Treść opublikowana przez mausenberg
-
Crackdown 2
miła akcja. mnie zastanawia jak będzie tym razem się miała sprawa z lektorem w wersji PL? ponoć ma być inny niż w jedynce. szkoda, bo tamten ze swoją blazą i tonem był uroczy. serio go polubiłem jak mnie beształ kiedy rozjeżdżałem przechodniów:>
-
Crackdown 2
zbieranie orbów zamienia się w manie po krótkim czasie, hehe. nigdy nie ogarnę tego biadolenia o słabej grafice w crackdownie. zgodzę się, że grafika mega odstaje od tego co dziś się robi w grach ale tez wątpię żeby twórcy nie wiedzieli o tym. wybrano cell shading w pewnym celu i ten cel został osiągnięty. Stworzono grę w formie i treści( prostackiego ;D) komiksu superhero. No i oczywiście tu jest kwestia sympatii do takiego formalnego gatunku. Ja osobiście przepadam za takim klimatem, od zagrania w jedynkę zapałałem fanbojstwem do tego tytułu. oczekiwanie na dwójkę jest u mnie chorobliwe. Demo zassałem jak świnia dudnel. faktycznie te dane 30 minut było bez sensu bo nie dało się za wiele zrobić. Dopiero ten cały glitch mnie trochę uspokoił. w 3 godziny wysprzątałem cały dostępny level i skoksowałem agenta do maximum i muszę powiedzieć, że to w co zagrałem to spełnienie mokrych snów z jedynki. więcej, mocniej i jeszcze dynamiczniej. ale niestety tylko dla fanów, reszta po chwilce z demo nie znajdzie tu nic dla siebie. a no i na co-opa się pisze jak będą chętni po premierze;]
-
Crackdown 2
witam, dla mnie Crackdown obok Halo i girsów to gra w którą łupie od momentu zakupu regularnie co jakiś czas. Nieskończone pokłady zabawy, jedna wielka piaskownica pełna zabawek. Gra nie udająca, że chodzi o coś innego niż rozwałkę i skoksowany parkur po dachach kozackimi agentami. Gra z syndromem zgniatania foliowych bąbelków- nie można przestać. Grafika- kwestia gustu. jak dla mnie to poezja. Lubie gry które mają swój wyraźny, spełniający swoją funkcje styl styl graficzny. to się ceni. Oczywiście, że to grafa sprzed kilku lat ale jako człowiek już starszy( lol ) mam sentyment do gier wyglądających staro. A pozatym gra ma piękną narracje. Anonimowi agenci z dziadem, który ich cały czas widzi i komentuje:D nawet polski dubing w tej kwestii dał rade aż miło. mega blaza w głosie. Co do dema dwójki- zasysałem je z wypiekami na twarzy i miałem po uruchomieniu dokładnie takie same wrażenia jak po włączeniu jedynki. miód. jak wyjdzie pełna wersja to po mnie na parę tygodni, wory pod oczami i gorsze wyniki w robocie hehe. pewnie do premiery Halo:reach w nic innego łupać nie będę. A odnośnie krótkiego czasu dema, to już jest sposób żeby pograć dłużej.
-
Halo: Reach - To co nie pasuje do pozostalych tematow
no ja już się cholera niestety przyzwyczajam do tej gry. marudzę i gram. gram i marudzę. generalnie jakby wywalić latające bombowce i osłabić granaty to bym mniej marudził. No i jeszcze ta randomowość o której często tu mowa dalej wkurza. Miałem kilka ewidentnie wygranych akcji a i tak po wywaleniu kolesiowi magazynka on do mnie dolatywał i z łokcia. Czasami mam też wrażanie, że samo się gra. żeby było zabawnie to wtedy kiedy kładę lache na celowanie i wale na oślep. ukłon w stronę fartuchów? :>
-
Halo: Reach - To co nie pasuje do pozostalych tematow
Ale za to fajnie takiego latającego burgera na niebie sprząta się needlerem. Jak na tacy podany.
-
Halo: Reach - To co nie pasuje do pozostalych tematow
Dla mnie jak na razie to gra o rzucaniu granatami, lataniu i dziwnych akcjach, które tylko zniechęcają. Gram słabo, to wiem ale chyba jak walne kolesiowi serie z bliska na klatę to ten ktoś chyba powinien zginąć ta? Generalnie bronie różnie zabijają. fajnie:/ niech mi ktoś też powie jak tą snajperką na różowe kryształki można jakoś zabić...? celować i naciskać spust to wiem, ale co jeszcze? modlić się żeby zadziałało? Na razie wole trójkę. Przegrywanie w niej mniej mnie irytuje.
-
Halo: Reach - To co nie pasuje do pozostalych tematow
A, to o BRkach to cofam . Dają rade aż miło jak się do nich przyłożyć. 2 team swaty właśnie przyciąłem i to chyba na razie najprzyjemniejszy tryb. Także problemów z grą już nie było. Od razu wyszukało mi grę, zero czekania i wiksa.
-
Halo: Reach - To co nie pasuje do pozostalych tematow
czołem, w trojkę gram od jesieni zeszłego roku, wessało mnie konkretnie ( całokształt gry ) choć raczej gracz ze mnie niedzielny. Za stary już jestem żeby piłować skilla po nocach. Tyle tytułem wstępu. Pyknąłem dziś na razie 9 meczy w becie i ni ziębi mnie ni grzeje to na razie ( choć zaznaczam, że bardzo czekałem:)) . W sumie jak w trójkę sie gra (dla mnie ok ). Grafa na identycznym poziomie na tyle na ile widać to teraz. Ale grafa grafą. Generalnie to nowych spluw jeszcze nie czuje. Ale to zapewne wynika z faktu że strzelać tym nie umiem. Mam wrażenie, że krzywdy nikomu nimi nie robię, szczególnie tą snajpą na kryształki. No ale mówię, pewnie nimi nie trafiam bo się im przyglądam jak strzelają zamiast przycelować :> Ze starszych spluw to AR to w sumie to samo, BR to jakby pestkami z wiśni teraz strzelało co za tym idzie słabe się zrobiło. Pistolet zdecydowanie konkretniej wali, to samo shotgun. Snajperką odczułem jakby mniejsze kopyto przy strzelaniu. Needler ok, miecz ok..w sumie broń tyle. Z nowych rzeczy do gustu przypadło mi najbardziej szybkie bieganie i to głównie wybierałem przy każdym respawnie. Miło w końcu BIEC, choć przez chwile. Z pozostałych bajerów to latanie wydaje mi się najmniej pożyteczne. Ot tak, bardziej jako doskok to się sprawdza bo inaczej to mnie od razu ktoś kosił jak dłużej leciałem. Z kucająca tarczą, że tak powiem ( nazwy nie pamiętam ) sprawa się ma zabawnie bo co przykucnąłem to się od razu zbierała za mną ekipa w wycelowanym sprzętem i jechane po plerach serią jak tylko skończyłem kucać, lol. Z egzekucjami podobnie jak się można było spodziewać- "egzekutor" dostaje spokojnie seryjkę w plecy jak się bawi nożem w ofierze. Niewidzialność = cisza - układ ok. No i te głosowanie całe to na razie takie sobie. Za dużo opcji do wyboru. Bajzel się robi, głosowanie od nowa, znowu bajzel itd.. ee, ogólnie i tak fajnie. W końcu to nowe Halo będzie:>