Skocz do zawartości


raven_raven

Premium Member
  • Zawartość

    18702
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    93

Ostatnia wygrana raven_raven w dniu 26 Październik 2018

Użytkownicy przyznają raven_raven punkty reputacji!

Reputacja

11535 Syn Fenixa, brat Butchera

1 obserwujący

O raven_raven

  • Tytuł
    siadl plaski i morda
  • Urodziny 26.09.2002

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • Skąd:
    Poznań
  • Zainteresowania:
    Mój stary to fanatyk wędkarstwa. Pół mieszkania zajebane wędkami najgorsze. Średnio raz w miesiącu ktoś wdepnie w leżący na ziemi haczyk czy kotwicę i trzeba wyciągać w szpitalu bo mają zadziory na końcu. W swoim 22 letnim życiu już z 10 razy byłem na takim zabiegu. Tydzień temu poszedłem na jakieś losowe badania to baba z recepcji jak mnie tylko zobaczyła to kazała buta ściągać xD bo myślała, że znowu hak w nodze.

    Druga połowa mieszkania zajebana Wędkarzem Polskim, Światem Wędkarza, Super Karpiem xD itp. Co tydzień ojciec robi objazd po wszystkich kioskach w mieście, żeby skompletować wszystkie wędkarskie tygodniki. Byłem na tyle głupi, że nauczyłem go into internety bo myślałem, że trochę pieniędzy zaoszczędzimy na tych gazetkach ale teraz nie dosyć, że je kupuje to jeszcze siedzi na jakichś forach dla wędkarzy i kręci gównoburze z innymi wędkarzami o najlepsze zanęty itp. Potrafi drzeć mordę do monitora albo wypierdolić klawiaturę za okno. Kiedyś ojciec mnie wkurwił to założyłem tam konto i go trolowałem pisząc w jego tematach jakieś losowe głupoty typu karasie jedzo guwno. Matka nie nadążała z gotowaniem bigosu na uspokojenie. Aha, ma już na forum rangę SUM, za najebanie 10k postów."

    "Jak jest ciepło to co weekend zapierdala na ryby. Od jakichś 5 lat w każdą niedzielę jem rybę na obiad a ojciec pierdoli o zaletach jedzenia tego wodnego gówna. Jak się dostałem na studia to stary przez tydzień pie**olił że to dzięki temu, że jem dużo ryb bo zawierają fosfor i mózg mi lepiej pracuje.

    Co sobotę budzi ze swoim znajomym mirkiem całą rodzinę o 4 w nocy bo hałasują pakując wędki, robiąc kanapki itd.

    Przy jedzeniu zawsze pierdoli o rybach i za każdym razem temat schodzi w końcu na Polski Związek Wędkarski, ojciec sam się nakręca i dostaje strasznego bólu dupy durr niedostatecznie zarybiajo tylko kradno hurr, robi się przy tym cały czerwony i odchodzi od stołu klnąc i idzie czytać Wielką Encyklopedię Ryb Rzecznych żeby się uspokoić.

    W tym roku sam sobie kupił na święta ponton. Oczywiście do wigilii nie wytrzymał tylko już wczoraj go rozpakował i nadmuchał w dużym pokoju. Ubrał się w ten swój cały strój wędkarski i siedział cały dzień w tym pontonie na środku mieszkania. Obiad (karp) też w nim zjadł [cool][cześć]

    Gdybym mnie na długość ręki dopuścili do wszystkich ryb w polsce to bym wziął i zapierdolił.

    Jak któregoś razu, jeszcze w podbazie czy gimbazie, miałem urodziny to stary jako prezent wziął mnie ze sobą na ryby w drodze wyjątku. Super prezent kurwo.

    Pojechaliśmy gdzieś wpizdu za miasto, dochodzimy nad jezioro a ojcu już się oczy świecą i oblizuje wargi podniecony. Rozłożył cały sprzęt i siedzimy nad woda i patrzymy na spławiki. Po pięciu minutach mi się znudziło więc włączyłem discmana to mnie ojciec pierdolnął wędką po głowie, że ryby słyszą muzykę z moich słuchawek i się płoszą. Jak się chciałem podrapać po dupie to zaraz 'krzyczał szeptem', żebym się nie wiercił bo szeleszczę i ryby z wody widzą jak się ruszam i uciekają. 6 godzin musiałem siedzieć w bezruchu i patrzeć na wodę jak w jakimś jebanym Guantanamo. Urodziny mam w listopadzie więc jeszcze do tego było zimno jak sam skurwysyn. W pewnym momencie ojciec odszedł kilkanaście metrów w las i się spierdział. Wytłumaczył mi, że trzeba w lesie pierdzieć bo inaczej ryby słyszą i czują.

    Wspomniałem, że ojciec ma kolegę mirka, z którym jeździ na ryby. Kiedyś towarzyszem wypraw rybnych był hehe Zbyszek. Człowiek o kształcie piłki z wąsem i 365 dni w roku w kamizelce BOMBER. Byli z moim ojcem prawie jak bracia, przychodził z żoną Bożeną na wigilie do nas itd. Raz ojciec miał imieniny zbysio przyszedł na hehe kielicha. Najebali się i oczywiście cały czas gadali o wędkowaniu i rybach. Ja siedziałem u siebie w pokoju. W pewnym momencie zaczeli drzeć na siebie mordę, czy generalnie lepsze są szczupaki czy sumy.

    WEŹ MNIE NIE WKURWIAJ ZBYCHU, WIDZIAŁEŚ TY KIEDYŚ JAKIE SZCZUPAK MA ZĘBY? CHAPS I RĘKA UJEBANA!

    KURWA TADEK SUMY W POLSCE PO 80 KILO WAŻĄ, TWÓJ SZCZUPAK TO IM MOŻE NASKOCZYĆ

    CO TY MI O SUMACH PIERDOLISZ JAK LEDWO UKLEJĘ POTRAFISZ Z WODY WYCIĄGNĄĆ. SZCZUPAK TO JEST KRÓL WODY JAK LEW JEST KRÓL DŻUNGLI

    No i aż się zaczeli nakurwiać zapasy na dywanie w dużym pokoju a ja z matką musieliśmy ich rodzielać. Od tego czasu zupełnie zerwali kontakt. W zeszłym roku zadzwoniła żona zbysia, że zbysio spadł z rowerka i zaprasza na pogrzeb. Odebrała akurat matka, złożyła kondolencje, odkłada słuchawkę i mówi o tym ojcu, a ojciec

    I bardzo kurwa dobrze

    Tak go za tego suma znienawidził.

    Wspominałem też o arcywrogu mojego starego czyli Polskim Związku Wędkarskim. Stał się on kompletną obsesją ojca i jak np. w telewizji mówią, że gdzieś był trzęsienie ziemi to stary zawsze mamrocze pod nosem, że powinni w końcu coś o tych skurwysynach z PZW powiedzieć. Gazety niewędkarskie też przestał czytać bo miał ból dupy, że o wędkarstwie polskim ani aferach w PZW nic się nie pisze.

    Szefem koła PZW w mojej okolicy jest niejaki pan Adam. Jest on dla starego uosobieniem całego zła wyrządzonego polskim akwenom przez Związek i ojciec przez wiele lat toczył z nim wojnę. Raz poszedł na jakieś zebranie wędkarskie gdzie występował Adam i stary wrócił do domu z podartą koszulą bo siłą go usuwali z sali takie tam inby odpierdalał.

    Po klęsce w starciu fizycznym ze zbrojnym ramieniem PZW ojciec rozpoczął partyzantkę internetową polegającą na szkalowaniu PZW i Adama na forach lokalnych gazet. Napierdalał na niego jakieś głupoty typu, że Adam był tajnym współpracownikiem UB albo, że go widział na ulicy jak komuś gwoździem samochód rysował itd. Nie nauczyłem ojca into TOR więc skończyło się bagietami za szkalowanie i stary musiał zapłacić Adamowi 2000zł.

    Jak płacił to przez tydzień w domu się nie dało żyć, ojciec kurwił na przekupne sądy, PZW, Adama i w ogóle cały świat. Z jego pierdolenia wynikało, że PZW jak jacyś masoni rządzi całym krajem, pociąga za szurki i ma wszędzie układy. Przeliczał też te 2000 na wędki, haczyki czy łódki i dostawał strasznego bólu dupy, ile on by mógł np. zanęty waniliowej za te 2k kupić (kilkaset kilo).

    Stary jakoś w zeszłym roku stwierdził, że koniecznie musi mieć łódkę do połowów bo niby wypożyczanie za drogo wychodzi i wszyscy go chcą oszukać

    synek na wodzie to się prawdziwe okazy łapie! tam jest żywioł!

    ale nie było go stać ani nie miał jej gdzie trzymać a hehe frajerem to on nie jest żeby komuś płacić za przechowywanie więc zgadał się z jakimiś wędkarzami okolicy, że kupią łódkę na spółkę, ona będzie stała u jakiegoś janusza, który ma dom a nie mieszkanie w bloku jak my, na podjeździe na przyczepie, którą ten janusz ma i się będą tą łódką dzielili albo będą jeździć łowić razem.

    Na początku ta kooperatywa szła nawet nieźle ale w któryś weekend ojciec się rozchorował i nie mógł z nimi jechać i miał o to olbrzymi ból dupy. Jeszcze ci jego koledzy dzwonili, że ryby biorą jak pojebane więc mój ojciec tylko leżał czerwony ze złości na kanapie i sapał z wkurwienia. Sytuację jeszcze pogarszało to, że nie miał na kogo zwalić winy co zawsze robi. W końcu doszedł do wniosku, że to niesprawiedliwe, że oni łowią bez niego bo przecież po równo się zrzucali na łódkę i w niedzielę wieczorem, jak te janusze już wróciły z wyprawy, wyszedł nagle z domu.

    Po godzinie wraca i mówi do mnie, że muszę mu pomóc z czymś przed domem. Wychodzę na zewnątrz a tam nasz samochód z przyczepą i łódką xD Pytam skąd on ją wziął a on mówi, że januszowi zajebał z podjazdu przed domem bo oni go oszukali i żeby łapał z nim łódkę i wnosimy do mieszkania XD Na nic się zdało tłumaczenie, że zajmie cały duży pokój. Na szczęście łódka nie zmieściła się w drzwiach do klatki więc stary stwierdził, że on ją przed domem zostawi.

    Za pomocą jakichś łańcuchów co były na łódce i mojej kłódki od roweru przypiął ją do latarni i zadowolony chce iść wracać do mieszkania a tu nagle przyjeżdżają 2 samochody z januszami współwłaścicielami, którzy domyślili się gdzie ich własność może się znajdować xD Zaczęła się nieziemska inba bo janusze drą mordy dlaczego łódkę ukradł i że ma oddawać a ojciec się drze, że oni go oszukali i on 500zł się składał a nie pływał w ten weekend. Ja starałem się załagodzić sytuację żeby ojciec od nich nie dostał wpierdolu bo było blisko.

    Po kilkunastu minutach sytuacja wyglądała tak:

    -Mój ojciec leży na ziemi, kurczowo trzyma się przyczepy i krzyczy, że nie odda

    -Janusze krzyczą, że ma oddawać

    -Jeden janusz ma rozjebany nos bo próbował leżącego ojca odciągnąć od łódki za nogę i dostał drugą nogą z kopa

    -Dwóch policjantów ciągnie ojca za nogi i mówi, że jedzie z nimi na komisariat bo pobił człowieka

    -We wszystkich oknach dookoła stoją sąsiedzi

    -Moja stara płacze i błaga ojca żeby zostawił łódkę a policjantów żeby go nie aresztowali

    -Ja smutnazaba.psd

    W końcu policjanci oderwali starego od łodzi. Ja podałem januszom kod do kłódki rowerowej i zabrali łódkę, rzucając wcześniej staremu 500zł i mówiąc, że nie ma już do łódki żadnego prawa i lepiej dla niego, żeby się nigdy na rybach nie spotkali. Matka ubłagała policjantów, żeby nie aresztowali ojca. Janusz co dostał w mordę butem powiedział, że on się nie będzie pie**olił z łażeniem po komisariatach i ma to w dupie tylko ojca nie chce więcej widzieć.

    Stary do tej pory robi z januszami gównoburzę na forach dla wędkarzy bo założyli tam specjalny temat, gdzie przestrzegali przed robieniem jakichkolwiek interesów z moim ojcem. Obserwowałem ten temat i widziałem jak mój ojciec nieudolnie porobił trollkonta

    Szczepan54

    Liczba postów: 1

    Ten temat założyli jacyś idioci! Znam użytkownika stary_anona od dawna i to bardzo porządny człowiek i wspaniały wędkarz! Chcą go oczernić bo zazdroszczą złowionych okazów!

    Potem jeszcze używał tych trollkont do prześladowania niedawnych kolegów od łódki. Jak któryś z nich zakładał jakiś temat to ojciec się tam wpie**alał na trollkoncie i np. pisał, ze ch*jowe ryby łapie i widać, że nie umie łowić xD

    Z tych samych trollkont udzielał się w swoich tematach i jak na przykład wrzucał zdjęcia złapanych przez siebie ryb to sam sobie pisał

    Noooo gratuluję okazu! Widać, że doświadczony łowca!

    a potem się z tego cieszył i kazał oglądać mi i starej jak go chwalą na forum.
  • GamerTag:
    ravenravenPL
  • PSN ID:
    kruczy_kruk
  • Steam ID:
    ravenravenpl

Ostatnie wizyty

24760 wyświetleń profilu
  1. raven_raven

    Nintendo Switch - temat główny

    Ja gram w XC1 bez znajomości pozostałych części i też łatwo nie jest
  2. raven_raven

    Crackdown 3

    Chcieli zrobić coś nowego, czego jeszcze nie było i ich to przerosło ew. technologia jeszcze nie ta. Nie ma tutaj jakiejś wielkiej zagadki chyba.
  3. raven_raven

    Wolfenstein 2: New Colossus

    Czytając opinie nt. dwójki i jej fabuły to chyba zaleta?
  4. raven_raven

    Crackdown 3

    Może powinni byli to nazwać Crackdown Remake zamiast Crackdown 3? Ostatnio popularne całkiem są. Wtedy gameplay sprzed 10/20 lat to zaleta, a nie wada.
  5. raven_raven

    Nintendo Switch - temat główny

    przeczytałem posta na odwrót, nevermind
  6. raven_raven

    Yoshi's Crafted World

    Na telewizorze dość rozmazane to jest. Póki co po dwóch poziomach sam nie wiem, sam Yoshi jest prześliczny, tła momentami bardzo ładne, a momentami mnie wręcz odrzuca ta kartonowa stylistyka. Może to tylko taki fragment poziomu albo coś.
  7. raven_raven

    Schorzenia po trzydziestce

    A prywatnie za Odrę skoczyć też można, to nie jest problem w sumie. Jestem właśnie ciekaw na co tutaj mogę liczyć, wizytę mam już w poniedziałek i dotychczas na kolejne u innych specjalistów zapisywali krótko po pierwszej, wiec pierwsze wrazenie robia dobre. Moze wystarczy nie wiem, pobiegac albo rozmasowac. By Orzeszek byl jeszcze w kraju to bym sie zapisal prywatnie
  8. raven_raven

    Schorzenia po trzydziestce

    Do 30 kawał czasu, a chyba zaczyna się już ta słynna starość . Idę do lekarza z nogą, bo ciągle jakbym miał zmęczony albo sztywny miesięń z tyłu nad kolanem i trochę pod. I nie chce przejsc, jedynie sie oslabia jak staram sie przez weekend nie ruszac za bardzo albo dobrze sie wyspie. Może tryb pracy zaczyna dawac o sobie znac, nie wiem. Ehh
  9. raven_raven

    PlayStation VR - komentarze i inne rozmowy

    https://www.eurogamer.net/articles/2019-02-13-rock-band-developer-harmonix-announces-vr-rhythm-shooter-audica Harmonix pichci jakąś rytmiczną gierkę na VR czekam z movem w ręce
  10. raven_raven

    Super Mario Maker 2

    Na tym trailerze to upewnili się, że wszyscy wiedzą o najważniejszej nowości, czyli skosach . Jaranko, koncept tej gry jest świetny, z przyjemnością sobie ją sprawię. Aż chyba sobie odkopię wersję na Wii U, może jeszcze działa.
  11. raven_raven

    Nintendo Switch - temat główny

    No nie powiem, solidny ten Direct. Super Mario Maker 2 (wreszcie ze skosami xD) jaranko. Zelda 2D fajnie, że jest, chociaż art-style mi nie siedzi tak na pierwszy rzut oka. Nowy Yoshi, Tetris Battle Royale, fajne 3rd party nowości jak Daemon x Machina, porty jak Rune Factory 4, update'y i DLC do Toada. Daliby XCOM EW i byłoby 10/10, tak jest po prostu solidnie. Demek nawet nawrzucali, no milusio bardzo. Nintendo ostatni chyba wydawca, który w ogóle robi jeszcze coś takiego jak dema swoich exów. MS je po prostu rozdaje w Game Passie, Sony ma wyje,bane (#4theplayers) i albo kup albo spadaj. No jestem zadowolony, będzie grane.
  12. raven_raven

    Crackdown 3

    Jeszcze jak, trofea bardzo ważna sprawa
  13. raven_raven

    Telefony

    A masz Messengera? Wyjdę na fanboya Apple, ale naprawdę nie sądzę, by to akurat sam iOS szpiegował. Apple, przynajmniej bazując na publicznie dostępnej wiedzy, nie handluje danymi swoich użytkowników. Wiem za to, że taki Messenger siedzi w tle ile tylko może (a może bardzo długo, dawno się skończyły czasy, kiedy iOS był taki restrykcyjny i nie dało się tego ominąć) i jak mu się da dostęp do mikrofonu, to z pewnością z tego korzysta nie tylko do oczywistych celów rozmów głosowych.
  14. raven_raven

    Konsolowa Tęcza

    Dla mnie te gry nie istnieją póki nie mają konkretnej daty wydania, a chociażby konkretnego roku. I od razu zaznaczę, że nie sugeruję tutaj, jakoby nie zapowiadały się zaje,biście.
  15. raven_raven

    Konsolowa Tęcza

    Ja tam się martwię trochę, bo kosiorów na horyzoncie nie widzę za bardzo (może 2017 i 2018 mnie za bardzo rozpieściły), sprzętowo robią jakieś wtopy jak PS Classic a na dodatek mamy teraz tzw. "dominację jak za czasów PS2", po czym właśnie nastąpiło dość nieudane z początku PS3. Widzę ruchy MS (xcloud, poszerzanie Xbox Live), widzę ruchy Nintendo (hybrydowa konsola) i choć ciężko mi przewidzieć jak dla nich w przyszłości się to opłaci, to jednak jakieś ruchy robią i powiedzmy "rozwijają" się. Nintendo w wymyślaniu sprzętów w sumie od dłuższego czasu wiedzie prym, Microsoft z tym Kinectem do X1 to przegiął, ale teraz idea xCloud mi się podoba, a Sony... konsoli przenośnej już nie mają i się cofnęli w tym względzie, z drugiej strony wyskoczyli z VR. Liczę bardzo, że zdecydowanie bardziej rozwiną i unowocześnią ten koncept, który moim zdaniem ostatecznie jest umiarkowanym, ale sukcesem (przy tych cenach hełmu i obecnym wsparciu). Tylko no właśnie, integrowanie konsoli z zewnętrznym urządzeniem brzmi trochę jak Kinect, co było ostatecznie fatalne, bo choć faktycznie było z początku częścią systemu dostępną dla każdego developera, to podnosiło koszty, ograniczając przy tym moc. Dlatego to jest chyba najtrudniejsza i najbardziej ryzykowna innowacja, która może przynieść najmniejsze zyski zarówno z naszego jak i ich punktu widzenia, przez co wcale nie jestem pewien, czy hełm stanie się kiedykolwiek czymś większym, niż dodatkowym akcesorium. Pewnie dla niektórych to zdziwienie, ale wcale nie zależy mi na tym, żeby marka PS jakoś mocno osłabła. Niech nie wyhamowują, niech tylko czują bliski oddech MS i Nintendo na plecach walcząc o klientów jak najlepiej potrafią, a i sami niech będą motorem dla pozostałej dwójki. Stąd się biorą cross-playe, cross-buye, xcloudy, wsteczne i inne prokonsumenckie zagrania. Tak będzie lepiej dla graczy, cytując klasyka. A zacytować mogłeś, bo faktycznie zabrzmiałeś po prostu jak rozi .
×

Powiadomienie o plikach cookie

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Polityka prywatności.