Treść opublikowana przez Suavek
-
The Witcher 2: Assassins of Kings
Że Polacy wychwalają W2 do przesady to inna historia. Ale dlaczego mielibyśmy nie chwalić takiej polityki patchy/DLC? Łatki łatkami, ale tutaj dostaliśmy nowy tryb zabawy (już pomijam poziom trudności), a w poprzednich pojawiały się także questy, nie wspominając o całkowitym udostępnieniu wszystkich pakietów DLC jakiś czas po premierze. Jasne, szału nie ma, ale fajnie zarazem, że wszystko jest za darmo, bez nawet jakichkolwiek zapowiedzi płatnych dodatków. CDP od razu oświadczył, że wszelkie nowości udostępni bezpłatnie. Nie wybijają się czymś takim ponad innych producentów, ale zarazem miło, że prezentują się z tej pozytywnej strony, a nie próbują naśladować BioWare, Square, Activision czy dziesiątki innych wydających każdy bubel za prawdziwą kasę. Pod tym względem będę w dzisiejszych czasach chwalił każdego producenta, który nie zdziera pieniędzy od swych klientów - bez znaczenia czy polskiego, czy zagranicznego. CDP z Wiedźminem wszystko udostępnia bezpłatnie. W przypadku "och ach" Mass Effect 3 od BioWare już teraz wiadomo, że sporo rzeczy będzie udostępnionych potem, albo ograniczonych dla kolekcjonerek - w tym postacie, itemy, questy itp. Co jak co, ale wolę politykę tej pierwszej firmy, gdyż grę mogę kupić od razu i czekać na patcha, aniżeli czekać kilka lat na wydanie Ultimate/GOTY/Complete (bo nie mam zamiaru płacić najpierw za grę, a potem za każdą nową misję/postać/item z osobna).
-
The Witcher 2: Assassins of Kings
Laddery i kilka map, które userzy sami robią (nierzadko lepiej) w edytorze za darmo. No super, szczególnie w przypadku gry, która kosztuje majątek nawet rok po premierze. Portal 2 - nadal nie wiem co poza Challenge (te same mapy co w singlu, tylko na czas) mi tam dali za darmo od czasu premiery. Bo bzdurne kostiumy dla robocików z co-opa darmowe nie są na pewno. Guild Wars zignorowałem, bo nie grałem i nie mam o niej pojęcia. Dlaczego mam się wypowiadać na temat czegoś, czego nie znam? Już sobie tak nie dodawaj. Zresztą, nie widzę sensu się licytować w tym momencie. Tak jak faktycznie nie ma powodów do zachwytów nad patchem Wiedźmina 2 (sam tę grę przeszedłem raz i jakoś mi się nie pali do odświeżenia), tak jeszcze bardziej nie widzę sensu wyśmiewania tego, że CDP wciąż stopniowo udostępnia nie tylko łatki, ale dodaje przy tym pewne nowości - questy, dodatkowe tryby itp. Mów co chcesz, ale moim zdaniem to jest godne pochwały. Tak samo jak chwalić należy każdą inną firmę stosującą taką praktykę (ot nawet wspomniane przez Ciebie Valve, Blizz itp.). Bo równie dobrze mogli w patchu naprawić tylko bugi, a za dodatkowe tryby czy questy liczyć sobie dolary, jak to robi teraz większość firm. Kupujesz Dragon Age'a i nie masz kompletnej gry, bo musisz jeszcze do tego policzyć itemy z fejsbuków, bonusy z edycji kolekcjonerskich, płatne DLC z questami na godzinę, dodatkowe grywalne postacie za $$$ itp. itd. Czy naprawdę dziwisz się, że ludzie chwalą postępowanie CDP w obliczu coraz bardziej powszechnego zdzierstwa? Bo ja wolę chwalić, co by przełożyło się to na pozytywną opinię producenta, aniżeli bezsilnie krytykować, bo ten będzie zdawał sobie sprawę, że "owieczki i tak kupią".
-
The Witcher 2: Assassins of Kings
Nie masz racji. Patch patchem, ale wprowadza on sporo nowości, za które wiele innych firm w dzisiejszych czasach zażyczyłoby sobie pieniędzy, nazywając to DLC. Nie są to tylko zwykłe łatki, ale pokaźne dodatki wpływające na żywotność produktu. Portal 2? Co tam dodano oprócz trybu Challenge i jednej czy dwóch map? SC2? Oświeć mnie, ale oprócz typowych łatek i balansu do multi, to zbyt wiele NOWEGO Blizz do tej gry nie wydał. WoW? Toż to w (pipi)m obowiązku MMO leży wypuszczanie w miarę regularnie nowej zawartości czy łatek, biorąc pod uwagę fakt opłacanego abonamentu. Oczywiście CDP nie wybija się tym jakoś szczególnie, gdyż naturalnie istnieją inne firmy praktykujące podobne rozwiązania, ale śmiem twierdzić, że są one w mniejszości. Twój post tym samym był typową prowokacją, lub też wynikiem kompletnej nieznajomości tematu. Sprawdź raz jeszcze co oferuje "patch" do Wiedźmina 2 i sam stwierdź czy aby mimo wszystko nie należy się CDP pochwała za udostępnienie tego w całości za darmo.
-
Radiant Historia
~12h na liczniku. Fabuła się rozwija, co mnie niezmiernie cieszy, ale muszę pomarudzić trochę na gameplay. Walki są zbyt proste. Niby sam system jest pomysłowy i oryginalny, ale w praktyce monotonny i pozbawiony większego wyzwania. Zdolności specjalne faworyzują naszą drużynę (regeneracja HP dla wszystkich, buffy, zmiana położenia przeciwników). Zginąć jest naprawdę ciężko, a im dalej, tym łatwiej, bo zwiększa się ilość HP i SP, a i na miksturki można sobie pozwolić częściej. Ogólnie rzecz biorąc nie jest źle - wręcz przeciwnie - ale koniec końców nie mogę powiedzieć, aby starcia były emocjonujące. Jest tu jakiś New Game +, Hard Mode czy sekretne lochy? Coś co by stanowiło potem jakieś wyzwanie sensowne? Denerwuje mnie także "atakowanie" wrogów na mapie. Bardzo ciężko wyczuć odległość, miecz uderza z lekkim opóźnieniem, a chyba największym dziwadłem jest konieczność kilkukrotnego uderzenia przeciwnika, aby go zdezorientować. Niby sensowne, ale w praktyce wygląda to tak, że stoję w miejscu, uderzam zbliżającego się wroga, ten odlatuje na pewną odległość, podskakuje i znowu sunie w moim kierunku. I tak 3-5 razy średnio. No ale lepsze to niż przeciwnicy atakujący z zaskoczenia - spadający z sufitu prosto na nas, w związku z czym o ile nie wiemy z wyprzedzeniem czego się spodziewać, to wróg otrzyma przewagę w walce. Liniowość. Gra może i była reklamowana (parsk) hasłami o podróżach w czasie, ale w praktyce są to dwie ścieżki, do których na przemian wracamy. Swoboda tyczy się co najwyżej side-questów, które wymagają powrotu do którychś wcześniejszych sekwencji fabularnych. Nie aby ogólny wizerunek był zły, ale tak naprawdę przez większość czasu idziemy po linii prostej. No ale ja to generalnie mam zwyczaj więcej krytykować niż zachwalać. A przyznać trzeba, że Radiant Historia to naprawdę jeden z ciekawszych i bardziej ambitnych jRPG ostatnich lat z jakimi miałem styczność. Fabuła jest intrygująca, bohaterowie ludzcy, naturalni, o ciekawych osobowościach, rozgrywka przyjemna, zachęcająca do odwiedzania wcześniejszych lokacji z myślą znalezienia ukrytych lokacji czy skarbów (zdobywamy stopniowo nowe umiejętności na to pozwalające) itp. Gra się naprawdę dobrze i wielka szkoda, że gierka przeszła bez większego echa.
-
Street Fighter X Tekken
http://www.siliconera.com/2011/10/07/dan-juri-and-more-will-be-playable-in-street-fighter-x-tekken/ - kolejne teasery zawodników(?). Jednak jak ktoś słusznie zauważył, nie pokazują one tym razem tylko nowych postaci, lecz uwzględniają także skrawki z SF4 (np. widać Dana, którego miało nie być w SFxT). Tym samym nie mam pojęcia kogo uwzględnią następnego. Brakuje mi jednak póki co Paula czy Jina, z tych ważniejszych. Przy okazji, nie wiem czy ktoś zauważył, ale na filmikach na jednej z aren widać Ibuki rozmawiającą z Kunimitsu. Ta pierwsza jest obecna jako grywalna postać, a biorąc pod uwagę dziwny dobór postaci (np. Poison, bohater z Infamous, jakieś koty PSN itp.) jest nikła szansa, że dostaniemy także i Kuni. Myślę, że wielu graczy byłoby zadowolonych. No ale to tylko takie moje obserwacje.
-
Persona 4
Uniwersum nie masz co znać, gdyż niczym FF każda odsłona jest samodzielna - nie licząc wspólnych elementów bądź pojedynczych nawiązań. P4A w pierwszym odcinku bardzo wiernie ukazał scenki z gry. Miejscami wręcz do przesady (pęcherz Yosuke - imo zbędne). Myślę tym samym, że jeśli nie masz zamiaru/ochoty grać w grę, to można spokojnie obejrzeć. Niemniej jednak osobiście sugerowałbym się z tą pozycją zapoznać na PS2, gdyż spory jej urok tkwi właśnie w interakcji gracza z napotkanymi postaciami. @Grigori, widziałem ostatnio, że ktoś przeniósł temat Radiant Historia do działu RPG pozostawiając odnośnik w NDS, tak więc zapytałem na wszelki wypadek.
-
Persona 4
Zgadzam się z przedmówcami - anime niczym gra i z pewnością zainwestuję w dvd lub blu-ray jeśli poziom się utrzyma. Jedno mnie tylko troszkę zakłopotało, ale wrzucam w spoiler jeśli ktoś gry nie przeszedł: Aha, taka jeszcze propozycja z mojej strony, zakładając, że forum pozwala na coś takiego - może by założyć osobny temat Persona 4 The Animation i jakoś go "rozdwoić" aby widniał zarówno w kąciku anime, jak i w dziale RPG? Wiem, że dziwne, ale w sumie sporo dotychczasowych dyskusji na temat serialu pojawiało się właśnie w tym drugim. Gdyby ten sam temat wyświetlał się w obu działach, to byłoby całkiem wygodne. Szczególnie, że zapewne dyskusja toczyć się będzie niemała.
-
Dead or Alive 5
Dłuższa wersja powyższego zwiastuna: http://www.gametrailers.com/video/exclusive-tgs-dead-or/721700 Bardzo mi się to podoba. Ciekawe tylko jak będzie ze sterowaniem podczas tych efekciarskich wstawek w powietrzu itp.
-
Portal 2
Nie używasz najlepszego porównania. Otóż fajnie jest uciąć sobie zabawną pogawędkę podczas partyjki szachów, ale powinna ona towarzyszyć rozgrywce, a nie prowadzić do sytuacji, gdzie orientujesz się nagle, że masz przecież do czynienia z grą. Poza tym wydaje mi się, że w dwójce także panuje często cisza, szczególnie w dalszej części rozgrywki. I tutaj się trochę nudziłem, gdyż zwiedzałem kolejne zrujnowane pomieszczenia szukając tej jednej jedynej białej ściany, która pozwala mi łaskawie na postawienie portala. Glados w jedynce nie miała być śmieszna. Nie z początku. Może nie dostrzegasz tego, gdyż już wiedziałeś czego się spodziewać. Osobiście jednak bardzo miło wspominam cały ten proces testów bez większej otoczki fabularnej, tajemniczy głos, okazyjne zabawne teksty, a następnie cały twist i jego konsekwencje. Jakoś przemawiało to do mnie bardziej niż Whatley czy Glados w formie... ziemniaka. Zagadki też mogły Ci się wydawać łatwiejsze po grze w P2, ale osobiście miałem te same odczucia wobec dwójki - że to już przecież było. Tymczasem novum w postaci testów z udziałem płynów zawiodły nieco, gdyż można było odnieść wrażenie, że ucinają się w połowie. Tj. zrobiliśmy parę logicznych zagadek z białym płynem, więc przechodzimy do lokacji z niebieskim itd (czy jakakolwiek tam była kolejność). Zabrakło mi jakiejś mieszanki bardziej pokaźnej. Miałem wrażenie, że to co było w singlu przybrało formę tutoriala przed jakimś większym zadaniem, które nigdy nie nastąpiło. Przypuszczam, że jest nim co-op, ale w tego jeszcze nie grałem.
-
Portal 2
Eeeeee...? P1 to w 100% gra logiczna. P2 to w 50% gra logiczna, a w 50% zwiedzanie lokacji, okazyjnie urozmaiconych jakimś żałośnie prostym puzzlem (widać gdzie trzeba postawić portal). Gdy odpaliłem sobie grę od początku jako drugie podejście, nie przykuwając zbyt dużej uwagi do fabuły, to autentycznie biegłem przez większość czasu przed siebie, lub czekałem aż zakończy się dialog czy cut-scenka. Pod tym względem się nieco zawiodłem, gdyż miejscami było tego zbyt dużo. Podobno wszystkie najlepsze puzzle są w co-opie, ale tego nie dane mi było jeszcze przejść. Portal 2 to dobra gra, ale moim zdaniem do jedynki mu daleko, mimo wszystko.
-
Persona 4: The Golden
Scenki w przerywnikach filmowych jak na razie to w zdecydowanej większości laski w ręcznikach. What a shock... Ciekawe czy są one robione na potrzeby gry, czy też wzięte prosto z P4A. Ale wciąż nie jestem przekonany. Nawet mając PSV nie kupiłbym tego na premierę. Za mało zmian. Tzn. kiedyś na pewno - choćby dla samego faktu posiadania przenośnej P4, ale to jednak nie to samo co P3P. Będę chciał w międzyczasie odświeżyć P4 to zrobię to na PS2. Nie wspominając, że fabułę i tak odświeży się poprzez anime.
- Portal 2
-
Persona 2: Innocent Sin
Było. Głównie to zmobilizowało mnie do złożenia zamówienia na wersję amerykańską. Kursy walut może i szaleją, ale mając do wyboru 40$ i 40£, wybiorę pierwszą opcję. Przynajmniej pudełka jedynki i dwójki będą się ładnie komponować
-
Steam
Orientuje się ktoś czy polskie wydanie Silent Hill: Homecoming rejestruje się na Steam? Teoretycznie gra jest niedostępna w naszym rejonie, ale na stronie dot. retail keys widnieje ona jako akceptowalna. EDIT: Hm, jednak gra jest dostępna u nas. Jeszcze niedawno była zablokowana. No nic, ale pytanie aktualne - czy nasze wydanie da się zarejestrować, czy jest ono jakieś upośledzone?
-
Steam
Od dłuższego czasu, czy teraz tylko? Klient Steam miewa swoje grymasy i czasami po prostu odmawia posłuszeństwa. Poczekaj trochę, prawdopodobnie samo się naprawi. Sam miałem ostatnio coś podobnego, ale Community także wyświetlał mi czarną stronę, nie tylko sklep.
-
PS3 News - Bez komentarzy!
Odin Sphere, God Hand, And GrimGrimore Coming To PS3 As PSN Downloads
-
Szukam gry ....
Może nie do końca MMO, ale ja stale zachęcam do sprawdzenia Rusty Hearts. Darmowa sieczka rodem arcade'owych nawalanek pokroju Golden Axe czy Streets of Rage, z dodanymi elementami RPG i MMO. Ewentualnie poczekaj na Star Trek Online do końca roku.
- Steam
-
Persona 2: Innocent Sin
Z tego co czytam Climax Theatre razem z questami wciąż jest w grze obecny. Obcięte zostały DLC oraz tworzenie własnych misji - czyli na swój sposób element online. Nie wiem czy jakieś misje zostały wydane po premierze gry w Japonii, ale tak naprawdę brakuje zdaje się samego edytora, jeśli chodzi o to co domyślnie powinno się znaleźć na UMD. Zresztą, Climax Theatre jest przetłumaczony: Velius, Ty zamawiałeś P2 z videgoamesplus. Ile płaciłeś za przesyłkę oraz czy grę wysłali w pudełku, czy samej kopercie? Bo nie chcę ryzykować jeśli mają mi to tylko w folii bąbelkowej wysłać. EDIT: Recenzja IGN - http://uk.psp.ign.co.../1196347p1.html EDIT2: Jeszcze jedno pytanie - czy gra ma opcję instalacji danych na MS celem skrócenia loadingów?
-
Gundam
http://www.youtube.com/watch?v=wq_SN-0Rlsk
-
Persona 2: Innocent Sin
Zgodzę się, że bajer raczej zbędny. Wątpię aby ktokolwiek bawił się w tworzenie i udostępnianie własnych misji jako DLC w przypadku gry na PSP poza Japonią. Zdaję sobie także sprawę z tego, iż mogłoby to faktycznie być dla Atlusa trudne przedsięwzięcie do wykonania. Mimo wszystko jednak fakt, że nigdzie o tym nawet nie wspomnieli trochę psuje trochę ich wizerunek, a zasłanianie się stwierdzeniem, że nie wspominali w żadnych materiałach prasowych o obecności takiej opcji jest lekko naciągane. Powiedzieliby gdzieś, chociażby na forum, że opcja online nie będzie dostępna, a cała reszta nowości już owszem, i od razu by wyszli z sytuacji z twarzą. Nie sądzę, aby w jakikolwiek sposób odbiłoby się to negatywnie na sprzedaży gry.
-
Persona 2: Innocent Sin
Europejska Persona 2 na stronie Ghostlight kosztuje 40 funtów. Zapewne na Amazonie czy Zavvi będzie taniej, ale ogólnie chyba sobie odpuszczę i zamówię z US.
-
Radiant Historia
http://www.videogamesplus.ca/product_info.php?products_id=18526
-
Radiant Historia
Mógłby ktoś ten temat przenieść do Kącika RPG? I tak tutaj nikt nie zagląda. Nie ma sensu się rozdrabniać z tematami o grach w zależności od platformy - RPG to RPG. Zgodnie z sugestią django/szczurka zamówiłem gierkę w nadziei na dość klasycznego jRPG bez konieczności mazania ekranu stylusem. Pograłem parę godzin i póki co jestem naprawdę mile zaskoczony. Oczywiście z ostateczna opinią wstrzymam się aż grę przejdę, ale już teraz pochwalić muszę kreację świata i bohaterów. To może i jest japońszczyzna, ale wreszcie do czynienia mam z grą, w której postacie zachowują się jak... ludzie. Protagonista, jego kompani, NPC - nie uświadczyłem na chwilę obecną żadnych przesłodzonych bishounenów czy skąpo odzianych skrzeczących lolitek. Nawet jeśli gdzieś powielany jest oklepany już schemat dramatycznej przeszłości czy nieszczęśliwego losu, to nie razi to w żaden szczególny sposób, a raczej ukazywane jest subtelnie, stopniowo, w granicach rozsądku. Jasne, jest kilka mniej przekonujących postaci, głównie tych knujących jakieś spiski, ale mimo wszystko mam nadzieje, że i tutaj będę mile zaskoczony wraz z dalszym graniem. Intrygująco wypada także fabuła, aczkolwiek tutaj efekt jest odwrotny, gdyż nie potrafię odczuć jakiejkolwiek powagi sytuacji. Wiem, że jest wojna, znam jej przyczyny, ale brakuje mi tu jakiejś większej stawki oprócz tradycyjnego losu świata. Mam nadzieje, że i to się rozwinie wraz z biegiem czasu, gdyż szkoda by było aby całość sprowadziła się do pozbawionych emocji zwalczających się elit. Ale wciąż lepsze to niż big-bad-guy i zwalczająca go dzieciarnia z kompleksami i rozterkami miłosnymi
-
Seria Megami Tensei
A to nie tak, że studia od gier mają swoich lektorów, i ci od anime własnych? Wiem, że są wyjątki i wielu aktorów udziela głosu gdzie popadnie, ale w przypadku Atlusa i Sentai Filmworks różnie to może być. Zresztą, nie mogę powiedzieć aby voice-acting w grze był jakiś wybitny. Kuma/Teddy irytujący i po angielsku i po japońsku, a do Chie naprawdę długo musiałem się przekonywać. Przypuszczam, że jeśli dorwę DVD, to i tak będę oglądał po japońsku.