Treść opublikowana przez Kazub
-
OFFTOPIC
ludzie smażą na oleju od tysiącleci, aspartam to wynalazek z ubiegłego wieku Okej, i co w związku z tym? Dawniej czesciej smażyli na smalcu czy masle i mam rozumiec ze jest to zdrowe bo tak smazyli przez tysiąc lat? Ty chyba nie rozumiesz, ja wiem ze aspartam to syf ale skoro odmawiam sobie niezdrowego żacria to zostawiłem picie koli w umiarkowanych ilosciach bo po prostu ją lubie. A co do stevii, mam stevie i do niczego sie to nie nadaje jako substytut cukru. Czasem sypne do kawy. zależy jak smażysz i co smażysz. pierś czy łososia i tak smażysz na płytkim tłuszczu w krótkim czasie. łosoś to 3.5 minuty na stronę, pierś w kawałkach to 7 minut. temperatura dymienia dla smalcu to ponad 180 stopni, ale dla samego tłuszczu. zanim wytworzą się szkodliwe substancje to zdejmujesz żarcie z patelni. chyba, że lubisz katować mieso i suszyć je na wiór
-
Trening
po co do gardła ? zajeżdżasz barki + ryzykujesz troche nie chce krakać, ale jak ci sie sztanga zyebie..... nie robiłem tak nigdy, ale wyobraźnia podpowiada mi, że przerzucasz w ten sposób napięcie z klaty na triceps. no i wyciskanie podchwytem na szerokość większą niż szerokość barków (czyli tam, gdzie zaczyna się zakres klatki) męczy staw barkowy
- Gravity
-
Trening
nigdy nie byłem fanem gotowych treningów. jak nie umiesz ułożyć sobie sam, to za wcześnie na zaawansowany trening. jak umiesz, to po co powtarzać czyjeś treningi ? zresztą, jeśli już powtarzać, to warto rozumieć, o co w nim chodzi. w tym ćwiczeniu pewnie jest jakaś metoda, ale nie musi działać na każdego. to jest coś podobnego to tego, jak trenują ciężarowcy, czyli może to być nawet i 15 serii po 3 ruchy, ale ze zwiększaniem ciężaru. startujesz od 40% maxa i po trochu zwiększasz ciężar, aż do maxa. wtedy ruchy eksplozywne będziesz robił do pewnego momentu, aż ciężar nie zacznie cię zgniatać. ale tu chodzi raczej o siłę i motoryke. tu jest takie połączenie, bo po tym ćwiczeniu jest już normalny trening typowo kulturystyczny. ogólnie założenia są spoko i kiedyś może wypróbuje, tylko przerobie to pod siebie
-
Trening
90 sekund przerwy przy seriach na 3 ruchy po 65 - 70% ? dziwne. dynamiczne serie po 3 ruchy na hipertrofie ? też dziwne. nie rozumiem czemu ma służyć tak mała intensywność. ledwo odczułbym takie ćwiczenie. krótka seria, mały ciężar, długa przerwa....
-
OFFTOPIC
hehe beczunia, zaraz zjedziesz do 1.5 grama. pisałeś coś o 3 - 4 gramy. chcesz, to tyraj sie białkiem i chemią, ale nie wkręcaj bajery, że to jest cool ludzie smażą na oleju od tysiącleci, aspartam to wynalazek z ubiegłego wieku
- Trening
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
42 cale wystarczą
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
leży na dysku w super jakości haj definiszyn, podobno huyowe nie mogę się zebrać, chyba poczekam do wiosy na pierwszy ptaków śpiew
-
Trening
w sensie, że założenia tego treningu są takie, że cztery dni pod rząd ? jeśli tak, to takie naładowanie poniedziałku ma sens jak wyciskać dynamicznie na 3 ruchy ? jedno wyciskanie można by zamienić na skos, bo są dwie płaskie w tygodniu
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
FEELS SO REAL
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
w sensie, że emmanuel lubezki uskutecznia w tym filmie masterszoty ? interesujące
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
fajny film o starości i samotności i jack nicholson, jakiego nie często można oglądać. ale jest coś, co odrobinę przeszkadza mu w tej roli. jego charakterystyczny, szeroki uśmiech. w tym filmie nie robi tego często, ale kiedy robi, to wygląda jak w infiltracji, batmanie, w czarownicach..., locie nad kukułczym gniazdem
- Gravity
-
Konsolowa Tęcza
Jakby w dzisiejszych czasach wychodziło Okami to pewne jest że podzieliliby to na trzy części. Mi akurat w żadnym momencie się nie dłużyła przygoda. I kiedy już myślałem, że gra się kończy i smuteczek ogarniał moje ciało miałem to samo nie wiem mate, jak mogłeś nie zwrócić uwagi na muzyczke przy bossie na końcu dema rising. był to cool boss i cool muzyczka. ale pamiętam, że grafika otoczenia nie była cool i kamera też nie była cool dobra, nie zgadliście. rodin to połączenie ravena z tekkena i papa midnite z constantina. sam na to wpadłem. oczywiście wygrałem ja
-
Gravity
boże, gdyby wyobraźnia del toro ograniczała się do pacific rim, to nigdy bym o nim nie wspomniał próbuje sobie wyobrazić, jak można oczekiwać od gravity czegoś więcej w warstwie przekazu (bo techicznie był niemal doskonały), a jednocześnie stawiać wyżej avatara, do bólu tandetną i wytartą kliszę chyba w każdym możliwym aspekcie i chyba największą porażkę artystyczną camerona i największy finansowy sukces zarazem. tyle dobrego, że hurt locker rozyebał to memło na oskarach. cuaron musiał osiągnąć kompromis z gravity, bo jest artystą, natomiast cameron wyprodukował wykalkulowaną profanacje kina, bo jest wyrobnikiem na usługach wytwórni zastanawiam się, jak ludzie mogli malować sie na niebiesko i mieć myśli samobójcze z powodu tak bezdusznego i plastikowego świata z płaskimi jak kartka papieru postaciami i nachalnym przesłaniem walącym miedzy oczy przez całą długość filmu. już samo nazwanie super rzadkiego minerału "unobtanium" powinno dać im do myślenia, że to nie dzieje się naprawdę
-
Konsolowa Tęcza
ciekawe czy zgadniecie z jakich dwóch postaci powstał rodin zagadka taka
-
Konsolowa Tęcza
bayonetta kopiuje z całej serii nie tylko z jedynki DMC jeden to ogólnie jedna z moich gier życia. pamiętam, jak u kumpla zagrałem w demo. nie mogłem uwierzyć w to, czego doświadczyłem. ten KLIMAT, ten POWER, ta MUZYKA. demo kończyło się na pająku, ależ to był SKU,RWIEL i dante wczale sie go nie bał !!! no i można było mu wskoczyć na plecy i go NAPYERDALAĆ !!! PSX już mi się nie podobał, musiałem mieć PS2. potem była dwójka, zawód życia
-
Konsolowa Tęcza
jeden huy, chodzi o założenia tak
-
Konsolowa Tęcza
tak przy okazji ciekawostka - grace&glory, czyli najfajnieszy i najtrudniejszy przeciwnik w bajo (para przeciwników) to inspiracja bossem agni&rudra z DMC3, ale już sam koncept, zachowanie i ataki to jawna zrzynka od jednego z przeciwników w DMC4 troche japoński, troche amerykański. troche strzelanie zza murka z melee ale troche prince of percia, troche ZOE, troche gundam. bardzo charakterna produkcja
-
Dark Souls
no to chyba oczywiste
-
Konsolowa Tęcza
no jestem weteranem DMC i mówię ci, że bayo to tak naprawdę devil may cry series presents - bayonetta. jedyną świeżością jest dodge offset, z którego i tak nie trzeba korzystać na niższym poziomie trudności, a i infinite climax można przejść bez tego
-
Konsolowa Tęcza
o, no właśnie. choć tu wykonano fajny zabieg w postaci payne, która z dystansem komentowała całą tą otoczkę. ale system jobów w X2 był tu nie jestem pewien, przy MGS4 troche płakałem nad "tragikomicznymi" sytuacjami. przegieli
-
Konsolowa Tęcza
ja wychowałem się na amerykańskich filmach akcji z lat 80/90 vanquish był czymś dużo świeższym dla strzelanek, niż bayonetta dla slaszerów
- Wrzuć screena