Jump to content

Wojtq

Użytkownicy
  • Posts

    1139
  • Joined

  • Last visited

Reputation

474 Wybraniec

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna
  • PSN ID:
    WojtqGO

Recent Profile Visitors

3225 profile views
  1. Kupiłem Ghost of Tsushima na płycie. Zainstalowałem. Ściągnąłem patcha bodajże 6GB. Zagrałem prolog, a tu ekran ściągania kolejnego patcha (45GB!). A idź pan z takim tym…

    1. Show previous comments  2 more
    2. Pupcio

      Pupcio

      Prodiża z grami z ps3/x360 za 200zł?

      Nie żartuj sobie z nas użytkowniku gearsup! Tutaj są prawdziwi zagrajmerzy 

    3. Square

      Square

      No to raczej nie zainstalowałeś wszystkiego z płyty.

    4. Czoperrr

      Czoperrr

      @GearsUp jesteś pewny? Sporo gier wymaga ściągnięcia połowy gry z internetu.

  2. Wojtq

    NETFLIX

    I wyłączyłeś? Czy jesteś jednym z użytkowników 4chana, który w trakcie filmu wchodzi na forum i pisze "I'm 4 minutes in, am I liking it so far?" Jeśli tak, to rób co chcesz ze swoim życiem.
  3. Wojtq

    NETFLIX

    Właściwie się zgadzam co do Nocnej Mszy, że byłby z tego dobry film, choć po czasie mam z tym serialem pewien fundamentalny problem:
  4. Ja miłości do Lebowskiego też nie podzielam. Obejrzałem go sobie w tym roku po raz drugi, po wielu latach od pierwszego seansu, zachęcony do tej rewizji po usłyszeniu jakiegoś podcastu w którym rozpływali się nad tym filmem. Owszem, dużo tu wyjątkowych i nawet zabawnych scen, ale generalnie nie porywa mnie to jakoś szczególnie. Zauważyłem jednak, że mam pewien problem z filmami, w których jakiś samotny detektyw przemierza Los Angeles napotykając co krok jakieś ekscentryczne postaci. Nie wciąga mnie to w żaden sposób. Tak miałem z Chinatown, Under the Silver Lake, Inherent Vice i Big Lebowskim, który też podpada pod ten śledczy schemat.
  5. Wojtq

    NETFLIX

    Ja właśnie skończyłem Nocną Mszę (nie będzie bezpośrednich spoilerów, ale opisuję wrażenia dotyczące zakończenia, więc czujcie się ostrzeżeni). Porównania z Kingiem jak najbardziej trafne, zarówno pod tymi dobrymi i gorszymi względami, bo podobnie jak u Stephena mamy tutaj zgraję naprawdę fajnych bohaterów, z którymi idzie się zżyć, ale im dalej tym najpierw historia traci impet, by później przybrać iście kingowski obrót. Lubię gadane filmy, ale tutaj w drugiej połowie sam często się niecierpliwiłem i spokojnie widziałbym to jako krótszy serial. Mimo tych wad nadal jest on warty uwagi. Bardzo podobał mi się pomysł na głównego bohatera, którego już w pierwszej sceny poznajemy z godnej pogardy strony i nawet jeśli zakończenie serialu nie przyniosło mi jakiejś szczególnej satysfakcji przez swe rozdmuchanie, to wątek Riley’a był domknięty w bardzo powściągliwy i mądry sposób. Podobało mi się też oparcie tej historii na religii i przedstawienie sposobu, w jaki można interpretować Biblię na swoją korzyść, co nie jest szczególnie unikalnym motywem, ale tutaj nabierał ciekawego kontekstu. A jeśli chodzi o religię, to nie mogę nie wspomnieć o rewelacyjnej roli Hamish’a Linklater’ajako księdza. Co za aktor! Uwierzyłem w tego jego księdza, bo grał jakby rzeczywiście nim był od wielu, wielu lat, a w życiu doświadczył dużo zła, które nauczyło go pokory i odwiodło od naiwnego postrzegania wiary. Naprawdę wiele można wyczytać z tej roli, mistrz. Koniec końców nie jest to dla mnie poziom Hill House, ale i tak warto zobaczyć dla tych dobrych rzeczy.
  6. Wojtq

    NETFLIX

    To "W lesie dziś nie zaśnie nikt 2" wyskoczyło dla mnie jak Filip z konopi. Obejrzy się, może Wieniawa pokaże cycki, a hejterzy niech hejtują.
  7. Nie nastawiałbym się zbytnio na cokolwiek, choć w tym biznesie wiadomo, że wszystkie opcje są otwarte, o ile tylko będzie zainteresowanie. Musiałaby być jednak wielka odezwa, żeby Disney chciał bardziej rozwinąć któryś z tych projektów. Obejrzałem z rana epizod Village Bride - o rany, jakie to dobre. Nostalgiczny i niespieszny nastrój rodem z filmów Ghibli, gdzie nawet design postaci przypomina filmy tego legendarnego studia. Do tego bardzo fajny pomysł na umiejscowienie akcji i pokazanie rytuałów z nowej planety, przepiękny soundtrack przywodzący na myśl Nier: Automata, a to wszystko dążące do bardzo satysfakcjonującej końcówki. Takiego świeżego podejścia trzeba Gwiezdnym Wojnom.
  8. Dziwię się, bo dla mnie ta gra stoi walką. To chwytanie przeciwników, uskakiwanie w ostatnim momencie, dynamiczna zmiana oręża, zastawiane pułapek za pomocą potykacza, ładowanie bombami z hukprocy, odstrzeliwanie elementów i te satysfakcjonujące iskrzenie się maszyn w momencie ostatniego ciosu. Ojejku jejku, jakie to dobre. Fabuła nie była porywająca, podobnie jak nijakie postaci, ale chłonąłem klimat tych miejscówek pełen zauroczenia, a głos Aloy działał zawsze kojąco. 60h spędzonych z wielką przyjemnością.
  9. Wojtq

    NETFLIX

    Po trzech odcinkach Midnight Mass jestem bardzo zadowolony, bo na takie perełki warto czekać. Postać księdza zagrana wyśmienicie - widać po chłopie, że nie jest świętym i zaznał trochę życia. I choć poprzedni serial Flanagana był w dużej mierze obyczajówką z elementami horroru, tak tutaj tego horroru jest jeszcze mniej, a serial skupia się na relacjach między mieszkańcami wyspy i poszukiwaniu Boga/wiary. Sama religia jest tu motywem przewodnim i choć po trzecim epie zyskujemy dodatkowy kontekst to nadal nie jestem pewien w którą stronę to wszystko się potoczy.
  10. W dwóch epkach, które widziałem (Duel, Twins) złymi postaciami są kobitki, więc można założyć, że Kathlyn Kennedy nie ingerowała mocno w ten projekt ze swoją agendą "Force is female". Mnie ten Duel szczególnie przypadł do gustu - zarówno ze względu na wspomnianą przez @McDrive animację, ale też przez sam pomysł na głównego bohatera, w którym drzewie wielki potencjał na rozwinięcie w dłuższej fabule.
  11. Wojtq

    Hades

    Za którą próbą załatwiliście ostatniego bossa za pierwszym podejściem? Ja wczoraj za 17 próbą dotarłem do ostatniej walki korzystając z tarczy, ale niestety przegrałem (ale pół paska poszło!). Podoba mi się to, jak po power-upach jedzie się jak taran przez te zastępy maszkar, gdzie przycisk Dashu i Ataku stapia się w jeden. Jeszcze mi brakuje bodajże 4 umiejętności z lustra (teraz mam blokadę 20 kluczy, więc pogrinduję), ale mam wrażenie, że jeszcze kilka prób i gra pęknie.
  12. Najmro. Kocha, kradnie, szanuje Film luźno inspirowany życiem legendarnego uciekiniera z lat 80. Bardzo spodobała mi się wizja przełomu w wersji pop, z wykorzystaniem szlagierów z tamtych lat, dynamicznym montażem, bardzo pomysłową reżyserią i zgrają charyzmatycznych postaci. Film często przypomina teledysk, ale w dobrym tego słowa znaczeniu, bo chociaż stara się być oryginalny, to jednak rdzeniem nadal pozostają bohaterowie. To chyba moja ulubiona rola Ogrodnika - świetnie wypadł w roli takiego pewnego siebie cwaniaka. A jego filmowa dziewczyna zalicza właśnie debiut na dużym ekranie, po latach pracy w dubbingu. I jaki to debiut. Zdecydowanie polecam.
  13. Malignant - byłem wczoraj w kinie nastawiony na zapowiadane kino klasy B i bawiłem się przednio. Byłem tak jak aktorzy wypowiadający często kiczowate kwestie - wziąłem go zupełnie na serio i w moim przypadku było to dobre podejście, bo zarówno film dostarczył radochy jak i kilku pomysłowych strachów. To taki horror-action-adventure, w którym James Wan pozwolił sobie puścić hamulce i wyszło zacnie.
  14. Chcę zainwestować część swoich pieniędzy jak najprostszym sposobem, przy jak najmniejszych formalnościach (tak, jestem w tym zielony), więc chcę skorzystać z usługi mBanku, czyli eMaklera. Ktoś korzysta? Chwali sobie? Przy okazji: jeśli chodzi o te ETFy - polecacie coś konkretnego? Widziałem, że @Il Brutto wspominał, że ETF zapewniają mniejszy, ale stabilny zysk (spoiler poniżej), więc to mi odpowiada jako osobie raczej oszczędnej.
  15. Zwiastuna nie oglądam i nie zamierzam, żeby podejść w miarę na świeżo, ale z tego co widziałem po obrazkach kilka stron wcześniej to szykuje się taki soft-reboot z odtwarzaniem kluczowych scen z pierwszej części (coś jak Force Awakens). Czekam, choć nastawiam się raczej na ciekawostkę o której szybko zapomnimy.
×
×
  • Create New...

Important Information

25 maja 2018 roku zacznie obowiązywać w Polsce Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (określane jako "RODO", "ORODO", "GDPR" lub "Ogólne Rozporządzenie o Ochronie Danych"). W związku z tym prosimy o zapoznanie się ze zaktualizowaną Polityką prywatności Privacy Policy.