Treść opublikowana przez Uzytnik30
-
Cyfrowe zakupy growe!
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie spodziewałem się, że Leon będzie aż tak wywijał, no piękna sieka się szykuje.
-
własnie ukonczyłem...
Control Ultimate Edition (PS5) Jak już wspominałem w głównym temacie; to nie mój typ rozgrywki, dlatego też pierwszy AW dość szybko mi się przejadł. Masa strzelania i masa wrogów… nie moja bajka. Z tą różnicą, że Control wraz z progresem fabularnym udostępnia kilka fajnych ficzerów, dzięki którym rozgrywka wyrywa się monotonii i z nieskrywaną frajdą masakruje się zastępy wrogów na wszelakie sposoby. Gusta gustami, jednak gierka nadrabia wszechobecną psychodelą i warstwą audiowizualną. Do tego te sterylne pomieszczenia i nieustający niepokój już od pierwszych minut. Nie idzie się oderwać. Wisienka na torcie to nagrania i wszelkiego rodzaju notatki. Jak rzadko kiedy czytałem wszytko od a do z. Zostały do skończenia dwa DLC, ale do całości pewnie już nie wrócę. The Last of Us Part I (PS5) To ten tytuł, który wbił mi się w głowę i nigdy z niej nie wyszedł. Ograny kilkukrotnie na PS4 i teraz po raz pierwszy w wersji na PS5. Nie ukrywam, że miałem obawy, bo wracając po latach do TLOUII (ograny na premierę - zachwyt ) nieco się zawiodłem. Fabularnie nie zagrało tak jak zapamiętałem, model rozgrywki trochę wynudził, a do tego utknąłem gdzieś w połowie i nie chciałem już tego pchać dalej. Na szczęście historia Joela i Ellie w moich oczach nie straciła ani trochę. Ta prosta i perfekcyjna opowieść o stracie, nadziei i przepracowaniu traumy uderzyła ponownie z taką samą siłą. Model rozgrywki, nieco uproszczony oczywiście w porównaniu z kontynuacją, siada perfekcyjnie. Na przetrwaniu, z minimum zasobów, do tego ewentualne kombinowanie, kiedy stealth nie pyknie to coś, co zawsze uwielbiałem. Żadnego restartowania checkpointa, tylko nerwowe latanie po mapie i szukanie możliwości pozbycia się oponenta, aż na ostatnią chwilę znajduje się cegła, którą rozwalamy łeb klikacza trzema uderzeniami. To już indywidualne odczucia, ale odkąd pamiętam tylko TLOU oddawało taką dosadność i brutalność, coś co wprawiało mnie w ten euforyczny stan i satysfakcję, łapiąc oddech, kiedy wystrzeliwując się ze wszystkiego udało się przetrwać starcie z minimum hp. Przy okazji to chyba mój ulubiony walking sim, bo za każdym razem, mimo że kojarzę te miejsca, te pomieszczenia, i tak spaceruję zachwycając się detalami. W remaku wygląda to wszystko spektakularnie. Gierka życka, wspaniały tytuł.
-
Resident Evil 9 Requiem
Leonek giga chad, czekanko w łapą w spodniach. Już coraz bliżej. Nie obraziłbym się, gdyby klasycznie udostępnili demko.
-
Cyfrowe zakupy growe!
-
The Last of Us Part I
Chodził za mną ten rimejk od dłuższego czasu, nawet podczas ogrywania zaległości nie mogłem się do końca skupić, więc rzuciłem wszystko, żeby wrócić do jednej moich ulubionych growych historii. Remastered przeszedłem kilkukrotnie i za każdym razem byłem wbity w ziemię, więc liczę na podobne odczucia i tym razem. Póki co lecę klasycznie spacerkiem + lizanie każdej ściany. Graficzka wypala oczy, no pięknie to wygląda. Kopę lat, Joel.
-
Stranger Things - Netflix
Ale się porobiło xd Wiadomo, że wszędzie da się na siłę do czegoś przywalić po jakiejś tam analizie, ale gorzej kiedy dzieje się tak na pierwszy rzut oka. Męczarnia ta druga część, ale kibicuję grubemu - Derek dobra mordka. Swoją drogą, babki Wheeler to już zaprawione w bojach. W ogólnym rozrachunku matka Nancy radzi sobie z demogorganami lepiej niż „wyszkolone” wojsko, a Hooper może czyścić buty Nancy jeżeli chodzi o posługiwanie się bronią palną. Starego tylko szkoda. Leży w śpiączce i każdy ma go wedupie
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Zajebiste jest to uczucie. Wychodzisz z obozu, parę kroków dalej i jesteś zdany na siebie. Lekki stresik przed tym co może się wydarzyć. Absolutnie kocham to w Zonie. Z rzeczy, które potęgują ten efekt… Mój błąd jako amatora zbieractwa: po skończeniu obszernego questa zebrałem masę gówna do odsprzedania, wszelkiego rodzaju amunicję i ruszyłem do obozu, żeby opchnąć towar. Oczywiście przeciążony, ale parę energoli i jakoś to będzie pomyślałem. Zanosi się burza, otwieram PDA, żeby sprawdzić trasę i walnął mnie piorun. Szybkie leczenie i rura, biegnę tą samą trasą, z której korzystałem, wszędzie anomalie. Udało się przy tym udźwigu na farcie przebić, energetyk i jazda…wyskakuje pijawka i nokautuje z zaskoczenia. Najbliższy schron jakieś 100 metrów dalej, sprint i uchodzę ledwo z życiem. Już praktycznie przy schronieniu, a tymczasem trwa wymiana ognia między jakąś ekipką a mutantami. Wbijam niezauważony do budynku, żeby się schronić. Odwracam się do drzwi, a w rogu czai się członek wspomnianej ekipy, który postanowił skorzystać z kryjówki, kiedy jego kumple walczyli o życie. W tym samym czasie wyciągam pukawkę i leci seria na serię. Cudem przeżyłem. Kurva, niesamowita jest ta giereczka.
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
Nie było zbyt wielu ogranych z tego roku, ale… GOTY: Clair Obscur Expedition 33 (nadgiereczka) MGS Delta: Snake Eater Średniak roku: Brak Rozczarowanie roku: Ghost of Yotei (początkowy zachwyt szybko minął) Najbardziej oczekiwany tytuł 2026: Resident Evil Requiem Crimson Desert GTA VI Na czym grasz? PS5 Facik
-
Stranger Things - Netflix
Doprecyzuję, że chodzi mi o Willa, który choć przez chwilę przestał być popierdółką i dostał swoje pięć minut. A z tym co piszesz w zupełności się zgadzam. Mają chłopy bazę po drugiej stronie, wiedzą z czym się mierzą, ale jak co do czego, to służą za mięso armatnie.
-
Stranger Things - Netflix
Póki co najgorszy sezon imo. Kompletnie bez pomysłu i dopisane na siłę się to wydaje. Inna sprawa, że tyle minęło czasu, więc i tej stawki nie czuć w ogóle. Gdzieś aktorzy z tego co kojarzę przywoływali „Władcę Pierścieni” jako odniesienie do skali o rozmachu, ale no…wiadomo jak jest. Oczekiwałem, że może z grubej rury zaczną, bo i koniec czwartego sezonu zapowiada jakąś tam zagładę, ale nie. Wszystko zaczyna się na spokojnie; tu jakaś mierna infiltracja, treningi, szpiegowanie, itp. Nie siedzi to absolutnie. Leży też to, co do tej pory robiło robotę, czyli „druga strona”. Kiepskie CGI, jakieś macki i okazjonalne burze. Żadnego wrażenia nie robi. Finał czwartego epa jednak dostarcza, więc gdzieś tam lekko się jaram.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Jeszcze dobrze się nie wgryzłem (20h na liczniku), a tu DLC z zaskoczenia. Pięknie.
-
Resident Evil 9 Requiem
Serduszko szybciej zabiło, pięknie się to zapowiada. Survival horror z młodą i rozsmarowywanie zombiaków weteranem. Będzie Day 1. Jak jeszcze do wyboru dostaniemy dwie osobne kampanie to już w ogóle nokaut.
- PlayStation Wrap-Up - twoje podsumowanie roku
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Około 6 godzin na zegarze, ale siedzi mi ten Stalker bardzo mocno. Dla mnie zawsze giera musi mieć prolog, który łapie za mordę od początku, i tak jest też tutaj. Nagłośnienie, noc, i ciągłe napięcie. Chociaż nie powiem, pad prawie wypadł podczas spotkania z mutantem. Jebaniutki wziął mnie z zaskoczenia. Teraz na spokojnie poboczne i na drugim miejscu wątek główny, żeby jak najwięcej poeksplorować. Będzie co robić. Graficznie też na bazowej plejce w wydajności prezentuje się bardzo ładnie. Są jakieś tam doczytujące się drzewa, itp. ale w żadnym razie nie denerwuje, nie rozprasza. Klimat się chłonie z otwartą japą.
-
Wiedźmin - NETFLIX
Postać Leo ciągnie ten sezon na swoich barkach mimo wszystko. Rzadko się pojawia, ale jak już jest, to paaanie… tylko ze względu na niego czekam na ten ostatni sezon. A właśnie, ta rzeźnia z ostatniego odcinka to sam miodek
-
Zakupy growe!
Już ostatni growy zakup w tym roku. Dawno ograne w Plusie, ale przed DS2 chcę jeszcze pobyć w tym świecie, a może i wymaksować zawartość pod platynkę.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Dzięki za tego posta panie, potrzebowałem takiego boosta przed rozpoczęciem gry. Kończę właśnie Control, Stalker już czeka na dysku i lecimy. A propos trybów, nie wiem czy przy 30 fpsach dam radę. Faktycznie aż takie różnice są między jakością / wydajnością?
-
Zakupy growe!
No lekko ich fantazja poniosła, ale tragedii nie ma. A że cena wyszła kusząca za zestaw ze steelbookiem, to nie wybrzydzam
-
Zakupy growe!
-
Ghost of Yōtei
Piękna sprawa, jak giera tak pochłania. Ostatnio tak miałem z Clair Obscure. Maratony do 3-4 rano, później robota, ale jakoś dało się funkcjonować, dopóki kobieta nie narzekała na samotne noce xd Udanej przygody
-
Wiedźmin - NETFLIX
Dobra, jednak się skusiłem i wleciały dwa odcinki. Nie taki zły ten Liam, jakoś się da to oglądać, ale bez zgrzytania zębami się nie obejdzie. To, co robi robotę, to oczywiście Gerwant i jego taniec śmierci. Bardzo dobra choreografia i piękna sieka. Wciąż pozostaje niesmak, który nigdy nie minie, czyli multi kulti, ale już człowiek się przyzwyczaja, że ogląda fanfika, który w zasadzie nie musi angażować. Mam nadzieję, że wątek tych ułomnych szczurów skończy się w kolejnym odcinku…
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Dajcie panowie znać jak to hula na podstawowym PS5. Recenzje recenzjami, ale od forumkowiczów zawsze lepiej usłyszeć.
-
Control
Zacząłem kilka dni temu po raz pierwszy i żałuję, że nie zrobiłem tego przed ograniem AW2. Jakaś tam moja niechęć do stricte strzelankowego typu rozgrywki mocno odciągała moje zainteresowanie, ale srogo się myliłem. Te kill roomy i czyszczenie lokacji to wciąż nie mój typ rozgrywki, chociaż dzięki nabywanym umiejętnościom robi się z tego piękny taniec, ale i tak największą robotę robi tu klimat i atmosfera, które dosłownie zrywają skalp. Dodając do tego jeszcze te niepokojące głosy pojawiające się w różnych częściach budynku…masakra. I to, co zajebiście mi tu siada, czyli wszelkiego rodzaju notatki i nagrania, zwłaszcza te w wykonaniu Jamesa McCaffrey’a. Co za charyzma i głos, a w połączeniu z taką pierdołą jak dzwoniący telefon na początku każdego nagrania. Robią te detale robotę.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Z dual sensem mam podobnie. W astro bocie od razu wykorzystanie pada mnie zmiotło, a w innych tytułach było to miłe urozmaicenie, więc też sobie to cenię. Robi to robotę w Stalkerze domyślam się? Jeszcze parę dni i oby mój facik zbytnio się nie spocił.