-
Małe smaczki/mechaniki które tarmoszą siusiaka
Tłuczenie okien (nawet rzucając w nie naszą podręczną śrubką), możliwość zrzucenia przedmiotów ze stołów, butelki czy puszki, które nie tylko można zestrzelić czy dziabnąć nożem, ale również walają sie pod nogami i reagują na kontakt ze stopami naszego panopka. Oprócz tego powierzchnie typu drewno czy jakaś cienka blacha, którą można przestrzelić, ubijając typa za tym schowanego, czy zwykła interakcja z roślinnością podczas chodzenia. Wspominasz o tym "piasku i wodzie", jakby z tego składało się 90% gry, a to ledwie parę minut i wracamy do sterylnych korytarzy z absolutnie zerową interakcją (i proszę Cię, nawet nie wspominaj o tym "śniegu" bo byle gierka z PS3 zjada w tym temacie remake HALO, nie wspominając już o tym, ze te śnieżne levele są zwyczajnie paskudne i nie ma się czym chwalić). No ogólnie to jest przepaść i HALO (mimo bycia naprawdę zajebistą strzelanką), jako FPS na Unrealu ma naprawdę więcej wspólnego z AVOWED pod kątem technicznym, aniżeli z czymś tak rozbudowanym, pięknym, klimatycznym i skomplikowanym jak S.T.A.L.K.E.R.2.
-
Małe smaczki/mechaniki które tarmoszą siusiaka
Co tam niby jest interaktywnego? Te dziwaczne "beczki" czy inne obce "klocki", porozrzucane bez ładu i składu? Większość to albo korytarz z zerową interakcją, albo otwarta przestrzeń typu AVOWED właśnie, gdzie ani kaktusa, ani drzewka, ani nawet liścia nie ruszysz. Tylko początek tej jednej misji na plaży może robić wrażenie, bo reszta gry to makieta i nie ma się absolutnie czym podniecać.
- Właśnie wróciłem...
- Ghost Recon: Wildlands
- Ghost Recon: Wildlands
-
Małe smaczki/mechaniki które tarmoszą siusiaka
Tylko że w tym HALO to faktycznie jedynie początek tego "Silent Cartographera" dostarcza, bo ogólnie to gierka jest w ch#j sterylna i zero jakiejkolwiek interakcji z otoczeniem, a większość to smutne korytarze, a jak się trafi jakaś otwarta przestrzeń to jest makietą rodem z AVOWED. Jeśli chodzi o FPSy na UE to wciąż zdecydowanie większe wrażenie robi S.T.A.L.K.E.R.2, który dodatkowo jest otwartym światem.
-
Beast of Reincarnation
Ja też sobie zamówiłem, ale że w pakiecie brałem również Mortal Shell II, więc NOR-BIT wyśle mi dopiero komplet przy okazji premiery tego drugiego tytułu. Ciekaw jestem, jak mi to siądzie, bo gameplaye mnie zachęciły.
-
Beast of Reincarnation
Czyli fajnie się... gra, a to chyba w grach najważniesze
-
Halo Campaign Evolved
Kurde, ja rozumiem sentyment i różowe okulary nostalgii, ale oryginalne HALO to dziś wygląda jak jakaś wektorowa strzelanka z Amigi czasami - momentami wygląda, jakby w ogóle nie było tam tekstur. Może i Anniversary czasami nie trafia z klimatem czy świetleniem, ale zdecydowanie mniej bolesne jest dziś zaliczenie HALO w tej wersji, aniżeli ponowne odpalenie mocno archaicznego wizualnie oryginału.
-
Halo Campaign Evolved
W creditsach od cholery jakichś chińskich nazwisk było, więc to takie HALO z Temu
-
Halo Campaign Evolved
Pierwsza z nich jest tragiczna - najbardziej prymitywny zbiór killroomów w zajebiście monotonnych lokacjach. Druga po niej to (mimo AVOWED z wyglądu) to zajebisty powiew świeżego powietrza i ta mi się podoba - dzisiaj dokończę całość to będę miał pełen obraz.
-
Halo Campaign Evolved
Zdążyłem się domyślić, że pewnie dali jej jakiś "redemption arc", ale kiedy startuje z takiego pułapu to automatycznie budzi moją niechęć, bo zbyt wiele tego typu postaci obecnie jest w popkulturze.
-
Halo Campaign Evolved
Skrót myślowy - miałem na myśli pyskatego babochłopa, gardzącego facetami - typowa żeńska postać w grach od zachodnich studiów.
-
Halo Campaign Evolved
Wczoraj zaliczyłem na HEROIC i mimo kilku wpadek, uważam, że większość zmian była trafiona - dzięki temu pierwsze HALO wciąż pozostaje zajebistym shooterem. Co prawda lekko drażnią niektóre scenki, zmienione dialogi czy mówienie graczowi rzeczy oczywistych, które tu dodano, ale ogólnie unowocześnienie raczej na plus. ALE... Dopiero dziś zabrałem się za te nowe misje i ociek#rwajapierd0le, jakie to jest ch#jowe Ten walący suchary Johnson, ten bardziej gadatliwy Master Chief, a nawet jeszcze nie zdążyłem poznać tej słynnej, memicznej już lesby Mamy tu dysonans podobny do tego z AC Black Flag Resynced - nawet bez znajomości oryginału można bezbłędnie odróżnić, co było pisane kiedyś (dobrze) od tego, co zostało dodane teraz (ch#jowo). Obawiam się, że nie ma nadziei dla giereczkowa, jeśli chodzi o fabułki, przynajmniej te od zachodnich developerów, bo zwyczajnie nie ma ludzi, którzy umieją dobrze pisać i obstawiam, że raczej będzie już tylko gorzej.
- Hell is Us