Skocz do zawartości


kosmiczny czosnek

Użytkownicy
  • Zawartość

    26
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Ostatnia wygrana kosmiczny czosnek w dniu 8 Maj 2017

Użytkownicy przyznają kosmiczny czosnek punkty reputacji!

Reputacja

79 Exclusive Sony

Informacje o profilu

  • Płeć:
    mężczyzna

Ostatnie wizyty

236 wyświetleń profilu
  1. Call of Duty: WWII

    Czwarty to max.
  2. Zakupy growe!

    Z ostatniego tygodnia: \ Unchartedy, bo na PS3 przeszedłem tylko dwójkę. Pogrywam teraz w te remastery i jednak ni cholery mi ta seria nie leży. Zamiast się z nią męczyć odpalę sobie chyba Personę.
  3. GOTY 2017

    GOTY: 1. Danganronpa V3: Killing Harmony 2. NieR: Automata 3. The Evil Within 2 Rozczarowanie: ME: Andromeda
  4. The Evil Within 2

    Skończyłem właśnie 3 rozdział na Classicu. Tutaj faktycznie śmiga się z duszą na ramieniu. :D Chyba trochę się pospieszyłem z pierwszym sejwem, bo zużyłem go od razu po dotarciu do kryjówki. Jeśli teraz padnę to będzie trzeba robić cały ten fragment w otwartym świecie od nowa... Póki co szczerze mówiąc nie ma tragedii - pierwsze dwa rozdziały to pikuś, ale w trzecim trzeba się już trochę nakombinować. Olewam misję poboczne i wypady po zasoby (zbieram to co się napatoczy po drodze, ale bez nadmiernego ryzyka). Zgarnąłem W zasadzie całość przeszedłem czając się w krzakach i zdejmując pojedynczych wrogów po cichaczu. W sumie miałem jedną sytuację, gdzie już myślałem, że pożegnam się z progresem - Jakoś się udało, ale było blisko. I jeszcze ciekawostka: nie wiem, czy to glitch, czy na Classicu tak to miało wyglądać, ale Ufffff, akurat to była jedna z walk, których się najbardziej obawiałem. Teraz zastanawiam się czy kolejnego sejwa walnąć w 5, czy 8 rozdziale. Pozostaje mieć nadzieję, że korki w mieszkaniu nie strzelą albo cuś. :D
  5. The Evil Within 2

    Na szybko przeleciałem ng+ zbierając parę brakujących pierdół i teraz został mi już tylko classic. Tak sobie myślę, że przy można będzie wyzionąć ducha z w(pipi)ienia. Ależ to jest jednak wspaniała gierka - zaliczyć ng+ praktycznie od razu po pierwszym przejściu to chyba 1 raz w życiu mi się zdarzyło. Nawet z jedynką tak nie miałem. :)
  6. The Evil Within 2

    Przeszedłem. 17h z hakiem na koszmarze, z lizaniem ścian i zebraniem większości znajdziek (zabrakło mi 1 wspomnienia i chyba z 3-4 notatek). Gra bardzo dobra, ale mimo wszystko trochę mnie rozczarowała - bo jedynka była IMO lepsza niemal w każdym aspekcie. Design lokacji i potworów, wyższy poziom trudności, ciekawsza historia, więcej gore, więcej rodzajów przeciwników, lepsze walki z bossami... za to dwójka jest zdecydowanie bardziej dopracowana i świetnie chodzi na zwykłej PS4. Otwarte etapy okazały się super, na początku naprawdę było niezłe napięcie jak się wychodziło z kryjówki, by uzupełnić zapasy. Pierwsza połowa gry w ogóle jest dość trudna, ale mniej więcej od walki ze wycierałem już wrogami podłogę. Mam wrażenie, że jedynka już na survivalu była trudniejsza niż dwójka na koszmarze. Tam do bossów musiałem podchodzić po kilka(naście?) razy, a tutaj praktycznie wszystko padało przy pierwszej, ewentualnie drugiej próbie. Wystarczy ulepszać stealth i jest się praktycznie nie do ubicia. ;/ Troszku wtedy siadają emocje. No i szkoda, że najfajniejsza walka w całej grze to Poza tym bieda w temacie różnorodności wrogów - zwykłe zombiaki występują raptem w paru wariantach. Pod tym względem poprzednia część też wygrywa... Wyszło sporo narzekania, ale tak czy siak grało mi się świetnie i jutro zabieram się za new game plus, a potem może i classica się spróbuje. Trochę za dużo survivalu, a za mało horroru, ale bawiłem się przednio. Top 5 tego roku jak nic. Ocenowo to: jedynka 9+/10, dwójka 8/10.
  7. Zakupy growe!

    Bałem się o tę grę po cieniutkich zwiastunach, ale po premierze na szczęście prawie wszędzie widzę pozytywne wrażenia - więc chyba lipy nie ma. Jedynka to wciąż moje top 3 tej generacji, zobaczymy czy dwójka jej dorówna.
  8. Danganronpa 3

    Grałem na PC i żadnych problemów z sejwami nie miałem.
  9. Danganronpa 3

    Dziś przeszedłem. Moim zdaniem najlepsza Danganronpa. Nie spodziewałem się, że twórcom uda się przebić motyw z z dwójki, ale... zrobili to. Zakończenie podobno podzieliło fanów, ale jak dla mnie było genialne - no czegoś tak zakręconego jeszcze w tej serii nie było. Ale koniecznie trzeba unikać spoilerów, bo tu w 100% spieprzą efekt. Całość - poza jednym słabiutkim rozdziałem - jest świetna, a zakończenie zrywa papę z dachu. Mózg roz(pipi)any.
  10. Cyfrowe zakupy growe!

    Miałem brać na Vitę w pudełku, ale na Steamie premiera 3 dni wcześniej - także byle do wtorku.
  11. The Evil Within 2

    Trailer w ogóle mi się nie podoba, ale jedynka to IMO obok Niera najlepsza gra tej generacji - także ufam, że będzie dobrze i biere na premierę.
  12. Zakupy growe!

    Moje pierwsze Soulsy i +1 do backlogu na Vitę.
  13. Zakupy growe!

    Od dawna chciałem to ograć. Póki co przysiadłem na pół godziny i gameplay zapowiada się trochę nędznie, oby fabuła dała radę.
  14. Mass Effect: Andromeda

    Kuniec. 42h i 79% zrobione. Zastanawiałem się nad trzaśnięciem platyny, ale jednak póki co starczy tego dobrego, może po wydaniu DLCków kupię gierkę jeszcze raz. Generalnie bawiłem się całkiem nieźle, ale ta gra jest s(pipi)a w tylu aspektach, że mimo wszystko ciężko mi ją pozytywnie ocenić. Podstawowe rzeczy takie jak poruszanie się po mapie galaktyki czy system questów zostały totalnie schrzanione. Raz autentycznie byłem już bliski wy(pipi)ania gry z dysku, kiedy podczas jeden z misji lojalnościowych musiałem skakać po chyba 3-4 planetach, za każdym razem oglądając te same animacje... a przecież na statku jest miejscówka do wideokonwersacji, z której korzystamy dosłownie parę razy - można by z niej zrobić narzędzie do oddawania questów. Przecież to takie proste... Jazda Nomadem bardzo szybko nudzi, bo tutaj w sumie nie ma co odkrywać. Jasne są jakieś skrzynki z lootem i milion misji do zrobienia, ale problem w tym, że nic nas nie zaskakuje. Zdecydowanie przy questach twórcy poszli w ilość, a nie jakość, bo te naprawdę dobre można policzyć na palcach jednej ręki. A już nie wyobrażam sobie robienia tych z zakładki 'tasks', bo to przecież poziom podrzędnego chińskiego mmo (a może i gorzej?). Parę razy chciałem się po prostu skupić na głównym wątku, ale bałem się, że ominie mnie jakaś poboczna perełka - ni cholery. :P Ogólnie IMO ten cały open world mocno zaszkodził grze. Niby fabularnie jest to uzasadnione, bo to gra o odkrywaniu nowych światów, ale ja zdecydowanie wolałem korytarze z 2 i 3. Fabuła jest ok, ale też niczym kompletnie nie zaskakuje. Bardzo prosta historia, bez większych zawirowań. Znaczących wyborów jest bardzo mało i przy żadnym nie miałem problemów z podjęciem decyzji. W zasadzie nieważne, co wybierzemy - wszystko i tak się dobrze ułoży. No zbyt 'bezpieczna' ta fabuła. W dodatku sam główny wątek jest dość krótki i rozmywa się gdzieś w gąszczu pobocznych aktywności. Finałowa misja zdecydowanie była zrobiona najlepiej, można poczuć MOC, ale problem w tym... że to jedyny taki moment w grze. Ogromny minus za muzykę, której przez większość czasu nie słychać, kolejny krok wstecz względem trylogii. Bugi i animacje to wiadomo, tragedia. Do twarzy szybko się przyzwyczaiłem, na szczęście udało mi się zrobić w miarę ludzko wyglądającego Rydera. Ale gra jest masakrycznie niedorobiona, postacie znikają, teleportują się, czasami wywali nas między tekstury, czasem się zwiesi na amen. Raz spadłem w przepaść w krypcie i zespawnowało mnie tam w środku w Nomadzie. Krótko mówiąc kaszana, ale przynajmniej scena została dobrze zanimowana. :D Najmocniejsze strony gierki to dla mnie system walki i postacie. Strzelaniny nie znudziły mi się nawet po tych 40h. Zacząłem jako adept, a potem przebranżowiłem się na inżyniera z dwoma wieżyczkami i shotgunem (Dhan się chyba zwie - masakrycznie dobre to jest!). Ekipa naprawdę daje radę, jedynie Liam to lamus. Cora bardzo spoko. <3 tl;dr - dupy nie urywa, ale ograć jak najbardziej można. Niedorobione i pod wieloma względami po prostu (pipi)owe, no ale wciąga i daje trochę radochy. Takie 6+/10. Czekam na ulepszoną kontynuację.
  15. Mass Effect: Andromeda

    Ta gra momentami jest po prostu zła. W spoilerze przebieg jednego z questów lojalnościowych Oczywiście trzeba się przebijać przez ekrany ładowania, animacje mapy galaktycznej i jeździć po 2 planetach w zasadzie tylko żeby zagadać do jakichś postaci, a przecież można by zorganizować jakąś międzygwiezdną rozmowę telefoniczną czy holograficzną, ja (pipi)ie kto to wymyślił. 20h i 24% zrobione, gra się fajnie, ale przez takie akcje mam ochotę olać wszelkie misje poboczne i skupić się tylko na fabule.
×