Kojarzycie takiego typa co stał przebrany za Batmana gdzieś na parkingu przy drodze ,,nad morze'' bardziej po tej zachodniej stronie kraju? Mam z nim zdjęcia z różnych lat, typ wygląda tak samo tylko ja z roku na rok jestem wyższy. Mam wrażenie, że tylko ja go kojarzę/pamiętam. Koleś był no... Batmanem miał porządny stój i nie jeden ale nawet dwa bat-pojazdy. Widocznie skończyła mu się fortuna po rodzicach i tak zarabiał na życie.![]()
W latach 2017-2025 mieszkaliśmy przez chwilę z rodzicami w Stanach, z tego rok (ostatni) w Nowym Jorku u mojej cioci. Ciocia miała 3-letnią córkę (moją kuzynkę) i tak się jakoś złożyło, że często się nią zajmowałem. Miała to być niby szkoła języka dla mnie (dzieciak oczywiście mówił po angielsku), tak naprawdę oczywiście znaleźli sobie darmową nianię.
Pewnego razu dostałem zadanie zabrania kuzynki do fryzjera. No to siedzę w poczekalni (salon nie jakiś mega biedny, ciocia miała kasę, ale też nie jakaś ultra wysoka półka) i nagle do tej samej poczekalni wchodzi Phil Spencer
Przed wyjazdem do USA myślałem, że będę codziennie trafiał na kogoś sławnego, a to była pierwsza taka sytuacja po prawie 3 latach tam spędzonych. Cholernie się zestresowałem, oczywiście instynktownie najchętniej bym do niego od razu podbił i zaczął sobie robić z nim zdjęcia i tak dalej, ale scykałem / nie chciałem być nachalny, więc po prostu na niego nerwowo zerkałem co 2 sekundy, a on po prostu siedział i czytał jakieś pisemko. Po jakimś czasie moja kuzynka zaczęła płakać - próbowałem ją za wszelką cenę uspokoić, żeby nie zrobiła mi siary przy Philu, ale ta ryczała i ryczała.
I nagle Spencer wstał i do niej podszedł. Delikatnie ją pogłaskał i zapytał co jest nie tak. Ja powiedziałem, że prawdopodobnie jest głodna czy coś. No więc Phil odłożył gazetę, wziął na ręce moją kuzynkę, podniósł koszulkę i na środku salonu fryzjerskiego nakarmił ją piersią. Zajebiście sympatyczny facet.
Miałem anulować ale zapomniałem i pobrało mi 58 zeta za Plusa, którego nie chce
Stała się rzecz straszna
i to w taki wyjątkowy dzień. Po drodze do pracy mijam coś al'a foodtrack z piekarni. Zajechałem tam raz kiedyś i kupiłem sobie bułkę na śniadanie do pracy z serem, szynką, jajkiem i ogórasem, bułka była pyszna, nic specjalnego ale smakowała tak jakbym sam sobie ją zrobił z miłością. Pomyślałem więc, że skoro bułka tak mi smakowała to zajadę tam dzisiaj po pączki. Zakupiłem 5 szt. pączków z nadzieniem różanym żeby było jak najbardziej ,,tradycyjnie'', wróciłem do samochodu i doznałem szoku... te moje wymarzone zwykłe piekarniane pączki zamiast pysznego lejącego lukru mają CUKIER PUDER
poczułem, że cała radość z tego wyjątkowego święta ze mnie uleciała
mimo wszystko życzę wszystkim zdrowia, szczęścia i żeby każdy pączek był tym pierwszym. Uważajcie na cukier puder, patrzcie dokładnie na to co kupujecie.
znalazłem tylko takie zdjęcie ale ci zbrodniarze rozstawiają się w dokładnie takim busie:
Nie miałem Wii
a później ciągle coś odwracało moją uwagę i nigdy nie kupiłem nawet używki za jakieś śmieszne grosze. Teraz kończę nockę przeglądu listy przebojów i to był naprawdę ciekawy powrót do czasów, których nawet przecież nie znam. Teraz się nie dziwię, że to był taki sukces. Na ekranie Red Steel 2, który na konsoli nie miał prawa wyglądać tak ostro
