Przecież z tym pierdoleniem o datarciu silników w fabryce to jest jakaś totalna bzdura. Może jest inaczej w jakichś super sportowych autach, ale w autach dla "ludu" nic takiego nie ma miejsca. Silnik zjeżdża z lini montażowej, jest ładowany do palety i jedzie do fabryki danego samochodu, tam jest wkładany do karoserii, i jedyne kilometry jakie robi to są z lini montażowej już w aucie na plac logistyczny, czyli pewnie samochód zrobi z 5-10 kilometrów w sumie.
Każda fabryka silników ma oczywiście hamownie, ale na te hamownie trafia jakiś bardzo mały procent silników. Tylko na początku produkcji silnika hamowane jest 100% silników, później nikt tego nie robi.
Także pierdolenie sprzedawców w salonie to można między bajki włożyć.
Po 1500km pamiętać spuścić olej i wymienić filtr oleju. W nowym silniku opiłków różnego radzaju lubi być sporo, więc lepiej to zlać.