-
Silent Hill f
Raczej w ubiegłym, bo to gierka z 2025
-
Pragmata
Właśnie z tego mam największą bekę, bo Crimson Desert się obrywało za dialogi, rzekomo sugerujące że pisało je AI, a wystarczy trochę pograć i jest masa zajebistych rozmów z eNPeCami, nasze ziomki też są "jakieś" (taki Yann to już w szczególności) i tylko nasz protagonista to jakiś bezjajeczny avatar rodem z MMO, ale cała reszta pisarstwa stoi kilka lig wyżej niż to, co mamy w Pragmacie.
-
Pragmata
Ale tu nie chodzi o takie skrajności, tylko żeby ta fabułka choć trochę angażująca była. Zresztą zaczynamy mocnym jebnięciem, parę osób ginie, AI opanowało bazę, dąży do likwidacji ludzi, więc jakiś punkt wyjścia na coś cięższego i bardziej angażującego był. A tu dostajemy jakieś dialogi i relacje pisane przez AI i mam wrażenie, że oprócz Diany również i Hugh jest jakimś androidem, bo aż ciężko uwierzyć, że człowiek może tak bezjajecznie gadać - no chyba, że pracuje w jakimś dziale HR. Trochę życia i emocji by się tu przydało, a nie od razu jakieś "dramy", kłótnie czy inne "melancholie i smutek".
-
Pragmata
Pograłem 5h i spoko gierka - taka trochę rodem z generacji PS360. Korytarzowo, trochę zbyt mocno sterylnie, ale fajnie, dynamicznie, bez zamulaczy i jedynie do mapy mam poważniejsze zastrzeżenia - jest zupełnie nieprzydatna przez swoją nieczytelność i tak na dobrą sprawę mogłoby jej wcale nie być. Co do dwójki bohaterów to Diana jest słodko urocza, a Hugh jest strasznie nijaki - ich dialogi to takie disneyowskie słodkopierdzenie, o jakiejś więzi nie ma mowy, bo wszystko to brzmi, jak pisane przez jakąś przedszkolankę, żeby dzieciom czytać na dobranoc (plus jest takie "wholesome", że aż mdli czasami od tej pozytywności) - trochę jestem tym aspektem zawiedziony, bo po tym, co tu do tej pory czytałem to spodziewałem się czegoś bardziej angażującego emeocjonalnie.
-
Metro 2039
Panie, ale Last Light to obowiązkowo, bo tam fabularnie to jest cymesik jak cholera
-
Zakupy growe!
Przyszło! PRAGMATA od Pana Konrada pakowana "od serca" i ARCANIA, zakupiona pod wpływem lekkiego hajpu na nadchodzącego GOTHICa
- Pragmata
- Pragmata
-
Zakupy growe!
-
Metro 2039
Ja tam lubię i jedno i drugie (choć oczywiście gybym musiał wybierać to oczywiście RDR bez wahania), ale mimo, że nie mam wątpliwości co do ogólnego wypasu GTAVI to gra Ukraińców zajebiście mocno trafia w moje gusta (uwielbiam to sowieckie post-apo) i chyba dlatego stawiam ją wyżej w moim rankingu najbardziej wyczekiwanych tytułów tego roku.
-
Metro 2039
Tutaj trailer, a później wypowiedzi devów i trochę gierki w ruchu (właśnie te powyższe screeny). Najważniejsze, że będzie nowy bohater i ma być "fully voiced", więc możemy pożegnać niemotę Artyoma. Ma być powrót do ciemnych, klaustrofobicznych lokacji, ale parę wypadów na powierzchnię też się zdarzy. Wygląda to przekozacko i jeśli dowiozą to na zimę tak jak zapowiadają to chyba mam już swoje GOTY
-
Zakupy growe!
O kurde, blue-games - też tam brałem, tyle że na PS5, ale mojej jeszcze nie nadał
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Dlaczego ona ma stringi założpne na spodnie?
- Pragmata
-
CRONOS: The New Dawn
Nie no tak to raczej nikt nigdzie nie pisał, bo to by oznaczało, że nawet nie odpalił gry. To rasowy survival horror, konstrukcją przypominający choćby remake RE2 - sporo eksploracji, backtrackingu i powracania do wcześniej niedostępnych miejsc z nową umiejętnością czy kluczem. Porównania z Dead Space są chyba tylko ze względu na wdzianko głównej bohaterki, ciężar z jakim się porusza i potworki, które przypominają nekromorfy, a także parę nawiązań samych twórców, jak chociażby ten napis: