-
Pragmata
No właśnie też zauważyłem, że tak mam. Dobra gra, ale musiałem robić przerwy, porzucałem, a później nie chciało mi się wracać i trochę na siłę odpalałem, a teraz przerwałem tuż pod sam koniec i nie chce mi się odpalać, mimo że pewnie za rogiem jest ostatni boss i napisy. Coś tu nie do końca zagrało tak jak powinno, ale nie potrafię wskazać dokładnie co - możliwe, że te monotonne lokacje i generyczne robociki jakoś niezbyt sprzyjają zaangażowaniu na dłuższą metę, a prosta historyjka (i tak dobrze, że pod koniec są jakieś emocje) też nie pomaga w pielęgnowaniu chęci stawienia czoła tej designerskiej nijakości.
-
Crimson Desert
No właśnie mi po ruszeniu fabuły zaczęło się nudzić, bo wcześniej się zajebiście bawiłem. Jak tylko zacząłem robić te obozowe zapychacze to gierka zaczęła mnie przymulać i po 100h odstawiłem.
-
Pragmata
Ja już ze trzy spotkałem, ale nie da rady tego zhakować, przynajmniej póki co - zbyt ruchliwe draństwo, za dużo zabezpieczeń i zawsze mi uciekają. A "o co chodzi"? Jak dla mnie to pewnie taki odpowiednik loot goblinów z Diablo III. W każdym razie jak wracamy do lokacji to respią się razem z innymi i można próbować po raz kolejny.
-
007 First Light
Moja też, całkiem niedawno sprawiłem ją sobie na pierwszego XBOXa Następne From Russia with Love też podobno było spoko, ale już nie grałem, więc się nie wypowiem.
-
Mouse P.I. Fore Hire
Właśnie widziałem materiał Charliego (aka MoistCritical) na ten temat - uwielbiam, jak "recenzent" sobie coś uroi i później jebie gierkę za to, że nie spełniła jego fantazji
-
Silent Hill f
Raczej w ubiegłym, bo to gierka z 2025
-
Pragmata
Właśnie z tego mam największą bekę, bo Crimson Desert się obrywało za dialogi, rzekomo sugerujące że pisało je AI, a wystarczy trochę pograć i jest masa zajebistych rozmów z eNPeCami, nasze ziomki też są "jakieś" (taki Yann to już w szczególności) i tylko nasz protagonista to jakiś bezjajeczny avatar rodem z MMO, ale cała reszta pisarstwa stoi kilka lig wyżej niż to, co mamy w Pragmacie.
-
Pragmata
Ale tu nie chodzi o takie skrajności, tylko żeby ta fabułka choć trochę angażująca była. Zresztą zaczynamy mocnym jebnięciem, parę osób ginie, AI opanowało bazę, dąży do likwidacji ludzi, więc jakiś punkt wyjścia na coś cięższego i bardziej angażującego był. A tu dostajemy jakieś dialogi i relacje pisane przez AI i mam wrażenie, że oprócz Diany również i Hugh jest jakimś androidem, bo aż ciężko uwierzyć, że człowiek może tak bezjajecznie gadać - no chyba, że pracuje w jakimś dziale HR. Trochę życia i emocji by się tu przydało, a nie od razu jakieś "dramy", kłótnie czy inne "melancholie i smutek".
-
Pragmata
Pograłem 5h i spoko gierka - taka trochę rodem z generacji PS360. Korytarzowo, trochę zbyt mocno sterylnie, ale fajnie, dynamicznie, bez zamulaczy i jedynie do mapy mam poważniejsze zastrzeżenia - jest zupełnie nieprzydatna przez swoją nieczytelność i tak na dobrą sprawę mogłoby jej wcale nie być. Co do dwójki bohaterów to Diana jest słodko urocza, a Hugh jest strasznie nijaki - ich dialogi to takie disneyowskie słodkopierdzenie, o jakiejś więzi nie ma mowy, bo wszystko to brzmi, jak pisane przez jakąś przedszkolankę, żeby dzieciom czytać na dobranoc (plus jest takie "wholesome", że aż mdli czasami od tej pozytywności) - trochę jestem tym aspektem zawiedziony, bo po tym, co tu do tej pory czytałem to spodziewałem się czegoś bardziej angażującego emeocjonalnie.
-
Metro 2039
Panie, ale Last Light to obowiązkowo, bo tam fabularnie to jest cymesik jak cholera
-
Zakupy growe!
Przyszło! PRAGMATA od Pana Konrada pakowana "od serca" i ARCANIA, zakupiona pod wpływem lekkiego hajpu na nadchodzącego GOTHICa
- Pragmata
- Pragmata
-
Zakupy growe!
-
Metro 2039
Ja tam lubię i jedno i drugie (choć oczywiście gybym musiał wybierać to oczywiście RDR bez wahania), ale mimo, że nie mam wątpliwości co do ogólnego wypasu GTAVI to gra Ukraińców zajebiście mocno trafia w moje gusta (uwielbiam to sowieckie post-apo) i chyba dlatego stawiam ją wyżej w moim rankingu najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku.