szanse na największe laury, gdzie reszta drużyny haruje jeszcze więcej na to by taki Cristiano miał sytuacje i bramki. I właśnie dlatego ten jest przeceniany a reszta drużyny niedoceniana. Jaka cisza Kabi? Ja z Realu przyznałbym ZP np Ramosowi, koleś ma znacznie większy wpływ na sukcesy Realu w ostatnich latach niż Cris, bo w tym przypadku ilość a nie jakość, no ale takie czasy że ilość a nie jakość się liczy, a Cristiano nie ma praktycznie w tym sobie równych.
-
Champions League
Posprawdzaj sobie nagłówki wszelkich gazet czy artykuły i sprawdź czy ktoś wymienia gre zespołową przy tych osiągnięciach Cristiano i może będziesz wiedział o co mi chodzi. Dla mnie to jest oczywistość, że to drużyna pracuje na niego, a nie na odwrót, ale media kreaują taki wzireunek Cristiano jakby było zupełnie na odwrót. Koleś robi swoje jak na napastnika przystało, ale jest tak momentami przeceniany że szok. Trudno Ci to pojąć?
-
Champions League
Kabi już w gorącej wodzie kąpany od rana. Ja do niego nie mam pretensji, że bramki strzelił. Zrobił swoje. Mi chodzi o to że kreuje się go na niewiadomo kogo po takich meczach, jakby wszystko sam zrobił, no ale teraz takie czasy że za największe gwiazdy robią piłkarze o największych zdobyczach bramkowych, a nie pozostałych nie mniej ważnych aspektach gry.
-
Champions League
Trudno czerpać radość z takiego awansu, teraz żaden kibic Realu nie powinien się srać o jakiekolwiek korzystne czy błędne decyzje sędziego w przypadku innych drużyn jak Barcelona. No i szkoda trochę że znowu robi się z boga kolesia, który strzela tap-iny i to na dodatek ze spalonych. ZP już jego.
-
Mass Effect: Andromeda
Wczoraj wieczorem skończyłem. Masa bugów, błędów technicznych czy drewnianych cut-scenek i animacji, ale co z tego? Ja bawiłem się znakomicie przez prawie 50 godzin. Andromeda to gra, która wraca do korzeni i stawia na eksplorację znaną z jedynki. 6 planet i masa zadań do zrobienia. Mimo iż większość questów pobocznych to jakieś popierdółki, które zapomina się sekundę po zakończeniu to i tak robiłem je z przyjemnością. Dlaczego? Chyba dlatego, że jazda Nomadem jest mega przyjemna, a jeszcze lepsza jest walka, która daje masę frajdy ze względu na swój dynamizm czy wertykalność. Przeciwnicy napyerdalają z każdej strony co dostarcza nie mało emocji, a gdy trafimy na architekta porzuconych to już w ogóle można poczuć niezłą "epickość" rodem z Horizona czy wcześniej z Shadow of The Collossus. Karny ku.tas tylko za skopaną mapkę, strasznie trudno się w niej odnaleźć podczas zwiedzania planet. Dużo osób narzekało na Rydera z powodu tej mimiki, ale wystarczy trochę dłużej pograć i można stwierdzić że jest on zdecydowanie bardziej autentyczny i ludzki niż anemiczny i sztywny Shepard ( przynajmniej wersja męska ). Można sypnąć jakimś żarcikiem i nie wzbudzi to zażenowania jak miało w przypadku pierwszego ludzkiego widma. Akcje renegeta też wypadają znacznie bardziej autentycznie. Obraz Rydera dużo też zyskuje dzięki głosowi Toma Taylorsona, który brzmi niczym Nolan North. Główny protagonista jak dla mnie na mega plus, z resztą załogi jest podobnie oprócz takiego Liama, który jak typowy murzyn w gierkach irytuje ze względu na swoje beznadziejne poczucie humoru i oczywistymi spostrzeżeniami. Fabularnie nie był to poziom jedynki, ale wyższy od dwójki, a na pewno od trójki. Gra na kilka pytań odpowiedziała, jednak kilka niewiadomych pozostaje co daje oczywistą furteczkę do następnych części czy DLC jak w przypadku Inkwizycji. Będąc przy zakończeniu, wrócę jeszcze do zadań pobocznych, które mimo niskiego poziomu opłaca się robić, bo w końcu mają one odzwierciedlenie na końcu gry. Tak powinno wyglądać zakończenie w trójce jak zrobione jest w Andromedzie. Epickie z odpowiednią dramaturgią i sojusznikami, ruszającymi z pomocą, zależnie od podjętych decyzji wcześniej. No i w końcu zakończenie ze znakomitymi post-gamem, którego brakowało mi przy skończenie poprzednich części. Daję gierce 7+. Z czystym sumieniem mógłbym dać równą 8, ale jednak te wszelkie błędy i niedociągnięcia dały się we znaki przez co wyższej ocenki dać na razie nie mogę, może po następnych patchach i kolejnym kupnie gry.