Właśnie skończyłem w Yakuza: Ishin questa z kobietą, której trzeba przynosić ogórki, żeby miała się czym zaspokajać (w chorym domyśle twórców gry), a u Was co? Konsolowe wojenki?
Saga Console Wars rozpoczęta.
Klimatyzacja skręcona na 18 stopni, sorbet grycan o smaku mango, zimna mirinda pomarańczowa. To jest to.
Yakuza Ishin - 10h na liczniku, zaczynam 4 rozdział historii. Mesjasz, hektolitry miodu, GENIALNY prawdziwie konsolowy tytuł.
Beka z konsolowców, którzy szkalują dobre imię pececiarzy, a sami przy biureczku z konsolą podpiętą pod monitor pomykają.
Yakuza: Ishin to prawdziwa MEGATONA. 4.5h grania a tylko 2.5% gry zrobione. Znowu będzie zarywanie nocy.
Posiadacze Nietendo, zapraszam do znajomych! Nintendo ID: ping182EU
Nowy dzień, nowy avatar. Dzisiaj Yakuza Ishin w repertuarze.
Już wkrótce mój nowy indyk na appstore.