Treść opublikowana przez Quake96
-
Indywidualne podsumowanie roku w grach.
W sumie to mógłbym tu co nieco napisać, bo od kilku lat biorę czynny udział w pewnym wyzwaniu polegającym na przechodzeniu określonej ilości gier w danym roku, wobec czego i zeszły rok obfitował w "garść" zaliczonych tytułów. Jak widać w zeszłym roku dominowała u mnie 7 i 8 generacja konsol. Co również charakterystyczne dla mnie, to fakt że widać też znaczną przerwę w okresie marzec-wrzesień (z jednym, małym wyjątkiem). To akurat typowe dla mnie, bo od wiosny do jesieni mój wolny czas poświęcam na zupełnie inne zajęcia, a gry schodzą na daleki plan. Mimo tego udało mi się ukończyć aż 36 gier w 2021 roku, oby ten rok nie był wcale gorszy. Tym razem jednak zaczynam od skupienia się na szóstej generacji, a konkretniej na nadrobieniu relacji z pierwszym Xboxem A jakie są wasze wyniki growe na 2021?
-
Wrzuć screena
Zacny Crystal panie kolego. Uchował się w nienagannym stanie W co ciśniesz? Ja obecnie męczę (i to dosłownie) pierwszego NFS Underground. Swoją drogą to też odpowiedni czas aby uzupełniać bibliotekę gier niedostępnych na innych platformach, albo przynajmniej na znacznie popularniejszym PS2.
-
Zakupy growe!
Dawno nic na Xboxa One u mnie nie zawitało. Swoją drogą nie kumam rozstrzału cenowego tej gry w CeXie. Na PS4 kosztuje bodaj 130zł, a na XO kupiłem ją za 50zł
-
własnie ukonczyłem...
Neighbours From Hell na Xbox Sąsiedzi z Piekła Rodem tym razem zawitali na mojej konsoli. Grę znałem tylko z peceta, gdzie występowała ona w postaci dwóch osobnych części. Edycja na konsolę Xbox i GameCube to połączenie tychże w jedną całość. Etapów jest mniej niż na PC, ale mają one za to nieco innych pułapek i potrafią się nieco różnić szczegółami. Ogólnie nie da się porównywać PC->Xbox jeden do jednego, bo to trochę inne gry, choć bazujące na tej samej, świetnej zabawie. Gra dała mi masę śmiechu i radości, zwłaszcza, że z tą wersją nie miałem nigdy styczności i miło było zobaczyć te wszystkie różnice. Jeśli ktoś grał na PC i zastawiać się będzie czy warto sprawdzić wersję na konsole to moja sugestia brzmi - tak. Warto tylko wiedzieć, że "remaster" na nowsze platformy (switch itp.) bazuje na wersji PC!! Wobec tego jeśli chcemy zagrać w "oryginalną" konsolową wersję, należy zaopatrzyć się w wersję na Xboxa lub GameCube. Co mi się podobało w tej wersji względem PC? Ogólna "inność" gry w kwestii etapów i pułapek. To takie odkrywanie klasyka na nowo. To co mi się nie podobało, to czasem przesadzone kombinowanie z nowymi "funkcjami". Mini gierka w balansowanie w ukryciu czasem jest wręcz cholernie irytująca, a sposób na skradanie się to już w ogóle znęcanie się nad graczem. Nie dość, że aby się skradać trzeba wręcz nieznacznie wychylać gałkę, to jeszcze stopni skradania się jest kilka i jeśli trochę za mocno wychylimy analoga to pożegnajmy się z byciem niezauważonym. To strasznie irytuje w momencie gdy chcemy zrobić "max" w danym etapie, a wymaga on od nas wręcz sekundowej precyzji i to również w skradaniu. Przez ten jeden szkopuł odpuściłem sobie maxowanie ostatniego etapu, bo moim zdaniem to już było przegięcie. Nie zmienia to faktu, że sama gra bawi wręcz przednio i jak ktoś nie będzie sie tak spinał z maksymalizowaniem statystyk a skupi się najwyżej na wykonaniu wszystkich pułapek to nie powinien mieć praktycznie żadnych większych problemów. Osobiście próbowałem wycisnąc z gry jak najwięcej a i tak w sumie dopiero ostatnie trzy etapy (a dokładniej ostatni i trzeci od końca) dały mi fest popalić. Reszta była całkiem prosta, choć momentami wymagająca.
-
Zakupy growe!
Wyszło wyszło, ale wówczas o dziwo na Xboxa i GC, a na PS2 już nie. I nie, to nie ta sama wersja. To taki mix obydwu pecetowych części, do tego ze znacznie zmienionymi trickami i szczegółami w lokacjach. Tzn. część tricków i same lokacje są z grubsza takie same, ale jest tu masa innych tricków a niektóre wykonuje się nieco inaczej. No i część mechanik też zmieniono. Np. jak pies zaalarmuje sąsiada to ten nie tylko biegnie do psa, ale zaczyna biegać po całym mieszkaniu w poszukiwaniu Woody'ego. Co ciekawe czasem można też uciekać sąsiadowi. Ogólnie streszczając to trzon zabawy i "ogół" lokacji jest taki sam, ale same dowcipy czy mechaniki znacznie się różnią. Jak na razie jestem zajarany wersją konsolową, bo to wciąż stara dobra gierka, tylko w nieco odmiennym wydaniu, co tylko dodaje jej "świeżości"
-
Zakupy growe!
Kto nie grał nigdy choćby na pececie, niech żałuje Gierka przednia, ciekawe jak będzie się grało na konsoli
-
Zakupy growe!
No właśnie ten za 70zł był pierwotnie dawcą części dla poprzedniego właściciela. Gość go podobno za piątaka kupił, zabrał sobie wentylator i taśmę IDE, a reszta mu zalegała. Akurat miałem swojego dawcę, to się dogadaliśmy i znów konsolę "ożywiłem" A daj pan spokój. U nas cokolwiek w kartonie dostać to szok. Pamiętam jak swojego szaraka upolowałem. Konsola "niesprawna" za chyba 15-25zł, a facet mi mówi, że ma jeszcze do niej karton (zgodne numery), ale odsprzeda osobno Facet za samo pudło chciał więcej jak za konsolę, chyba koło 50zł, ale szybko go zagiąłem pytając o zawartość i gdy wyszło, że są tylko styropiany to wyrwałem karton za 15zł. Konsolę oczywiście naprawiłem zerowym kosztem (zasilacz podmieniłem, choć wystarczyłoby podlutować gniazdo i podregulowałem laser) i tym samym mam PSXa w "boxie" za bodaj 40zł. Gdzieś po drodze trafiło mi się też zgodne Demo 1, odpowiedni pad i oczywiście kable. Na dobrą sprawę brakuje tam chyba tylko instrukcji.
-
Zakupy growe!
Dwa Xboxy mają modchipa "Xecuter", jeden jakiś starodawny mod na kości EEPROM, a jeden ma softmoda. Z dyskami jest podobnie, jedna ma 80gb, jedna 250gb, a dwie mają "oryginalne" dyski. Mi nic więcej nie trzeba. Dla mnie nawet dysk nie musiałby być większy Z dobrodziejstw HDD korzystałem na PS2, gdy woziłem je ze sobą na delegacje
-
Zakupy growe!
Lepiej bym tego nie ujął Mi się trafiło świetne PS3 FAT w oryginalnym pudle z wszelkimi papierami itd. od jednego z gości z forumka Świetny kąsek na moją "wystawkę". W kwestii x360 to chyba najlepszy okres na kupowanie tej konsoli. Kosztują dosłownie grosze i są bez problemowo dostępne.
-
Zakupy growe!
Ale... to są cztery porządne. Cztery zamienić na jedną? Nieee.
-
Zakupy growe!
Trzymam. Gram jak mi się zachce. To i tak tylko cztery konsole. PS2jek mam z sześć, a PSXów to nawet dziewięć. Trochę takie zbieractwo to jest, ale jak się to kupowało z reguły po 20-40zł to żal było nie brać i nie ratować, bo niektóre sprzęty wymagały też trochę uwagi
-
Zakupy growe!
-
Zakupy growe!
Chyba poruszałem ten temat przy okazji fotki zakupu Xboxa sprzed tygodnia. Ceny Xboxa zdają się już powoli iść w górę. Jakoś chyba ze dwa lata temu dałem z sprawnego Xboxa z padem i kablami bodaj 120-130zł z wliczoną wysyłką. Teraz jak kupowałem ostatnio z OLXa to najtaniej w "okolicy" znalazłem za 200zł i jeszcze musiałem po niego jechać 75km. Za to ten którego widać wyżej kosztował mnie ledwo 70zł z wliczoną wysyłką. Sęk w tym, że jest "goły" i wypadało wymienić kilka mniejszych części, które akurat miałem w zapasie
-
Zakupy growe!
Bez przesady Flesz dodaje dużo dramaturgii, ona po prostu była zakurzona i ogólnie "porysowana". Po wstępnym czyszczeniu już jest okej, ale w weekend planuję ją bardziej wypucować
-
Zakupy growe!
No i następny Xbox wylądował u mnie Tak, tak wygląda okropnie, ale to konsola za 70zł z wliczoną w to wysyłką, kupiona specjalnie żeby sobie "pogrzebać". Póki co zająłem się wnętrzem, bo sprzęt wymagał kilku drobnych "poprawek". Konsola uruchomiona, więc czas na czyszczenie Aaa no i dogaduję już interes na kolejnego Xboxa... Popadłem w szał zakupowy
-
Zakupy growe!
Za tego dałem 200, ale moim zdaniem trochę przepłaciłem. Wyszedł mnie w sumie 260, bo jeszcze musiałem zatankować kaszlaka i gnać po to 75km w jedną stronę. Na allegro janusze cenią się za podobne, jak nie gorsze zestawy po 300+, ale chyba nikt normalny tego za tyle nie kupuje. Swojego drugiego kupiłem jakieś 2-3 lata temu za chyba 100 czy 150zł z padem i kablami i to była uczciwa cena nawet, zwłaszcza że z wysyłką. Teraz kupuję następne dwa, ale "do poprawek", więc po groszowych cenach.
-
Zakupy growe!
Hał macz trzeba teraz dać za taką Vitkę?
-
Zakupy growe!
Żaden eBay. Nie wyobrażam sobie zamawiać czegoś zza granicy. Dla mnie już jakiekolwiek kupowanie online to ta "druga droga". Najchętniej kupuję właśnie lokalnie. Tego Xboxa wyhaczyłem na OLXie, ale musiałem po niego kawałek pojechać. Na miejscu była co prawda jedna konsola, ale za 400zł, więc bez przesady panowie
-
Zakupy growe!
Nawet nie wiecie jak trudno jest już kupić pierwszego Xboxa za normalne pieniądze... Nawet ten nie był tani, a i jego pierwotny stan nie napawał mnie radością. No, ale mój dawca się przydał i jest już całkiem okej
-
własnie ukonczyłem...
Max Payne ponownie na konsoli Xbox. Xboxowa fala mnie nie opuszcza. Maxa zacząłem jeszcze w oczekiwaniu na NFSa, ale dopiero teraz udało mi się go dokończyć. Jedynka to moja ulubiona część serii. Jej charakterystyczny dla wczesnych lat 2000 styl graficzny tak okrutnie mi się podoba, że nie potrzeba mi tutaj żadnych remasterów, remake'ów czy co tam jeszcze możliwe. Uwielbiam klimat tej gry, ten Nowy Jork zimą, ta akcja choć pełna skryptów to wciąż dająca mnóstwo frajdy. Z resztą, kto powiedział że skrypty są złe? Może dzisiaj zalatują archaizmem, ale z drugiej strony pozwalają budować filmową akcję. Mi tam się podoba!
-
własnie ukonczyłem...
Need For Speed Hot Pursuit 2 na Xbox Ledwie wczoraj około południa dostałem w swoje łapska ten tytuł a już w nocy byłem na finiszu głównego trybu "Hot Pursuit". Wszystkie 33 eventy ukończone oczywiście na złoto. W kasę tak obrosłem, że obkupiłem się w większość tras i samochodów, włączając w to nawet największe bryki. Zabrakło na dosłownie kilka aut i pewnie niektóre wariacje podstawowych tras, bo kupowałem tylko te "normalne". Generalnie gra jest przecudowna. Niby to początki 6tej generacji a naprawdę ma się czym pochwalić jak na swoje czasy. No i ten miodny gameplay, te pościgi! Co ciekawe, wersja PS2 to zupełnie inna para kaloszy. Tytuł ten sam, a w ogóle inne studio robiło gierkę. Tamta uchodzi za tą prawilną, bo robiło ją "Black Box", które później zostało zaprzęgnięte do produkcji kolejnych NFSów, aż po Undercovera jak nie lepiej. Jak ktoś nie grał to polecam się zapoznać, bo te dwie wersje (Xbox, PC i GameCube to ta sama gra) to jak dwa różne światy i można się nieźle zdziwić jak ktoś grał na przykład na piecu i odpali wersję PS2
-
Zakupy growe!
Hmm... Nie wiem czy dobrze się rozumiemy, ale Xboxowa to ta sama co na PC i GC, więc sądzę że mimowolnie na PC wygląda "najlepiej". Natomiast wersja na PS2 to zupełnie inna gra, która przez społeczność uważana jest za tą "lepszą" mimo faktu, że ma słabszą oprawę z racji tego że wypuścili ją tylko na drugim plejaku.
-
Zakupy growe!
Kolejny raz NFS Hot Pursuit 2 wjeżdża do mojego zbioru Zapytacie - Po kiego wuja mi kolejny raz ta sama gra, zwłaszcza że dopiero co kupiłem ją na PS2? Odpowiedź jest prosta. Po pierwsze, zaczynam trochę doładowywać zbiory na Xboxa i ta gra świetnie mi pasuje. Po drugie, może mało kto z was wie, ale wersja na PS2 była stworzona przez zupełnie inne studio (Black Box) niż wersja na Xboxa/GC/PC. Ta druga była stworzona przez EA Seattle i różni się dość wyraźnie od tego co można zobaczyć na PS2. Dzięki powyższemu zakupowi mam teraz osobiste porównanie tych dwóch odmiennych od siebie gier.
-
własnie ukonczyłem...
Jak na standardy pierwszego Xboxa to z pewnością jest Wiadomo, obiektywnie patrząc wygląda to słabiutko w porównaniu do PC i zapewne x360, ale kurde, PS2 by tego nawet nie ruszyło
-
własnie ukonczyłem...
Bo taki miałem kaprys Na pececie gram raczej z rzadka i głównie w gry których nie mam na swoich konsolach, poza tym kupić teraz fizyczne wydanie HL2 na PC to też nie taka prosta sprawa. Na x360 też tego nie mam, a chciałem mieć na klasycznego Xboxa, więc tak też uczyniłem