W jednej konsoli genialny Brink, w drugiej symulator noszenia drabiny TLoU. Zgadnijcie, w co teraz gram.
Godzina 13, człowiek wyspany, kawka wypita, czas przejechać się do biura, zobaczyć co tam słychać. Piątki takie miłe.
Kampania w Battlefield 4 jest grana. Detale na ULTRA, do tego MSAA 8x, ALE GRAFA!
Lightning Returns - gra o bieganiu z punktu A do punktu B, a i tak jest ciekawsza niż symulator noszenia drabiny czyli The Last of Us.
Cudowne uczucie, gdy Black Flag na full detalach wygląda ładniej i chodzi płynniej niż na konsoli. TYLKO PC, a jak konsola to Nintendo. http://i.imgur.com/Ei1vBZ8.jpg
Wszyscy się spuszczali nad the last of us. Dzisiaj odpaliłem - grafa wypala oczy, taka słaba. Wszędzie ząbkowanie. Kolejna kiepska gra o zombie i noszeniu drabiny. Po godzinie wyłączyłem, tak mnie wynudziła. Tylko Nintendo + PC.
Od dziś Amazon nie wysyła za darmo do Polski: http://www.amazon.co.uk/gp/help/customer/display.html/?nodeId=201210860
Jak by mnie na długość ręki do Xbota dopuścili...