Treść opublikowana przez Mustang
-
Forza Motorsport 6
Teraz kariera ma rozsądną długość i logiczny postęp, od wolniejszych (ale nie bardzo wolnych), do coraz szybszych aut. Po drodze zaliczenie wszystkich torów i zawsze pewna dowolność wyboru z racji pozostawienia sześciu grup. Czyli wyjdzie gdzieś tak dziesięć do kilkunastu godzin zwykłych wyścigów przeplatanych krótkimi filmikami, po których wpadnie parę osiągnięć i poniekąd ma się świadomość "przejścia gry". Żeby zaliczyć wszystkie wyścigi dla osiągnięcia czy kasy potrzeba 5x tyle czasu, bo wszytko trzeba przejechać pozostałymi pięcioma grupami aut. Czyli powiedzmy z 50-60 godzin na wyścigi, ale potem zostaje mnóstwo tych Showcase'ów, czyli wyścigów specjalnych z wyprzedzaniem, 1 na 1, chyba kręgle itd., które nie liczą się do kariery.
-
Forza Motorsport 6
Co do samej gry, nie jestem w ogóle przekonany do modów czy tam modyfikatorów. Niepotrzebny dodatek, do którego używania usilnie zachęcają osiągnięciami. Przez większość kariery w ogóle odpuściłem temat, ale teraz czyszczę listę osiągnięć i chciałem się z tym uporać. W tej chwili brakuje mi dwóch konkretnych kart pozwalających na wbicie dwóch, oczywiście banalnych samych w sobie osiągnięć, a na paczki wydałem już kilka milionów. Zamiast się ścigać i budować kolekcję aut, to człowiek kupuje jakieś paczki jak w Fifie.
-
Pomoc przy kupnie auta
Nie bierz, benzyny szukaj.
-
Forza Motorsport 6
Mam wrażenie, że twórcy chcieli uczynić grę nieco bardziej przyjazną szerszemu gronu graczy, bez irytowania oddanych fanów. Po pierwsze nowe trasy w Rio ewidentnie są ukłonem w stronę wyścigów w stylu PGR czy Driveclub: bardzo szybkie i z niezwykle urokliwym i kolorowym otoczeniem. Po drugie serie wyścigów w trybie kariery ograniczają wybór samochodów do kilku modeli, które gra z automatu serwuje zmodyfikowane do podobnego poziomu. Czyli jak nie chcesz kombinować, to bierzesz co preferujesz z niewielkiej grupy, wybierasz kolor i jazda. Po trzecie, ale tutaj niech ktoś potwierdzi, mam wrażenie, że nawet w trybie symulacji trudniej jest uszkodzić kluczowe podzespoły podczas przepychanek na torze, niewielkich stłuczek i obcierek ścian. Komuś z już grających wydaje się podobnie?
-
Forza Motorsport 6
To prawda, deszcz już w demie robił duże wrażenie. Zasadniczo ta część to największy krok do przodu od czasu trójki, która wprowadziła grafikę na nowy poziom. Z innych rzeczy, to memusy są moim zdaniem wykonane perfekcyjnie i cała gra sprawia wrażanie dopracowanej w najmniejszych detalach. Bardzo miłe zaskoczenie to ponowna obecność trio z Top Gear prezentującego kolejne serie wyścigów, kiedy zdążyłem już postawić na tym elemencie krzyżyk przez ostatnią aferę. Ciekawie jeździ się Teslą w nocy. Sebring, wypadamy na prostą, Tesla bezgłośnie przyspiesza, ryk silników zostaje w tyle, robi się ciemno i cicho.
-
Forza Motorsport 6
Noc w tej grze Na Yas Marinie nie robiła aż takiego wrażenia, ale na innych torach takich jak Spa, kiedy czasem wjeżdża się w oświetlone miejsca, a czasem jadąc przez las widać tylko co oświetlają reflektory, zaś tył auta to ciemna plama z cienkim czerwonym paskiem tylnych LED'ów to
- iPhone
-
Forza Motorsport 6
Dobra, też uznałem, że mam ochotę wystartować jutro o 15. Będą dwie gierki Ultimate na najbliższe tygodnie.
- Gears of War 1 Remaster
- Android
-
Pomoc przy kupnie auta
Teraz można angliki, po co komu kierownica po lewej co nie?
-
Pomoc przy kupnie auta
Kup sobie Puga 607 V6
-
Forza Motorsport 6
Z Horizon 2 było tak samo. Durne jest też trochę, że w trybie czasówek po zakończeniu wyścigu demko też się resetuje. Nie ma filmiku, ale trzeba od nowa wyłączać asysty i muzykę.
-
Forza Motorsport 6
Za dnia podobnie jak 5, noc trochę zawód, ale deszcz moim zdaniem wygląda co najmniej bardzo dobrze, szczególnie w miejscach gdzie tworzy się taka mgiełka wody nad trasą (prosta na Sebringu). Ten deszcz to w ogóle największa zmiana i oczywiście jeszcze zwiększa różnice między różnym typami napędu: Golfem R tylko hamować trzeba było wcześniej, ale Corvette już tańczy. Fajnie też, że dodali kałuże, naprawdę trzeba na nie uważać. Pierwszy wyścig nie można wyłączyć wspomagaczy, no spoko, drugi wyścig prawie wszystko na off i ta muzyka z jak piszecie z walki z bossem też na off - z kolei ten ambient w menu bardzo przyjemny dla ucha, wręcz relaksujący. Te całe mody to jakiś dziwny pomysł, ale chętnie sobie powłączam te z wyższym miejscem na starcie, bo znowu jest ten sam problem - jak się weźmie avatary na podobnym poziomie, to fajnie się z nimi ściga, ale można nie zdążyć przebić się na początek stawki przed końcem krótkiego wyścigu. A ten wyścig na owalu nieco mnie zdziwił. Najpierw o kurde, ale prędkość; potem myślę sobie, że bez asyst to zaraz wywalę się na pierwszym zakręcie, a tu nic - cały wyścig z gazem na maksa i nawet ostrzej skręcać można, a samochód dalej przyklejony. Nie wiem czy tak miało to wyglądać, ale widzę potencjał na ulubiony wyścig achievement hunterów.
-
Xbox One: komentarze i inne rozmowy
Mnie się bardziej biały podoba. Gdyby nie pad Elite, to rozważyłbym zakup, a tak poczekam na razie. Może samą konsolę wymienię na wersję Elite przed końcem gwarancji.
-
Xbox One: komentarze i inne rozmowy
Do tego z zaskoczenia nowy kolorek pada. http://www.xbox.com/en-US/xbox-one/accessories/controllers/lunar-white-wireless-controller
- Gears of War 1 Remaster
- Android
-
Pieprzenie
Nie zgadzam się z 1, subiektywnie design Leona jest najciekawszy z kompaktów VAG.
-
Xbox One: komentarze i inne rozmowy
Było to gdzieś już? Bundle Elite z tym nowym padem Elite i wbudowanym dyskiem SSHD 1 TB za 500 USD. http://www.xbox.com/en-US/xbox-one/consoles/elite-bundle
-
Pieprzenie
Audi tak, ale Pasat ma w zasadzie te same silniki, Superb na razie nie może mieć tylko diesla 240. Najmocniejsze pozostaje 2.0 TSI 280.
- Gears of War 1 Remaster
-
Pieprzenie
Skody są spoko, bo są najtańszym sposobem na najnowszą technikę VAG. Chociaż czasem Seat też wychodzi taniej od VW, a ma ciekawszy design niż czeskie odpowiedniki.
-
Xbox One: komentarze i inne rozmowy
Forza 6 ale w ruchu, nie tylko screeny.
-
Pieprzenie
Skoda Rapid. Nigdy jakoś szczególnie nie interesował mnie ten samochód, bo to niby taki Golf dla cebulaków, ale przejechałem nim ostatnio 600 km po Niemczech i sprawił na mnie niezłe wrażenie. Przede wszystkim nowy Rapid jest jednak dużo lepszy od mojego Punto. Niby to oczywiste, ale z drugiej strony często jeżdżę Yarisem z 2014 i on z kolei jest bardzo porównywalny. A Rapid jeśli chodzi o wyciszenie, wykończenie, komfort jazdy i układ jezdny jest jednak o klasę wyżej. Ciekawe byłoby sprawdzić czy bliżej mu do nowej Fabii czy Octavii. Spaceback wygląda całkiem spoko, do tego ma przestronny bagażnik. Jeździłem wersją Monte Carlo, z bardzo wygodnymi sportowymi fotelami i świetną skórzaną kierownicą obszytą czerwoną nicią. Ksenony, fajna rzecz w nocy. Do tego tempomat - dla mnie rewelacja, włączałem go na każdym ograniczeniu i bardzo brakuje mi go teraz w Fiacie. Był to mój pierwszy kontakt z silnikami benzynowymi nowej generacji, takimi jak małe 1.2 z doładowaniem i teoretyczną mocą 85 koni. Szczerze mówiąc byłem pod sporym wrażeniem, bo mimo niewielkiej różnicy 20 koni na papierze, w praktyce to zupełnie inny świat w stosunku do 1.2 65. 1.2 TSI wymusza już ingerencję kontroli trakcji przy starcie spod świateł, dzięki przyzwoitemu momentowi obrotowemu pozwala na zupełnie żwawe przyspieszanie nawet bez redukcji biegu i bez problemu rozpędza samochód do nieco ponad 180 km/h (na płaskim zatrzymywał się na 187, chociaż na YT widziałem filmik, gdzie z górki poszedł ponad licznikowe 200). Niby do czerwonego pola jeszcze nieco brakuje, ale przy tych licznikowych 187 prędkość przestaje rosnąć i można sobie tak jechać kilometrami z gazem w podłodze (spalanie 13,5, za to zero obaw jeśli chodzi o stabilność). Ogólnie na Autobahnie mogłoby być więcej tych koni, ale to naprawdę świetny silnik do jazdy zgodnie z ograniczeniami i okazjonalnego wyprzedzania. Teraz jest jeszcze wersja 110 koni, mająca dodatkowy 6. bieg i ona już naprawdę powinna wystarczyć każdemu, kto nie oczekuje sportowych doznań. Te 1.2 TSI to takie nowe 1.6, czyli bez szczególnych emocji, ale zupełnie wystarczająco do normalnej jazdy. Ogólnie udany samochód i niezła opcja, jeśli dla kogoś Fabia jest ciut za mała, a z kolei wolałby jednak wydać mniej niż kosztuje pełnowymiarowy kompakt.