-
Marathon
Wbiłem 12 level, odblokowałem trzecia mapę z raniącym deszczem, no klimat i emocje są totalne. Łącznie z betą spędziłem już w grze 20 godzin i w zasadzie tylko chce więcej ale są jeszcze misje w realu do odwalenia ;) Dobrze to świadczy o gameplayu. To mój pierwszy extraction shoter i sam siebie bym nie podejrzewał kiedyś, że ten gatunek skradnie mi nerwy. Udana ewakuacja z łupami a do tego z fajną, wspierającą się drużyną tak pompuje dopaminę, że łeb pęka. Nieudane gry natomiast o dziwo coraz mniej bolą, pasek postępu i tak idzie po każdej grze do przodu dzięki zadaniom więc żalu aż takiego jak z początku nie ma (no chyba, że ktoś człowieka uwali w czasie ewakuacji po 20 minutach owocnego łażenia). Faktycznie trzeba się odfiksować z posiadania sprzętu dla samego posiadania, to tylko narzędzia i tyle. Nawet ze skrzynkami sponsorowanymi da się zrobić robotę jak się odpowiednio gra, kitrając się aż za bardzo po kątach i obrzeżach. Też widać, że ludzie grają już inaczej, z początku wszyscy biegli na środek map na pałę się strzelać się z robotami jak w codzie. Za jakiś czas jak już stali bywalcy przeorają mapy i wypracują mechaniki to będzie inna gra niż obecnie. O ile z początku byłem w stanie się zgodzić, że menusy są nieczytelne to teraz wszystko się rozjaśniło, serio nie ma co biadolić tylko uczyć się tego. Ogólnie ten cały hejt i krytyka coraz bardziej niezrozumiałe dla mnie. To znaczy rozumiem, że to powtarzane przez dzieci, tezy obrażonych Destiny loverów, ale bądźmy poważni. Marathon po prostu broni się całościowo projektem tylko trzeba podejść do sprawy z otwartym umysłem. Ciekawym doświadczeniem są też mecze solo, wtedy grając na słuchawkach można dostać zawału od byle pierdoły jak na przykład te ptaki tam, co przesiadują stadami na obiektach. Sam jestem ciekaw kiedy mi się znudzi, bo w końcu każda gra się kiedyś nudzi. Na razie niech to trwa bo jest odświeżające. Dodam, że gram w to na przemian z ostatnim Doomem więc siłą kontrastu jeszcze z tym jadę. No jest kontrast, duży ;)
-
Marathon
-
Marathon
Fajny klimat trailera, taki Dzień świstaka od Bungie. Tylko ta piosenkarka mogła by tak nie wyć bo uszy więdną. Przy okazji, grę można już instalować na dysku (Steam)
-
Marathon
Fajnie czytać, że komuś też to podchodzi jak mi. Też jestem niezmiennie zachwycony art stylem, od pierwszego traillera gdzie w tle leciał kawałek Justice "Haevy Metal". Weszło to dla mnei w całości, zanim wiedziałem co to będzie za gatunek. Potem sie dowiedziałem od fachowców jakie to będzie gówno, concorde 2,3 itd itp i jesteśmy tu gdzie życzy się twórcom i Bunge gdzieniegdzie jak najgorzej. Ciekawe, że tak bardzo można nienawidzić obcych ludzi za stworzenie rzeczy, która w gruncie rzeczy tego kogoś nie interesuje. Anyway, zrobiłem w tej becie prawie 10 godzin, zostawiam preordera i mam zamiar dalej się samobiczować tyle ile mi starczy cierpliwości. Niech dodadzą kiedyś tryb z odradzaniem, na innych zasadach niż core gry. Wiem, trochę bez sensu, ale coś jakby Tryb w Splitgate "bez portali" - też było bez sensu ale grało się:) No i tryb PvE mogli by dać, byłby na pewno bardziej na luzie. To napięcie w PvP jednak wykańcza nerwowo. Nie grałem dotychczas w ES ale jak w punkcie ewakuacji z lootem byłem ubity z całą drużyna to ręka drżała już przy "unistal". Natomiast wyjście z gry z pełną torbą to absurdalne wręcz poczucie zwycięstwa (dla mnie, nowicjusza w gatunku). Obstawiam, że kupa ludzi w becie odpadła po tym jak się dowiedziała, że po zgonie jest game over i od początku, bankowo. Po prostu nie wierze, że każdy kto odpalił betę wiedział, że to taki gatunek jaki jest. Sony zrobiło w ostatnim miesiącu dość sprawny, nachalny marketing stąd była dobra przedsprzedaż. Chciałbym żeby to pożyło trochę ale obstawiam zgon... ;/ Widziałem już też filmy cheaterów jak im celowniczek przysysał się do głów biegaczy za ścianami...
-
Marathon
Wierze Wam. Ja jako, że nie mam porównania - siłą rzeczy nie porównam do rozwiązań z innych tytułów, dlatego ta ewakuacja z Maratonie mi się zwyczajnie podobała. Pytanie gdzie byli projektanci w Bungie kiedy to projektowano? Dlaczego po tylu latach są tam - porównując, nijakie rozwiązania projektowe? Na co szedł ten gruby hajs w takim czasie? Pogram sobie jeszcze dziś, jutro a potem zobaczymy co to będzie na premierę ale myślę, że będą tam w centrali pić na smutno 5 marca.
-
Marathon
Ogólnie mi się podoba, mam słabość do Bungie od czasu Halo, czuje tam to ich "coś". Stylistyka to kwestia gustu ja jestem zachwycony odwagą wizji developera, jest w tym odwaga albo buta w sumie nie wiem, ale przyjebać takimi kolorami w grze w czasach kiedy więcej niż 4 kolory na raz wywołują agresję graczy no to trzeba... Gameplay - jako ktoś kto nigdy nie grał w extraction shootera to to mi się podoba, co prawda dostaje w kółko jeden wielki łomot od PRO lukdów(już!) ale to też generuje syndrom "jeszcze raz, teraz się uda". w Końcu jak uda się wbić ewakuacje z łupami to jest taki poziom zadowolenia i poczucie zwycięstwa, że głowa mała. Wczoraj wybiło mi drużynę a ja sam kitrając się po kątach po jakimś czasie zdołałem się ewakuować, tłukąc się jeszcze z robotami w punkcie ewakuacji. Jak skończyłem miałem mokre dłonie i tętno 1500. Ogólnie jestem noobem i mam tego świadomość, jak ginę nie jęczę, że "zła gra", kupiłem ją i będę grał co jakiś czas żeby potem próg wejścia( jakby mi się dopiero zachciało kiedyś) nie był bardzo bolesny. Jak ktoś się odbije już teraz to za miesiąc, dwa będzie to gra dla garstki oddanych/ wybranych. Sercem jestem za grą bo fajny projekt, ale rozum mówi, że to nie wyjdzie i z jakimś sensie zdechnie. Pomijam nastroje gdzie lemingi powtarzają jeden frazes: Concorde 3!!!1!!1 Hejt na tę grę jest niewyobrażalnie absurdalny. Można gry nie lubić ale jęczeć o tym non stop...? Interface na początku faktycznie przeraził ale po 6 godzinach można się w tej telegazecie spokojnie połapać. Ikonografii trzeba się nauczyć, fakt. Ogólnie gra do nauczenia. Może powinienem poczekać do premiery ale co tam w tej grze tyle kosztowało? Jak czytam ile na to wydano to hmm...? Chyba, że proces mielenia i ciągłego przebudowywania projektu tyle kosztował. Ogólnie przewiduje bolesny cios dla Bungie, to nie będzie hit. Może niech dadzą kiedyś jakiś deatchmatch to trochę ludzi się skusi lol. A i ciekawe, z dwa razy zabiły mnie randomowe rośliny, wpadłem na jakieś paprocie i mnie sfragowały, nie spotkałem jeszcze się z czymś takim.
-
mausenberg obserwuje zawartość Marathon
-
Halo Infinite
Czego sie spodziewać bo baranach, którzy na PC nowym sezonem swojej gry psują... swoją gre? Masa w********ch ludzi w komentarzach, że nie mogą grać (na róznych konfiguracjach sprzętowych) a włączenie PLAY daje kompoletnei NIC. Czyli co... przed aktualizacją nie sprawdzili czy sie po prostu uruchamia na róznych komputerach? Ważne, że są kocie uszka, breloczek i nowy kolor w naramienniku. Ja******e, co sie porobiło z tymi grami??
-
Halo Infinite
Stażyści w 343 nie podołali. Na PC po aktualizacji gra nie działa
-
Halo Infinite
Gram na PC, aktualizacja gry przy okazji nowego sezonu to tragedia. Crashe gry co 2 mecze, migotanie ikon w menu, brak podglądu tego całego szrotu do zdobycia, bardzo często nie rejestruje moich strzałów przez co w starciach 1-1 ginę jak łajza, ale najzabawniejsze są te modele z Mario 64, głównie na broniach i ogólnie na losowych obiektach. Zawód po całości niestety. I "najwazniejsze" - 2 nowe mapy to jakiś żart. Tak zajebisty gunplay i movement w tym H6 a tak spieprzona reszta. Smutne co się z serią wyprawia.
-
Halo Infinite
Słabo ludzie z 343i przemyśleli postęp i te sezony. Wbiłem setny i koniec?? W maju nowy sezon, do tego czasu kupa ludzi może sie zwyczajnie wypiąć na gre, za dwa sezony w takim stylu i zostaną tylko najwierniejsze aim boty w multi. Sami to zakopują, szkoda. Po prawie 90 godzinach nie licząc singla, wcale nie mam dość, gunplay i movement to poezja, ale ten nierosnący pasek postępu demotywuje.
-
Halo Infinite
No jak? Przecież można pograć MC z trzeciej osoby - tyle, że nie w Halo
-
Halo Infinite
Dziś "odkryłem" całkiem przydatną opcję. Z poziomu ustawień interfejsu można edytować położenie i skalę broni, przydatna rzecz jak się chce mieć większe pole widzenia. W przypadku rakietnicy, która zasłaniała zawsze 1/4 ekranu teraz można ją elegancko wcisnąć w prawo ekranu tak, że powiedzmy zasłania już tylko 1/6 Pierwsze skojarzenie to widok z Quake 2 ale nie jest to aż tak skrajne.
-
Halo Infinite
Skończyłem gre na Legendarnym , stopień trudności uciążliwy no ale do zrobienia, gra bardzo defensywna z zyzylionami zgonów przy bossach. Ten przedostatni boss, który więził pilota to już serio koszmar w ostatniej fazie. Łącznei spędziłem przy nim ze 2,5 h zanim dość przypadkowo go ubiłem. Gra ogólnie bardzo dobra, zdecydowanie najlepsze Halo od 343i. Poprzednie H5 wydaje się żartem w singlu, H4 było zachowawcze ale spoko. Dobrym tropem, było dać graczom to co tak dobrze zagrało w pierwszym Halo tyle, że to rozwinąć. Te wszystkie leśne widoki, góry, struktury, killroomy to serce Halo i dobrze, że to wróciło podniesione do kwadratu. Możliwość pójścia eksploracyjnie tam gdzie się chce, jest zajebiscie relaksująca. Linkę można nazwać jednym z bohaterów gry, nie raz ratowała mi dupe. Combo "linka z prądem plus miecz" działała jak nóż w maśle, przy odbijaniu baz tą techniką, craigi nie wiedziały co się dzieje. Spokojnie mogę wracać do multi gdzie nabiłem, nie wiem kiedy 42 godziny, Jakąś skórkę dostałem po ukończeniu gry, no kurde kask mistrza szefa by dali za trudy przejścia na hardzie.... chujowo rozwiązali te zbroje w tej części. Kupowanie tych nakolanników i pierdół za prawdziwe pieniądze to jakiś żart, za stary na to jestem.
-
Halo Infinite
W mp w końcu coś nowego, w tym ffa na 6 osób. Bardzo fajne, niespieszne tempo i zabawa w ninja. Przy ośmiu graczach to był juz jednak chaos. Przy okazji, Wasz spartanin w multiplayerze, w tej częsci Halo to chłop czy baba?
-
Halo Infinite