Treść opublikowana przez ornit
- Behemoth
-
Spider-Man
Przeszedłem grę, tzn splatynowałem. Błędem było zabranie się najpierw za robienie wszystkich zadań pobocznych. Po takiej sesji biegania za znacznikami odechciewało mi się wracać do tej gry (dlatego przejście rozwlekło się do trzech tygodni ). Ogólnie nie mogę się jakoś przyczepić. Jest to fajna opowieść o Nowym Jorku i Spider-Manie. Napiszę tylko, że nienawidzę Dana Slota. Ostatni Spider-Man spod jego pióra, który czytałem to taki, w którym Peter Parker jest (pipi)anym Brucem Waynem, jeździ Spider-Samochodem, lata Spider-Samolotem, ma w (pipi) pieniędzy i podróżuje po świecie zażegnując międzynarodowe konflikty. To jest (pipi)a Spider-Man??? Nieważne. To co mi się nie podobało w grze: - Dlaczego ta gra jest taka mroczna? Sorry ale kiedy grałem czułem się jakbym był Batmanem nie Spider-Manem. Mordy, gwałty, porwania, kanibalizm i nekrofilia (no dobra, może trochę przesadzam). Niemniej powaga zbrodni kontrastowała mi z podśmiechujkowym charakterem Petera. - Mary Jane to najbardziej wkurzająca, wścibska baba w tym tytule. To nie jest z komiksów super laska, która pokochała nerda/tygryska. TO JEST LOIS LANE!!! - Ile osób zna tożsamość Spider-Mana? - misje skradankowe - Czasem Spider-Man potrafił się przykleić do ściany, raz mi się gra zawiesiła po 5-cio godzinnym maratonie, 2 razy pojawiły mi się graficzne glitche, które skutecznie zamazywały ekran gry. - Te wszystkie mini misje z gołębiami i studentami. Serio? Marvel ma taką bibliotekę herosów/złoczyńców - nie mogli się bardziej wysilić? Pozytywy: - Podróżowanie po mieście, bujanie na linach, skakanie, latanie, walka, możliwości, stroje i gadżety. Czyli to co najważniejsze. Czasem chciało się przysiąść na wieży żeby porozglądać się po okolicy i podziwiać to tętniące życiem miasto Czasem też wskakiwałem na losowy samochód żeby podróżować na autopilocie. Coś wspaniałego. - Historia jest ok. Mogę uwierzyć w takiego Spider-Mana. Jest kilka rzeczy, które mi się nie podobały ale ogólnie Slotowi udało się to wszystko jakoś zgrabnie poprowadzić i wyprowadzić wieńcząc to satysfakcjonującym finałem. - Sinister Six! - Muzyka jak w sali kinowej podczas seansu filmu z MCU! Tu należą się brawa dla Sony. - Nowy Jork i te wszystkie smaczki Grób - wiadomo kogo... Wieżowiec Avengers... Niemniej, tak jak to było w przypadku God of War jest to gra na jeden raz. Solidne 8/10
-
Soul Calibur VI
Nie mogą pozostać w tyle. Dostosowują swoją grę do potrzeb dzisiejszych konsumentów. Musi być ogniście i kolorowo, z w miarę prostym comeback mechanizmem, dzięki któremu każdy będzie mógł (choćby przez chwilę) poczuć się dobry. Z czasem ludzie nauczą się omijać "tanie" rzeczy, które pozostaną domeną nisko rankingowych potyczek.
-
Soul Calibur VI
Ja jeszcze coś dodam, bo nie chcę żeby ktoś pomyślał, że swoim poprzednim postem chciałem zdyskredytować tą grę. Grało mi się dobrze, jednak w czasie szukania przeciwnika przydałby się jakiś training mode jak to jest np. w T7 żeby na szybko móc sprawdzić ciosy wybranej przez nas postaci.
-
Soul Calibur VI
Ja wczoraj włączyłem. Wybrałem Nightmare'a bo grałem nim kilkanaście lat temu na GCN Po 15 minutach PSN znalazł mi przeciwnika. Okazało się, że moja postać nie ma wybitki z 3+B (tak to się pisze?). Przegrałem, odinstalowałem
- Yakuza 3, 4, 5 Remastered
-
Pochwal się...
Trochę pedalskiego grania. Rocky Horror Picture Show "Sweet transvestite" i "Timewarp" robią dla mnie największą robotę w tym musicalu Freddiego znalazłem wczoraj w jednym z antykwariatów winylowych Nawet gdybym go nie słuchał to kupiłbym ten album dla samej okładki! 2 "limitowane" Marduki. Przespałem wersje winylowe tych płyt kiedy były na allegro No ale mam wersje tych koncertowych bootlegów za 1/3 ceny winyli
-
X-Men Cinematic Universe
Jak Marvel weźmie się za X-Menów to skład wyglądać będzie mniej więcej tak edit: Ktokolwiek nie robiłby teraz rebootu tej serii to myślę, że tak by to wyglądało
-
Street Fighter V
https://www.dailyesports.gg/panda-global-pulls-infiltration-from-street-fighter-competiton-over-abuse-rumors/ U nas by mu to uszło płazem. Szkoda chłopa. Dobrym graczem był.
-
Dragon Ball Fighter Z
- Street Fighter V
- 3rd Strike/Alpha Collection na 30-lecie Street Fightera?
Ostatni turniej, na którym J Chen fajnie tłumaczy przeróżne ciekawostki związane z systemem gry.- Dark Souls
- Dark Souls
Ludzie nadal grają w szachy.- Hokuto No Ken
Zamówiłem ten szajs bo coś tam o tym uniwersum wiem Grałem też w Musou na x360 i do tego w bijatykę 2d na Ps2. System Yakuzy także mi odpowiada a w połączeniu z DZIWNYM klimatem i akcjami ta gra wydaje mi się niszowym, acz atrakcyjnym produktem.- Transformers Cinematic Universe
- Koncerty - terminy, relacje, wrazenia
W sierpniu Metallica na Narodowym... Mam blisko domu, może się przejdę. Eeee...jednak nie- Yakuza Kiwami 2
No po(pipi)any bo mała dziwka uparła się na 3 bingosy- Dragon Ball Fighter Z
- Niepopularne opinie
Mam dokładnie tak samo ze Spider-Manem No po prostu nie mogę w to grać BTW znalazłem coś takiego- Pochwal się...
Wyszedłem kupić tylko chleb... Muszę iść na odwyk...- Pochwal się...
Na Destroyer jest piosenka z udziałem Gaahla. Infernus nadal "wierzy" w Szatana.- Pochwal się...
Ja tylko mam taką nadzieję. Skoro wzięli się za reedycje Gorgorotha... Co prawda nie wiem czy prawa do muzyki z brakujących albumów nie mają właśnie King i Gaahl...Więc może być z tym problem... Dziś się w(pipi)iłem. Dostałem od EMP info, że jednak nie doczekam się reedycji Mardukowego Roma, za którego zapłaciłem chyba w ubiegłym roku...No cóż...piniądz wraca na konto a ja czekam dalej...- Yakuza Kiwami 2
Ja przeszedłem 3 części grając po japońsku i nie znając języka więc jeśli chcesz grę tylko zaliczyć to spokojnie dasz radę.- Yakuza Kiwami 2
Ja powoli zaliczam stoły i turnieje mahjongga. Jednego dnia potrafię przegrać 8 partii, drugiego wszystko wygrywam. Staram się kapić na riichi. Raz nawet ippatsu wpadło ale to taki random, że nawet zdjęli to osiągnięcie z CP. Trochę boję się zaliczenia pokera dla Haruki. Już raz myślałem, że zdobyłem te 1000 żetonów w grze alke widocznie coś mi się po(pipi)ało i ta mała dziwka zrobiła focha po zakończonej partii... Bouncer missions najlepiej grać na easy. Nie wiem jaki to ma wpływ na misje legendarne ale z ostatnim pandemonium nie miałem problemów i zaliczyłem je za pierwszym razem (oczywiście ze wspomnianym pistoletem). Golf to jest niezła męczarnia. Co prawda z biegiem czasu i tak to w końcu zaliczymy, jednak te ustawienia wiatru i przeszkody mogą się dać we znaki. Do Koikoi i Hanafudy, bez "oszukańczych" przedmiotów nawet nie podchodzę. Ma tych gier dość po Y0...