-
SkyShowtime
@JaskinieTerrigenoweMarvela MobLand musowo do obejrzenia. Tulsa to taka komediowa gangsterka, do tego ostatni sezon taki sobie, poza kilkoma momentami. Mobland trzyma od początku do końca i nie przynudza.
-
Wody, napoje, soki itp.
Nie, tak samo jak cytrynowe pepsi. Pepsi Max też smakuje o wiele gorzej, niż lata temu.
-
Resident Evil 9 Requiem
Czyli na bazowych konsolach bez tv z bajerami ryjce wyglądają masakrycznie?
-
Wody, napoje, soki itp.
Cola wiśniowa była chyba jeszcze w tamtym roku, ale to jakieś resztki i smakowało jak gówno, podobnie jak cytrynowe pepsi, które lata temu było ok, a pod nową nazwą to już kwas co mordę wykręca. U mnie to colę się pije do kebsa, pizzy, zapiekanek czy jak się robi na obiad mięso z frytkami. Ale to też nie zawsze, bo bez promki to nie kupujemy, bo się zwyczajnie nie opłaca.
-
Apple TV +
I już mamy durnoty w tym 2 sezonie, a to dopiero 1 odcinek. Przynajmniej pasuje to do tego uniwersum, gdzie ludzie z filmu na film coraz mniej używają mózgu.
-
Cinema news
Zwłaszcza ten arteus ma dziwny ryjec
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Przerzucają koszta na klienta, nic nowego. To już taniej kupić w "kiosku"
-
PSX EXTREME 342
Wtedy byłby ciemniejszy, w takiej stylistyce kolorów (czy jak to nazwać) wygląda spoko.
-
Apple TV +
1 odcinek 2 sezonu Monarch już jest w internetach. Trzeba będzie zerknąć.
-
Wasze komiksy
-
Dawne (i dzisiejsze) pisma o grach poza PE (PSX Fan, P+, OPSM, i inne)
Oni wogóle wyjaśnili czemu na allegro mają drożej niż okładkowa cena, bo widziałem parę razy że o to pytali.
- Skate
-
PSX EXTREME 342
Wyobraźcie sobie tą okładkę, zawaloną po bokach zawartością numeru, tak jak kiedyś to było.
- Mortal Kombat
-
Ostatnio widziałem/widziałam...
Urwisko Idealny twór na vod pokroju prime, kosztującego na rok jakieś 2 bilety do kina. Film którego nikt nie potrzebował i który bije przeciętnością na każdym kroku. Leją się, ciachają, strzelają- ale bez większego sensu. Ot, taka papka, która ma ci wyjąć półtorej godziny z życiorysu. Aktorsko? No dajcie spokój, też płycizna. Karl jeszcze jako tako, lachon gorszy, jest też ten łysy typ co grał Bobe Fetta, który jako jedyny wyróżnia się z reszty. Pozostali to mięso armatnie, albo gadające kłody drewna, o których się zapomina minutę po seansie. Wizualnie green screen momentami daje po oczach, a montażowo przypomina mi to Uprowadzoną- jest chaotycznie. Nie wiem po co to powstało i na co liczyli twórcy. Ale ktoś hajs wyłożył, pewnie miał go w nadmiarze. Od biedy na drugim monitorze, gdzieś tam w tle, do kotleta możecie sobie to puścić. Ale są o wiele lepsze sposoby na spędzenie 90 minut. W sumie, czego ja oczekiwałem.