Treść opublikowana przez Szajka
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Dokładnie,gun fight tutaj to cymesik. Chce też zwrócić uwagę na udźwiękowienie broni bo jest kapitalne. Quick save/quick load to podstawa na weteranie. Ale potyczki i wymiany ognia pomimo bardzo częstych ich powtórzeń sprawiają frajdę przez mix dobrego AI i gun fightu. Ciągle mi brakuje udźwigu co trochę irytuje ale z drugiej strony lubię gdy jest trudno i trzeba kombinować. Właśnie odpalam plejaka i wkraczam do zony, mam kilka zleceń od barmana do wykonania. Aaa i całkiem przyjemna tu jest eksploracja, pomimo że często jest mało owocna to miejscówki są kapitalne.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Myślę, że taniej niż 89 zł za trylogię nie będzie
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Wybacz, w pośpiechu czytałem i nie zrozumiałem. Tak AI wrogów to coś co na piecu już mi bardzo siadało te fhui lat temu. Albo ja jestem jakiś dziwny, ale ta gra nadal graficznie wygląda świetnie, niebo przecież to mały majstersztyk . Klimat nocą robi porządną robotę, a w burzy to już w ogóle
- eShop - małe gry, VC, ciekawe promocje itd.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Ktoś to pisał, że AI wrogów słabe,a ja twierdzę,że jest lepsze niż w większości współczesnych gier. Gram na przedostatnim poziomie trudności i jest ciężko,potyczki z wrogami przypomniały mi o quick save/quick load. Małe możliwości udźwigu i ogólna trudność potyczek nadają fajnego sznytu survivalowego. Nie wiem jak to u was wygląda, ale u mnie często gra crashuje, bywa to upierdliwe.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Ja lubię taki typ rozgrywki i jest bello. Lekkim Drewnem ta gry była już na premierę,ale jak ktoś lubi taki setting to będzie czerpał masę frajdy.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Kurde balans ta gra klimatem dalej miażdży jajca . Polecam wyłączyć asystę celowania, mnie strasznie irytowała. 50kg udźwigu to malutko powiem, pamiętam że jak na PC grałem to miałem dwa mody- jeden dodający dwie śrutówki, a drugi zwiększający udźwig do chyba 80 kg. Stąd nasuwa mi się pytanie, udźwig da się jakoś podnieść potem jakimś pancerzem/itemem?
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Wątpię.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Taka refleksja. To spełnienie jednego z moich nielicznych growych marzeń-stalker na konsole. Tu mam trzy części, a pragnąłem tylko pierwszej części. Ależ od jutra będzie grane (do poniedziałku mam urlop zaległy )
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Ja pierdziu można już kupić i grać widze, że każda z części jest za 89 na psn. Kończę Pacific Drive i wcielam się w Artioma . i jak tu żyć, na switcha widzę poszczególne części MGS za 56 zł
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Ta gra w vanilli jest konkret dzięki settingowi i całemu klimatowi. Dziś już może trochę siermiężna,ale nadal kozacka. Teraz sobie uzmysłowiłem, że na PC to ogrywałem w tej gorszej grafice,na niższym direct x. A i tak płynnie nie było, to gierka sztos.
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Jeszcze nic nie pokazali… Może zmodyfikują jakoś UI lub zrobią nowe wspólne dla trzech gier? Jeśli zostawią takie jak było na PC i padem każą to ogarniać to będzie drewno fhui, mają tego na pewno pełną świadomość,skoro my na forumku mamy
-
STALKER: Legends of the Zone Trilogy
Jaranko mocne jest. Rano na kibelku przy porannej kupie natknąłem się na to info na ppe i od razu dzień lepszy się wydał. Dla mnie day one.
-
Pacific Drive
42 h nagrane(choć konsola w menu pokazuje 60). Zamontowałem w końcu mocniejszy silnik, odblokowany miałem już go dawno, aczkolwiek brakowało ciągle materiałów które to pozyskuje się w najgorszych strefach. Wszystkie rodzaje silników mam już odblokowane,lecz z materiałami jest krucho, szczególnie z tymi zaawansowanymi które są jak wspomniałem w północnych strefach mapy. A tam wygląda trochę jak w Caelid w Eldenie i jest podobnie jak tam nieprzyjaźnie . Entuzjazm trochę mi opadł,aczkolwiek upieram się, że mocna 8 się należy jak psu buda. Tytuł mam zamiar skończyć,a jestem już raczej blisko. Grafika pomimo prostoty też robi wrażenie, głównie oświetleniem. Potrafi być pięknie, potrafi też być niepokojąco, a bywa też TOTALNIE ciemno wtedy robi się nawet nieznośnie niepokojąco i straszno. Na mapie poniżej na czerwono są zaznaczone „burze anomaliowe” przejechanie przez nie do dalszego celu zawsze przysparza szybszego bicia serca. Potrafi sie tak odjaniepawlic że połowę zasobów zapasowych zużyje by wyjść cało z takiego rejonu, a to często tylko przystanek przed ostatecznym celem. Latające mobki anomaliowe które jumaja nam sprzęt mocno mnie zaskoczyły, choć już się nauczyłem za nimi nie gonić(raz w pogoni za takim gagatkiem się tak wjebauem, że wczytać save najrozsądniej było ). Opanowałem w miarę quirksy, ale też mam na maxa ulepszony sprzęt diagnozujący. Udało mi się wszystkie bolączki auta wyleczyć, a było ich 7, ale co z tego jak kolejnej wyprawie, na trzecim przystanku przed celem tak się porobiło mi coś z autem, że gdy wysiadam by polootowac okolice to samochód zaczyna żyć własnym życiem. Włącza wycieraczki, trąbi klaksonem, światła, radio losowo też włączane jest. Ale najbardziej mnie rozwalił motyw jak auto zaczęło samo sobie jechać, skręcać, cofać, zgłupiało totalnie, a ja jeszcze bardziej bo wsiąść do niego nie było łatwo. Co się nagoniłem to moje, a do garażu nie prędko wrócę więc póki co odkryłem że wyłączanie zapłonu pomaga na tyle, że auto stoi w miejscu. Się rozpisałem, ale gra jest tego warta .
-
Pacific Drive
Gotowy na kolejną wyprawę Dawno żaden tytuł nie dał mi tyle frajdy Fajnie czuć progres, w miarę rozwoju ulepszeń griswoldowoza możemy zapuszczać się dalej i sprawniej. Warunki i anomalie które wcześniej nas sponiewierały teraz są akceptowalnie uprzykrzające tylko. Teraz pioruny i wszelkie z nimi związane anomalie poza tym że uszkadzają mój pojazd to i ładują mi akumulator dzięki odpowiednim częściom karoserii, wichura także zapewnia mi prąd, gdyż mam turbinkę wiatrową, panel słoneczny zmniejsza zużycie paliwa i także ładuje aku, nawet deszcz dzięki mini hydrogeneratorowi ładuje mi baterie. Wielki kufer na dachu pozwala sporo lootować, a dodatkowe zbiorniki paliwa na tylnej kanapie skutecznie zwiększają zasięg. 10 /10
-
Pacific Drive
Te ruskie robociki to też muszę ponakvrwiac też i to najlepiej przed dlc do Eldena. Zachęciłeś mnie pamiętam w dedykowanym temacie, więc biorę na celownik jakąś używkę .
-
Pacific Drive
https://www.gry-online.pl/S020.asp?ID=17982&fbclid=IwAR2Bo5xPV-n6tGvub046ouRWegbQn9QfCmH5cJqBEcCBXPfGmM1nWNsw23k_aem_AWETkrTKR0x4x-VkEHi1e2hWRRj6n-8SlcvxekPbLZ9WPGu1QBKQ6-aV5abaiWMuHps Całkiem spoko recka. A u mnie przeszło 22 h na liczniku, jest progres. Pozyskałem drugi rodzaj energii, przy okazji zobaczyłem troszkę bardziej post apo rejon. Choć wyprawy w coraz dalsze rejony są…coraz bardziej emocjonujące. Ucieczka na kapciu do słupa światła nocą w burzy z piorunami,wichurą, deszczem i zawężonym już polem anomalii który pochłania co sekundę elementy karoserii. Walka z autem którym miota wiatr, nerwowe obserwowanie wskaźnika uszkodzeń i zdrowia bo para drzwi już dawno wyrwana, więc auto nie daje pełnej ochrony … Takich eskapad miałem już wiele, każda równie emocjonująca. Dzięki takim grom przekonuje się, że gaming żyje jeszcze. Nie to co piraci AAAA . @Crazy Horse pan to co nie gra w to dzieło? Pan @Wredny też mnie zaskakuje absencja w temacie.
-
Pacific Drive
20 godz za mną, boziu co za gra Gablota coraz bardziej dopakowana, ależ mi daje frajdę ten survival samochodowy,autentycznie chce się dbać o furę . Nawet fabularnie coś było mi się wydaje wspomniane, że wytwarza się silna więź między kierowcą, a griswoldowozem. Pytań mam kilka: -jest sposób na przyspieszenie czasu? do celu mam 9 h drogi a wolałbym-uczciwie powiem ruszyć o świcie by nocą nie kluczyć -co to są quirksy i jak korzystać z tinker station? @Rtooj zdobył panicz już inne rodzaje energii? U mnie muszę ruszyć fabułę mi się zdaje by je pozyskiwać,a pytam bo chyba jesteś sporo przede mną i ciekawi mnie czy już pozyskałeś inne rodzaje energii. Szafka w której mogę regenerować uszkodzone komponenty karoserii gdy jestem w trasie to majstersztyk. Nie wiem czy mam buga, ale wkurzające jest podczas wysiadania, że otwierają mi się też drzwi od pasażera. Jestem czujny już na tą kwestię i zamykam je ,ale zdarzyło mi się z otwartymi drzwiami przedzierać przez anomalie Oto mój griswoldowóz
-
Pacific Drive
Taaak, powrót do auta z pieszej wyprawy po dobra często daje poczucie ulgi, prawie jak ognisko w soulsach. Grafika za to coraz bardziej mi się podoba,choć nadal twierdzę że technicznie ona nie jest zaawansowana jakoś wybitnie. To burza, anomalie czy wschody/zachody słońca są piękne.
-
Pacific Drive
Misja z dotarciem do miasta, a potem powrót do garażu obładowany dobrami, w następstwie rozwój fury i garażu Opony offroadowe, stalowe zderzaki i drzwi, dodatkowy zbiornik paliwa na boku pojazdu, a na drugim boku kufer na graty. Takie błache, a jest radocha . Jutro wyruszam moja kozacka fura na kolejną misję. W sumie nie wiem która to była misja by dotrzeć do TOWN(2-3?) jestem świeżo po niej, a mam przeszło 9 h gry.
-
Pacific Drive
Ja mam od dłuższego czasu zadanie by się dostać do miasta,ale buszuję po okolicy. Potrzebuję materiał do ulepszeń,a ciągle mi go brakuje. W miasto chce wjechać na pełnej dopakowany na miarę możliwości . W ogóle znalazłem jakąś perłę,musiałem ją „naprawiaczka do przebitych opon” naprawić, tzn nie wiem czy musiałem ale dało się no i taka naprawiona wrzuciłem do dekonstruktora przedmiotów który sobie wybudowałem i wyleciało sporo dobra z niej co sugerował jej opis . Mam już stalową maskę, kilka paneli bocznych i drzwi . Cholernie sporo frajdy daje mi ta gra, do dlc do Eldenka będzie akurat
-
Pacific Drive
Właśnie te zielone kule. Kilkukrotnie mi się już taka franca przyczepiła do auta,ale zawsze ją scrapowalem jaki pozytywny efekt ona daje gdy jest do auta przyczepiona?
-
Pacific Drive
Też w pierwszej kolejności chce zwiedzać i pozbierać ile się da,ale nawet takie zbierackie runy potrafią przyspieszyć pracę serca,gdy z nienacka się zerwie burza albo wpakujemy się w inne anomalie. O bonusach ze skanowania nie wiedziałem.