Skocz do zawartości

raven_raven

Użytkownicy
  • Postów

    19 355
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    95

Treść opublikowana przez raven_raven

  1. raven_raven

    Konsolowa Tęcza

    Muszę się z Vitą przeprosić w końcu i ogarnąć jeszcze te kilka petard, jakie mi na tej konsoli do ogarnięcia zostały. P4G jedną z nich. Chociaż nie powiem, w boksie na Switcha by wjechało jeszcze chętniej. Tak naprawdę w P4G już grałem, ale może ze dwie godziny. W skali tej serii to ja ledwo zobaczyłem animację przejścia z głównego menu do pierwszej cut-scenki po wciśnięciu "new game".
  2. raven_raven

    Konsolowa Tęcza

    @chmurqab @mate6 Miałem to samo z Personą 3, jak próbowałem ją dwa lata temu ograć. Plan był prosty - pusta chata na jakiś tydzień (miałem pilnować czegośtam w domu rodzinnym czy co, nie pamiętam już), ja z PS3 i Personą 3, przejść ile się da. No i skończyło się na tym, że już drugiego dnia marzył mi się powrót do codziennego życia xd. Czmurczan to pięknie ujął - może gdybym był tak z 10 lat młodszy (a nie ćwierćwiekowy staruch jak teraz), to bym z wypiekami na twarzy wracał do domu po lekcjach o 13:30 i siedział do 21 przykuty do PS2 podrywając koleżanki z klasy i zabijając demony. Teraz jakoś tak już brakuje czasu na 100h gry, gdzie 80h to jakiś padding. Poddałem się chyba po 10h, gdzie jeszcze nie czułem, by działo się coś wybitnie ciekawego, a już zaczęło się bieganie po kopiuj-wklej labiryntach i mało inspirująca walka. Pewnie taki ten gatunek, pewnie jakbym poczytał wiki czy poradnik jakiś trochę więcej, pewnie by coś z tego było.
  3. No, to kolejna gierka rozgrzebana jeszcze w 2018 klękła: Wolfenstein The New Order w wersji na Xbox One. Zacząłem jakoś rok temu, postrzelałem z godzinę i poleciało w kąt. Wisiało mi jednak w przypiętych gierkach i skutecznie o sobie przypominało. Zabrałem się więc znowu po ukończeniu AC:O i znowu po godzinie miałem ochotę sobie odpuścić, o czym nawet pisałem bodajże w temacie "Właśnie zacząłem" czy jak mu tam. Ktoś gdzieś niedawno wspominał, że po skończeniu gry nie chce mu się zaczynać nowej ze względu na wysiłek, jaki trzeba włożyć we wkręcenie się w nowe systemy i mechaniki. To chyba było dokładnie to. Zacisnąłem zęby, poogarniałem jak gra dokładnie działa (że np. challenge zapisują się na zawsze, można pięć razy wczytać ten sam checkpoint i wyfarmić w ten sposób danego perka) i po pewnym czasie wkręciłem się niemożebnie. Od trzeciego chaptera poleciałem aż do końca w kilka wieczorów, po tym jeszcze zbierając sporo śmiecia rozrzuconego po levelach, łamiąc całą jedną enigmę i odblokowując wszystkie perki. Musiałem sobie strzelić liścia na otrzeźwienie, żeby nie biec przez całą grę drugi raz tylko w celu wyzbierania z pomocą filmików na YT wszystkich kodów do Enigmy. Co mi się podobało? Wszystko chyba. Lokacje są super, fabuła może nie najwyższych lotów, ale wciągająca i "bawiąca" całą plejadą coraz to bardziej porytych charakterów. Dodatkowo sposób prowadzenia narracji jest bardzo specyficzny (w pozytywnym tego słowa znaczeniu), co wyróżnia wchłanianie tej historii od tysiąca innych z rodzaju "idź, zabij milion ludzi po drodze i uratuj świat." Przyznaję tutaj rację liderowi opinii FPE @_Be_, że fabuła bardzo dobrze, że jest i była naprawdę spoczko. Tak samo fragmenty skradankowe jak najbardziej na miejscu. Jedynie wciąż obstaję przy tym, że do replayów mógłby być przełącznik "auto-skip story-related content". Technicznie jest poprawnie, bo co więcej o cross-genie z początku generacji mogę powiedzieć. Gra z 2014 bodajże, to i na 4K na koksie nie ma co liczyć. Mimo to było ładnie, jedynie podczas szybkiego obracania się i wychylania zza osłon można było widać, jak przez klatkę-dwie świata za winklem nie było i nagle się pojawia. Lekko kłuło w oczy, ale to tyle. Checkpointy ładują się szybko w razie śmierci. Jedyna wada? Podnoszenie wszystkiego tym X/[]. Ja rozumiem, nostalgia. Ale dajcie mi opcję w menu, żebym mógł mieć auto-podnoszenie, bo po godzinie to mashowanie tego przycisku żeby w ogóle mieć amunicję mi się już nudzi. To była gra numer trzy w tym roku. Fajnie tak kończyć zaległe w beklogu gierki, dobre uczucie. Ale chyba sobie jeszcze szybciutko odpalę na "parę minut" wersję na PC dla porównania zanim wezmę się za kolejną gierkę
  4. Na telefon to nie dla mnie . Do sporadycznego odpalenia na VR jak złoto. Nie umiałbym już chyba zagrać w nią tak na płasko, bez słuchawek na uszach.
  5. Nintendo przyjdzie jak będzie gotowe, a schylać to się będziemy my ))). Dobrze wiedzą, że i tak będziemy łykać jak pelikany, więc nie ma się co zawczasu wystrzeliwać ze sztosów i dawkować petardy.
  6. Współpraca Nintendo i Microsoftu, a w rezultacie multiplatformy w jakości z Xboksa na konsolce Nintendo? Bierzcie moje pieniądze.
  7. raven_raven

    Gry na iOS

    Grzybiarz masz Macbooka? Można sobie samemu skompilować emu GBA i NDS, trzeba tylko mieć na czym. Jeśli dobrze pamiętam do uruchamiania programów z Xcode na swoim telefonie nie trzeba już mieć płatnego konta developerskiego, więc może to zrobić każdy, kto ma dostęp do Xcode.
  8. raven_raven

    Crackdown 3

    Napisał może z jedno zdanie o grze i pięć o innych tematach, innych użytkownikach i w ogóle o tym jakie to forum i ten dział nie jest. No zaje,bista opinia, taka wcale nie prowokująca i nie wymierzona w konkretne osoby. anyway, mi to nawet wyścigi pojazdami się podobają ale ja jeździłem bez zgrzytania zębami już w WD2, więc chyba mam niskie standardy w tej kwestii albo coś
  9. A skąd pokolenie dwudziestolecia międzywojennego może wiedzieć takie rzeczy xd?
  10. No ja zrobiłem ponad 50h, gdzie jak się wciągnąłem to i pół dnia potrafiłem biegać za znakami zapytania. Mam dosyć sporą tolerancję na współczesne ubigierki - dość powiedzieć, że ukończyłem już Far Cry 5, Watch Dogs 2 a takie Horizon Zero Dawn to nawet splatynowałem. Wiadomo, jest crafting, skill tree, zdobywanie wież czy czyszczenie posterunków, do tego pełno eksploracji pięknych miejsc. Jeśli tego rodzaju klimaty Cię nie odrzucają, to jest spora szansa, że i AC Origins podejdzie.
  11. raven_raven

    Crackdown 3

    Wczoraj 3 poziom agility wjechał, ale sztos gierka . Gra się tak, jak zapamiętałem Crackdown w 2006, tylko z nowoczesną oprawą. Zaje,bisty traversal miasta, bezmyślna sieczka kolejnych sklonowanych, bezmózgich minionów, wciągające skakanie od orba do orba. Jakieś aktywności nawet są jak wyścigi czy to pojazdami czy na piechotę. Będzie grane.
  12. No to byłem u doktora Mengele i potwierdził podejrzenia rodzinnego, mam jakąś zje,baną rzepkę i krzywo chodzi w kolanie, przez co obciera mi kość czy tam staw czy chrząstkę czy co z jednej strony. I to chyba też powoduje problemy w udzie, jakie mam. Dostałem bandaż elastyczny i wkładki do butów, które mają odpowiednio trzymać ten staw bardziej na miejscu i skorygować wadę postawy, jaką mam, co też pomoże odpowiednio ruszać się stawom. A, i jeszcze 6 wizyt u fizjoterapeuty mi przepisano w celu wzmocnienia mięśnia czterogłowego, klawo. I to wszystko w tydzień od pójścia do rodzinnego . No, na wkładki czekam, już są zamówione. Dziękuję Pani Angela. Morał? Więcej gier wideo, mniej ruchu. Przez sport do kalectwa, nic nowego.
  13. Assassin's Creed Origins - gra numer dwa w tym roku. Nie sądziłem, że seria AC jeszcze mnie wciągnie. Już dwójka mnie nie zachwyciła, przynajmniej nie na tyle na ile uniwersalnie się nią zachwycano. Trójkę zmęczyłem, ale po tym nie byłem w stanie już w nic zagrać. Żadne Black Flag, Unity czy Syndicate. Unity tylko robiło niesamowite wrażenie oprawą graficzną, ale grać w to mi się nie chciało. Origins jednak miało być czymś w rodzaju nowego startu, więc kiedy gra zeszła do odpowiedniego pułapu cenowego postanowiłem dać jej szansę. Nie od razu, ale po jakimś czasie przepadłem kompletnie. Gra jest nadal typową ubigierką ze znakami zapytania i wieżami, ale tym razem podano to w eksploracyjnym sosie, gdzie poszczególne miejscówki/zadania dzieli pewna odległość i mniej lub bardziej zwiedzamy "cały" Egipt podczas ich wykonywania. Są mniejsze, większe miasta, są oazy, pustynie, rzeki, morza, jeziora, góry, pola, piramidy, jaskinie, grobowce. Świat jest absolutnie przepiękny i jestem pod ogromnym wrażeniem, nawet nie wyobrażam sobie ile osób musiało pracować nad tym, żeby tak odtworzyć starożytny świat i życie w nim. Gameplay skręcił w stronę ARPG, co mi baaaaardzo odpowiada, fabuła nic specjalnego, ale była lekkostrawna i przyprawiona humorkiem. Sidequesty nie były też zwykłym "zabij 5 szczurów w piwnicy", nie raz potrafiły mi bardziej podejść jak sama główna nitka fabularna. Nie miałem żadnego problemu z grindowaniem czy coś. DLC już czeka na dysku, ja tymczasem zrobiłem 95% achievmentów (został ten za wyczyszczenie całej mapy bo jednak bądźmy poważni, no i jeszcze jakiś za spalenie 30 przeciwników, nie chce mi się za tym gonić). Odyssey pewnie spróbuję za jakiś czas, boję się tylko czy nie przegięli tam z rozmiarem gry.
  14. Ja gram w XC1 bez znajomości pozostałych części i też łatwo nie jest
  15. raven_raven

    Crackdown 3

    Chcieli zrobić coś nowego, czego jeszcze nie było i ich to przerosło ew. technologia jeszcze nie ta. Nie ma tutaj jakiejś wielkiej zagadki chyba.
  16. Czytając opinie nt. dwójki i jej fabuły to chyba zaleta?
  17. raven_raven

    Crackdown 3

    Może powinni byli to nazwać Crackdown Remake zamiast Crackdown 3? Ostatnio popularne całkiem są. Wtedy gameplay sprzed 10/20 lat to zaleta, a nie wada.
  18. przeczytałem posta na odwrót, nevermind
  19. raven_raven

    Yoshi's Crafted World

    Na telewizorze dość rozmazane to jest. Póki co po dwóch poziomach sam nie wiem, sam Yoshi jest prześliczny, tła momentami bardzo ładne, a momentami mnie wręcz odrzuca ta kartonowa stylistyka. Może to tylko taki fragment poziomu albo coś.
  20. A prywatnie za Odrę skoczyć też można, to nie jest problem w sumie. Jestem właśnie ciekaw na co tutaj mogę liczyć, wizytę mam już w poniedziałek i dotychczas na kolejne u innych specjalistów zapisywali krótko po pierwszej, wiec pierwsze wrazenie robia dobre. Moze wystarczy nie wiem, pobiegac albo rozmasowac. By Orzeszek byl jeszcze w kraju to bym sie zapisal prywatnie
  21. Do 30 kawał czasu, a chyba zaczyna się już ta słynna starość . Idę do lekarza z nogą, bo ciągle jakbym miał zmęczony albo sztywny miesięń z tyłu nad kolanem i trochę pod. I nie chce przejsc, jedynie sie oslabia jak staram sie przez weekend nie ruszac za bardzo albo dobrze sie wyspie. Może tryb pracy zaczyna dawac o sobie znac, nie wiem. Ehh
  22. https://www.eurogamer.net/articles/2019-02-13-rock-band-developer-harmonix-announces-vr-rhythm-shooter-audica Harmonix pichci jakąś rytmiczną gierkę na VR czekam z movem w ręce
  23. raven_raven

    Super Mario Maker 2

    Na tym trailerze to upewnili się, że wszyscy wiedzą o najważniejszej nowości, czyli skosach . Jaranko, koncept tej gry jest świetny, z przyjemnością sobie ją sprawię. Aż chyba sobie odkopię wersję na Wii U, może jeszcze działa.
  24. No nie powiem, solidny ten Direct. Super Mario Maker 2 (wreszcie ze skosami xD) jaranko. Zelda 2D fajnie, że jest, chociaż art-style mi nie siedzi tak na pierwszy rzut oka. Nowy Yoshi, Tetris Battle Royale, fajne 3rd party nowości jak Daemon x Machina, porty jak Rune Factory 4, update'y i DLC do Toada. Daliby XCOM EW i byłoby 10/10, tak jest po prostu solidnie. Demek nawet nawrzucali, no milusio bardzo. Nintendo ostatni chyba wydawca, który w ogóle robi jeszcze coś takiego jak dema swoich exów. MS je po prostu rozdaje w Game Passie, Sony ma wyje,bane (#4theplayers) i albo kup albo spadaj. No jestem zadowolony, będzie grane.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...