-
Budowa Domu
W cenie dużego mieszkania w mieście wojewódzkim masz piękny dom o znacznie większej powierzchni, na plus nikt nie łazi nad głową/za ścianami. Gratulacje, bo wykończenie topka i mocno zazdroszczę
-
- Skate Story fajna muzyczka i graficzka ale te wysrywy dialogowe to trzeba wybierać sk
Skate Story fajna muzyczka i graficzka ale te wysrywy dialogowe to trzeba wybierać skip cutscene, bo bełkot okropny xD- C-R-T
- Zakupy growe!
Steam =/= inne platformy. Jak ktoś kupował cyfrę na Wii i (częściowo) X360 to wie, o czym piszę. Odepną wsparcie sieciowe dla starszych konsol i tyle będzie ze ściągania patchy. Dziś wydanie małego rzutu na fizycznym nośniku jest dużo, dużo tańsze niż nawet 5 lat temu. To tak jak z produkcją niszowych albumów - możesz sobie niedrogo klepnąć rzut 500 winyli/tłoków, bez większego problemu.- Zakupy growe!
Listę w Excelu prowadziłem dla LRG w czasach, gdy zamawiałem od nich gry, żeby niczego nie zgubić - na niektóre 'premiery' czekało się rok, półtorej. Pamiętam jak jedno zamówienie (bo można było zlecić trzymanie gier na kupce w magazynie) było na ponad rok zablokowane przez premierę Pixel Junk Monsters 2 - support nic nie mógł zrobić, trzeba było cierpliwie czekać, a potem i tak wysłali mi wybrakowane zamówienie (bez jednej gry) i musiałem się z nimi szarpać . Możliwe, że wspominasz też o innej liście, gdzie ludzie z reddita ewidencjonowali wszystkie fizyki na Switcha. Tu wypadłem już z obiegu całkowicie. Teraz w LRG biorę raz na kilka miesięcy grę-dwie, jeśli faktycznie mnie zainteresuje. Widzę, że po drodze było kilka afer odnośnie patchowania ich gierek (download required), a sam model biznesowy budzi u mnie sporą niechęć. Natomiast co do reguły unikam wszelkich edycji deluxe z przypinkami, naklejkami, śmieciami - te boxy zajmują niepotrzebnie miejsce i burzą koncepcję biblioteki, a nie lubię bezużytecznego szpeju.- Zakupy growe!
Teraz pudełka na PS4/PS5 to jak parę lat temu gry na PC, instalator na płycie i klucz STEAM na instrukcji. Potem już całkiem darowali sobie płyty (i dobrze, po co produkować śmieci). Od czasu do czasu widzę, jak kolekcjonerzy gier PC, próbują sprzedać swoje hity bez klucza aktywacyjnego, 30 gier za 150zł i nikt nie chce. Tu przewagą konsoli jest brak jednorazowych kluczy ale tak jak zaczęto delistować gry z cyfrowej distro, tak zaczną w końcu wywalać 'instalki' i patche z serwerów, bo po co to trzymać w nieskończoność dla kilkudziesięciu entuzjastów. Nie mówię nawet o grach dostępnych w cyfrze po 5-30zł, które lądują w pudełku DELUXE z jakimiś naklejkami, breloczkami i innym gównem z chin, z wyceną typu 179zł i ludzie się cieszą, że jest taniej niż 329zł (czy ile teraz MSRP wynosi). Zbieranie na nowe platformy to niezły heroizm, są już chyba nawet ekipy w internecie, co robią listy, która gra jest na płycie, a która ma tylko licencję.- 1 Październik 2025 - kupuje średniej klasy RIGA z 2x32GB DDR5 6400mhz na pokładzie. 1
1 Październik 2025 - kupuje średniej klasy RIGA z 2x32GB DDR5 6400mhz na pokładzie. 10 Grudzień 2025 - RAM ze średniej klasy RIGA kosztuje więcej niż PS5 PRO. Oj konsolki też zdrożeją, telefoniki, usługi. Jesteście w RAMowym piekle.- czuje się jak największy frajer płacąc 2400 za switcha 2 na premiere (z mario kart) a
czuje się jak największy frajer płacąc 2400 za switcha 2 na premiere (z mario kart) a potem 350 za małpę to jest plucie graczowi w twarz ten sprzęt- kolekcjonerzyyyyyy
- " Gra pochodzi z mojej prywatnej kolekcji która zbierałem przez lata" polscy kolekcjo
"Gra pochodzi z mojej prywatnej kolekcji która zbierałem przez lata" polscy kolekcjonerzy gier - co o nich sądzicie? ależ to musi śmierdzieć xD- ALEŻ TO BYŁO DOBRE
- Dzisiaj SSX TRICKY renderowane w 8K, do tego texture pack 4K, na WIDE SCREEN OLED. Dz
Dzisiaj SSX TRICKY renderowane w 8K, do tego texture pack 4K, na WIDE SCREEN OLED. Dziś już takich gier nie robią.- Cyfra vs Pudło
Może być ciężko, duża część moich znajomych nie gra w gry w ogóle, a ci, którzy grają, nie wchodzą na fora. Ogólnie poza forum za bardzo o grach nie rozmawiam, tak samo jak na forum nie piszę o swoich innych hobby/życiu prywatnym - na wszystko jest miejsce i czas. Za czasów 360/PS3 zdarzało się brać ten sam tytuł z innego regionu, dla osobnego trophy/achievement setu (nie ma niczego złego w wymaxowaniu drugi raz lubianej przez siebie gry). Zdarzało się, że motywował content - niektóre gry (np. Michigan na PS2, Yakuza 3 na PS3) mają duże różnice względem wydań zachodnich/japońskich, sporadycznie ulubiona seria wychodziła w jakimś regionie rok wcześniej i po ograniu na premierę brałem wersję EU jako tzw. 'cegiełkę' dla 'złego wydawcy'. Nie ma tu jakiegoś klucza, a tzw. poważni kolekcjonerzy gier, narzucają na siebie zasady. Np. nie chcą w kolekcji gier z niemiecką okładką bo 'są mniej warte', jednocześnie kupując gry z polskimi coverami (jeśli z góry kryterium wartości za priorytet w budowaniu zbioru, nie widzę tu sensownej logiki). Z ciekawości zdarzyło mi się zajrzeć na losowe polskie, facebookowe grupki dla zbieraczy i to nie dla mnie - bardzo powierzchowna wiedza + większość dyskusji sprowadza się do: 'a za ile kupiłeś?', 'a ja widziałem za tyle!', 'a ja kupiłem 20zł taniej', 'przepłaciłeś, to jest warte 50zł max (ale ja mam wystawione na allegro lokalnie za 100zł)'. Tam ludzie nie ekscytują się złapaniem jakiegoś ciekawego unikatu w ładnym stanie, a perspektywą zainwestowania 20zł, żeby zrobić z nich w rok 30zł. Potem chłopy wrzucają zdjęcia swoich zbiorowisk i dosłownie można skrobać brud z ekranu - wszystko utytłane, oklejone jakimiś naklejkami 10 różnych sklepów... Chcesz sprzedać niepotrzebny sprzęt w pięknym stanie za pół ceny z allegro, to zamęczy Cię jeden z drugim wiadomościami, jak by samochód kupował, a nie zabawkę podpinaną do telewizora, wycenioną na sto polskich złotych. Nie miałem nic z tego rzutu w ręku ale wątpię, żeby to była jakaś kombinacja. Czasem u lokalnych wydawców towar leży latami, bywa tak, że na magazynie wydawcy X leży też towar wydawcy Y i Z, bo dzierżawią powierzchnię magazynową. Jak wydawca Y lub Z padnie, przestanie płacić za najem, to nie można ot tak przejąć/zlikwidować jego assetów, musi trochę czasu minąć - jak bym miał strzelać, to w przypadku RoR minął jakiś okres karencji i osoba zainteresowana zaczęła dysponować pudełkami, rozlało się to chyba na dwóch sprzedawców. Chińczyk nie klepnie Ci (jeszcze) bootlega, który tak dobrze wygląda. Holo z włoskiej dystrybucji kleją też na angielskie wydania (nie zawsze szykują osobne SKU na włochy, a hologram musi być), potem foliują ponownie - nie zawsze folią z PlayStation stripem. Nie sadzę też, że to było realizowanie jakiejś inwestycji, bardziej łut szczęścia - trudno przewidzieć, jakie gry zyskają znacząco (tzn. wyprzedzą inflacje) na wartości. Multum ludzi (z polski też) bierze inwestycyjnie tytuły z LRG, za jakiś czas, jak minie zainteresowanie PS4/SW1, będziemy się o te rzeczy potykać na ebayach/allegro i ciężko będzie cokolwiek sprzedać. I tutaj dochodzimy do kolejnego problemu cyfra vs pudło - fajnie, że są wydawcy klepiący pudełkowe release gównoindyków wycenianych na 5zł w PS Store. Szkoda, że ci sami wydawcy w swojej 'misji' ochrony gier, wypuszczają na rynek rzeczy, które i tak wymagają day one patcha. Dlatego nie ufam LRG i kupuję u nich może 1-2 gry na pół roku. Bardzo nie lubię wchodzić w dywagacje kto jest pasjonatem, a kto nie jest, w dupie to mam :D jednak gość miał krótkotrwały zryw i potrzebę znalezienia sobie hobby. Nie pamiętam nawet ile te jego zbieractwo trwało (pół roku? rok?), żenujące było jak polygamia trąbiła o 'wyjściu z kolekcji', gdy było na sprzedaż 300 gier (czy ile konkretnie? nie pamiętam) - news poziomu światowego. W mojej ocenie była to gruba jednostka chorobowa, aż przykro było patrzeć - uprawiał w sieci taki oversharing, że kojarzę człowieka wyłącznie z domowych dram i pójścia w sekciarskie klimaty. Smutne, bo ewidentnie nie miał wokół siebie ludzi, z którymi mógłby porozmawiać.- Cyfra vs Pudło
Dla mnie motorem napędowym była chęć zbudowania solidnej biblioteki. Chce w coś zagrać - ściągam z póły i odpalam na odpowiedniej maszynie. Inwestycja? Nie, pieniądze inwestuje w inne rzeczy, to zawsze było hobby. Zupełnie nie rozumiem kwestii “elitarności”, w gronie offlineowych znajomych dosłownie garstka wie o moim hobby, nie mam potrzeby flexowania się grami wideo, bo come on, na kim by to miało robić wrażenie i po co? Internet? Na forum wrzucałem jednostkowe zdjęcia w dedykowanym temacie, by zainspirować innych, jako że sam często odkrywałem e ten sposób jakąś perełkę (jest paru userow co siedzą w rzeczach nieszablonowych). Kupowanie ośmiu wariantów jednej gry i trzymanie ich w folii - też nie moje klimaty. Wydaje mi się, że dużo domysłów na temat tego, jak to realnie u mnie wygląda, rozbiega się z rzeczywistością. Wciąż, jest to MAGIA Internetu. - Skate Story fajna muzyczka i graficzka ale te wysrywy dialogowe to trzeba wybierać sk