Treść opublikowana przez D.B. Cooper
-
bieganie
No właśnie, to już jest taka dojrzałość biegowa. Jak zacząłem się wkręcać w bieganie i miałbym dostać do zakupionych butów drugą taką samą parę to od razu bym ją sprzedał, albo w ogóle nie wziął xd jak to takie same buty i jeszcze taki sam kolor? Teraz jakbym dostał dwie pary czarnych pegazów nawet starszych modeli to bym się osrał ze szczęścia. Buty biorę premium, ale nie napalam się jak kiedyś tylko czekam na promocję. Szmaty do biegania to też kiedyś co miesiąc musiałem coś kupić, a teraz biegam ciągle w tych samych sprzed dwóch lat. Wyrzucam dopiero jak się nie nadają.
-
Zdjęcia naszych aut
Kur.wa jaka gangsterska fura Jest klimat
-
bieganie
Już od modelu 34 uchodzą za szybkie treningówki. W 35 jest już jedna poduszka amortyzująca od pięty do śródstopia. No i za każdym razem są bardziej odchudzone. Już w czwartych pegasusach latam, a chętnie spróbowałbym czegoś z innych marek. Trochę boję się utopić kasy jakby mi inne nie podeszły. Z drugiej strony ryzyko jest nie duże, bo i tak brałbym jakieś topowe modele.
-
Zdjęcia naszych aut
Wiecie, że mam tak samo Ale tak chyba mają wszyscy właściciele super aut
-
bieganie
No i dużo kategorii wiekowych też nagradzanych kasą. Trzeba się przygotować kiedyś typowo pod półmaraton bo życiówka słabiutka. Zawsze tylko u siebie biegnę na koniec sezonu, a to już na oparach się leci.
-
bieganie
Tak, ja biegałem normalnie. Tylko nie zrywałem od razu, poczekałem aż mocno już odstawał i wtedy mu pomogłem.
-
bieganie
Jak ci ściemniał w dodatku już jest luźny to na pewno ci odpadnie. Kiedyś założyłem nowe halóweczki na piłkę, były trochę za małe, wziąłem bo w promocji ostatni rozmiar. Mówię, rozejdą się. Nie rozeszły się Na drugi dzień dwa paluchy czarne i odpadły po jakimś czasie oba. Tzn paznokcie, palce zostały na miejscu.
-
bieganie
No tanioszka, taniej nie będzie
-
Zdjęcia naszych aut
No już nie rżnij biedaka, mercedesem jeździsz, nie wypada. Tyle będzie palić mi bora w benzynie też dychę paliła
-
bieganie
Allegra nie zamula, nie powoduje senności. Też mam przeje.bane na wiosne i 1 tabletka na dzień starcza jak nie szlajam się po lasach.
-
Zdjęcia naszych aut
Felgi są akurat spoko, ja bym zostawił. A bokiem idzie?
-
Zdjęcia naszych aut
Tylko gdzie skóry, gdzie xenon?
-
Zdjęcia naszych aut
WOW NIE WIERZE
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
Co on pier.doli
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
siedź na etacie tak jak siedzisz i się nie wygłupiaj
-
Inwestycje, kredyty na 500 lat ogolnie liczymy pieniazki
masz 10 koła odłożone i chodzisz po tematach narzekasz, że musisz zmienić robotę bo 2.5k bo mało. Nie rozumiem tego. Kasę jak widać masz odłożoną na czarną godzinę, tylko jaka czarna godzina może ciebie spotkać siedząc ciągle przy konsoli? Chyba nowa generacja i wymiana sprzętu.
-
Kącik bokserski
Adam Małysz też nie brał
-
bieganie
a ja chory. Całą zimę przebiegałem bez najmniejszego przeziębienia i teraz mnie coś złapało nie wiem może po maratonie organizm osłabiony i poddał się jakiemuś wirusowi. a miało być bicie rekordów na dyszkę eh
-
bieganie
Jak będą ch.ujowe to pamiętaj, że sam sobie takie wybrałeś
-
bieganie
eleganckie kiedy pierwsze testy?
-
Chipsy
Hot&Spicy całkiem dobre. Jest wyczuwalna pikantność. Chętnie ponowie.
-
Chipsy
Takie dziś nowości kupiłem Które pierwsze?
-
bieganie
a ja to co leże? albo jak chłop przebiegł 366 maratonów w ciągu roku. Ludzie są poje.bani
-
bieganie
mijałem się z nimi jak była nawrotka, to jakoś na początku było 3-4km. Biegła na czele grupka czarnych z 8 osób, przemknęli jak jakieś stado gazel. Długi krok, zero zbędnych ruchów, no dobrze wyglądali. Widać, że ich aparat ruchu różni się od białych. A co do ich poziomu no to cóż, przyjechała jakaś 3 liga z Kenii i Etiopii i zgarnęli całe podium. Duże brawa dla Polaka, który był czwarty. no właśnie w tym roku planowałem pobiec ultra 70km. Na 36 km sobie o tym przypomniałem i rzuciłem szybko w myślach, że dobrze mnie popie.rdoliło xd nie wiem jak taka ściana miałaby wyglądać na takim dystansie. Oczywiście biegłbym dużo wolniej, ale nogi jak i cały szkielet i tak ciągle by były w ruchu i nie trwałoby to 3:15 tylko ponad 2 razy tyle. albo w iron manie gdzie maraton jest poprzedzony 3.8km pływania i 180km roweru, a te zwierzęta lecą tam poniżej 4:00/km
-
bieganie
pojadłem dobrych rzeczy i doszedłem już do siebie, choć kopyta bolą strasznie. Podobno ciało po maratonie regeneruje się nawet do dwóch tygodni. pogoda była dobra myślę, że lepsza niż rok temu. Choć czasem mocno wiało, ale temperatura była taka, że nawet nie trzeba było schładzać się wodą. Trasa jednak lepsze była w poprzednim roku. Myślę, że jakby dziś trasa była taka sama to na pewno z 3:15 coś był jeszcze urwał. Wtedy było całkowicie płasko, dziś te dwa podbiegi dały się odczuć, szczególnie ten na 32 kilometrze. Międzyczas na pierwszych 5 km to 23min, wtedy mój prognozowany wynik był 3:14:06. 10km to 46:06 czas prognozowany 3:14:48. Połowę dystansu minąłem w 1:36:54 czas prognozowany znowu spadł na 3:14:06. W sumie do 30km biegło mi się w miarę luźno. Biegałem taki dystans na treningach, więc pokonałem go bez większych trudności, a potem... potem zaczął się maraton. Czułem już nogi i z każdym kilometrem bardziej bolały mnie ramiona i kark, jednak nie na tyle żeby zwolnić. 30km to 2:18:29 czas prognozowany 3:14:48. Za chwilę był podbieg i właśnie kilometr z tym podbiegiem był najwolniejszy 4:53, najszybszy był 25km 4:28, trochę mnie tam poniosło. po 36 kilometrze zrobiło się naprawdę ciężko. Strasznie mnie nogi naku.rwiały w dodatku zrobiły się jakieś luźne jakbym miał jakiś niedowład i musiałem mocno kontrolować ich ruchy, żeby noga nie wygięła się w jakiś niekontrolowany sposób. Wtedy miałem pierwszą myśl po co ja to sobie robię? Jednak i wtedy wpadały kilometry poniżej 4:40. No i wiedziałem jedno, jak się zatrzymam choć na sekundę to już nie odpalę, jak zwolnię to już też nie przyśpieszę. Na 40km wynik prognozowany miałem na 3:15:30, udało się jednak jeszcze przyśpieszyć i zbić go do 3:15:19. No i jak zatrzymałem się za linią na chwilę to moje kolejne kroki wyglądały tak jakbym się uczył na nowo chodzić Jestem zadowolony z występu, bardzo równe tempo, zero rewolucji żołądkowych, pomimo kryzysu zacisnąłem zęby i trzymałem tempo. Kryzys też przyszedł później niż ostatnio bo wtedy już na 32km. miałem taki cichy cel żeby kiedyś zrobić to w 3 godziny, ale chyba się z tego wypisuje xd biec po 4:15? nie dziękuje