Treść opublikowana przez janol
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
@Maus [mention=26387]Bzduras[/mention] https://goo.gl/images/U11kiE
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Że też nikt nie pomógł...@Maus wg moich informacji GAMERA mieszka na parterze.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
E dobra, żartowałem z tym wrzucaniem... Marlon pudel <3
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Wrzucaj co masz. Gdzieś mi się wala hdd z okolic 2008 roku, gdzie mam archiwum, ale czy to cholerstwo działa, to nie mam pojęcia.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
Arctic czy coś. Tej serio, pamiętam to zdjęcie, ale ksywy nie. Ja pierd.olę ; D
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
W tym temacie udajemy, że jest 2006 rok.
-
Verbatim czy jajko - co było pierwsze...
No co Ty dajesz?! Całe życie w tym fyrtlu mieszkałem, a pierwsze słyszę... Bema skończyło się dla mnie po erze PSX (piękne to były wydania, z okładkami i tłoczonymi płytami, po 30 zł z tego co pamiętam), na Dreamcasta i PS2 zaopatrywałem się już w takim kiosku na Hermańskiej, przy Dmowskiego. Pan obsługujący wyglądał jak James Woods tylko z zakolami. Tutaj dystrybucja była trochę inna, bo drukował listę dostępnych tytułów, zamawiało się, a odbiór był na drugi dzień. Przy okazji bardzo dziękuję koledze, który wrzucił linki do skanów starych numerów PE, ile wspomnień...
-
Noob kupuje telewizor bądź monitor pod PS5/XSX
Mam 55mu7052 czyli ten sam model, ale z innym pilotem (metalowym) W neonet była promocja i wyszło 3699 zł. Można było jeszcze przyoszczędzić, bo przy 20 ratach jedna była gratis, ale z tego już nie korzystałem. Warto brać 55 cali, bo w 49 ma matrycę 60Hz, a 55 120Hz, co powinno pomagać przy sporcie. Ogólnie jestem zadowolony, Tizen to bardzo fajny system pilot daje rade, obraz jest ładny.
-
Dostawca internetu
Orange ma strategię, żeby do końca roku wybudować lub wydzierżawić jak najwięcej światłowodów. Mają to jako KPI tegoroczny zapewne.
-
Dostawca internetu
Sprawdźcie czy Wasze miejscowości i ulice są objęte POPC2 (Projekt Operacyjny Polska Cyfrowa). W Wielkopolsce na przykład będzie światłowód praktycznie wszędzie.
-
Pomoc przy kupnie auta
Cholerni nowobogaccy, inżynierki je.bane
-
Pomoc przy kupnie auta
O Grande Punto też myślałem, przewaga Note jest faktycznie kwestia ASO (choć z kolei w ASO Fiata też mam dobre kontakty)i to, że Milan ma jakiś egzemplarz teoretycznie. A Milan to mój dobry kolega i wie, że jak mnie wrzuci na minę, to mu odłączę internet. Ale oczywiście jestem otwarty na wszystkie rady.
-
Pomoc przy kupnie auta
Dzięki chłopaki <3 Milan, daj znać jak będziesz znał szczegóły, może faktycznie coś z tego będzie.
-
Pomoc przy kupnie auta
Dobra, to jak skończyliście się ciągnąć za włosy, to może postaram się przywrócić temat na właściwe tory Spełniam amerykański sen o domu pod miastem i pojawiła się potrzeba zakupu auta dla żony. Budżet ok 15k, jak będzie warto to go zwiększę. Auto będzie służyć pewnie do wyjazdów po zakupy, dojazdu do rodziny w centrum miasta itp. - raczej krótkie trasy (20 km). Małżonka dopiero robi prawo jazdy, to będzie jej pierwsze auto, więc wiecie, bez szaleństw ; ) Na co dzień jeżdżę Qashqaiem, teraz szukam czegoś mniejszego, większe zakupy ogarnę swoim autem. Jakieś rady? Ze swojego Nissana jestem zadowolony (a dodatkowo szwagierka pracuje w ASO ), więc myślałem nad czymś z tej stajni. Nissan Note I? Albo Civic VII? Fabia? Generalnie auto ma być czterodrzwiowe, moc ma pozwalać w miarę komfortowo włączyć się do ruchu na autostradzie/drodze ekspresowej, reszta jest raczej wtórna. W sumie to jeden element fajnie jakby był - jeśli radio jest fabryczne, to żeby był aux, bo czasami pewnie będę nim jeździł, a jestem trochę uzależniony od serwisów streamingowych ; )
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
W drugą
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Mieszkam w samym centrum, chcę mieszkać za miastem (ok 20 km). Mieszkanie w centrum ma ten plus, że nie muszę się pchać autem, bo większość spraw mogę ogarnąć z buta. Inna rzecz jest taka, że (tutaj może być zaskoczenie ) nie jestem królem nocnego życia, więc bliskość imprezowni, knajp itd jest mi zupełnie obojętna. Sąsiedzi mi nie przeszkadzają (no jeden pode mną głośno przez telefon gada i go słyszę jak co trzy dni śpiewa komuś sto lat - widocznie ma dużo znajomych), sklepów dookoła mam pełno, jak mi się bułki skończą, to w dwie minut kupię itd. więc jest to wygodne. Z drugiej strony, perspektywa posiadania swojego kawałka ziemi, spokoju jest pociągająca. Większy metraż też na pewno może być atutem. Niedogodności w postaci dojazdu do roboty nie rozważam, bo dziś pracuje w jednej firmie, a jutro mogę w innej, więc nie ma co sobie zawracać głowy. Ino jak się bułki skończą, to będzie trzeba kombinować, ale coś za coś. Edit A tak w ogóle to nawet fajnie Ci ten post wyszedł, Milan. Dość zabawny. Szanuję.
-
Gniazdka, złącza i inne pierdółki do domu
Typie, z takim nickiem to powinieneś mieć miedziane szafki w kuchni.
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Poznań zaje.bisty. Mieszkanie w centrum, 5 minut od Starego Browaru, w okolicy parki, zieleń.
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
No nie, bo ja ciągle w nim mieszkam, ale istotnie rok temu moja skromna grupa żyjących członków rodziny się zmniejszyła.
-
Niemieszkanie z rodzicami do 30 / 40
Nie ma się co zastanawiać, tylko Poznań. Mam na sprzedaż mieszkanie w samym centrum. Używane.
-
Lody
Znam odpowiedź, ale mimo to zapytam: dlaczego użyłeś terminu "fatalista" w tym konkretnym przypadku?
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
A jaka jest ich rola w fabule nowego Pitbulla? Czy gdyby ich nie było to miałoby to jakikolwiek wpływ na historię? O to mi chodzi.
-
Pitbull - Nowe Porządki
Bardzo fajny... teledysk. Z pierwszym Pitbullem ten film nie ma absolutnie nic wspólnego (poza miejscem akcji, bo w Polsce się dzieje), tytuł i pojawiające się czasami postaci z oryginału (Igor na ten przykład jest na ekranie przez mniej więcej minutę) mają na celu przyciągnięcie do kina fanów klasyka. De facto jest to oczywiście ekranizacja książki Vegi "Prawdziwe psy" i przed obejrzeniem filmu koniecznie trzeba ją przeczytać, bo bez tego 3/4 wątków będzie z du.py, tzn da się złapać ogólny sens, ale wszystko potraktowane jest po łebkach. Ewidentnie chodziło o jak największe skondensowanie zaje.bistości, co czasami się udaje, a czasami nie ("GEJM OŁWER"). Tyle tylko, że to jest jak czytanie nagłówków gazet - coś tam się niby dowiesz, ale tak naprawdę nie masz pojęcia co jest grane. Zatem, przed filmem koniecznie książka (która de facto też jest zbiorem anegdot). Czym jest zatem "Pitbull - Nowe Porządki"? To jest hamburger z McDonalda. Zjesz go, raczej nie zwymiotujesz, ale też nie będziesz opowiadał kumplom o zaje.bistej szamce. Ot, niezobowiązujące kino akcji, z niekiedy fajnymi tekstami. Same wątki humorystyczne są czasami wplecione mocno na siłę, widać że mieli pomysł na żart, ale nie bardzo wiedzieli jak go wkleić w fabułę, więc sru w środek filmu wpada anegdota (np. Strachu w sklepie z butami) - nie ma to większego sensu, ale jest zabawnie, więc spoko. Absolutnie kretyński jest wątek Aktorsko wygrywa jak zawsze Grabowski (choć w samym filmie pełni rolę epizodyczną), Majami nie jest żenujący, co należy uznać za sukces, Dygant powinna jednak pozostać w serialach TVNu, Zupa jako socjopata czasami przekonuje, a czasami jest śmieszny. A w szeregach Policji występuje nieślubne dziecko Shreka, Giertycha i Andre the Giant'a. Film do piwa, jako taki się sprawdza. I jeszcze raz: TO NIE JEST W ŻADEN SPOSÓB KONTYNUACJA ORYGINALNEGO PITBULLA
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Nowy Pitbull nie ma nic wspólnego ze starym, więc nie ma żadnej potrzeby aby znać "poprzednika"
-
Fast food
Zjadłem tam Mamuta i szału bez. Burger jak burger. Niby to wielkie, ale żebym jakoś się obżarł bardzo to nie mogę powiedzieć.