-
Jakie słuchawki ?
Wydaje mi się, że ta niepowalająca jakość dźwięku w SteelSeriesach wynika głównie z tego, że domyślnie są wyposażone w te przewiewne materiałowe poduszki, z których dźwięk częściowo „ucieka” na zewnątrz, w przeciwieństwie do poduszek ze sztucznej skóry. Przerabiałem temat na Logitechach, gdzie z ciekawości założyłem materiałówki (żeby się ucho nie pociło) i różnica jest kolosalna. Mam Arctisy Nova 7X i zamierzam wymienić poduszki, bo poza wygodą i długim czasem pracy na baterii jakość faktycznie nie powala, a myślę że można to poprawić.
-
Kupno monitora LCD
Ja kleiłem do biurka, bo miałem LEDy z twardymi oprawkami, więc miałbym problem z przymocowaniem ich do zaoblonej obudowy, ale też się sprawdza. Na 55-calowym TV w salonie mam zwykły pasek 100 cm i razem z ekranem dają tyle światła, że podczas oglądania czy grania nie używam żadnych innych lampek. Nie masz się nad czym rozwodzić, kup kawałek taśmy i klej na monitor.
-
Kupno monitora LCD
Co prawda korzystam z monitora LCD, ale na krawędzi biurka od nowości mam naklejony pasek LED i zdecydowanie rozwiązuje problem męczenia się oczu (albo przynajmniej go minimalizuje). To samo z TV (pasek na obudowie). Nawet jakbyś miał tylko spróbować, to warto, bo kosztuje grosze.
- Final Fantasy XVI
-
SkyShowtime
Jedno z moich większych serialowych zaskoczeń w ostatnim czasie. Spodziewałem się takiego trochę "familijnego" zapychacza do obiadu, a dostałem wciągającą mieszankę Z Archiwum X, Twin Peaks i Supernatural. Szkoda, że nie dali całości. Trzeci sezon można na CDA.pl obejrzeć, jakby co.
-
Prime Video
Jeśli mowa o tym Defiance z 2013, to pamiętam, że była to taka sajfajowa obyczajówka: codzienne problemy mieszkańców, trochę intryg i jakaś grubsza tajemnica w tle. Not great, not terrible. Do obiadu można śmiało obejrzeć, tylko warto mieć na uwadze, że skasowali po trzecim sezonie.
-
PPE.pl - portal graczy
Z doświadczenia mogę Ci powiedzieć, że tak to nie działa, a przynajmniej nie zaraz po napisaniu. Czytając ponownie własny tekst, niejako odtwarzasz go z pamięci, przez co nie widzisz błędu, nawet po którymś razie. Od wyłapywania baboli jest korekta.
-
PPE.pl - portal graczy
Ale przecież to są dwa odrębne wydawnictwa.
-
Final Fantasy VII Remake
Dla mnie cały system walki był jednym wielkim chaosem, w którym nie potrafiłem się odnaleźć. Oglądałem poradniki, kombinowałem, ale każda grubsza walka była męczarnią „na zdrapkę” albo kończyła się całkowitym wpierdzielem na dzień dobry. Nie mówiąc o tym, że bywały momenty, w których przez ten efekciarski pierdolnik nawet nie wiedziałem, gdzie jestem i co robię. Wiem, że to skill issue, a do tego elementy slasherowe, które są kompletnie z nie mojej bajki, ale brakowało mi tu klasycznego turowego systemu, najlepiej takiego na wzór Like a Dragon. Rebirth chyba na dzień dobry pojadę w trybie easy.
-
PSX EXTREME 335
Kompletna bzdura. Jak nie rozumiem jakiegoś słowa, to sam szukam jego znaczenia, a nie lecę na skargę do wydawcy, że autor śmiał użyć terminu, którego wcześniej nie spotkałem.
-
PSX EXTREME 335
Widzę, że już któryś raz czepiasz się używania branżowego lingo, co jest dla mnie trochę niezrozumiałe, biorąc pod uwagę, czemu poświęcony jest szmatławiec. Jeśli wezmę sobie od czapy takie pismo, jak np. Murator (jestem kompletnie zielony w tematach remontowo-budowlanych), to nie będę oczekiwać, że w każdym artykule znajdę oddzielną tabelkę z objaśnieniem „potencjalnie trudnych” terminów. Jeśli kogoś nie przerasta to, że konsolę trzeba połączyć z telewizorem jednym kablem, to chyba potrafi chwycić telefon i wpisać w wyszukiwarce „co to jest lore w grach komputerowych” (tak, działa, sprawdziłem). Tekst mu w tym czasie nigdzie nie odjedzie, to nie TikTok. Nie róbmy z czytelnika kompletnego idioty. A jeśli jest to dla niego za dużo, to moim zdaniem nie jest to problem autora.
-
Dragon Age: Veilguard
Ale zdajesz sobie sprawę, że w przeciwieństwie do angielskiego te wokeizmy zawsze będą brzmieć koślawo ze względu na specyfikę naszego języka i tłumacz nie ma tu za wiele do rzeczy? Raczej oswajałbym się z tym, że do osób niebinarnych (czy tam identyfikujących się inaczej niż kobieta/mężczyzna) będzie stosować się te wspomniane wyżej dukaizmy. Chyba, że masz jakieś konkretne przykłady, gdzie coś zostało zepsute i można to było zrobić inaczej. No i jest jeszcze druga strona medalu. Jak klient nakazał, to tłumacz nie ma nic do gadania. Nikt nie będzie kopał się z koniem. Z własnego doświadczenia wiem, że jak padną wytyczne, że np. zamiast kropek masz używać słowa „gówno” w nawiasie, to będziesz używać słowa „gówno” w nawiasie. W przeciwnym razie robota będzie wykonana niezgodnie z umową i nikt Ci za nią nie zapłaci.
-
Pomoc
Jeśli nie jesteś w stanie podłączyć TV do wieży czy amplitunera, to chyba jedyna opcja, ALE nie liczyłbym na jakąś super jakość dźwięku (nie masz w ogóle możliwości regulacji barwy). No i samo przełączanie się na słuchawki może być upierdliwe, bo możliwe, że trzeba będzie to robić za każdym razem przez menu dźwięku. Nie wiem, czy lepszym wyjściem nie byłoby kupno jakiś tańszych słuchawek na BT.
-
PSX EXTREME 333
Brzmi raczej jak technobełkot powstały w wyniku przepuszczenia tekstu (najpewniej angielskiego) przez translator. Spotykam się z maszynówkami na co dzień i po prostu nie potrafię tego odzobaczyć. Przypuszczam (co podkreślam, bo nie mam 100% pewności), że albo mamy do czynienia z tłumaczeniem (przynajmniej częściowym) z jakiegoś opracowania fizycznego, albo ChatGPT wypluł tekst po angielsku, który autor następnie „przetłumaczył”. Jest tu sporo dziwnych kalk: HDMI 1.3 wyrzucało liniowy PCM; autorski blok krzemowy; każde Twoje ucho dostanie własną ścieżkę dźwiękową. Niby po polsku, niby ok, ale jak się wczytać, brakuje naturalności. Natomiast wisienką na torcie są dwa przykłady, których generalnie nie da się wybronić, ale przy których nawet śmiechłem: Końcówka piątego akapitu: Wipeout 2097 dzięki temu mógł jednocześnie odtwarzać pełny utwór Red Book i miksować w czasie rzeczywistym dopalacze, kraksy oraz piercing whine antygrawitacyjnych turbin. Zdarza się, że translator czasem się zadusi i potraktuje jakieś słowo bądź frazę jako nazwę własną/nazwę funkcji, zostawiając tekst oryginału. A tu przecież chodzi o „przeszywające wycie (jęk)”. Przedostatni akapit: […] a audioteki proceduralne symulują kapelusze hi-hat […] Ktoś się chyba przeniósł do świata mody, więc teraz ściągnijcie czapki, bo tłumaczę: hi-hat to takie dwa złączone talerze, po których perkusista klepie pałeczką, wystukując rytm, albo otwiera i zamyka nogą, żeby „kłapały”. Angielskie hat (czapka/kapelusz) nie ma tu nic do rzeczy. Ewidentnie translator źle wyłapał kontekst. @Roger i autorze, prosiłbym o wyjaśnienie. Mam nadzieję, że to taki eksperyment sprawdzający naszą czujność.
-
Mario Kart World
Znalezienie jakichkolwiek opcji w tej grze było już sztuką samą w sobie. Jedna z pierwszych rzeczy jaki chciałem zrobić, to wyciszenie tego dźwięku losowania, które dominuje nad całą resztą. No ale takowej możliwości nie uświadczysz (no chyba, że jest to ukryte jeszcze głębiej). Chcę naiwnie powiedzieć, że może z czasem dodadzą, ale nie oszukujmy się...