Mapka i model jazdy robią ciągle robotę, ale nie da się nie zauważyć że ta Forza ma w recenzjach odpuszczone wszelkie winy za które zjeby dostają inne gry. ciągle to samo, ta sama struktura - w innych sequelach to wada, odgrzewany kotlet, ale w Forzy to nagle dobrze recykling asetów, w innych grach to wada obniżająca ocene (czy nawet wywołująca aferę jak w COD), a tutaj każdy przymyka oko że samochody przeniesione z poprzednich części wheelspiny - jak Need For Speed Payback wprowadził nagrody po wyścigach losujace sie w taki sam sposób wzorowane na jednorękich bandytach, to była wielka sraka że normalizują hazard, że losowość niszczy naturalna progresję, że to ogólnie samo zło. A tu mamy wheelspiny i nikt do tego nie ma problemu. mapka zajebana znacznikami - dosłownie każda gra open world jest jebana za zasranie mapy znacznikami, a tu masz to samo i jest git. znajdźki najprostszego typu - to już GTAIV było krytykowane za znajdź 200 gołębi, że to jest przestarzały sposób wypełniania mapy i robienie znajdziek po linii najniższego oporu. GTAIV wyszło 2008 i już wtedy takie coś było przestarzałe, a tu masz znajdź 200 tablic i 200 maskotek na mapie do znalezienia i w 2026 to już nagle nie jest przestarzała mechanika xd Ogólnie fajnie się pojeździło z ziomeczkami kilka godzin w co-opie, dobra gierka, nie ma fajniejszego modelu jazdy jeśli chodzi o arcade, ale aż kłują w oczy te podwójne standardy branżuni.