
Dziś wypadają 25 urodziny Gothica. Siedziałem za dzieciaka przez całe wakacje do 4-5 nad ranem i łupałem w pierwszą i drugą część na zmianę. Potem się ciężko było przestawić jak się zaczął rok szkolny i trzeba było wstawać do budy o wczesnych godzinach. Nieraz pragnienie Gothica było tak silne, że i tak siedziałem po nocach i słysząc kroki w przedpokoju szybko wyłączałem monitor, sus pod kołdrę i udawałem, że śpię. Potem byłem półprzytomny na lekcjach, ale co pograłem w Gothiczka to moje.
Soban
jedna z tych gier, które niech pozostaną jako super wspomnienie, bo to sterowanie to tam niemcy po pijaku wymyślali
Jożin z Bażin
Dwójka to jedyna gierka w życiu w którą grałem w jakies wakacje 24 godziny na jednym posiedzeniu.Póżniej wszędzie widziałem tekstury,a jadąc na rowerze i widząc pole,zastanawiałm się czy jest jakaś rzepa do zebrania.😀
Ukukuki
Jedynkę ograłem dopiero jak dali pełniaka w play. Do tego ogrywałem z poradnikiem Komputer Świat Gry xd Mega mi siadło, więc od razu zdobyłem pirata dwójeczki. W Nocy Kruka było czuć zmęczenie a Gothica 3 to ja przemilczę.
Shankor
Ja pamiętam, jak zapisywałem sobie na kartce kombinacje do zamków, żeby nie zepsuć wytrychów.
DarkStar
Ja nigdy nie przeszedłem Gothika, mimo że jestem w odpowiednim wieku :( Zacząłem grać kiedyś w jedynkę, "zwerbowałem" Wrzoda (oczywiście), więcej za bardzo nie pamiętam. Miałem tak słaby komputer wtedy, że gra tak niemiłosiernie klatkowała, że ostatecznie stwierdziłem, że na moim PC się nie da w to grać. W ten sposób 25 lat później znam fenomen raczej ze słyszenia. Teraz to nawet na Steam Decku śmiga i sobie leży w moim backlogu od lat, a obecnie czekam już na remake.