-
S.T.A.L.K.E.R. 2
"Weteranów" nie słuchaj, bo różowe okulary nostalgii przesłaniają im rzeczywistość i dla nich wciąż niedoścignionym ideałem jest "Gamma". Prawda jest taka, że "dwójka" jest o wiele bardziej immersyjna, świat "żyje", dropy może i są, ale osobiście ich nie odczułem, a HUD można wyłączyć, jeśli kogoś kręci taka zabawa. Ten tytuł to było złoto już w dniu premiery, a z każdą kolejną łatką jest tylko lepiej, więc bierz i nawet się nie zastanawiaj.
-
GTA VI
Nie kumam co jest z nie tak z konstrukcją tego pada, że obojętnie, czego by nie zrobili to praktycznie każda limitka DualSense wygląda jak jakieś gówno z Temu. XBOX co tematyczny padzik to jeden piękniejszy od drugiego i człowiek chciałby mieć kasę na wszystkie, a Sony co nie wypuści to jakby dziecko parę naklejek przykleiło i tyle.
-
PHYSINT - czyli XBOX nowym domem Pana Hideo Kojimy
- Dave the Diver
Będzie więcej, jak wreszcie wyjdzie pudełko na PS5- The Blood of Dawnwalker
@Sylvan Wielki - sprytnie wybrałeś jakieś pustkowia na porównanie, ale wystarczy stanąć koło jakiejś roślinności, żeby zobaczyć różnicę na bazowym PS5: Wolę poświęcić klatkaż w obronie przyrody- The Blood of Dawnwalker
A tego to nie sprawdzałem - już przywykłem do 30fps i nie chcę sobie znowu psuć wrażeń- The Blood of Dawnwalker
@KrYcHu_89 No standardowo raczej - na włączonej nie zadziała - trzeba zamknąć, żeby się łatka zainstalowała. U mnie już odczuwam jej pozytywne skutki.- The Blood of Dawnwalker
Właśnie ściągnął mi się patch 1.005.000 - lecę sprawdzić, czy poprawił bieganie EDIT - bieganie poprawione, nareszcie- Gothic Remake
- HC ROOM'y
Nie moje (choć chciałbym), ale fajny, krótki filmik z kolekcją australijskiego nerda - zajebiste ma regały na gierki, muszę takie gdzieś znaleźć, bo wszyscy tylko "IKEA BILLY", a one są dla mnie za głębokie.- The Blood of Dawnwalker
Na liczniku mam 36h, level 21 i odkrytą prawie całą mapę - wszystkie 11 wież "zsynchronizowane", większość pytajników czy kapliczek odkryte, sporo naprawiłem, żeby później było jak się sprawnie przemieszczać, a z questów to praktycznie tylko przesłuchany Mert, poznałem Słowika i tyle - dziś dopiero do Anki pójdę, klasztor zwiedzać, mam wciąż 24 gierkowe dni na uratowanie familii. Chciałem tylko napisać, że może i ta mechanika upływającego czasu była ciekawym pomysłem, ale tak naprawdę ktoś tego do końca nie przemyślał i w sumie jest tylko takim batem na kogoś, kto chce robić poboczny content, który i tak się da zrobić później (jak sie ocali rodzinkę w 30 dni to później można sobie wrócić, porobić różne pierdoły). Z jednej strony miało to pewnie wywołać poczucie nagłości, że mamy wielką stawkę, o którą toczy sie gra, ale obstawiam też drugie dno - "Krew Świtołaza" to tak naprawdę gra o czyszczeniu mapy z obozów przeciwnika (taki ubisofciak, formuła Ghost Recon Wildlands i osłabianie kartelu, aż będzie można zmierzyć się z bossem), zbieraniu kolorowego lootu oraz levelowaniu i w ten sprytny sposób chciano to zamaskować - bo jak gracz zostanie postraszony tym czasowym limitem i zdecyduje się minąć kolejny obóz bandytów czy inną poboczną aktywność, skopiowaną na mapie x5 to nie będzie mógł narzekać na powtarzalność, skoro przecież wciąż tego nie zrobił.- Arc Raiders
Też grałem na PS5 z wyłączonym crossplayem. O ile takiego PUBG nie wyobrażam sobie w zamkniętym ekosystemie jednej konsoli, tak Arc Raiders jak najbardziej i spoko, że dało się odciąć od reszty.- State of Decay 3
Matty ogrywał na Gamescom, bardzo chwali transparentność developerów i ich dostępność - podobno słuchają graczy, reagują na bieżąco, sporządzają notatki i ogólnie czuć, że im zależy.- Zakupy growe!
Dotarło brakujące HI-FI RUSH z Limited Run Games. Parę maili z osobą, która równie dobrze mogła być botem i przyznali się do wtopy, choć żadnego rabatu w ramach przeprosin nie dostałem- The Blood of Dawnwalker
No ma gierka coś takiego, że ciężko się oderwać i nie mogę doczekać się każdej kolejnej sesji. Ba! Jestem wręcz wk#rwiony, jak mnie żona odrywa, bo trzeba coś zrobić np - muszę popracować nad ukrywaniem tego uczucia, bo czasem chyba zauważa Co do poziomu trudności to mimo tego, że na tym Duelist gra się mocno wydłuża to nadal uważam, że warto, bo tylko tutaj dostajemy pełen "ekspirjens" - coś jak z survival horrorem na jakimś "Nightmare" - wszystko poniżej to profanacja (może ten "Challenging" jeszcze spoko, nie sprawdzałem). Na tym "Fair" to jest jakiś samograj i całe wyzwanie (a wraz z nim poczucie progresji) leci do kosza - dzisiaj widziałem, jak laseczka na YT sobie beztrosko wpada do obozu strzeżonego przez chyba pięciu wojaków i nawala ich, jak w jakimś God of War - wystarczy tylko patrzeć na te "tarcze", na których są wyświetlane kierunki, z których nadchodzi atak, jak w Parappa the Rapper. - Dave the Diver