-
Elden Ring
@Agent_Man właśnie zwiedzając Pogrobno na niego trafiłem i na razie mnie wyjaśnia Teoretycznie całe Pogrobno poczyszczone ( bez płaczący półwysep) i część Jeziora Liurnoia więc powinien być w zasięgu ale jednak na razie go odpuszczam. Wyprowadza silne ataki w kombinacjach i szybko zbija mi pasek energii. Zanim się uzdrowię to doskakuje do mnie i to co się uleczę jednym ciosem zabiera. Ogólnie koło 30 godzin i mam wrażenie jakby gra "robiła" na złość jeśli chodzi o ekwipunek. Rozumiem, że to nie Nioh ale przez ten czas dosłownie 5 minut temu znalazłem katanę dokładnie taką jak mam od początku. Za to przed sprzedażą miałem 4 kostury, 7 mieczy, 3 włócznie/halabardy, 3 sztylety, 4 tarcze, żadnej zbroi, którą mógłbym podmienić startowy set. Znajduję całą masę sprzętu ale zupełnie nie przydatną dla mojej klasy postaci.
-
Elden Ring
Ale są nadal rzeczy, które mnie wyprowadzają z równowagi w grach od From. Nie chodzi o poziom trudności, ale o kamerę żeby przez tyle lat nie ogarnąć kamery w ciasnych miejscach lub przy ścianie, nie wiem ile razy zginąłem bo nie widziałem co się dzieje, a druga rzecz to butelka. Ta animacja wypijania jest tak długa, że wrogowie z drugiej strony areny potrafią mnie dojechać zanim butelkę podniesie do góry
-
Days Gone
Tak już nawet przed zakończeniem głównego wątku, zostaną zaznaczone miejsca gdzie możesz znaleźć hordy, do każdej hordy są 3 miejsca zaznaczone tam gdzie można ją znaleźć, leże lub tam gdzie żeruje.
-
Elden Ring
Nie znalazłem a wydawało mi się, że dość dokładnie lizałem ściany. Ale niektóre przejścia/sekrety to czasem mam wrażenie, że przypadkiem odkrywam Na wschodnią część mapy jestem za słaby drzewo mnie załatwiło więc idę dalej za zamkiem i pokonaniu Godricka. Wszedłem do jakiejś groty z toksycznymi roślinami też za słaby więc eksploracja tam gdzie mniej więcej nawiązuję wyrównaną walkę z mobkami. Odkrywanie mapy jest bardzo przyjemna na koniu. Pewnie i tak jakieś lokacje czy lochy na mapce pominąłem. Grając samurajem nie trafiłem ani raz na broń, którą mógłbym podmienić początkową katanę i łuk. Cały czas znajduję miecze, topory, kostury, halabardy,. Może się coś jeszcze znajdzie fajnego.
- Elden Ring
- Elden Ring
-
Elden Ring
Tak właśnie chciałem robić, ale szczerze ten mistycyzm na razie olałem i nie dawałem tam nic. Podbiłem wigor żeby nie być na dwa hity, zręczność i wytrzymałość. Uchigataną fajnie się walczy i pójdę w krwawienie :) Itemki do sakwy ale mam tam też przywołanie wilków żeby było pod ręką, ale zapominam o tej mechanice i rzadko używam.
-
Elden Ring
No właśnie trzeba się przestawić, że to nie Nioh gdzie ekwipunek regularnie się zmienia. Gram samurajem i na razie ładuję wigor, zręczność i wytrzymałość, a wszystko co mi się gdzieś udało znaleźć to ciężkie tarcze, duże miecze, potrzebują siły lub kostury Są takie rozwiazania, które wkurzają chciałem sobie pod górny krzyżak coś przypisać i nie znalazłem możliwości gdzieś czytałem, że tam tylko magię można założyć. Na razie nie używam magii więc mam cały czas pusty slot, a mógłbym mieć tam coś założone. Pauzy z tego co czytałem na konsolach nie ma i to też dziwne rozwiązanie. Skończyłem eksplorację i poszedłem za wskazówkami gry gdzie się udać i powalczyłem z Margitem. Fajna walka i po kilku podejściach go pokonałem jak dobrze wyczułem przewrót przy nim to udawało mi się sporo ataków uniknąć. Super się gra chcę więcej
-
Elden Ring
Wciągnąłem się trochę Ale po kilkunastu godzinach gry mam pewne spostrzeżenia -nie wiem co za problem dać pauzę w grze, cholera potrzebuję na chwilę odejść od konsoli i szukam punktu żeby się schować i przeczekać bez ataku -jak mam pełną energię to nie powinien zużywać butelek, często przypadkiem je zużywam pewnie kwestia wdrożenia się w sterowanie -koń mega ułatwia, większość mobów klepie z konia i nawet większych przeciwników da się tak załatwić myślę, że bez konia ginąłbym częściej -przez te naście godzin nigdzie nie znalazłem lepszego oręża czy zbroi od tego co mam wszystko słabsze - muszę się pobawić tymi popiołami wojny choć wszystkie które mam zmniejszają statystki broni Zwiedziłem większość Pogrobna tej lokacji wokół jeziora na początku. Poza jakimiś wściekłymi niedźwiedziami, do których muszę wrócić poszło nawet spoko choć pewnie nie we wszystkie kąty zaglądnąłem. Na razie zabawa jest przednia i chcę więcej.
-
Days Gone
No są takie kwiatki, podobnie jak odjedziesz kawałek od obozu i dzwonią, że jest misja kolejna. Trzeba tam wrócić i wymienić 2 zdania jak by nie mogli przez radio podać. To są rzeczy, które w drugiej części łatwo by poprawili no ale wiadomo jak jest.
-
Elden Ring
Wczoraj wieczorkiem popykałem sobie tą pierwszą lokację. Mam już kuca i świat jest fajny choć jeszcze nic nie widziałem tak na prawdę. Walkę szlifuję na tych mobkach rycerzach. I tutaj zwykły rycerz spoko, ale jak już wskoczy z dużą tarczą i halabardą to nie raz mnie wyjaśnił jak wypuszczał serię to zbija mi wytrzymałość. Gra się miło ale wiadomo jestem słaby na początku, ale będzie lepiej. Próbuję samurajem odbijać ataki ale nie idzie mi na razie z timingiem i często przyjmę klepę na klatę. Pojeździłem konno wpadłem na rycerzy na koniach i nawet dałem radę, ale później ci rycerze mnie wyjaśnili w ich obozie z takimi białymi włosami Elegancka przygoda się zapowiada.
-
Days Gone
Jak każdy open world ma pewne wady ale ogólnie historia, rozgrywka, hordy, motorek wszystko pasuje.
-
Elden Ring
Trochę się poplątałem po pierwszej lokacji. Muszę przywyknąć do sterowania bo często jak strzelę z łuku to nie wracam do tarczy i dostaję obrażenia próbując blokować. Strzelanie z łuku drewno jak w DS. Mam problem w wyczuciem turlania często mimo wszystko dostaje cios. W pierwszym obszarze potrafił mnie wyjaśnić większy rycerz z tarczą Straciłem 4000 run bo mnie wilki w jaskini obskoczyły. Załatwiłem przeciwnika za mgłą i była skrzynia ze skarbem. Ogólnie muszę się przyzwyczaić do wydawanie run na bieżąco, pobawić się walką z randomami na mapie i może nie będzie źle, na razie jestem leszczem
-
Days Gone
Nawet w tej wersji z plusa chodzi elegancko więc warto.
-
Days Gone
Skończyłem kolejne przejście i uważam, że straszna lipa, że nie ma kontynuacji i gra mi się mega podoba. Ma swoje wady ale to kawał solidnej gry.