Treść opublikowana przez Nomen dubium
-
PSX EXTREME 347
W twoim wpisie nie da się już nic bardziej zepsuć, ponieważ ta twoja "recenzja" (mało nie usnąłem z nudów w trakcie lektury tego badziewia, mimo że wcale nie było długie) jest na poziomie ucznia szkoły zawodowej, daleko ci nawet do tego nooba Energika. Dla ciebie leszczyku to ja jestem Bwana Kubwa. Oj powtarzasz się trollu, bardzo podobną odzywkę skierowałeś już wcześniej do GearUpa (wiesz w którym temacie, tam gdzie się popłakałeś i zgłosiłeś do usunięcia mój adresowany do ciebie komentarz jakoś ze dwie czy trzy minuty po tym, jak go zamieściłem) i nie byłbym jakoś zaskoczony, jeśli nie tylko do niego. No pewnie że osiągnięty - ubaw mam z ciebie po pachy, większy nawet niż z twojego chłopaka, forumowego poprawiacza przecinków. I jak mniemam to, że latasz za mną (i jak już ustaliłem, nie tylko za mną) od prawie dwóch lat z tymi swoimi "łapkami w dół" niczym jakaś porzucona kochanka, jest właśnie przejawem tego twojego wielkiego dystansu? Waszego czyli czyjego? Masz na myśli tylko ciebie i twoją drugą jutrzenową połówkę, a może jest was np. o jednego więcej i tworzycie trójkąt? P.S. Co mnie chyba najbardziej uhahało, to myślę że poniższa perełka z cyklu "wybierz jedno": No to w końcu jak - dominują, czy jest ich niewiele?
-
PSX EXTREME 348
Do "Nowych Książek", które ukazują się już 77 lat, to szmatławcowi i tak pod tym względem daleko.
-
PSX EXTREME 348
Już Ty nie bądź taki prorodzinny pracuś, najważniejsze to są kochanki!
-
PSX EXTREME 347
Łel... Już się pogodziłem z tym, że w tej sprawie nigdy się nie dogadamy - IMO recenzja nie jest od tego żeby być ciekawa, tylko od pełnienia roli czysto praktycznej i informacyjnej, więc nawet jeśli opis mechanik gry kogoś nudzi, nie jest to żadnym zarzutem w stosunku do recki a po prostu kwestią jej "natury", tak jak i (chyba) nikt nie ogląda wiadomości w TV w takim celu, aby doznać miłego doświadczenia, pobudzić się i poczuć satysfakcję. Ostatnia misja z Drajwera to było utrapienie chyba każdego młodego posiadacza PS1 (wraz z bogatym zestawem "kopii zapasowych", a jakże!) pod koniec lat 90' w PL, szczycę się jednak tym że już za dzieciaka byłem hardkorem i udało mi się ją zaliczyć bez żadnych czitów, choć nie pamiętam niestety ilu podejść do tego potrzebowałem, w każdym razie co się biedne autko nafruwało (dosłownie!) to głowa mała...
-
Nintendo 64 Extreme
Za to wyszły Łormsy (i właśnie na tej podstawie ośmieliłem się uzurpować sobie prawo wstępu do tego tematu) i to w lepszej wersji, niż na PS1! Co ciekawe, wersja na N64 dostała nawet unikalny, kompletnie inny od pozostałych sałndtrak, polecam posłuchać bo jest dostępny na YT a może się podobać - moim ulubionym kawałkiem z tego OST'a "Mission Theme 6", ma w sobie jakąś taką postapokaliptyczną melancholię rodem z Terminatora 1 czy 2, choć niestety nie cały a jedynie jego fragment. Dziękować, właśnie tego mi trzeba, jako że utknąłem (cholera wie, na jak długo jeszcze) na siódmej gen. konsol i taki specjal będzie dla mnie bardzo praktyczny.
-
Nintendo 64 Extreme
Możliwe, że jednak lepiej niż N64 poradziłby sobie zaproponowany przeze mnie X360 Extreme. Przyszłość Twojej kariery jako dziennikarza gamingowego może stanąć pod znakiem zapytania, bo Świtezian jak to przeczyta pociśnie Ci po galotach, że nie wie co to są shmupy. Edit: Nie wspominając już nawet o tym "vsxykionie", bo tego to kurfa nawet ja nie wiem!... No dobra, wiem ale nie powiem, bo nie lubię się chwalić.
-
PSX EXTREME 348
116 strony -> 116 stron #jutrzenka_tu_była Brak tym razem retrorecki którejś z gierek z mojej wishlisty?... No cóż, to i nie będzie mega dyskusji ciągnącej się przez dwa tematy, not this time! A okładka niczego sobie, nie wiem o co chodzi niektórym z przedmówców. Edit: Ooo, i już dzielny chłopak Jutrzena dał "łapkę w dół" - coś niebywałego jak łatwo prowokuje się tego dzbana.
-
PSX EXTREME 347
Kamieniem?... Raczej chyba dżojpadem!
-
PSX EXTREME 347
Żeby się tylko nie okazało, że także i biedny Daro musiał się w środowisku branżowym opędzać od napalonych (i jeszcze w dodatku mściwych!) grubych bab...
-
PSX EXTREME 347
Nie no panowie nie bądźcie tacy, tak się nie godzi! Jeśli już mam wylądować w Głosie Ludu (co byłoby nie lada zaszczytem) to nie chcę być przez czytelników zapamiętany z moich epizodów trollerskich których się wstydzę, zapodajcie tam zamiast tego choćby jakieś fragmenty z ciągnącej się przez dwa tematy merytorycznej dyskusji o Dominatorze, której (ku radości Adama, aj hołp soł) z dumą przewodziłem! Można by jeszcze przycwaniaczyć i dla zmyłki dodać trzecią opcję do wyboru, tj. automat arkadowy. Tera to by było z deka nieuczciwe, jako że $ony przyczyniło się do powstania przejściowej mody na nienawiść do cyfry i hołubienie pudełek, co zaburzyłoby wyniki ankiety.
-
PSX EXTREME 347
Actually, wbrew pozorom to nie Ty jesteś obiektem mej "fascynacji" tylko Twój cichy wielbiciel, ten ancymon ze schaboszczakiem na zdjęciu profilowym, który ustawicznie lajkuje Twoje posty a mi z kolei uporczywie daje jakieś tam "łapki w dół", czy co to tam jest (a trzeba przyznać skubańcowi że wytrwały zeń ananasek, bo każdorazowo gdy się zaloguję wyskakuje mi powiadomienie o kolejnym "dislajku" od niego) milcząc przy tym jak zaklęty i pomyślałem sobie, że podszczypując Cię uda mi się sprowokować tego dziwoląga, by w końcu wypełzł z pieczary i przemówił, no ale jak widać daremny mój trud bo ów woli pozostawać w cieniu, albo ew. może dopiero nauczył się czytać ale nauka pisania wciąż jeszcze przed nim... P.S. Jeżeli poczułeś się wykorzystany to wybacz, tu masz świetną nutę z Sukcesji w ramach przeprosin: https://www.youtube.com/watch?v=6RzHq1bsUfg&list=RD6RzHq1bsUfg&start_radio=1 Edit: No i wasal Jutrzena znów zrobił swoje, znaczy się znowu zaśpiewał do kotleta!
-
PSX EXTREME 347
Być może już wkrótce termin "jutrzenowanie" (oznaczający oczywiście polonistyczny trolling) będzie trzeba wykreślić ze słowników, jeżeli tylko uda mi się zaangażować Jutrzena (patrz trzeci akapit mojego poprzedniego wpisu) do dysputy o piątym Bernałcie, co odwróci jego uwagę i odciągnie go od poprawiania przecinków, sprowadzając go na właściwą ścieżkę dyskutowania o grach - no, zobaczymy co mi wyjdzie z tego "projektu odjutrzenowienia Jutrzena", trzymajta za mnie kciuki to możliwe że plan się powiedzie, i z polonistycznego trolla przepoczwarzy się we wzorowego forumowicza!
-
PSX EXTREME 347
Sorry Gregory, ale Książę Ciemności może być tylko jeden i jest nim Mundus z Dewil Mej Kraj! Guinessa -> Guinnessa (dwie literki N) jeśli już chcesz odstawiać "jutrzen stajl"... A Ty wiesz w ogóle, że Twoje ulubione piwko wygrało kiedyś w (niestety już martwej) polskiej edycji Men's Health jakiś ich redakcyjny plebiscyt? Powaga, nie pamiętam niestety który to numer (jeśli kupowałeś to sprawdź w swojej kolekcji wydania sprzed ok. 15 lat, na jednej z okładek powinno być dużymi literami "wielki test piw" czy coś podobnego) ale na 100% zwyciężył Guinness Draught, pokonując w finale bodajże Pilsnera Urquella. Well... Ja tam nie wymagam od każdego żeby był fanem tych samych produkcji co ja, więc jeśli chciałbyś przejechać się po Burnoucie to śmiało, nie żałuj sobie (choć oczywiście wolałbym w tym przypadku "laurkę fanboja", no ale grunt że napiszesz coś wreszcie o grach) od tego jest w końcu to forum, tj. aby tu pisać o gierkach, niezależnie czy się jest fanem czy "hejterem" danego tytułu, jakby nie było to wolny kraj.
-
PSX EXTREME 347
No chyba, że jest się akurat pod wpływem Ginesa! Poprawnie czy nie, w życiu Ci nie uwierzę że Ty na co dzień tak gadasz, znaczy się Łormy zamiast ŁormSy chociażby. Tam nie było żadnego pytania, a jedynie twierdzenie... A w zasadzie wyznanie. A mi przychodzi inny, mianowicie taki że we wspomnianej wyżej serii filmów liczba mnoga (AlienS) występuje wyłącznie w drugiej części sagi, wszystkie pozostałe odsłony mają liczbę pojedynczą (Alien, tak jak np. w Alien: Resurrection, nie AlienS: Resurrection) w tytule więc to inny przypadek niż choćby Wormsy, które mają liczbę mnogą (przykładowo - WormS: Armageddon, nie Worm: Armageddon) w tytule każdej jednej części, dlatego właśnie są ŁormSy ale nie ma AlienSów. P.S. Zamiast wciąż tylko te przecinki poprawiać to napisałbyś coś np. o Burnoucie Dominatorze, widziałeś jaka fajna była o nim dyskusja w tym i poprzednim temacie? Może po prostu się przyłącz i dorzuć swoje 3 grosze, to nie aż takie trudne jak się może na pierwszy rzut oka wydawać.
-
PSX EXTREME 347
Konsolajte -> KonsolajteM #forumowa_polonistka_jutrzenka
-
Silnik forum 3.0
Gorzej jeśli ktoś jest hermafrodytą, bo dla interpłciowych nie przewidziano opcji zadeklarowania się...
-
PSX EXTREME 347
Kaliego -> Kalego #jutrzen_stajl! Ależ nikt Ci Zg[Red]zie tego przywileju, jakim jest prawo wyboru, nie odbiera - masz święte prawo zagłosować portfelem i wypiąć się na $ony, nie kupując po prostu Plejki 6. Przykro mi Cię zawieść, Mścicielu (bo widzę, że to bardzo istotna dla Ciebie kwestia skoro piszesz o tym co miesiąc) ale nikt, także i Zg[Red]y na łamach Extreme'a, nie będzie pisał/wymawiał "Avengerów" a nie "AvengerSów", "Hirołów" a nie "HirołSów", "Wormów" a nie "WormSów" itd. itp. tylko dlatego, że Ty tego oczekujesz - jakoś musisz nauczyć się z tym żyć, choćby nie wiem jak ciężkim brzemieniem to dla Ciebie było... Otoczka to może być np. celulozowa, bo kosmiczna to tak średnio bym powiedział... No widzisz a miałbyś, gdybyś czytając PE skupiał się na treści a nie na wyszukiwaniu błędnie postawionych przecinków, bo tak to na własne życzenie jesteś jedynym czytelnikiem Ekstrima, który nie wie co ten termin - jak i zapewne wiele innych pojęć - znaczy.
-
PSX EXTREME 347
Nie, do upadku gamingu przyczyni się każdy kto kupi PlayStation 6 (premiując w ten sposób karygodną decyzję podjętą przez $ony) a nie każdy kto "kupuje" cyfrowe wersje gier. I nie zabiorą, jeżeli gracze nie poprzestaną wyłącznie na płaczach i posuną się do realnego bojkotu, rezygnując z zakupu PS6 - jeśli ta "konsola" nie będzie się sprzedawać, $ony będzie musiało ustąpić i "oddać" płyty by uniknąć katastrofy finansowej, także póki co piłka jest w grze i nic jeszcze nie zostało klepnięte, problem jednak w tym że zdecydowana większość tych "niezadowolonych klientów" $ony tylko sobie popłacze a potem i tak grzecznie poleci do sklepu, robiąc tym samym z gęby cholewę i na własne życzenie powodując ten, jak to nazwałeś, upadek gamingu.
-
PSX EXTREME 347
Jeszcze coś a propos tego: zobacz, jak można by się samemu zwieść na manowce gdyby ślepo kierować się ocenami z MetaCritica - ktoś by przypuśćmy kupił Legends i się rozczarował, że gierka dupy nie urywa a przecież powinna skoro ma aż 86 na MC, i w rezultacie nawet by nie pomyślał o zakupie "gorszego" Dominatora który ma tam 76, będąc jakoby o klasę słabszy. Jak się przesiądziesz na wersję peesdwójkową to pewnie wskoczy na 10-, jako że tam za sprawą 50/60 klatek (na PSP tylko połowa tego) oraz nieobecnemu na mobilniaku efektowi rozmazywania się obrazu (zależnemu od aktualnej prędkości jazdy) dookoła sterowanego przez gracza pojazdu poczucie speedu jest znacząco lepsze, co zapewne bardzo Ci przypasi. No, ponarzekali wszyscy a zobaczymy kto (prócz oczywiście mnie, gdyż w moim przypadku to już postanowione a ja nie z takich, którzy by rzucali słowa na wiatr) będzie miał wystarczająco duże cohones, żeby zrezygnować z zakupu PlejStejszyn 6 bojkotując tym samym decyzję $ony, a kto zrobi z gęby cholewę i ograniczy się tylko do płaczów (tak jakby myślał, że dla tej korporacji liczą się nie słupki sprzedaży tylko treść komentarzy w necie, czy nawet artykułów w prasie) a później i tak poleci do sklepu, nagradzając w ten sposób pieniężnie tę rzekomo złą firmę; to jest dokładnie ten sam problem co choćby z płatnościami bezgotówkowymi, ludzie sami pchają się w to "nowoczesne" dziadostwo zamiast płacić wszędzie w tradycyjny sposób a potem płaczą, że im rząd na coraz to kolejne sposoby gotówkę ogranicza, zmierzając stopniowo do jej likwidacji. Apeluję: miejcie ludzie jaja i przemawiajcie CZYNAMI, a nie tylko słowami! Nie podoba Wam się decyzja podjęta przez $ony? Nie kupujcie zatem PS6 choćby nie wiem jak Was korciło, ponieważ w żaden inny sposób ukarać tych ludzi nie możecie, oni mają głęboko między pośladkami wszelkie słowa krytyki bo interesuje ich wyłącznie szmal. IMO to wyrób klasy B i więcej niż 7/10 bym nie wystawił, pamiętam że - będąc nastawionym na hit - byłem zawiedziony tą gierką po "poleceniu" mi jej (9-) przez Ekstrima, wydała mi się bowiem nieco prymitywna i po jednorazowym przejściu nie miałem ochoty doń powracać. Tak z ciekawości, to czy powracając do trójki i czwórki po obcowaniu z piątką nie odczuwałeś takiego nieprzyjemnego dyskomfortu, znaczy się poczucia że tym starszym częściom brakuje jakby powera? Bo u mnie tak właśnie było, po przyzwyczajeniu się do niesamowitej mocy Dominatora zarówno Revenge jak i Takedown wydały mi się jakieś takie pozbawione ikry, a podobnie mam ilekroć np. najpierw popykam w drugiego God of Wara a następnie w pierwszego - jedynka przy dwójce wypada o klasę słabiej, nie mając właśnie takiego pałera jak emanujący mocą sequel.
-
Nintendo 64 Extreme
PSX'owy Szadoł Men to chyba w ogóle najgorszy pokaz slajdów w całej historii gamingu, kojarzy ktoś może gorszy lub przynajmniej zbliżony? Ja wezmę okładkę z Asią, ale kupię ją stacjonarnie (o ile będzie dostępna, of kors) a nie wysyłkowo.
-
PSX EXTREME 347
Nie masz za co przepraszać, Piecho jest pewnie zachwycony że jego tekst (jak i ten sprzed już chyba prawie dwóch lat, o domniemanej wyższości publicystyki nad recenzjami) znów został "gwiazdą" na forum i prowodyrem dyskusji. Podobnego przeskoku jakościowego uświadczysz "wymieniając" Dominatora z PSP na tego z PS2, przekonaj się sam - to będzie mniej więcej tak, jakbyś przesiadł się z PSX'owej wersji Soul Reavera (albo np. AitD: The New Nightmare) na dreamcastową, będziesz pod wrażeniem. Ten sam handikap mają wszystkie poprzednie części, on nie pojawił się dopiero w Dominatorze; obecny jest w każdej odsłonie od 1 do 5 i działa na tej samej zasadzie, tj. w momencie gry gracz jedzie normalnie bez dopalacza, to sterowani przez AI rywale również jadą powoli, a gdy tylko wciśniemy gaz do dechy przechodząc na "nitro", przeciwnicy natychmiast robią tak samo i to też tłumaczy, dlaczego w każdym z pierwszych pięciu Burnoutów bardzo trudno jest zarówno zostawić oponentów daleko w tyle (zwłaszcza, że faktycznie są konkretnymi przechuyami i rzadko kiedy sami powodują kraksy, które opóźniają ich dotarcie do mety) jak i zostać przezeń zdeklasowanym, dojeżdżając do mety z jakąś dużą stratą czasową w stosunku do nich. Tak to już jest w tych Bernałtach z czasów PS2 - są pod tym względem jak biegi sprinterskie (gdzie wszyscy wpadają na linię końcową niemal jednocześnie, a o tym kto wygra decydują ułamki sekund) a nie jak biegi długodystansowe, w których różnice między poszczególnymi zawodnikami liczone są nawet w minutach. Ode mnie Dominator 10=, Tejkdałn 9- i Riwendż 8+, niech będzie że też wstępnie... A Paradajsa muszę sobie odświeżyć (całe szczęście, że zdecydowałem się nie sprzedawać swojego Xboxa 360) bo tyle lat z nim styczności nie miałem, że tak średnio go w ogóle pamiętam.
-
Extreme Party 2026 - 5 września 2026 roku
To to żaden problem, każdą szpilę z PS2 można zbustować do 480p (tak, jak i w każdej europejskiej grze bez przełącznika z PAL na NTSC można wymusić tryb 60 Hz) używając GSM'a czy choćby Xplodera HDTV. Edit: Jakbu no i z czego rżysz, ofermo?
-
Extreme Party 2026 - 5 września 2026 roku
W tamtym zdaniu miałem na myśli to, że w moich testach różnica między XPudłem a PS2 w przypadku Burnouta 3 była równie mała na TV FHD co na kineskopie, a nie że B3 (tudzież cokolwiek innego z Plejki 2) wygląda na LCD'ku tak jak na CRT'ku, bo że na tych drugich jest lepiej to mnie akurat przekonywać nie trzeba - specjalnie przed laty kupiłem używanego (na szczęście chyba niewiele, bo kineskop niewypalony; widać to po ostrości obrazu, soczystych kolorach i smolistej czerni) Trinitrona wyłącznie pod kątem Czarnuli właśnie. Hmmm, a próbowałeś na jakimś High Definitionie peesdwójkowych gier powstałych na silniku Snowblind? Mowa konkretnie o dylogii Baldur's Gate: Dark Alliance, dylogii Champions i paru innych pozycjach, jak Fallout: Brotherhood of Steel czy The Bard's Tale - ponoć engine Snołblajnd czyni cuda, jeśli chodzi o wygładzanie krawędzi na PS2 i te szpile jako jedyne nie tracą na wizualnej atrakcyjności zapodane na dużym ekranie, tak słyszałem ale nie widziałem na własne oczy, bo pykałem w nie tylko na wspomnianym "szklaku".
-
PSX EXTREME 347
Było było, bo tam nie dość że da się rozbijać wszystkie "cywilne" auta jadące w tym samym kierunku co gracz (i co się z tym wiąże, nie trzeba między nimi lawirować, co bardzo ułatwia sprawę) to jeszcze przeciwnicy są znacznie podatniejsi na takedowny (podobny problem ma zresztą też trójka, gdzie tejkdałny sypią się iście lawinowo) i "spadają z rowerka" po byle smyrnięciu, nie trzeba się tam z nimi siłować jak w Dominatorze, co uważam za duży minus. W tym przypadku zgodzę się z Łomem, przy tak ogromnym ekranie oczy krwawiłyby Ci od pixelozy i aliasingu, gdybyś zamiast skorzystać z emulatora zdecydował się podpiąć peesdwójkę jakimś skalerem (nawet najdroższe i najlepsze jak Retrotink 4K nie dorastają do pięt emulatorowi, szkoda kasy na takie horrendalnie drogie i mega przereklamowane wynalazki, bo lepszy obraz - czyt. miększy, bez takiego ziarna - uzyskasz chociażby kupując za grosze używany stary kineskop z wejściem RGB i kabel RGB, osobiście korzystam z takiej właśnie budżetowej "konfiguracji" i nie narzekam, wręcz chwalę sobie) a co do PS3/4 nie wypowiem się, bo na żadnej z powyższych nigdy Dominatora w akcji nie widziałem. Jeśli emulacją z jakiegoś powodu nie jesteś zainteresowany, najlepszą możliwą opcją byłby chyba zakup używanego CRT'ka z wejściem component (choć taki model może słono kosztować, wielokrotnie więcej niż taki który ma tylko RGB, a i z dostępnością może być słabo) i wymuszenie na Czarnuli za pomocą GSM'a jakiejś wyższej niż domyślna rozdzielczości. Z wartych ogrania portów z PSP wskazałbym jeszcze na dwie części GTA, Twisted Metal: Head On i Silent Hill: Shattered Memories; to nie takie tuzy jak doyebany na maksa Bernałt 5 ale bardzo udane szpile, powiedzmy na ósemkę (Szaterd Memoris dostało nawet 9- w PE ale to już uważam za przesadę, to nie ten poziom co SH 2 albo 3) celowo nie wymieniłem SH: Origins i dwóch Syphon Filterów, bo te akurat są IMO o klasę słabsze i wystawiłbym im "tylko" po siódemce. Mocno bolał mnie za to wtedy brak konwersji Gad of Łorów, jako że po wspaniałej dwójce (moim zdaniem najlepsza odsłona serii) stałem się fanem cyklu i miałem chrapkę na więcej, bolało też to że nie przeportowali Łormsów (nawet pomimo faktu, że te z PSP były gorsze niż Armagedon i Łorld Party) bo przez to ostatecznie ani jedne Robale z widokiem 2D nie ukazały się na Plejce 2. P.S. MotorStorm: Arktik Edż IMO na 8/10, do dziewiątki brakuje mi tam destrukcji pojazdów jaka jest w MS'ach wydanych na PS3 - przez ten brak zniszczeń robi się jakoś tak zbyt sterylnie (czy jak by to nazwać) acz retrorecką Arctic Edge'a bym nie pogardził, dawać Zg[Red]y!
-
PSX EXTREME 347
O kurczę... Dzięki, Tomciu! Już się obawiałem, że wszyscy "wystrzelaliśmy się" w poprzednim temacie i nie będzie żadnego wznowienia dysputy nt. Burnouta 5, a tu taki nalot dywanowy w Twoim wykonaniu - no no no, kto wie czy to Twoje bombardowanie nie spowoduje, że Dominator zdominuje (heh) kolejny wątek! Kurna, fucktycznie! Dopiero teraz to sprawdziłem i rzeczywiście jest tak jak piszesz, pewnie byłem zbyt zszokowany oceną (IMO jest mniej więcej równie miarodajna, co 89 na MetaKritiku dla znacznie od Dominatora słabszego NFS'a Hot Pursuit'a 2 z PlejStejszyn 2) żeby zwrócić uwagę na tego babola. Dla mnie to wręcz zaleta a nie wada, bo gdyby twórcy byli ci sami, to znów mogliby zaserwować poziom trudności dla przedszkolaków, jak było w Riwendżu. P.S. Panowie Zg[Redzi] - dawać Zgrentgena tej retrorecki, to byłoby przetarcie szlaków (pierwsza szpila z retrocenzji poddana Zgrentgenowi!) i tym samym historyczna, wiekopomna chwila!