Opublikowano wczoraj o 20:26 1 dzień git, możemy lecieć. Kto ma najstabilniejszego neta i może założyć pokój? I będziemy musieli zdecydować, czy wybieramy tryb dla trzech graczy czy dla czterech i więcej, bo od tego chyba zależy rodzaj świata Edytowane wczoraj o 20:27 1 dzień przez Xabi
Opublikowano wczoraj o 20:32 1 dzień dobra, to ja spróbuję i wyślę wam kod dołączenia na pv. tylko pytanie czy @Zdunek też wbija czy robimy świat na trzech graczy
Opublikowano wczoraj o 20:42 1 dzień szkoda, że są te ograniczenia i trzeba od razu określić ile osób będzie grało, heh. nie ma co dłużej zwlekać, robię świat na trzech graczy, później najwyżej coś się wymyśli
Opublikowano 23 godziny temu23 godz. Wybaczcie. Nie wiedziałem że to takie deklaracje trzeba przed meczem.Następnym razem postaram się wczesniej dać znać :)
Opublikowano 15 godzin temu15 godz. Pograliśmy wczoraj półtorej godziny (pewnie moglibyśmy dłużej gdyby mi dłonie nie ścierpły od trzymania tego bydlaka Rogala) i to całkiem przyjemna gierka, pełna kreatywności. Porównałbym to do takiego wirtualnego Escape rooma, gdzie wspólnie ze znajomymi możemy na chwilę uciec na dziwną wyspę i porozwiazywac zagadki.Pewnie dla wielu osób tak wysokie oceny będą kompletnie niezrozumiałe i będą stanowić kolejny dowod na upadek branży, ale jest coś urokliwego w tym prostym pomyśle
Opublikowano 13 godzin temu13 godz. Fajna gierka, chętnie skończę. Niestety dzisiaj jestem niedostępny, ale od jutra mogę każdego dnia.
Opublikowano 9 godzin temu9 godz. Ten indyczek prowokuje tyle absurdalnych sytuacji, że co chwilę można tylko złapać się za głowę. Bez znaczników, bez podpowiedzi, bez przebodźcowania, przekozak no. Tutaj nawet konkretne przedmioty potrzebne do progresu nie mają swojej nazwy, więc musimy na bieżąco komunikować się, tłumaczyć sobie nawzajem, co mieliśmy na myśli, wymyślać zasady i tak dalejPrzykładowo: rozwiązujemy pierwszą większą zagadkę i sprawdzamy dostępne aktywności. Wciskam jakiś guzik, w oddali podświetla się jaskinia, no i wiadomo - decydujemy się ją sprawdzić. Ja trzymam cały czas w/w przycisk, żeby chłopaki wiedzieli, gdzie iść. Po chwili docierają na miejsce i znajdują element potrzebny do rozwiązania zagadki, niestety Figaro przypadkiem wykopał go gdzieś do wody i nie mogli go wyłowić. ASX wrócił do mnie z raportem, więc opuszczam stację dowodzenia i ruszam na pomoc, ASX prowadzi we wskazane miejsce, w międzyczasie od pleców zrespił się Figaro z informacją, że udało mu się ogarnąć temat i możemy lecieć dalej, ale że ASX był poza zasięgiem i nie słyszał naszej rozmowy, to dziarskim krokiem cisnął dalej i musieliśmy przez minutę za nim gonić drąc przy tym mordę, żeby się zatrzymał. 10/10 GOTY
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.