Krzyk 7 Jako wielki fan marki musiałem obejrzeć najnowszą odsłonę. Kurwa, to najgorsza część obok trójki. Motyw mordercy(ów) jest tak z dupy że szkoda gadać. Łatwo też odgadnąć kto nim może być. Wymyślanie na siłę czemu kolejny czub chcę dorwać biedną Sydney jest bezsensu. Już lepiej zrobić twardy reset serii i odciąć się od tego co było. Myślałem że Williamson który pisał scenariusze też do poprzednich części, a teraz wziął się za reżyserię udźwignie temat. No niestety. Może pomysł na kontynuację serii z Ortegą i Barrerą był inny, ale skoro ich nie ma zrobiona na siłę takie gówno. W ogóle nowe postacie które są w tej odsłonie są taki nijakie że powstały chyba tylko po by było kogo zabić. I to teasowanie na powrót Stu. Heh. Jest kilka fajnych typowych dla serii akcji i krwawe sceny morderstw zahaczające o gore. To jedyny plus.