Wczoraj przeszedłem grę. 11h 50 minut. Żadnego farmienia, tylko czyściłem wszystko po drodze co się nie respawnowało i tak nabiłem 25-26 lvl. W walkach nie przegrałem ani razu. Główny team to włoski ogier, smok i chmurka. Zmieniałem tylko wtedy kiedy ktoś mi padł albo potrzebowałem groupen heala. Tylko raz się zaciąłem i musiałem wygooglować, bo nie wpadłem na to, że jest tam gdzieś niewidzialna platforma, którą odblokowuje się skokiem. Raczej nie wrócę, nie interesuje mnie co tam można robić po przejściu. Rpg dziecinny. Dobry, bo w tym przypadku krótki i nie męczyłem się za długo. Gdybym w wieku 15 lat przechodził to na Snesie, cieszyłbym się jak głupi.