Jump to content

Soban

Użytkownicy
  • Posts

    3753
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    8

Soban last won the day on July 17

Soban had the most liked content!

Reputation

2294 Diamentowy Pies

About Soban

  • Birthday 02/01/1993

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Warszawa/Kobyłka
  • Zainteresowania:
    Ciesze sie z tego co mam bo, moge tańczyć z kurwami tango
  • GamerTag:
    Sobansky
  • PSN ID:
    Kamil_Soban
  • Steam ID:
    Soban

Recent Profile Visitors

14306 profile views
  1. W sumie to niczym. Któraś chyba działa też pod wodą, ale pewny nie jestem. Polecam też OB ale jest jeden minus - włosy napierdalają dookoła strasznie przy goleniu i trzeba umywalke myć dookoła.
  2. Czyli filmy to chyba swój kanon robią, a manga swoje, bo po wyglądzie Pan to jakiś time skip tu będzie duży.
  3. Ten film jest tak głupio przyjemny, że nie znam lepszej serii guilty pleasure. 9 wspięła się na nowe wyżyny absurdu i absolutnie już nie wiem o co tam chodzi w fabule i czemu ekipa vina jest tajnymi agentami.
  4. Ogólnie dla mnie zjebaniem uniwersum było wprowadzenie nowych lepszych kulek na namek. Te ziemskie były fajne, że miały ograniczenia typu smok nie może załatwić jakiegoś silnego złola lub limit na 1 wskrzeszenie(szoker jak Freeza załatwia Krillana i Goku wie, że już nie da rady go wskrzesić). A te kule z supera co zresetowały całe multiverse to już xD Obecnie
  5. Ogólnie transformacje w superze są słabe. Nic nawet nie podskoczyło ssj4 z GT, który był kozacki(no może różowe futerko było z dupy trochę). Film Brolly to w końcu jest kanoniczny? Manga go skipuje całkowicie i postaci potem też sprawiają wrażenie, że nie wiedzą o jego istnieniu. Nadrobiłem chiński komiks i podoba mi się, że Vegeta dostaje sporo developmentu ostatnimi czasy, gdzie Goku jest już nudny do porzygu Jego postać powinna skończyć na końcówce cell sagi i zostać takim obi wanem dla Gohana(Goten to już w ogóle tak zbędna postać, że nawet zapomniałem o jego istnieniu).
  6. Soban

    Lost Judgment

    W sumie nie wiem po co oni dają ryjec jakiegoś celebryty. Napędza to im sprzedaż w JPN? Ja bym nie chciał grać w polską bitke o gangusach z michałem milowiczem jako protagonistom(no dobra spiraciłbym dla beki xd).
  7. Soban

    Odżywianie

    Ehh nie było u mnie, a 290kcal na wiaderko to bym łyknął. Muszę jutro pojechać do innego lidela
  8. Soban

    Steam Deck

    Fajna zabawka, ale polityka z dyskiem ala apple do zaorania. +1000zł za 512 ssd to xD mocno. No i bateria martwi, ale to jest zmora każdego podręcznego sprzętu od lat - upychamy coraz lepsze i bardziej prądożerne bebechy, a pod względem zasilania zatrzymaliśmy się gdzieś dekadę temu. Switch to taka sama beka i potrafił mi zdechnąć po lekko ponad 2h w botw bez dźwięku
  9. XDDDDDD

     

    1. MYSZa7

      MYSZa7

      dasz bezpośredniego linka?

    2. Figuś
  10. Chłopie to ile ty tego cukru pijesz, ze samo odstawienie cukru ci 3kg wagi zbije? Odchudzanie tak nie działa, no chyba, że aż tak dużo kcal wypijasz i odstawienie słodkich wrzuci cię w spory deficyt.
  11. 2021 Mejm odkrywa, że napoje zero mają zero cukru xD
  12. Soban

    Fast food

    U mnie też kiedyś było coś takiego i za quesadilie dałem jakieś 3 dychy myśląc no ok cały placek, a tu zonk i 3 trójkąciki czyli połowa placka xd Za to wagon z burrito na propsie był, bo za 22 dostałem taką wielką kobyłe wyładowaną żarciem
  13. 50+ cukru na puche to standard w monsterku. Mango loco chyba wygrywa, bo ma 60 xd Tak patrze i red bull to samo. Na 500ml wychodzi 55g cukru, więc obstawiam, że 10-12g na 100ml to standard energoli. Dlatego też jest taka kolosalna różnica w kopie pomiędzy 0 a cukrowymi przy tej samej ilości kofy.
  14. Soban

    Berserk

    Przeczytałem znowu całość i uwielbiam, że za każdym razem znajduję coś nowego - jakiś foreshadowing itp. Z rankingiem arców trochę się pozmieniało: 1. Golden age - no kurde to chyba najlepiej napisany arc w historii mangi i ma genialne ciche momenty jak mój ulubiony chapter gdy Guts otwiera się przed Cascą wpatrując się w światełka ognisk po bitwie. Dodatkowo w końcu przeczytałem też ten chapter idea of evil, którego miura pozbył się w papierowym tomie i w sumie to chyba żeczywiście mógł spalać zbyt wiele mimo, że dosłownie nic tam powiedziane tak naprawdę nie jest. Rysowanie postaci ludzkich też wskakuje na wyższy poziom w stosunku do poprzedzającego go black swordsman w którym nie przepadałem za ryjcem Gutsa. 2. Conviction - fantastyczny dualizm w tym arcu. Zaczynamy od Lost Children, gdzie Guts jest chyba na absolutnym dnie bycia potworem i świetne panele oddają to jak wygląda w oczach Jill, a potem mamy stopniowy powrót do ludzkiej strony przy ratowaniu Casci. Arc wprowadza też Farnese, którą bardzo polubiłem w trakcie tego czytania i uważam, że to naprawdę fajnie napisana i prowadzona postać. Mozgus jedynie jest bardziej przerysowany i serowy niż go zapamiętałem szczególnie w krzycząc nazwy ataków jak z shonena jakiegoś w trakcie walki z Gutsem. Na minus to wprowadzenie Isidro, bo wkurwia mnie ta postać i praktycznie sprowadza się do komediowego duo z puckiem, który był bardzo fajny właśnie do momentu, aż pojawił się gówniak. Serpico postać mocno neutralna i tak naprawdę to taki nudny simp wopec stepującej siostry. Jakby go nie było to historia i relacje między bohaterami by nie ucierpiały. 3. Falcon of the milennium empire - arc ciekawy, bo zasadniczo wprowadza w pewnym momencie drugiego protagoniste i głowna grupa Gutsa nie odgrywa praktycznie żadnej istotnej roli w wojnie z kushanami poza fan service momentem Guts + Zodd vs Ganishka. Początkowy arc z trollami jest nudny i tutaj naprawdę miura mógł sobie już darować te obleśne panele jak trolle ruchają kobitki, bo to trochę edgy dla bycia edgy już. To co ważne to na pewno wprowadzenie magii i jej działania + pancerz berserkera, który jest chyba moim ulubionym power upem ever i uwielbiam przedstawienie wewnętrznej bestii Gutsa. Wprowadzenie Shierke też na plus, bo to bardzo fajna postać i pomimo bycia dzieciakiem jest pożyteczna i mądra w przeciwieństwie do drugiego gówniaka. Sama wojna jest średnia - sokół ma taki plot armor, że wchodzi jak po swoje co fabularnie ma sens, ale też chciałbym by Ganishka jednak jakiś opór stawił będąc najsilniejszym do tej pory apostołem w historii. IMO też za dużo wprowadzono tych imiennych postaci po jego stronie, które śmierdzą side bossami(ale tego się raczej nie dowiemy kto z kim bitka). Przyczepię się też do tempa, bo mam wrażenie, że po zajebistych wydarzeniach we Vritannis i wrzuceniu Gutsa na łodkę[*] wojna strasznie szybko się kończy i mamy falconie. 4. Fantasia - podoba mi się budowanie tego uczucia, że ostatecznie dla świata Griffith did nothing wrong, bo wszyscy są bezpieczni i uśmiechnięci pod skrzydłami sokoła(pomijając Rickerta i jego bitch slap). Główna ekipa większość czasu ma nudne przygody na morzu i człowiek tylko czeka aż dopłyną. No ale jak już dopływają to się znowu robi lux. Fantastyczny wątek z naprawianiem ego Casci przez Farnie i Shierke, chociaż kutasowe potwory były dośc zabawne, a chyba nie taki miał być efekt. Casca wraca do postaci sprzed zaćmienia(w końcu), ale jakoś nie kupuje tego czemu jej odwala jak widzi Gutsa, bo poza tym jednym epizodem co ją ugryzł w cyca(swoją drogą jeden z moich ulubionych paneli) to był dla niej dobry jak była downem. Dobrze, że też w końcu rozwiązali te durne spekulacje czy Czacha to imperator Gaiserick z opowieści księżniczki w golden age, ale no namieszali strasznie z tą 4 innych God Hand poza Voidem w jego wspomnieniu. No i największy minus, że to koniec po cliffhangerze z pojawieniem się księżycowego chłopca(swoją drogą wyjaśniło się, że to Griffith, który zmienia się w tą postać przy pełni) 5. Black swordsman - takie edgy wprowadzenie. Dobrze, że seria zyskała głebi w następnym arcu i też nie jestem fanem tego, że zasadniczo spala fakt, że Griffith coś odjebał i stał się demonem. Rysunki bywają dosyć koślawe a Guts to straszny edge lord. Jako wprowadzenie może być, ale to najmniej lubiany przeze mnie arc i dobrze, że jest krótki. Z teorii które mi pozostały w głowie to Zodd, który jest chyba najbardziej zagadkową postacią w serii. Potencjalnie może to być fizyczna manifestacja bestii Gaisericka po tym jak został przejęty przez pancerz berserkera(druga część została zaklęta w pancerz przez Florę i tak powstał Skull Knight). Świadczy o tym hełm Gaisericka na którym jest praktycznie morda zodda w formie apostoła, fakt, że żaden z nich nie jest w stanie zabić drugiego i że często jest wspominane jakoby byli odwiecznymi wrogami, a przcież SK nie poluje na apostołów i wkracza do akcji tylko jak ktoś z God Hand pojawia się w świecie śmiertelnym. Jedyne co burzy tą teorię to nazywanie Zodda apostołem przez inne pokraki.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.