-
własnie ukonczyłem...
Wziąłem te dwa cytaty, żeby upewnić się, o jakiej serii gier czytam, bo "najgorsza część z trylogii" bardziej pasuje mi do dyskusji o przygodach panny Croft (nie żebym się zgadzał, bo Shadow stawiam wyżej niż Rise), a już post @ASX zupełnie nie pasuje mi do Killzone, bo to właśnie dwójka jest szczytowym osiągnięciem serii, a trójka to wykastrowany celowniczek na szynach w porównaniu do KZ2.
-
Crimson Desert
Po tych wszystkich łatkach doszło sporo QoL typu chociażby oznaczanie takim scrollem, że gdzieś w jakiejś kategorii mamy dostępne misje, dzięki czemu nie musimy klikać w każdy kafelek na ślepo w poszukiwaniu, czy akurat dla tej frakcji mamy coś do zrobienia.
-
PlayStation 5 - komentarze i inne rozmowy
Nowa gierka Balroga to podobno tytuł z uniwersum God of War, ale tym razem poznamy losy Faye - żony Kratosa. Jest potencjał na kolejną silną babę w roli głównej, choć niestety nie lesbijkę (bo w końcu żona i matka), ale chociaż może będzie miała skłonności bi, żeby było bardziej "inkluzywnie"
-
Pragmata
Dead Space 2 dało radę, no ale może to właśnie zasługa bycia survival horrorem, bo w nich te kosmiczne miejscówki sprawdzają się świetnie (cała seria DS, Alien Isolation czy nawet The Callisto Protocol). Miałem dokładnie tak samo, a mimo to po przejściu uważam, że to fajny tytuł i ewentualną dwójkę też biorę na premierę.
-
Crimson Desert
Kuźwa, czy te pojebane Koreańce śpią kiedyś? Najpierw ten duży patch z niepotrzebnymi poziomami trudności, wieczorem jakiś malutki i przed chwilą znowu coś - nie przypominam sobie w historii żadnej gry łatanej w takim tempie i takiej ilości.
- Boomer Horror - hidden gemy & niszowe horrory
-
Pragmata
Co do pierwszego to myślę, że jednak zmienisz zdanie, bo Diana jest absolutnie przeurocza i tak jak ktoś wcześniej napisał - to ona niesię tę grę fabularnie. Ciekawostka - tę małą dziewczynkę gra prawie trzydziestoletnia, czarna babeczka: Co do drugiej kwestii to niestety lokacje są najsłabszym elementem gry i niewiele się zmienia. Ten drukowany New York dawał nadzieję na większą różnorodność, ale później wracamy do sterylnych korytarzy, więc jak ktoś nie jest fanem wszelkiego rodzaju laboratoriów Umbrelli w Residentach to tutaj też się nie zakocha w miejscówkach.
-
Pragmata
No powiem, że nie wiem, czy mam tyle samozaparcia, żeby się z tym mierzyć - jast szybko, hardkorowo, przeciwnicy mocno biją, tracą mniej HP po naszych strzałach i agresywniej napierają - tryb idealny dla ludzi pokroju @Josh (ogólnie ze względu na sztywniutki gameplay i spory potencjał na replayability polecam Ci sprawdzić Pragmatę).
-
Assassin's Creed: Black Flag Resynced
Od paru lat nie widzę czegoś takiego jak "sezon ogórkowy" przy ilości gierek, które wychodzą na przestrzeni całego roku.
-
Assassin's Creed: Black Flag Resynced
Niby remake, ale to praktycznie remaster, tyle że pociągnięty nową wersją Anvila. Walka niby zmieniona, ale wygląda podobnie. Wygląda to ślicznie, uwielbiam tę odsłonę i pewnie dam się ogolić na pewnym etapie - to w końcu najlepszy Assassin i najlepsza gra o piratach ever.
-
Konsolowa Tęcza
No ja nie mówię, że Mafia nie wyszła lepsza niż MindsEye, ale akurat o to nie było trudno - po prostu porównałem pewien element wspólny obydwu produkcji, bo akurat w tym aspekcie najnowsza odsłona gangsterskiej serii mocno mi przypominała tego kasztana. W każdym razie wyższość nowej Mafii nad MindsEye nadal nie oznacza gry dobrej z automatu - to straszny średniak i zdecydowanie najgorsza odsłona serii.
-
Konsolowa Tęcza
Ja wiem, czy dałem się nabrać? Przez pierwsze 60-80h ciężko mi się było oderwać od konsoli, a w pracy tylko myślałem o tym, co będę w gierce robił, jak wreszcie odpalę, więc to chyba niezły wynik - takiej Pragmaty mam dość po 10h, więc nie jest tak źle z tą grą od Koreańczyków
-
Konsolowa Tęcza
W sensie, że co? Że niby dałem się nabrać, czy że też powinniśmy włączyć do dyskusji, bo gierka AAA (a może nawet i AAAAA) na paręnaście godzin? Bo jak pierwsze to NIE - nie dałem się nabrać i z pełną premedytacją zagrałem w coś, o czym wiedziałem, że będzie kasztanem - pisałem to od momentu wyciągnięcia przesyłki z paczkomatu. A jak drugie to tak - skoro wspominamy nową Mafię, z którą MindsEye ma od cholery cech wspólnych (i jedną wręcz bliźniaczą - zerowa swoboda i eNPeCe nas poganiające, gdy tylko spojrzymy lekko w bok od znacznika misji głównej) to i "dzieło" Benziesa powinniśmy dodać do równania.
- Growe Szambo
-
Konsolowa Tęcza
Tyle, że to nie są dobre gry, z których należałoby brać przykład - OK, Pragmata w sumie jest (choć to taki przedział 7/10, więc szału nie ma), ale nowa Mafia to w najlepszym wypadku średniak.