Tak tu nie ma nic skomplikowanego czy tłumaczeń, że w siatkówkę to nikt nie gra, po prostu po pierwszych sukcesach na początku 21 wieku usiadła grupa mądrych ludzi i stwierdziła, że mamy większą szansę (i mniejszym kosztem, chociażby koszty sali gimnastycznej w każdej szkole vs porządne trawiaste boisko) wyszkolić kolejne pokolenia dobrych siatkarzy, niż piłkarzy i poszli w to na całość. Potrzebowali do tego znacznie mniejszych pieniędzy niż w piłce i to nie przypadek, że Ligę Mistrzów wygrywa polska drużyna pokonując w finale inną polską drużynę Wyobrażacie sobie finał piłkarskiej Ligi Mistrzów Raków - Legia?