Tokar
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Champions League
Treść opublikowana przez Tokar
-
Piłka ręczna
I jeszcze trener Chińczyk bije Polaków :[
-
Piłka ręczna
No dobrze się turniej olimpijski zaczyna
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Zootopia - nie jest to poziom najlepszych produkcji Pixara, choćby do niedawnego Inside Out sporo brakuje, ale bardzo przyjemna animka od głównego studia Disneya. Trochę zbyt łopatologicznie i nachalne przesłanie tolerancji rasowej pewnie bardziej by raziło, gdyby nie urocza antropomorficzna otoczka i bohaterowie, których nie da się nie polubić oraz rozbrajające detale jak playlista Judy, kwestionariusz Nicka czy pirackie kopie przyszłych animacji studia. Humor bardzo w porządku, nie pasował mi tylko ten motyw z ojcem chrzestnym, bo takie tanie heheszki oparte na fenomenach popkultury to raczej departament dreamworks. Na co tam ta gazeloshakira była to też nie wiem, chyba do zaśpiewania kiepskiej piosenki i wygłoszenia lewackiej tyrady
-
Tenis
Jerry Yanobitch ją pomści. Rush B i do przodu
-
Tenis
Nie no, z muskularną Chinką nie miała szans
-
Champions League
W Irlandii pewnie myślą to samo
-
Jason Bourne
Czyli drogą eliminacji moje ciężko podarowane przez pracodawcę vouchery przeznaczę na star treka.
- Buty
- DC Cinematic Universe
- DC Cinematic Universe
-
Pizza
Dobre warunki sanitarne muszą tam być, jak zaraz po wyjęciu z pieca tyle pleśni
-
Tenis
Isia błysnęła formą przed igrzyskami. Przegrana z ruskim słoniem. No przewaga masy, co zrobisz. Żeby pyknąć Radwańską nie trzeba być muskularną, wystarczy być po prostu grubą. Janowicz też jedzie po medal, odpada w pierwych rundach jakichś osiedlowych czelendżerów. No ale przygotowania do WCG idą pełną parą.
-
Ekstraklasa + Puchar Polski
Chyba skończył się piękny sen lidera ekstraklapy Może przestraszyli się tych koszulek Napoli
-
TRANSFERY
Najwyraźniej włodarze Napoli szukają kogoś o równie stalowych nerwach co Igua.
- DC Cinematic Universe
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
No tylko,że kto miałby być beneficjentem tego "dobrego uczynku" Szawła? Jahwe się miał ucieszyć? Może to przez oszczędną grę aktorską, albo przez to, że odtwórca głównej roli za bardzo przypominał mi Cesca Fabregasa, ale jakoś w trakcie oglądania byłem przekonany, że on w jakiś irracjonalny sposób próbuje zgarnąć całą pulę, to znaczy pogrzeb był w tym momencie priorytetem, ale nie wyglądał na człowieka, który nie trzyma się tej samej nikłej nadziei, co cała reszta. Jeżeli popatrzeć na niego przez pryzmat człowieka pozbawionego wszelkich złudzeń, nie kierującego się instynktem przetrwania, to konstrukcja myślowa którą przyjął, choć nadal dziwna, nie jest nie do przyjęcia. Tylko to by się kwalifikowało bardziej jako ostateczny akt egoizmu niż dobry uczynek. Stwierdził, że nie ma żadnych szans na przetrwanie, nie ma co się szarpać, więc pora na heroiczne gesty na ostrym przypale w celu poprawy samopoczucia i samooceny przed śmiercią. A że wszyscy dookoła jeszcze resztkami sił wierzgają i pielęgnują w sobie nadzieję na przeżycie? No chyba nie bardzo go to interesowało. Co do ostatniej sceny, to nie przychodzi mi do głowy nic sensowniejszego, niż że dla człowieka, który obrał taki a nie inny schemat myślowy, odczytanie jako jakiejś formy nie jest niemożliwe
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Syn Szawła - not another teen holocaust movie. Mało płaczących żydów, sporo chłodnego naturalizmu. Co prawda w trakcie tej prawie pozbawionej taniego łapania za serduszko wycieczce po kulisach obozu koncentracyjnego film stara się unikać dosadności. Tu coś nieprzyjemnego dla oka dzieje się w wiecznie rozmytym tle, tutaj tuż poza kadrem. Niemniej czegoś tak naturalistycznie przedstawiającego obozowe realia raczej jeszcze nie było. Od strony formalnej wszystko się zgadza, bardzo długie ujęcia, częsta perspektywa zza ramienia bohatera, brak muzyki, oszczędne dialogi. Wszystko to służy możliwie jak najwierniejszemu oddaniu atmosfery tego miejsca i czasu. Niestety sprawa się sypie jeśli chodzi punkt wyjścia dla fabuły i samo jej prowadzenie. Nie mi oceniać co lęgnie się w głowie członka sonderkomando po kilku miesiącach obsługi całej "linii produkcyjnej" popiołu z żydów, ale wspomniane wyżej zabiegi formalne i zachowania aktorów mają sugerować, że w tych warunkach dominuje egoizm, instynkt przetrwania, obojętność i nie ma miejsca na odruchy człowieczeństwa, tym bardziej symboliczne i pozbawione realnego sensu. Tym trudniej uwierzyć w konstrukcję psychologiczną, w której . Ja rozumiem, że nie wszystko musi być zawsze idealnie jasne i klarowne, ale ja mam jednak problem z tym, że bohater bez wyraźnej motywacji przez cały film zachowuje się skrajnie irracjonalnie. Tak jak sam punkt wyjścia dla fabuły jest już dość karkołomny, tak samo jej prowadzenie również budzi niedowierzanie. Nie trzeba być ekspertem od warunków życia obozowego żeby dostrzec, że coś za łatwo i za płynnie idzie to latanie po całym terenie obozu przy akompaniamencie szczęśliwych zbiegów okoliczności. Pomijam już to, że Szaweł próbując zrealizować swoją wydumaną ideę nieustannie naraża wszystkich dookoła, bo jego egoistyczna postawa jest celowym zabiegiem scenariusza, natomiast nie bardzo zgadza mi się ten brak wyraźnego sprzeciwu wobec zakrawających na sabotaż wyczynów bohatera. Oglądając miałem ciągły dysonans spowodowany rozjazdem między nastawionymi na maksymalny realizm technikaliami, a mało wiarygodnym scenariuszem. No i jeszcze kwestia emocji, czy raczej ich braku. Fajnie, że zrezygnowano z miałkich chwytów wyciskających łzy, ale właśnie obejrzałem 100 minut niemal pierwoosobowej relacji z Auschwitz, a emocje porównywalne z wizytą na kuchni w makdonaldzie. Może to tylko ja, ale niemożność zrozumienia motywacji bohatera i tego co robi przez cały film raczej nie pomogła.
-
TRANSFERY
No Reaus leczący 7645345 kontuzję będzie na pewno mocno wspierał drużynę z ławki
-
Poprawność polityczna w świecie filmu i seriali
Za ile stron drama z Elbą jako Bondem ?
-
Poprawność polityczna w świecie filmu i seriali
Tego nie wiesz.
-
Euro 2016 Francja
Dla mnie tercet Barzagli, Bonucci, Chiellini to jeden organizm, ale jeśli kogoś z tej trójki wyróżniać, to dla mnie najbardziej widoczny jest Chiellini.
-
Euro 2016 Francja
7:1 Wczorajsza niemoc Francji była aż smutna. Klarowna sytuacja średnio co pół godziny, długimi fragmentami bezproduktywne szarpanie w środku. Nie wiem czy bardziej ich Portugalia zneutralizowała, czy rzeczywiście ten dzień mniej odpoczynku miał aż takie znaczenie. Co by Paweł Ogórkiewicz tutaj nie pisał, to prosty fakt jest taki, że każdy woli oglądać szaloną strzelaninę jak w HUN-POR, w której wszystkie założenia taktyczne idą się je/bać, zawodnikom (lala) i włączają się im pierwotne instynkty, do tego przypadek robi swoje, niż strategiczne podchody. Turnieju z taką ilością słabych, nudnych meczy w swoim życiu nie pamiętam. Podobno Mundial 1990 był tragiczny, ale u mnie pierwsze świadome przebitki to Euro 92. Czekam na MŚ z 40 ekipami, to będzie sztos
-
Euro 2016 Francja
QFT Martial na ratunek xDDDDDDDDDDDDDDd
-
Euro 2016 Francja
Portugalia to wygra. Właśnie dlatego, że nie ma to sensu.
-
Euro 2016 Francja
Brutalny atak ćmy na Cristiano