-
Niusy
problem w tym że Skoda już od dawna nie jest w koncernie marką budżetową - wystarczy wziąc sobie do porównania Golfa/Octavie lub Passata/Superba - po zrównaniu wyposażenia zazwyczaj VW wychodzi taniej ;) Seat mógłby właśnie zostać jako marka budżetową ale chyba w koncernie nie mają do końca pomysłu co z nią robić.
-
FIA Formula One World Championship
ahh Monza, super clipping będzie tutaj epicki
-
Motory i motóry
@Wooyek a powiedz jak z wagą tego moto? po przesiadce z lekkiego Triumpha nie przeszkadza dodaktowe kilkadziesiąt kg? a mój rumak powoli do pierwszego przeglądu się zbliża
-
Pomoc przy kupnie auta
myślisz że nie rozważałem? :) ale niestety - po pierwsze to suv którego chcę uniknąć, po drugie ma za mały bagażnik, do tego ta jego specyficzna uroda mi kompletnie nie pasuje. ale nawet jakbym otworzył się na suvy to nie wiem czy w tej cenie jaką wołają za wersję z fotelami z pamięcią (175k) to czy nie wybrałbym chociażby hybrydy od Kia/Hyundai (w tej cenie taki Sportage będzie i większy i lepiej wyposażony, osiągi będą podobne), ewentualnie rozszerzył poszukiwania na inne marki bo pewnie opcji o których nawet nie myślałem będzie dużo więcej.
-
Pomoc przy kupnie auta
właśnie dlatego właśnie mam te wszystkie dylematy :D ehh jakby tylko Civic miał pamięc foteli to pewnie bym jakoś przeżył resztę jego braków... jest spora szansa że zmienię mieszkanie. no i ta kalkulacja dotyczyła elektryka który na ten moment nie jest dla mnie opcją na jedyne auto, w przypadku plug-in będzie to nawet więcej bo w trasie nie wykorzystam baterii naładowanej w domu.
-
Pomoc przy kupnie auta
komplet - cała osobna instalacja w garażu podziemnym + wallbox (są różne do wyboru), dostawca energii się tym zajmuje. a Mini miało być to podstawowe - MINI Cooper E, ale zrezygnowałem bo było ryzyko że w razie jakiejkolwiek drobnej obsuwy już bym się nie załapał na dopłatę (było w transporcie z Chin)
-
Pomoc przy kupnie auta
Liczyłem, nie opłaca się, zwrot inwestycji wg różnych kryteriów miałbym nawet w najbardziej optymistycznym wariancie po minimum 3 latach, realnie przynajmniej po 4-5. Przy przebiegach ok 800-900km miesięcznie które mógłbym zrobić po naładowaniu się prądem w taryfie nocnej (zakładam że będzie to 100% przebiegu w mieście i część trasy zrobię jeszcze na tym prądzie, ale i tak będę musiał się doładować w trasie) i koszcie instalacji ok 13tys PLN po prostu słabo się to kalkuluje.
-
Pomoc przy kupnie auta
jedyne auto jakie jej się faktycznie podoba to Audi e-tron GT, także może lepiej nie ;)
-
Pomoc przy kupnie auta
nie mieszkam w domu :) jakbym mieszkał to by była całkowicie inna rozmowa. w bloku w garażu podziemnym jak się orientowałem u dostawcy to jest opcja montażu ale mocy dużo nie będzie, chyba poniżej 4 kW bo dużych rezerw nie mają, ale do codziennej jazdy taka moc byłaby bardziej niż ok, tylko koszt paręnaście tysi i walka ze wspólnotą o zgodę po mojej stronie. a Mini które patrzyłem miało baterię 36kWh ;)
-
Pomoc przy kupnie auta
Mój ideał, niestety dla żony to karawan :/ Tej 1.2 nie chcę, za bardzo dźwiękiem przypomina puretech a tego znieść nie mogłem (w mieście przy ciągłym przyspieszaniu i zwalnianiu miałem wrażenie że się rozpada, za to w trasie był ok), a o tych plug-in to jej słyszałem dobrego słowa.
-
Pomoc przy kupnie auta
nie wiem czy jest sens nie mając swojej ładowarki - nawet myślałem że przecież mogę sobie pod sklepami ładować podczas zakupów (taki był też pomysł na to żeby wynająć sobie to elektryczne Mini), ale pół roku temu otworzyli mi 200m od mieszkania Lidla i szczerze od tamtej pory autem po zakupy nie jeździłem :D a tam gdzie jeszcze jeżdżę autem w mieście (dojazd na siłownię albo na treningi dziecka) to po prosty nie ma ładowarek żeby się doładowywać. także skończyłoby się pewnie na używaniu phev'a jako hev'a (no chyba że bym poszukał inną siłownię, pewnie przy którejść jest ładowarka).
-
Pomoc przy kupnie auta
dokładnie, wszystko rozbija się o dostrojenie programem, ale mimo wszystko podstawą musi być sprawny tryb normalny. sport to dodatek. chciałem jako drugie auto, ale nie wyszło mi z wynajmem. a jako jedyne auto niestety u mnie odpada z prostej przyczyny - za często jeżdżę na wschód, a tam infrastruktury praktycznie nie ma. tak, wiem, poprawia się, bla bla bla - tutaj wklej wszystkie brednie fanatyków aut elektrycznych typu że przecież masz ładowarkę przy lidlu 30km od domu i przecież tam możesz jechać sobie naładować mimo że ani nie potrzebujesz tam robić zakupów (bo w mieścinie rodziców jest biedronka) anie nie jest to po drodze gdziekolwiek, ale nie, dziękuję, tankuję sobie auto u siebie w mieście, robię 350km trasę na raz, obok rodziców jest orlen na którym sobie dotankuję na drogę powrotną którą też zrobię na raz. zanim się znowu oburzą fanatycy elektryków - nie, robiąc trasę która zajmuje 3h nie muszę robić po drodze przerwy, a tym bardziej nie chcę tej przerwy sztucznie wymuszać żeby szukać ładwoarki która nawet nie jest bezpośrednio przy trasie. i niech to będzie tańsze bo póki co cenowo niekoniecznie wychodzi taniej niż benzyna (tak, wiem, wszyscy mają w domu panele EV i taryfę pstryk i jeżdżą za darmo, bo ceny 2.5-3.5 za kWh na szybkich ładowarkach które jako jedyne mają sens przecież nie istnieją) także elektryk jeszcze nie dzisiaj, niech ta infrastruktura ładnie się rozwinie wszędzie to wtedy tak, przeciwnikiem tych aut nie jestem ale nie będę naginał rzeczywistości że to jest na ten moment rozwiązanie dla mnie które nie wymga kompromisów. ale myślę że jesteśmy bardzo blisko.
-
Pomoc przy kupnie auta
tylko że właśnie ja nienawidzę tego przeciągania w zmianie biegów, dla mnie to nie jest rozwiązanie do jazdy na codzień i jazda w trybie S zwyczajnie mnie męczy tylko w drugą stronę niż te zamulenia w trybie D. co z tego że sprawnie przyśpieszę do 50-60km/h jak potem przez 30s auto zostaje na 3 biegu i trzyma za wysokie obroty i musisz słuchać wycia zanim się ogarnie do przełączenia na 4. dlatego ja muszę mieć w aucie sprawny tryb D, i póki co taki doświadczyłem tylko w tym 2.0 204KM, bo mimo ekologii ciągle wykazywał chęć do jazdy a nie tylko do oszczędzania paliwa (czego i tak nie jest w stanie zrobić). nie wiem, nie rozumiem jak można dzisiaj robić same skrajności. idealnie było to zrobione w tej durnej corsie z klasycznym Asinem 8 biegów - przyśpieszasz normalnie - auto zmienia biegi szybko, depniesz w podlogę - auto przytrzyma krótką chwilę obroty po osiągnięciu prędkości ale szybko dochodzi do wniosku że nie masz zamiaru dalej butować więc podbije biegi robiąc krótką pauzę pomiędzy każdym żeby w razie czego mieć zapas. to samo miałem w poprzednim ceed - tryb normal był idealny, zero zamulenia przy ruszaniu, obroty optymalne, zmiana biegów w punkt, nie trzymanie za niskich obrotów typy 1200 tylko zawsze był w takich obrotach że moment już był dostępny więc delikatne przyśpieszanie nie wymagało redukcji. reakcja na gaz też nie była sztucnie zamulona. a tryb sport nie był w żaden sposób przesadzony - po prostu 500 obrotów więcej (mniej więcej jeden bieg niżej) i lepsza reakcja na gaz, tryb super użyteczny też do normalnej jazdy (tylko tryb normal był tak dobry że nie potrzebowałem używać trybu sport). w proceed oczywiście poszli drogą VW i tryb normal zamulili a tryb sport usportowili do tego stopnia że jest męczący. używam go tylko w korku bo przynajmniej mnie męczy się przy ruszaniu i nie przebija na 2 od razu i potem nie toczy się na półsprzęgle przy 10km/h. a najgorsze jest to że te wszystkie zamulenia kompletnie nic nie dają w realnym świecie. w ceed miałem średnie spalanie długoterminowe przez cały okres użytkowania (tam liczył ostatnio 10tys) na poziomie 7-7.2, gdzie miałem 40% miasto, po 30% trasa i autostrada. w proceed z tą samą mocą ale z tym całym ekologicznym zamuleniam przy tych samych trasach i takim samym stylu jazdy z ostatnich 10tys km mam średnie 8.5. jaki kurwa w tym wszystkim jest sens? nie dość że auto nie daje żadnej przyjemności to jeszcze więcej pali. nie wiem, rozczarowany jestem strasznie. czemu kurde honda musi robić idealny napęd a potem zrobić przeciętne auto? :/
-
Pomoc przy kupnie auta
tylko D, interesował mnie zwykły tryb a nie coś co będę używał w wyjątkowych sytuacjach, tym bardziej że w grupie VW tryb S jest zazwyczaj przesadzony w drugą stronę i utrzymuje za duże obroty żeby ten tryb traktować jako coś do normalnej jazdy z ciekawości spojrzałem w konfigurator - po wybraniu silnika ok 160KM i dodaniu paru dodatków wywala cenę 240k za coś co nie ma nawet wyposażenia mojej Kii, a nie mówimy nawet o aucie segmentu D tylko o kompakcie. wiem że te cenniki w markach premium są często umowne ale kurde, przecież nawet po rabaach to są ceny wyższe niż Golf R w katalogu. edit - z ciakawości wyklikałem nową klasę C w konfiguracji która mi pasuje i nawet ona wychodzi taniej żonie się nie podoba. mi w sumie też nie ;)
-
Pomoc przy kupnie auta
szukając następcy dla Proceeda (z którym raczej rozstanę się szybciej niż planowałem) potestowałem parę aut z grupy VW, ale głównie skupiałem się nie na samych autach a na silnikach i skrzyniach biegów (a raczej temu co jest największą bolączką Porceeda - czyli oprogramowanie tej skrzyni) 2.0 150KM tutaj akurat auto ma znaczenie bo w tej wersji mocy chyba nie występuje poza Audi - testowałem w A5. samo auto bardziej niż okej, po recenzjach spodziewałem się bardziewia o zerowej ergonomii, a jednak było ok (może kwestia tego że w przeciwieństwie do Balkana z motodziennika nie trzymam ręki w miejscu panelu dotykowego). wiadomo że ergonomia jest co najwyżej "do przyzwyczajenia" ale dałbym radę z tym żyć, tym bardziej że auto super się prowadziło, było fajnie wyciszone (nie było super ciche ale odbierało się go w ten taki ciężki do uchwycenia przyjemny sposób), było przyjemnie sprężysto-komfortowe (standardowe zawieszenie na 18 calach). natomiast sam silnik i skrzynia - podziękowałem. moc byłaby ok, skrzynia fajnie zmienia biegi, ale ma tendencje do natychmiastowego wbijania wyższego biegu dla obniżenia obrotów nawet jak na ułamek sekundy przestajemy przyśpieszać. i byłoby ok jakby potem przy delikatnym przyśpieszaniu wyciągał auto momentem, niestety efekt jest taki że auto co chwilę redukuje nawet do drobnych przyśpieszeń. przy nowym aucie jest to jeszcze akceptowalne, ale z doświadczenia wiem że sprzęgla w dwusprzęgłówkach bardzo szybko tracą tą świeżość i przestają działać tak aksamitnie. plus do tego zmora ekologii - auto przy zwalnianiu nie wbija na 1 do momentu zatrzymania się, więc każde zatrzymanie się na stopie czy zielonej strzałce które było de facto zwolnieniem do 1-2km/h powoduje mulenie. także nie, może mocniejsza wersja byłaby ok ale dopłata jest niestety za duża. no i jeszcze trochę kwestia konfiguratora - auto można dostać bardzo tanio w bieda-wersji, ale jak tylko chcesz parę opcji to zaczyna się zabawa. nie potrzbuję dużo, ale z takich dodatków które muszę mieć (fotele z pamięcią i podgrzewana kierownica) nagle zaczyna się jakaś chora akcja z dodawaniem kolejnych rzeczy - np dodaję pakiet zimowy który sam w sobie jest drogi i nagle muszę dodać parę opcji na minimum 20k. 2.0 204KM 4x4 tutaj od razu powiem - rewelacja. normalnie jakbym przeniósł się 15 lat wstecz i przypomniał sobie jak kiedyś jeździły auta. pewnie trochę przekłamuję bo jednak i tu ekologia odciska swoje, ale czuć że silnik ma zapas, że chce jechać a nie tylko oszczędzać paliwo. po prostu przyjemny silnik z normalnie zestrojoną skrzynią. nie było tu już tego efektu co opisywałem wyżej że auto ciągle redukowało bieg nawet przy delikatnym przyśpieszaniu (chociaż robi to i tak cześciej niż bym oczekiwał, ale jest znośnie). jak zwolnimy ponizej ~6km/h to też już redukuje na 1 bieg. a co najdziwniejsze - cała ta przyjemność jest mimo tego że nie było czuć jakiś piorujnujących osiągów. tutaj spodziewalem się więcej, ale też wielkiego rozczarowania nie było. generalnie super wrażenie zostało, porównywalne do hybrydy w Civicu. jedyny błąd - nie zresetowałem spalania, myślałem że jak jest licznik "od uruchomienia" to będę widział ile spaliłem, niestety działa to jak zwykły licznik od momentu resetu. a tam było coś co trochę daje do myślenia - prawie 14 litrów średniego spalania z zapisanych ok 120km. a pewnie było więcej, bo. podejrzewam że ja swoją "normalną" jazdą przez paręnaście kilometrów mogłem nawet ten wynik obniżyć. także super napęd, ale to spalanie daje trochę mnie zastanawia, trzeba by było mocniej zbadać. 1.5 eTSI 150KM niby znałem już ten silnik i niby uważałem go za optymalny, ale przejechałem się nim dla porównania bezpośrednio po 2.0 204KM i już nie było tak różowo. czuć że to silnik nastawiony na niskie spalanie, nie jest bardzo zamulony co jest ok, ale to ciągłe gaszenie albo przechodzenie na "bieg jałowy" i potem odpalanie i załączanie napędu, jakkolwiek błyskawicznie to nie działa i z punktu widzenia inżynierii jest ogromnym osiągnięciem - to jednak przy tej płynności napędu 2.0 po prostu już tak nie zachwyca. i co ciekawe osiągi wcale nie wydawały się jakoś bardzo odstające od 2.0, ale po prostu po doświadczeniu klasycznego napędu z dobrze zestrojoną skrzynią jakoś ta cała ekologia w 1.5 eTSI delikatnie mnie uwierała. pozostaje kwestia czy warto dopłacać mniej więcej 13-18 tysięcy (zależy od auta koncernu) do 2.0 204KM 4x4 żeby za cenę przyjemniejszego działania mieć spalania pewnie 3l większe, bo chyba jednak nie ehh aha, dodam jeszcze że 2.0 204KM testowałem w Formentorze, a 1.5 eTSI w Leonie. i niestety auta potwornie skrzypiały, szczególnie Formentor. i nie mówię tutaj o naciskaniu plastików, samo odpuszczenie gazu powodowało że całe podszybie wydawało dźwieki jak w 20-letnim aucie z przebirgiem 300tys. Leon nie był aż tak zły, ale też skrzypiał przy byle dotknięciu czegokolwiek, a do tego coś stukało co nie mogliśmy zlokalizować, ale nie było to nic luźnego co latało po aucie, a ewidentnie coś źle spasowane :/ i mimo że Leon 2.0 204KM to mógłby być mój faworyt to żona powiedziała że mam odpuścić :/ muszę jeszcze sprawdzić bmw 3 i będę myślał co dalej, bo odpadają mi już pomysły na kombi i będę ewntualnie musiał skupić się na suvach których póki co skutecznie unikam...