Jump to content

raven_raven

Premium Member
  • Content Count

    19264
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

raven_raven last won the day on July 11

raven_raven had the most liked content!

Community Reputation

11959 Syn Fenixa, brat Butchera

About raven_raven

  • Rank
    siadl plaski i morda
  • Birthday 09/26/2002

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Poznań
  • Zainteresowania:
    Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów."

    "Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

    KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ

    CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za tego suma znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54

    Liczba postów: 1

    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
  • GamerTag:
    ravenravenPL
  • PSN ID:
    kruczy_kruk
  • Steam ID:
    ravenravenpl

Recent Profile Visitors

30306 profile views
  1. raven_raven

    iPhone

    Nie chcę wiedzieć co się musi odpierdalać u programistów, którzy nad tym siedzą xd. No ale fajnie, że to przyspieszyli. Rozjazd iOS na iPhonie i iPadzie to nic fajnego, np. zmigrujesz przypomnienia na jednym i potem na drugim nie masz do nich dostępu dopóki też nie uaktualnisz.
  2. raven_raven

    Gry na iOS

    Taki iPadzik ze wsparciem kontrolera i Apple Arcade wydaje się naprawdę sensowną opcją na sporadyczne pogranie w podróży. Szkoda tylko, że iOS13 dla iPadów dopiero za dwa tygodnie. edit:, o w sumie to przyspieszyli premierę. Będzie już we wtorek.
  3. Oczywiście, że to prawo przysługuje nawet i po otwarciu produktu. Mało tego, 14 dni jest jedynie na oświadczenie woli odstąpienia od kupna. Masz potem kolejne dwa tygodnie na faktyczne odesłanie przedmiotu. To prawo jest zaje,biście prokonsumenckie. Tak więc warto się nauczyć, że jak przedmiot po kupnie nam nie pasuje, ma jakąś wadę czy coś to zamiast się je,bać, prosić i tłumaczyć po prostu oświadczacie, że ch,uj, jednak nie chcę i odsyłacie, koniec i kropka. Lepiej kupić kolejny niż bawić się w jakieś gwarancje, wymiany, nie daj boże naprawy itd. Aha, jako że to forum o grach ze znanymi przypadkami przechodzenia na wyścigi, to wspomnę tylko: oprogramowania to prawo nie dotyczy. Odpada więc zakup gierek w piątek i "odstąpienie" od umowy w poniedziałek .
  4. Odstąpienie od zakupu zawartego na odległość to żadna łaska z ich strony, ale Twoje prawo.
  5. Na PC owszem, możesz wyłączyć.
  6. Jak to jest z tymi brońkami relic, jak je się wyrzuci to stracone czy jest jakiś stash, gdzie one się respią?
  7. A, zapomniałem, że byłem tam z chrześniakami . Weź koniecznie te wózki w których się ciągnie maluchy, powinny być zachwycone chociażby tym faktem. A samo ZOO też spoczko, jak to ZOO.
  8. Uważaj może na ch,ujowe rady typu nie idź do parku xDD. Tak, nie jedź w ogóle do Berlina, bo jeśli nie dorwą Cię islamscy terroryści, to zjedzą Cię żydowskie homokomanda. A tak na serio to nie wiem, przy skręcaniu w prawo oglądaj się w lusterko, bo często przecinasz pas rowerowy i możesz rozjechać jakiegoś rejwena w drodze z pracy. Do wjeżdżania do centrum samochodem potrzebujesz jakiejśtam naklejki, ale skoro zostawiasz brykę pod miastem to nic Ci nie trzeba. Uważaj na strefy w sbahnach, bo jeśli jedziesz z Schönefeldu do miasta, bo ostatni przystanek jest w strefie C i lubią tam łapać turystów. Jakieś jeziora za miastem mogą mieć podobnie. Bilety bierz te w 4-pakach, jest taniej. Uważaj na polskich żuli, stanowią 50% populacji żuli tutaj. Puszczają Dżem na stacjach sbahn i się przypierdalają prosząc kierownika o euro jak usłyszą ojczystą mowę. Co do płacenia to w jadłodajniach bywa tak, że biorą tylko gotówkę, ew. mają minimalną kwotę, od której akceptują karty (często jest to 10 euro). To samo w sklepikach tzw. Späti. Ogólnie pod względem płacenia Niemcy są zacofani (lub jak to foliarze wolą nazywać, rozsądni) i kochają papier, a kart się boją. Co nie zmienia faktu, że je akceptują najczęściej, tylko nie idź na kozaka jak w Polsce, że wszędzie zbliżeniowo zapłacisz. Co do zwiedzania to ścisłe centrum, mur, Bundestag z przewodnikiem i wejściem na kopułę (rezerwujesz wcześniej przez stronę), wyspa muzeów z Pergamonem na czele (kup bilet online i wejdź bez stania w kolejce), wieża TV na Alexanderplatz, Potsdamerplatz. Berlin klubami stoi, ale jak jedziesz z rodziną to chyba Cię to nie interesuje. Chyba, że to escape jakiś, to wtedy . Żarcia tu jest tyle, że i miesiąc by nie starczył na spróbowanie wszystkiego. Po rekomendacje jednak zapraszam do sąsiadów, bo ja to mam pamięć kiepską do tego typu rzeczy, nie mówiąc o tym, że nawet 1/4 wartych tego miejscówek nie odwiedziłem. Szkoda w sumie, że jedziesz w takim, a nie innym czasie. Trochę później i całe miasto byłoby zaje,bane jarmarkami świątecznymi.
  9. Pierwszy akt ukończony. Na początku jak wrzucili ten boot camp, jeszcze w tej lokalizacji, to myślałem, że wyje,bię z miejsca xD. Na szczęście to taki wyrafinowany trolling chyba, bo jak gra się rozkręci po paru minutach to o ja pier,dolę, nie ma zmiłuj. Ta grafika (60fps to ma na konsoli, na moim RTX 2060 dobija pod 100 na ultra O___o), ten soczysty gunplay, te nowe gimmicki jak umiejętności Jacka, ten pacing, no jak na je,banym rollercoasterze. Podszedłem bez żadnego hajpu, a teraz jestem zachwycony. I to wszystko z a d a r m o w ramach abonamentu Game Pass. Nie zasługujemy na Spencera.
  10. raven_raven

    Gry na iOS

    Slay the Spire tez potwierdzone oficjalnie, w tym roku jeszcze powinno sie ukazać . Ogólnie fajna platforma sie robi z iOS, szczególnie biorąc pod uwagę normalne wsparcie dla kontrolerów w iOS13.
  11. Ja pier,dolę, jak wy w ch,uja tniecie z tym wysyłaniem cyfrowej prenumeraty. Znowu mam się o to upominać? To jest jakaś autentyczna kpina już, czy wy przez 3 miesiące automatycznych maili nie potraficie ogarnąć? Niezależnie od opcji, branie za to pieniędzy to jakieś nieporozumienie.
  12. Raczej zaglądam co parę dni. Plan był długoterminowy, tak. Ot, spółki nie działają w izolacji. Jeśli je,bnie cały rynek to żaden cyberpunk nie pomoże, tak przynajmniej rozumuję z moją ograniczoną wiedzą. Przewidzieć nie umiem, czytać tego też nie umiem, w pełni się zgadzam. Ale zarzucić temat do dyskusji chyba jeszcze można?
  13. Nie wiem jak mam reagować. Coś widzę, to zarzucam pod dyskusję. Bawi mnie tylko, że kupiłem chyba w najgorszym momencie, dosłownie chwilę później zaczęło tracić na wartości.
  14. Fajny czas na inwestowanie teraz Akurat jak wsadziłem pierwszy raz w życiu kasę, to kryzys chyba się zaczyna xD. Sorki. Nie wiem, chyba wyjmę zanim jestem prawie że na zero, nie na moje nerwy to. 11B to był wspaniały zakup, akurat jak kupiłem to zje,bało z 10% w dół . Następnym razem będę ostrzegać zanim coś kupię.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.