Crow Country (ps5) Horrory przypominający czasy pierwszego Playstation. Zarówno jeśli chodzi o oprawę jak i sceny akcji. No tak strzelanie, to cholerne strzelanie w tej grze. No bo podczas niego postać nie może się poruszać, i jeszcze trzeba czymś co przypomina celownik laserowy nakierować na przeciwnika. Gdzieś tak w połowie gry dopiero się do tego przyzwyczaiłem i zacząłem zabijać potwory, zamiast uciekać. Zwiedzamy tu upiorny park rozrywki, staramy się rozwikłać co tu się stało, i historia jak dla mnie była ok, choć twist fabularny jest do przewidzenia. Wszystkie notatki czy postacie jakie spotykamy ładnie poszerzają wiedzę o tym świecie. Największa atrakcja tego tytułu to jednak zagadki. Są różnorodne, potrafią zatrzymać na jakiś czas, ale satysfakcja z rozwiązania jest duża. Gra mnie pozytywnie zaskoczyła, mimo staroszkolnej oprawy i archaizmów, to jest taki diamencik. Warto zagrać.