-
Cyfra vs Pudło
Świetny filmik od kolesia, którego pierwszy raz widzę na oczy. Fajny montaż, dobry głos, materiał wyczerpujący temat, no i prawie 30 minut, a ja ani przez chwilę nie miałem ochoty tego wyłączyć.
-
Gothic Remake
Zapaloną pochodnię możesz najwyżej wbić w glebę (gdy się wypali to można schować do kieszeni), ale jak wejdziesz z nią do głębszej wody to Bezi schowa ją automatycznie. Kompasu nie ma, a mapka jest zupełnie niepotrzebna (choć oczywiście możliwa do kupienia u Grahama i Dextera w Starym Obozie), bo świat gry jest tak zajebiście skonstruowany (a także questy, które wymuszają wielokrotne wydeptywanie tych samych ścieżek), że naturalnie go poznajesz i później poruszasz się po nim, jak po własnej okolicy.
-
Crimson Desert
No wczoraj np było prawie 6GB patcha - dawno nie zaglądałem do Pywell, ciekawe co tam znowu namieszali
-
Indyki & ukryte perełki, które warto znać
Takie coś mi się na facebooku pokazało:
-
Crimson Desert
Ja w ogóle nie zagłębiałem się jeszcze w jakieś sloty w broni i te "kulki". Zbieram, obiecuję sobie, że do tego przysiądę, ale nie mam głowy do takich rozkmin
-
Arc Raiders
Chłopaki z Viva La Dirt League jak zawsze idealnie oddają klimat
-
1666: Amsterdam
Absolutnie nie zgadzam się z tym, że "słabe" - to gierka, która w wersjach konsolowych ma średnią ocen w okolicach 7/10, a więc tytuł "dobry" i jako ktoś, kto ukończył (a nawet splatynował) pod taką średnią się podpisuję - dla mnie naprawdę udany tytuł.
-
Assassin's Creed Syndicate
@Faka - dokładnie tak
- Ghost Recon: Wildlands
-
Assassin's Creed Syndicate
Jeśli chodzi o klimat to faktycznie zajebista część, ale fabularnie jedna z gorszych. Rodzeństwo strasznie nijakie, eNPeCe do zapomnienia w minutę, całe szczęście, że gameplayowo dowozi, sterowanie jest bardziej responsywne niż w Unity, nowe gadżety typu batmanowa linka czy "shurikeny" rzucane zza rogu bardzo ułatwiają zabawę... Ogólnie fabularny zjazd po Unity, ale za to warstwa gameplayowa ulepszona, więc się wyrównuje i podobnie oceniam te dwie odsłony.
-
Ghost Recon: Wildlands
Fakt, ale gameplayowo wolę Breakpoint. W sumie ze względu na klimat samotnego wilka typu Solidny Wonsz też Breakpoint mi bardziej podeszło, no i ja lubię looter shootery i dzięki temu miałem większą motywację do czyszczenia kolejnych miejscówek. Ale oczywiście na takie Wildlands mam zawsze ochotę, gdy powtórzę sobie seans "Sicario" czy innego "Triple Frontier" - walka z kartelem jest o wiele ciekawsza niż z armią jakiegoś czubka, zaopatrzoną w technologię "Elona Muska".
- Ghost Recon: Wildlands
- Marvel's Wolverine
-
GTA VI
O kurde, faktycznie - a na headshoty nie reagują
-
GTA VI
Żaden "fake news", a jeden pyskaty babochłop wiosny nie czyni - testowałem, z przyjemnością skorzystałem z tego wyjątku, ale reszta kobiet jest nietykalna.