Wredny
Senior Member
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: Gothic Remake
-
Gothic Remake
Ja na bank ogram remastery, chociażby z tego względu, że jeśli kiedykolwiek dostaniemy remake dwójki to pewnie i tak z 8 lat minie, a po takim czasie to będę miał miłe wspomnienia i jeszcze bardziej docenię odświeżenie. Sam co prawda jeszcze daleki jestem od ukończenia, ale zgadzam się ze wszystkim w całej rozciągłości, również z tym jebaniem przez branżę (ale nie tylko, bo widzę na fb sporo wpisów typu "jak ci się podoba, gdy Alkimia sra ci do ryja to baw się dobrze" i tym podobne inwektywy, jakby ten tytuł był jednym z większych crapów ostatnich lat - nie mam pojęcia, skąd się to wzięło).
-
Crimson Desert
I tak już jest inna, dużo bardziej przystępna itp. Jak sobie człowiek przypomni, że na początku trzeba było trzymać trzy przyciski, żeby z kimś zagadać, czy skrzynkę otworzyć, a teraz można jednym to aż się łezka w oku kręci, jak rodzicowi, patrzącemu na swojego berbecia, stawiającego coraz śmielsze kroki W każdym razie dla mnie od premiery to gra kompletna i w sumie jedyne co te łatki wnoszą to głównie usprawnienia z zakresu QoL, więc trochę dziwne, że akurat takie coś Cię "odstrasza" - trochę brzmi jak szukanie wymówki na siłę.
-
Gothic Remake
Ja po odkryciu, że przekazując najpierw listę Diego blokuję sobie dostęp do Nowego Obozu (a także podirytowany utratą 5 darmowych punktów siły, bo Horatio nie chce ze mną gadać), postanowiłem zacząć od nowa, strategicznie planując questy, żeby później zrobić twardy save w miejscu, w którym będę miał opcję dołączenia do każdej z trzech frakcji. No i tak sobie odtwarzam moje kroki, znów jestem na klifach obok wraków statków i widzę, że w którymś patchu zmienili łuk, który można ściągnąć z trupa (wiszącego na maszcie) telekinezą, bo za pierwszym razem miałem to: A teraz tylko takie zwykłe biedne to:
-
Crimson Desert
U mnie nie tyle się przejadła, co po prostu ze względu na zupełnie nieangażujący wątek główny, nie mam większych problemów z okazjonalnym porzucaniem jej na rzecz innych, bardziej skondensowanych tytułów. To fajny tytuł, prrzy którym spędziłem prawie 100h niemalże z marszu, ale kolejne godziny na liczniku będą pojawiać się ratami (i być może również latami), bo można grać w niego z doskoku, jak w jakiegoś Assassina.
-
Assassin's Creed: Black Flag Resynced
Jeśli chodzi o historię to zdecydowanie najlepsza odsłona - super postacie, fajne dialogi, ciekawa intryga. Wątek assasyński potraktowany trochę po macoszemu, ale mi to nie przeszkadzało, bo pirackie klimaty uwielbiam. A świat może i spory, ale nawet nie w połowie tak wielki jak w Odysei czy innej Valhalli - owszem, sporo pływania, ale dużo miejscówek to małe wysepki itp - jest dobrze, jest ślicznie i tak jak kolega wyżej napisał - żyjesz sobie życiem pirata, upgrade'ujesz łajbę, rozbudowujesz bazę i czillujesz podczas słuchania szant.
- Gothic Remake
-
Gothic Remake
Nie ma żadnej tragedii, a ci którzy tak piszą przeważnie powielają bzdury z neta, samemu nawet nie sprawdzając. Możliwe, że tragedia była w momencie premiery, gdy był lock na 30fps, ale od czasu dodania Performance naprawdę nie widzę tu niczego, co można by określić mianem "tragedii" - gram na bazowym PS5 ponad 20h i mam jedynie pozytywne zdanie o gierce, a jedyne co rzuca cień to okazjonalne zwiechy i wywalenie do menu konsoli - miałem tak jakieś 5 razy.
- Gothic Remake
-
Gothic Remake
Jak zajumałem Błachowiczowi książkę o ścierwojadach i później Cavalorn mnie z niej odpytał to z nowo nabytą umiejętnością zbierania czaszek od razu pobiegłem obszukiwać wcześniej ubite stworki, których nie nadgryzł jeszcze ząb rozkładu i to jest mega fajny bajer, że póki zwłoki są w miarę świeże to działa to retroaktywnie. Inna sprawa, że Drax tak hajpował te skille, że może i drogo, ale zaraz się zwróci, a póki co to straszne drobniaki z tego wpadają. Chyba, że jest gdzieś jakiś miłośnik zbierania tych "trofeów", który płaci za to lepiej niż inni i jeszcze go nie odkryłem
-
HC ROOM'y
Na podstawie uprawianego forumingu tak właśnie wyobrażałem sobie centrum dowodzenia Asaxa - sterylnie, bezdusznie i w ch#j nijako
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Zombie survival w średniowiecznej Anglii. Już kiedys coś o tym wklejałem, a tutaj trochę nowych informacji od developerów i ogłoszenie beta testów w lipcu. Swoją drogą nawet nie wiedziałem, że to Koreańczycy robią.
- Gears of War E-Day
-
Halo Campaign Evolved
Z ceną to ich trochę poniosło - to powinno być wycenione podobnie do remastera remake'u pierwszych Gearsów, a nie 250zł (piszę o wersji fizycznej, cyfra pewnie jeszcze droższa).
- Gears of War E-Day
-
Gothic Remake
Podczas pierwszego spotkania z Gomezem można ukraść mu kluczyk do pokoju i skrzyni, jak wstanie i wraca na tron - przez chwilę jest odwrócony plecami. Ale tak jak pisałem - zbyt to odpustowe dla mnie, wygląda z jakiegoś World of Warcraft - ja lubię bardziej przyziemne, wiedźmińskie klimaty.