June 22, 200817 yr A i tak jeżdżę lepiej, niż niejeden, który zdał za pierwszym. kurwa kazdy tak twierdzi xD
June 22, 200817 yr Na samochod zdalem za 3 razem (i tez raz odpadlem przy zawracaniu na 3 xD), motocyklowe zdalem za pierwszym.
June 22, 200817 yr A i tak jeżdżę lepiej, niż niejeden, który zdał za pierwszym. kurwa kazdy tak twierdzi xD bo zdałeś Lucjan za pierwszym, to się burzysz? to, co Mathiu napisał, to jest prawda, naprawdę, to za którym razem ktoś zdał prawo jazdy nie jest żadnym wyznacznikiem, przecież 'zdanie' zależy od wielu czynników, najczęściej jest to po prostu egzaminator-kretyn... jeździłem z naprawdę dużą ilością osób i znam wiele ludzi, którzy zdali za 4-5 razem, a jeżdżą bezpiecznie (ale szybko, jak maximmus ]:>), nie szarpią, wiedzą jak wybrnąć z (pipi)j sytuacji i naprawdę zjadają na starcie kilka osób, które znam, co zdały za pierwszym razem.
June 22, 200817 yr A i tak jeżdżę lepiej, niż niejeden, który zdał za pierwszym. kurwa kazdy tak twierdzi xD bo zdałeś Lucjan za pierwszym, to się burzysz? nie no chodzi mi o to ze kazdy kierowca, ktory dopiero co zdal prawko uwaza ze jest elo elo zjaebisty i lepszy od innych i ja raczej nie bylem tutaj wyjatkiem ;] co do prawka to za kierunkowskazy powinienem nie zdac za 1 razem ale trafilem na dobry humor egzaminatora wiec luz
June 22, 200817 yr A i tak jeżdżę lepiej, niż niejeden, który zdał za pierwszym. kurwa kazdy tak twierdzi xD bo zdałeś Lucjan za pierwszym, to się burzysz? nie no chodzi mi o to ze kazdy kierowca, ktory dopiero co zdal prawko uwaza ze jest elo elo zjaebisty i lepszy od innych i ja raczej nie bylem tutaj wyjatkiem ;] co do prawka to za kierunkowskazy powinienem nie zdac za 1 razem ale trafilem na dobry humor egzaminatora wiec luz no to jest oczywiste, że jak ktoś jeździ dopiero powiedzmy 2-3 lata, to jest dopiero pip'ką i jak myśli, że jest kozak to się myli. ale Ty się śmiałeś, z osób, które nie zdały, za pierwszym razem, a mi chodzi o to, że różnicy nie ma ŻADNEJ, za którym razem się zda, bo to po prostu nie robi
June 22, 200817 yr ale Ty się śmiałeś, z osób, które nie zdały, za pierwszym razem, a mi chodzi o to, że różnicy nie ma ŻADNEJ, za którym razem się zda, bo to po prostu nie robi dobra, zle sie wyrazilem ;]
June 22, 200817 yr ile bylo w kopercie? xD Znaczy kopertę zrobiłem z prędkością 500 km/h. A i tak jeżdżę lepiej, niż niejeden, który zdał za pierwszym. kurwa kazdy tak twierdzi xD No, ale tak jest. Na początku jeździłem ułomnie, ale dość szybko się uczyłem. Teraz, po 4 latach jazdy, jest już nieźle. Tak jak LegionPolski napisał - ilość podejść do egzaminu nie jest żadnym wyznacznikiem dobrej jazdy. Przede wszystkim liczy się liczba przejechanych km za kółkiem.
June 22, 200817 yr Szczerze mówiąc bałbym się wsiąść do auta jako pasażer z kimś, kto zdał za dwudziestym razem. Ba!, za dziesiątym.
June 22, 200817 yr Szczerze mówiąc bałbym się wsiąść do auta jako pasażer z kimś, kto zdał za dwudziestym razem. Ba!, za dziesiątym.Nawet jeśli przejeździł w życiu już np. 100 kkm? Nawet jeśli jest zawodowym kierowcą/rajdowcem itp.? Bo ja np. tak samo bałbym się wsiadać do samochodu kierowcy, który zdał prawko za 1. razem, jak i za 15., jeśli będzie prowadził po raz pierwszy, czy drugi w życiu (poza kursem).
June 22, 200817 yr Zdałem za pierwszym razem w Suwałkach w czerwcu 2000 roku. Pamiętam, że manewry jakie wylosował nam jeden ze zdających to Parkowanie przodem (prostopadłe) i podjazd (no i oczywiście łuk obowiązkowo). Z mojej grupy w której zdawałem nikt nie zdał (dwie dziewczyny poległy na testach i jeden chłopak na placu). Ze wszystkich zdających nikt nie chciał wyjechać na miasto będąc pierwszym w kolejce. Jako, że wszyscy z mojej mieścinki (auta, grupy) uwalili już swój egzamin to zgodziłem się pójść pierwszy (mimo, że moje nazwisko sugerowało zdawanie gdzieś pod koniec). Opłaciło się zdawać pierwszemu. Egzaminator nie wydawał się tak srogi jak instruktor. Na początku troszkę jazdy po mieście, później podwiozłem go gdzieś do jakiegoś banku i poczekałem tak z 5-10 minut. Po tym postoju jeszcze troszkę pojeździliśmy i wróciliśmy na plac. Z zastrzeżeń jakie miał do mnie to to, że nie wykonuje płynnie manewrów (bo sama jazda była ok). Tyle w skrócie.
June 23, 200817 yr (dwie dziewczyny poległy na testach i jeden chłopak na placu) Jak już gdzieś było wspomniane... trzeba być debilem bez przeciwstawnego kciuka, żeby nie zdać testów.
June 25, 200817 yr motocyklowe zdaje sie latwiej niz B? ile kosztuje praktyczny egz? co do topicu: za 4 i dzieki milemu egzaminatorowi, bo mogl mnie ze 3 razy wyxebac.
June 25, 200817 yr Motocyklowe o tyle latwiej, ze masz jedna stala trase do przejechania wymyslana przez word.
June 25, 200817 yr Motocyklowe jest w miare latwe bo tak jak Yacek pisze masz jedna trase. Kiedys najgorszy byl placyk bo osemka waziutka a sprzet przewaznie pamietal czasy kartek na mieso, teraz osemke powiekszyli a i motocykle lepsze. Przed jazda po placu egzaminator lub ktorys ze zdjacych powinien rozgrzac motocykl, nie dajcie sie wpakowac na zimne moto bo wtedy jest 90% szans ze osemki nie przejdziecie (motocykl powinien sie plynnie wkrecac na wysokie obroty).
June 30, 200817 yr Za 1. Jakies 2 lata temu. Chce teraz robic prawko na motor, jak wyglada egzamin na placu? Wiem, ze na teorii sa inne pytania. I ponoc jedna trasa egzaminacyjna.
June 30, 200817 yr Na placyku w zaleznosci od egzaminatora ale z reguly obowiazuja takie rzeczy jak pod tym linkiem http://www.delta.lodz.pl/zasady,plac-a - w zasadzie nic trudnego ale jak zdajesz w chlodniejsze dni to rozgrzanie motocykla to podstawa, dobrze jest sie nawet zglosic do rozgrzania motocykla i zrobic nim kilka kolek po placu, da sie wtedy wyczuc sprzeglo i gaz. Zreszta tak naprawde to chyba kazdy powinien miec taka mozliwosc ale wiadomo jak z tym jest u nas.
July 18, 200817 yr Za pierwszym razem spier.doliłem. Miałem zawrócić na rondzie, przed którym było przejście na pieszych. Skupiłem się na tym, żeby dobrze ogarnąć rondo, a zapomniałem że jak ktoś stoi przed pasami, to znaczy, że przechodnie idą . W ostatnim momencie dałem po hamulcach, ale Pani Egzaminator była ułamek sekundy szybsza i wróciłem do ośrodka na miejscu pasażera xD. Za drugim razem prawie na placu upier.doliłem ze stresu. Najpierw miałem problem ze światłami, później z łukiem xD ale na mieście już lajtowo i tylko raz o kierunkowskazie zapomniałem. Tak to wygląda. <moja historia>
July 19, 200817 yr testy zdałem za drugim podejściem, a jazdę za pierwszym tyle, że zdawałem prawko w usa
July 24, 200817 yr Zdałem za 3 podejściem. Przy pierwszym przywaliłem w słupek na placu. Za drugim podobno nie spojrzałem w jakąś podporządkowaną. To akurat było ciekawe, bo facet po fakcie kazał mi zjechać w nieco bardziej odludne miejsce przy drodze i może mi się tylko wydawało, ale odniosłem wrażenie że jest gotowy negocjować wynik egzaminu . No nic, wróciłem do bazy i zdałem następnym razem.
July 24, 200817 yr udało mnie się za 1 chociaż padalo tak ze nie widziałem nic w lusterkach i pierwsze podejście na łuku oblałem
August 5, 200817 yr lewo jazdy zdalem za 3 podejsciem. podejscie 1. po 15 min jazdy parkowalem bez kierunku,a to wina stresu. podejscie 2. po 45 min jazdy,gdy bylem juz na drodze do worda wymusilem pierwszenstwo,ale to byl piatek 13 i samochod numer 13 wiec to nie moja wina,tak se to tlumacze. podejscie 3. tu juz lajt i zero stresu. nawet parkowania na miescie nie mialem.
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.
Note: Your post will require moderator approval before it will be visible.