-
(Nie)granie w gry
Odkopaliście wątek, to powiem, że znowu mi się nie chce grać. Było dwa miesiące przerwy, potem wróciłem do grania na 5 tygodni i mi wystarczyło. W Tales of Arise na Steam Decku utknąłem na drugim (w zasadzie to chyba trzecim bossie, ale drugim Lordzie) bossie, nie mam ekwipunku, który mi jest potrzebny i nie chce mi się wracać przez dungeon. W Xenoblade Chronicles X na Switchu 2 rzygam zadaniami z MMO (ale wiedziałem na co się piszę) i mi się nie chce już biec po jakieś śrubki. Bawi mnie tylko odgrzewany Horizon Zero Dawn Remastered na PS5 Pro, ale tę kobyłę włączam raczej tylko w jeden dzień w weekend. Handhelda łatwiej odpalić z doskoku, a do PS5 potrzebna jest cała gra wstępna. Mam za to teraz mocną fazę na czytanie książek.
-
Assassin's Creed: Shadows
Mam tak samo. Tzn w cutscenkach mogę grać po japońsku, ale na gameplayu w necie widziałem, że czasem gada się podczas jazdy jak w GTA i wtedy to się robi lekko problematyczne — w takim momencie wolę słyszeć i rozumieć co mówią jednocześnie móc kierować koniem czy walczyć czy co tam trzeba akurat robić. Ja akurat lubię język angielski z akcentami, udający nativów :) Tak jak w AC Origins czy AC Odyssey, dla mnie fajnie mówili po "grecku", wszystko rozumiałem, ale jednocześnie miałem uczucie, że to Grecy. Ale np w Ghost of Tsushima grałem po japońsku. Zależy od gry.
-
Nintendo Switch 2 - temat główny
Dla mnie też nie bardzo jest w co grać na Switchu 2, nad czym ubolewam, ale jednocześnie zdaję sobie sprawę z tego, że problem jest we mnie, a nie w konsoli. Po prostu nie bardzo jestem targetem. Próbowałem wrócić do Kirby and the Forgotten Land, od którego odbiłem się na S1 i teraz odbiłem się również od wersji S2 (nie jestem zaskoczony). Próbowałem MKW -- najpierw zagrałem kilka wyścigów solo, każdy ukończyłem na pierwszym miejscu, a karty 50cc ledwo się poruszają, więc nie mam żadnego uczucia szybkości. Nudne. Odpaliłem multi, dwa wyścigi. W pierwszym zająłem 22/24 miejsce, a w drugim ostatnie. :D I wyłączyłem. Nie umiem w to grać. Nie lubię gier wyścigowych (takich tradycyjnych), myślałem, że może w Mario Kart będę miał "fun", ale jednak nie. Z samochodówek to dla mnie tylko Euro Truck Simulator. Pograłem 20+ godzin w Xeno X i straciłem zapał, bo mnie NPC poprosił, żebym mu przyniósł dwie śrubki z drugiego końca mapy, żeby mógł rozbity helikopter naprawić, ech. Brakuje mi motywacji. Grałem też w High on Life Switch 2 Edition. Fajna gra, chociaż znowu nie mój gatunek (niezwykle rzadko gram w FPSy) i na Switchu jednak 30 klatek mnie męczy. Fajnie, że wyszły porty gier AAA, ale ja mam PS5 Pro, więc szkoda mi grać w 30fps w skrajnie odchudzone wersje tych samych gier. Znowu -- problemem jestem ja, trzeba nie mieć każdej konsoli na rynku. Obecnie najbardziej czekam na Orbitals do co-opa i chyba powinienem sięgnąć po starsze tytuły z S1, np Three Houses (jak gdzieś dostanę). Tak że @Schranz1985 to nie jest konsola dla Ciebie / nas i trzeba się z tym pogodzić, ale nie ma co mówić, że NIE MA GIER. Nie ma gier DLA NAS. Sprzęcik sam w sobie jest fajny, nawet miałem przez chwilę głupi pomysł, żeby sobie AC Shadows na to kupić, ale jednak wziąłem na PS5 Pro (bo to jedna z najładniejszych gier na tej konsoli). Myślałem też, żeby kupić Tales of Arise i Crisis Core, ale obie wersje przegrały ze Steam Deckiem OLED -- znowu, to nie wina platformy, tylko deweloperów każdej z tych gier. Switcha stać na lepsze porty, co pokazuje chociażby Ubisoft i Capcom.
-
Steam Deck
Tak, wymaga hasła i jednocześnie oferuje, że ustawi tymczasowe. Wystarczy zaakceptować. Jeżeli wcześniej sam ustawiłeś hasło, to co innego. Moim zdaniem to ma sens wyłącznie jeżeli ktoś używa Decka jako komputera i nie chce żeby się jego komputer logował automatycznie.
-
Steam Deck
Nie trzeba ustawiać hasła instalując Decky. Instalator robi to sam na chwilę, po czym usuwa hasło. Chyba że instalowałeś to dawno temu i działało to inaczej, jak ja kupiłem Decka we wrześniu 2023 to już było tak jak teraz.
-
Cyfrowe zakupy growe!
Filary fajne, chociaż gameplayu tam jest mało. Ale za to ładne i AFAIK są 1:1 zgodne z książką, tak że po ograniu można kontynuować lekturę (serio, sam tak zrobiłem :) polecam superprodukcje Audioteki)
-
Warhammer 40K: Rogue Trader
To nadal nie mam co zaczynać gry :D Jeszcze jakby to były dodatki odpalane z menu jak do Wiedźmina... Oczywiście każde DLC oznacza, że wprowadzane są nowe bugi do podstawki i potem trzeba czekać aż to naprawią.
-
Zakupy growe!
Moja pierwsza gra w formacie NSW2. Chciałem to kupić na premierę na Steam Decka, ale cena ponad 300 zł za cyfrową kopię gry mnie skutecznie odstraszała. W międzyczasie stałem się posiadaczem Switcha 2, a w Japonii wyszła pudełkowa wersja z DLC, dużo tańsza niż cyfrowa, więc nie było co się zastanawiać. :) Tak jak pisałem wcześniej, dla mnie japońska okładka > "europejska" (czyli te niemieckie, francuskie, itd).
-
Cyfrowe zakupy growe!
Zapomniałem wrzucić, nie mam lepszej grafiki, bo w mailowym podsumowaniu zakupów Nintendo używa czystego tekstu :) Wersji na Switcha chyba nie polecam, mimo upgrade'u 30fps ciąży. Poza tym gierka bardzo fajna i zabawna. Sony powiedziało, że nie będzie już pudełek, to kupiłem cyfrowo ;) (tak serio to była dla mnie już dobra cena ze zniżką dla Plusowiczów, na OLX wysyp pudełek, czyli ciężko to nawet odsprzedać, niepotrzebny mi śmieć na półce)
-
Silent Hill f
Również się tam zaciąłem, chyba jedyny raz w całej grze.
- Nowości RPG
-
PlayStation Plus (PS+ Collection, PS+ Premium)
Ja nie anuluję do kilku dni przed końcem, bo się nauczyłem, że wtedy sporą obniżkę dają ;) Mam tylko ustawione przypomnienie.
-
Warhammer 40K: Rogue Trader
Ewentualnie kupić, jeżeli chce się wesprzeć studio, ale nie grać przez kilka lat :)
-
Crisis Core: Final Fantasy VII Reunion
Wrzuciłem dziś do wątku zakupowego, wczoraj zacząłem grać. Po jednej godzinie myślę czy nie zrobić refundu na Steamie. :) Na razie zupełnie mi nie siadła ta gra. FF VII Remake był dla mnie fantastyczny, więc chciałem sobie poszerzyć wiedzę o tym uniwersum, postaciach, jakieś backstory, itp. W oryginalne FF VII grałem prawie 30 lat temu, a w Crisis Core nigdy. Na razie ta gra jest prostacka. Widać że to mobilny tytuł, nawet remake. Bardzo proste naiwne dialogi, irytujący protagonista, system walki, który chyba szybko mnie znuży, puste korytarzowe lokacje. Tego jednorękiego bandyty (DMW) nie zrozumiałem nawet po dwukrotnym przeczytaniu opisu. Chyba później się jakieś karty zbiera, ale na razie to jest czysty generator liczb losowych, więc nawet nie zwracam uwagi na ten element interfejsu, poza promptami, że mi się coś aktywowało. Może na YT lepiej obejrzeć cutscenki, bo wątpię żebym wysiedział przy tej formule gry.