Treść opublikowana przez Kazub
-
Alien Cinematic Universe
bo odróżniam rzeźbe z gó,wna od rzeźby ubrudzonej w gó,wnie nawet jakby ten wąż zaczął mu robić loda a w tle poleciało sexy and i know it, to nie przekreśliłoby to dobrego filmu. strasznie nierówny film, raz budyń, raz szambo, ale kocham tak jak matka kocha swoje niepełnosprawne dziecko. nie słyszeliscie nigdy o autystycznych geniuszach ? poza tym sci-fi od dobrych paru lat męczy kryzys. wątek davida i łysych pudzianów jest czystszy gatunkowo od większości podróbek udających saj faj, a w czasach kryzysu to wcale nie mało wierze w ridleya i czekam też na blade runnera. niech mu jakiś fan scenariusz napisze nie widziałem, ale teraz obawiam sie najgorszego
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
oba filmy widziałem w dwa de. po grawitacji pomyślałem - świetne kino, szkoda że nie oglądałem w trzy de. po avatarze - o to tyle szumu ? może jakbym obejrzał w trzy de..... grawitacja ma w sobie coś, co w filmach zdarza się niezmiernie rzadko. łączy szalenie spektakularne technikalia z dość intymną opowieścią i łączy oba te elementy tak, że ogląda się to na jednym wdechu. ani przez moment nie pomyślałem, że bohaterowie robią to co robią tylko po to, żeby pokazać mi efekty za miliony. nie było też sytuacji w stylu - sandra, dżordż - zamknijcie mordy i dawać rozpierduche. używając forumowej nomenklatury można powiedzieć, że to taki armagedon dla wyższej klasy, albo transformers dla smakoszy dobrego wina. no i nie będę się już marszczył na widok sandry w obsadzie potencjalnie dobrego filmu, nie lada wyczyn. uwielbiam ludzkie dzieci i byłem troche zaniepokojony, że cuaron robi film w green boksie.......tyle, że ja tam żadnego green boxa nie widziałem, great success. nie wierzyłem też, że te bajecznie długie ujęcia zajarają mnie w pełnym CGI. można ? można. aha, niespełnione oczekiwania domorosłych fizyków kwantowych można podsumować w jeden sposób - neilowi tysonowi grawitacja bardzo się podobała. co mi się nie podobało ? zagęszczanie dramaturgii na chama, zwłaszcza pod koniec. ale nie przeszkodziło mi to w kurczowym ściskaniu fotela i palenia fajki za fajką, więc wybaczam. nawet na 42 calach to CGI jest obłędne, a nie jestem fanem ładowania grafiki komputerowej ponad stan. w życiu pi zachwyciły mnie animowana fauna, flora i martwa natura, a w grawitacji........tworzywa sztuczne. na ogół są trzy możliwości 1. widz za głupi 2. reżyser/operator się nie popisał 3. alkohol lub narkotyki jeżeli nie byłeś pod wpływem, to asekuracyjnie możesz zaznaczyć odpowiedź numer dwa
- Trening
-
Odżywki, Gainery itp.
chuya sie znam ale te strzały dla pakierów chyba mocno przekraczają dawki lecznicze
-
No kur*a, zróbcie to!
to robota dla platinum porównałeś właśnie jedna z najbardziej świeżych i zjawiskowych gier do synonimu odgrzewanego kotleta i schematycznej odtwórczości, nice. dantes inferno poza settingiem miało niewiele do zaoferowania
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
- Pomoc
- Odżywki, Gainery itp.
w legalnym aptecznym chyba wiadomo co jest w środku jak coś to nie wiem i chuya sie znam- kulturystyka
afrykańskie pszczoły pogryzły go chyba w uda. chyba pożyczył skarpety od kanabisa bo łydki ocalały- Ostatnio widziałem/widziałam...
z którym oskarem przesadzili ? efekty specjalne ? dźwięk ? montaż ? reżyseria ? muzyka ? nominacja za życiową rolę sandry buldog ? czy chodzi bardziej o odczucie na zasadzie - no fajny ale nie wyrwał mnie z kapci, więc za dużo ma tych oskarów. gdyby była kategoria pod tytułem - wyrwało z kapci makluskiego, to bankowo nie dostałby btw grawitacja to najlepsze CGI ever obok życia pi. pewnie też najlepsze 3D, żałuje że nie widziałem w IMAX- gatunki gier które lubicie i których NIE lubicie
gardze ludźmi którzy gardzą tymi trzema gatunkami. pewnie nie miałeś psxa, kolegów, jesteś otyły, wredny i skąpy- Fotki
- Terminator universe
- Fotki
w życiu codziennym to zarówno wysoki (190) jak i niski (175) ma swoje pronsy i consy, z małą przewagą dla wysokich. ze względu na funkcjonalność, nie wizerunek w ciężarkach to wiadomo - wysoki na kulturyste, niski na ciężarowca ciekawostka dropsa - im niższy, tym bardziej musi schodzić z fatem, żeby oddzielić talie od góry. powyżej 185 jest z tym duuuuużo lepiej BTW - denerwuja mnie wyźsi ode mnie, bo lubie patrzeć na ludzi z góry <bez przenośni>- Ostatnio widziałem/widziałam...
dredd był osom. nieco kameralny jak na kino akcji, ale i efoktowny i intrygujący. pomógł mu niski budżet. w podobnym czasie wyszedł remake total recall, czyli spyerdolina w CGI dla nastolatków za grube bańki- Alien Cinematic Universe
Że niby Prometeusza? tak- Odżywki, Gainery itp.
przedtreningówki ? chodzi o to, żeby przyćpać. dla przyjemności. albo "dla wyższych celów", jak zwał tak zwał- OFFTOPIC
- Fotki
- OFFTOPIC
- OFFTOPIC
- Odżywki, Gainery itp.
co polecasz bardziej winstrol czy metanabol ? krav maga nauczona ?- GOTY 2014
no (pipi). pierwsze skojarzenie - nieważne głosy w wyborach samorządowych. tu jest lepiej, bo sie można 5 razy o to samo pytać w trakcie. powinny być warny za bycie ulungiem- Odżywianie
nie nie, to ja CIEBIE NIE WIDZIAŁEM- Kanye West- My Beautiful Dark Twisted Fantasy.
słyszałem o czymś takim jak sampling, ale wklejanie swoich 3 groszy do praktycznie gotowej muzyki i wokalu to przegięcie. taki stronger to raczej tani remix, niż coś własnego, usuwasz daft punk i zostaje wierszyk z paroma pierdnięciami tomasz stańko ? ta, kojarze, taki miły starszy pan, gra dżezy na trąbce, nie specjalnie moje klimaty. załóżmy, że jego wypowiedź otwiera mój zamknięty łeb (eeee....która ?). dlaczego potrzebowałbym znać jego osobe, żeby tak się stało ? nawet gdybym nie znał, to co to zmienia ? dobra wypowiedź nie broni się sama i potrzebny jest ten efekt "wow bardzo znany i szanowany pan" więc automatycznie kupuje jego poglądy" ? troche to infantylne śmiałe stwierdzenie jak na gościa, którego ulubionymi kontrargumentami są "zamknij ryj" lub "wypyerdalaj już". no ale kanje rządzi więc yebać hejterów na 100% elo wypowiadałem się już niejednokrotnie przy okazji dyskusji okołomuzycznych i dobrze pamiętam, że ty też tam byłeś. mam kolejny raz rozpisywać się, w czym gustuje, bo masz amnezje ? przypomne ci tylko, że słucham różnych rodzajów muzyki. jak pisałem o queen, to odpisałeś coś w stylu "o jezu ixde jaka beka, kto słucha queen iksde". nie wiem, jak ty wyczytałeś, że yebie hip hop dla zasady. nie, nie yebie, niektóre hip hopy lubie i pisałem o tym nie raz, dżizas kilka pierwszych lepszych wykonawców z brzegu dla twojej czystej ciekawości - sinead oconnor, queen, justice, the cranberries, red hot chili peppers, vitalic, duft punk, metalica, david bowie, limp bizkit, kate bush, jackson, U2, nirvana, faithless, seal, florence and the machine, bob marley ...........styka ? mój ulubiony murzyński rap, bardzo dawno temu słuchałem nałogowo tell me why are we so blind to see that the ones we hurt are you and me - ciary na plerach. ogólnie preferuje rapy ze śpiewaniem i bardziej odczuwalną melodią. lubie eminema, to dobrze czy źle ? kiedyś słuchałem troche sokoła - lubiłem jego teksty, kalibra plus i minus, wwo. hmmmm.....i against i - moss def & massive attack......no troche jeszcze by sie tego znalazło