Uzytnik30
Użytkownicy
-
Dołączył
-
Ostatnia wizyta
-
Obecnie
Przegląda temat: własnie ukonczyłem...
Treść opublikowana przez Uzytnik30
- Kingdom Come: Deliverance
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Gwint to fenomen, warto dać szansę nawet jak nie podejdzie za pierwszym razem. Kiedyś nie zawracałem sobie nim głowy, ale przy platynowaniu trzeba było spróbować i „chwyciło”. Od tamtego czasu partyjka gwinta to już obowiązek. Mega relaksująca i uzależniająca rzecz. Talią Królestw Północy najlepiej mi się grało.
-
Wiedźmin 3: Dziki Gon
Na piecu grasz czy na konsoli? Aż się dziwię, bo ogrywałem next gena na PS5 i zero błędów i jakichkolwiek gliczy.
-
Resident Evil 9 Requiem
FPP Grace raczej na drugie przejście, z ciekawości, bo obawiam się o moje serducho - flashbacki z REVII
-
Resident Evil 9 Requiem
Tutaj rozgrywka bez commentary. Już więcej żadnych materiałów niech nie wypuszczają, bo ciężko się powstrzymać przed obejrzeniem. Hype niemożliwy.
-
Disco Elysium
Co za tytuł! Jestem chyba blisko końca, a już mam w głowie kolejne przejście, tym razem typowym osiłkiem. Pierwsze przejście na odwyku, bez używek, niech się chłopak dobrze nosi. Przy takim prowadzeniu postaci scena w spoilerze uderza mocno. A jest ich więcej, czasem wynikają z randomowych rozmów i interakcji, no kuźwa, wszystko jakby napisane idealnie pode mnie. Ciekawe ile takich perełek przegapiłem. A propos pisania jeszcze, faktycznie masa jest tych dialogów. Czasami potrafią znużyć, zwłaszcza przy długich, politycznych wymianach, ale na dłuższą metę sam zachwyt i kopara na ziemi dokąd można poprowadzić niektóre konwersacje. Już widzę ile możliwości rysuje się podczas kolejnych i kolejnych przejść. Boombox w jednej łapie, a w drugiej reklamówka i zbieranie butelek…coś pięknego. EDIT. No i skończone. Jebaniutkie arcydzieło. I pomyśleć, że kiedyś sobie pograłem ledwo godzinkę na PC i już nie wróciłem xd W ogóle to śledztwo jest znakomite. Coś dla miłośników „The Wire”. Naprawdę żmudne, oparte na wielu tropach i analizach, ale kiedy nagle poszlaki się łączą, nawet te sprzed dnia czy dwóch, to banderasik wchodzi mocno. Od razu lecę drugie przejście na hardcorze. Osiłek zwiastujący nadejście końca świata. Już na początku dzieją się cuda. Pięknie się to zapowiada! EDIT2. Skończone ponownie na hardcorze i kiedyś na pewno wrócę po kolejne trofiki i inne wybory. Niesamowite jak różnią się poszczególne rozmowy i decyzje. Aż chce się eksperymentować, żeby sprawdzić dokąd to wszystko zaprowadzi. 10/10 i serduszko rzecz jasna.
-
Cyfrowe zakupy growe!
-
Resident Evil 9 Requiem
Nie spodziewałem się, że Leon będzie aż tak wywijał, no piękna sieka się szykuje.
-
własnie ukonczyłem...
Control Ultimate Edition (PS5) Jak już wspominałem w głównym temacie; to nie mój typ rozgrywki, dlatego też pierwszy AW dość szybko mi się przejadł. Masa strzelania i masa wrogów… nie moja bajka. Z tą różnicą, że Control wraz z progresem fabularnym udostępnia kilka fajnych ficzerów, dzięki którym rozgrywka wyrywa się monotonii i z nieskrywaną frajdą masakruje się zastępy wrogów na wszelakie sposoby. Gusta gustami, jednak gierka nadrabia wszechobecną psychodelą i warstwą audiowizualną. Do tego te sterylne pomieszczenia i nieustający niepokój już od pierwszych minut. Nie idzie się oderwać. Wisienka na torcie to nagrania i wszelkiego rodzaju notatki. Jak rzadko kiedy czytałem wszytko od a do z. Zostały do skończenia dwa DLC, ale do całości pewnie już nie wrócę. The Last of Us Part I (PS5) To ten tytuł, który wbił mi się w głowę i nigdy z niej nie wyszedł. Ograny kilkukrotnie na PS4 i teraz po raz pierwszy w wersji na PS5. Nie ukrywam, że miałem obawy, bo wracając po latach do TLOUII (ograny na premierę - zachwyt ) nieco się zawiodłem. Fabularnie nie zagrało tak jak zapamiętałem, model rozgrywki trochę wynudził, a do tego utknąłem gdzieś w połowie i nie chciałem już tego pchać dalej. Na szczęście historia Joela i Ellie w moich oczach nie straciła ani trochę. Ta prosta i perfekcyjna opowieść o stracie, nadziei i przepracowaniu traumy uderzyła ponownie z taką samą siłą. Model rozgrywki, nieco uproszczony oczywiście w porównaniu z kontynuacją, siada perfekcyjnie. Na przetrwaniu, z minimum zasobów, do tego ewentualne kombinowanie, kiedy stealth nie pyknie to coś, co zawsze uwielbiałem. Żadnego restartowania checkpointa, tylko nerwowe latanie po mapie i szukanie możliwości pozbycia się oponenta, aż na ostatnią chwilę znajduje się cegła, którą rozwalamy łeb klikacza trzema uderzeniami. To już indywidualne odczucia, ale odkąd pamiętam tylko TLOU oddawało taką dosadność i brutalność, coś co wprawiało mnie w ten euforyczny stan i satysfakcję, łapiąc oddech, kiedy wystrzeliwując się ze wszystkiego udało się przetrwać starcie z minimum hp. Przy okazji to chyba mój ulubiony walking sim, bo za każdym razem, mimo że kojarzę te miejsca, te pomieszczenia, i tak spaceruję zachwycając się detalami. W remaku wygląda to wszystko spektakularnie. Gierka życka, wspaniały tytuł.
-
Resident Evil 9 Requiem
Leonek giga chad, czekanko w łapą w spodniach. Już coraz bliżej. Nie obraziłbym się, gdyby klasycznie udostępnili demko.
-
Cyfrowe zakupy growe!
-
The Last of Us Part I
Chodził za mną ten rimejk od dłuższego czasu, nawet podczas ogrywania zaległości nie mogłem się do końca skupić, więc rzuciłem wszystko, żeby wrócić do jednej moich ulubionych growych historii. Remastered przeszedłem kilkukrotnie i za każdym razem byłem wbity w ziemię, więc liczę na podobne odczucia i tym razem. Póki co lecę klasycznie spacerkiem + lizanie każdej ściany. Graficzka wypala oczy, no pięknie to wygląda. Kopę lat, Joel.
-
Stranger Things - Netflix
Ale się porobiło xd Wiadomo, że wszędzie da się na siłę do czegoś przywalić po jakiejś tam analizie, ale gorzej kiedy dzieje się tak na pierwszy rzut oka. Męczarnia ta druga część, ale kibicuję grubemu - Derek dobra mordka. Swoją drogą, babki Wheeler to już zaprawione w bojach. W ogólnym rozrachunku matka Nancy radzi sobie z demogorganami lepiej niż „wyszkolone” wojsko, a Hooper może czyścić buty Nancy jeżeli chodzi o posługiwanie się bronią palną. Starego tylko szkoda. Leży w śpiączce i każdy ma go wedupie
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Zajebiste jest to uczucie. Wychodzisz z obozu, parę kroków dalej i jesteś zdany na siebie. Lekki stresik przed tym co może się wydarzyć. Absolutnie kocham to w Zonie. Z rzeczy, które potęgują ten efekt… Mój błąd jako amatora zbieractwa: po skończeniu obszernego questa zebrałem masę gówna do odsprzedania, wszelkiego rodzaju amunicję i ruszyłem do obozu, żeby opchnąć towar. Oczywiście przeciążony, ale parę energoli i jakoś to będzie pomyślałem. Zanosi się burza, otwieram PDA, żeby sprawdzić trasę i walnął mnie piorun. Szybkie leczenie i rura, biegnę tą samą trasą, z której korzystałem, wszędzie anomalie. Udało się przy tym udźwigu na farcie przebić, energetyk i jazda…wyskakuje pijawka i nokautuje z zaskoczenia. Najbliższy schron jakieś 100 metrów dalej, sprint i uchodzę ledwo z życiem. Już praktycznie przy schronieniu, a tymczasem trwa wymiana ognia między jakąś ekipką a mutantami. Wbijam niezauważony do budynku, żeby się schronić. Odwracam się do drzwi, a w rogu czai się członek wspomnianej ekipy, który postanowił skorzystać z kryjówki, kiedy jego kumple walczyli o życie. W tym samym czasie wyciągam pukawkę i leci seria na serię. Cudem przeżyłem. Kurva, niesamowita jest ta giereczka.
-
GOTY 2025 - forumkowy ranking
Nie było zbyt wielu ogranych z tego roku, ale… GOTY: Clair Obscur Expedition 33 (nadgiereczka) MGS Delta: Snake Eater Średniak roku: Brak Rozczarowanie roku: Ghost of Yotei (początkowy zachwyt szybko minął) Najbardziej oczekiwany tytuł 2026: Resident Evil Requiem Crimson Desert GTA VI Na czym grasz? PS5 Facik
-
Stranger Things - Netflix
Doprecyzuję, że chodzi mi o Willa, który choć przez chwilę przestał być popierdółką i dostał swoje pięć minut. A z tym co piszesz w zupełności się zgadzam. Mają chłopy bazę po drugiej stronie, wiedzą z czym się mierzą, ale jak co do czego, to służą za mięso armatnie.
-
Stranger Things - Netflix
Póki co najgorszy sezon imo. Kompletnie bez pomysłu i dopisane na siłę się to wydaje. Inna sprawa, że tyle minęło czasu, więc i tej stawki nie czuć w ogóle. Gdzieś aktorzy z tego co kojarzę przywoływali „Władcę Pierścieni” jako odniesienie do skali o rozmachu, ale no…wiadomo jak jest. Oczekiwałem, że może z grubej rury zaczną, bo i koniec czwartego sezonu zapowiada jakąś tam zagładę, ale nie. Wszystko zaczyna się na spokojnie; tu jakaś mierna infiltracja, treningi, szpiegowanie, itp. Nie siedzi to absolutnie. Leży też to, co do tej pory robiło robotę, czyli „druga strona”. Kiepskie CGI, jakieś macki i okazjonalne burze. Żadnego wrażenia nie robi. Finał czwartego epa jednak dostarcza, więc gdzieś tam lekko się jaram.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Jeszcze dobrze się nie wgryzłem (20h na liczniku), a tu DLC z zaskoczenia. Pięknie.
-
Resident Evil 9 Requiem
Serduszko szybciej zabiło, pięknie się to zapowiada. Survival horror z młodą i rozsmarowywanie zombiaków weteranem. Będzie Day 1. Jak jeszcze do wyboru dostaniemy dwie osobne kampanie to już w ogóle nokaut.
- PlayStation Wrap-Up - twoje podsumowanie roku
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Około 6 godzin na zegarze, ale siedzi mi ten Stalker bardzo mocno. Dla mnie zawsze giera musi mieć prolog, który łapie za mordę od początku, i tak jest też tutaj. Nagłośnienie, noc, i ciągłe napięcie. Chociaż nie powiem, pad prawie wypadł podczas spotkania z mutantem. Jebaniutki wziął mnie z zaskoczenia. Teraz na spokojnie poboczne i na drugim miejscu wątek główny, żeby jak najwięcej poeksplorować. Będzie co robić. Graficznie też na bazowej plejce w wydajności prezentuje się bardzo ładnie. Są jakieś tam doczytujące się drzewa, itp. ale w żadnym razie nie denerwuje, nie rozprasza. Klimat się chłonie z otwartą japą.
-
Wiedźmin - NETFLIX
Postać Leo ciągnie ten sezon na swoich barkach mimo wszystko. Rzadko się pojawia, ale jak już jest, to paaanie… tylko ze względu na niego czekam na ten ostatni sezon. A właśnie, ta rzeźnia z ostatniego odcinka to sam miodek
-
Zakupy growe!
Już ostatni growy zakup w tym roku. Dawno ograne w Plusie, ale przed DS2 chcę jeszcze pobyć w tym świecie, a może i wymaksować zawartość pod platynkę.
-
S.T.A.L.K.E.R. 2
Dzięki za tego posta panie, potrzebowałem takiego boosta przed rozpoczęciem gry. Kończę właśnie Control, Stalker już czeka na dysku i lecimy. A propos trybów, nie wiem czy przy 30 fpsach dam radę. Faktycznie aż takie różnice są między jakością / wydajnością?
-
Zakupy growe!
No lekko ich fantazja poniosła, ale tragedii nie ma. A że cena wyszła kusząca za zestaw ze steelbookiem, to nie wybrzydzam