Preorderowa szajba na Nintendo Switch 2, a z ciekawych gier to tylko Mario wyścigi i Donkey Kong. Każdy trzęsie się o pre-order, a ja jak człowiek wejdę do sklepu w JP, ściągnę z półki nówkę za 1300zł, jeszcze 免税 wjedzie, żeby nie płacić 10% sales tax (więc cena końcowa to będzie ~1200zł). Menu po japońsku? Nie przeszkadza mi w niczym. Japońskie konto eshop? I tak nie kupuję cyfry. A tu będą się scalperzy na OLX zabijać i sprzedawać macane po 2500zł wykorzystując nagrzanie 45-letnich chłopów. Powiem tak - za ~1200zł na pewno nie będę żałował zakupu ale 2,5 kloca to GOLONKO.
Deus Ex ten na Xbox/PS4 - warto w to dziś zagrać? Ominęło mnie.
Dead Rising Remaster? Bardzo dobre odświeżenie fenomenalnej gry. Bawię się doskonale.
Dzisiaj sobota więc lecimy SEGA MEGA DRIVE (japońska, 60hz) i CONTRA HARD CORPS. Oczywiście kabel RGB i telewizor CRT marki SONY.
Jeśli gry na Nintendo Switch 2 są za drogie, zawsze można kupić series S z lombardu i game pass z eneba
2025 - nintendo odkrywa voice chat
Toalety LGBTQADEI+ są też w Japonii. Przerobili inwalidzkie na multi-purpose.
Odpoczynek od Console Wars - plaża Miibaru. Pozdrawiam forumek.
Jak by było takie złe, to by u japończyka nie stockowali, a tu proszę