Skocz do zawartości
View in the app

A better way to browse. Learn more.

Forum PSX Extreme

A full-screen app on your home screen with push notifications, badges and more.

To install this app on iOS and iPadOS
  1. Tap the Share icon in Safari
  2. Scroll the menu and tap Add to Home Screen.
  3. Tap Add in the top-right corner.
To install this app on Android
  1. Tap the 3-dot menu (⋮) in the top-right corner of the browser.
  2. Tap Add to Home screen or Install app.
  3. Confirm by tapping Install.

Koncerty - terminy, relacje, wrazenia

Featured Replies

  • Odpowiedzi 4,2 tys.
  • Wyświetleń 419,1 tys.
  • Dodano
  • Ostatniej odpowiedzi

Top użytkownicy w tym temacie

Najpopularniejszy posty

  • Brutal Assault 2019   Byłem po raz dziesiąty albo jedenasty, nie pamiętam już, najlepsza edycja od lat. Zestaw kapel pancerny, uniknęli problemów z dźwiękiem , jak w latach poprzednich, jak

  • Black Sabbath (+Rival Sons) w Leeds, dwa dni temu. RS takie se, po trzech piosenkach zastanawiałem się, czy zaczęli grać je od nowa, bo wszystko takie same. Gitarzysta zmieniający gitary co kawałek, d

Opublikowano

Mastodon zajebisty koncert, bardzo mi się podobało. Nowy gitarzysta natomiast wygląda bardzo grzecznie, jak dziewczynka.

Opublikowano

Kylesa spoko, teraz dopiero zauważyłem, że od 10 lat nic nie wydali.

Mastodon rozjebał okrutnie, aż wstyd przyznać, ale byłem na nich pierwszy raz.

Opublikowano

meh oczywiście po fakcie człowiek żałuje, że nie ruszył dupy. @Masorz zakładam, że jechałeś z Zakopca, miałeś może miejsce w aucie ? :)

Opublikowano

No nie bardzo, bo o ile do Katosów jechaliśmy we trzech, to z powrotem było full auto zapakowane do Krakowa, a potem i tak czterech chłopa na Podhale.

Opublikowano
5 hours ago, puszkin said:

jak tam Kylesa?

Kylesa była tak chujowo nagłośniona, że nie dało się wytrzymać.

Mastodon rozjebał fest, byłem całkiem z przodu. Publika też dała radę przy Blood and Thunder.

Opublikowano

Ciekawe wydarzenie. Jak na 5 kultowych kapel za bodaj niecałe 300 zł, to nie było tłumów. Nawet na Mastodonie dość luźno sobie stanęliśmy blisko sceny, a inne koncerty wyglądały trochę jak studenckie potańcówki na Jarocinie, z "młynem" wyglądającym bardziej jak grupka 50-letnich Holendrów celebrujących urodziny cioci Femke robiąc wężyka, ot ludzie bardziej sobie podbiegiwali dokoła niż kogokolwiek dotykali.

Jak zaczynali grać "Megalodona", to na bieżąco omawiałem z Pajgim, czy idę w młyn. Wiadomo, że kawałek się zaczyna. Potem jest ten moment, że gitara robi ten country riffiki i wiesz, że zaraz będzie brutality. Tyle że nie widziałem w żadnym momencie specjalnie żadnego ruchu dokoła. Może coś było gdzieś dalej. Ogólnie mało ludzi i mocno wyluzowany nastrój.

Scena "B" (nie ta, na której grał Mastodon) była jakby dużo większa, i dużo głośniejsza. Też zaskakujące. Mastodon - stałem blisko sceny i wcale nie było głośno, a z kolei na niektórych koncertach nawet jak się było za drzwiami (co dość sporo osób uprawiało hehe) to głowa trochę bolała.


Zwłaszcza na Mastodonie trudno było uwierzyć, że ta kapela nie przyciąga tłumów. Jest coś niewiarygodnego w tym, jacy oni są dobrzy, jak dobra jest perkusja, riffy, gitary, jak dwie gitary współgrają ze sobą w TYCH momentach. Świetne przebojowe refreny jak na metal - i nie przeszkadzało mi na żywo, że kolesie nie wyciągają wokalnie (no i nowy gitarzysta nie śpiewa, zostawiając wszystko Troyowi), bo przecież samemu sobie można te refreny japą doryć. Ponadto na żywo robi ogromne wrażenie, że kolesie odpierdalają tę muzykę bez żadnego wysiłku, z wielkim luzem, a także ciesząc się dużą ilością miejsca na scenie, jaką zapewnił katowicki obiekt.

No, dziwne uczucie doświadczać tej muzyki nie na piszczącym Narodowym, tylko tak o, jakby byli jakąś tam kapelą. Ale ogólnie to chyba lepiej.

Nowy gitarzysta to jakościowo nie Hinds, wiadomo (nikt nie jest), ale w tej ścianie dźwięku nie miało to też aż tyle znaczenia.

Widok dwóch gitarzystów opartych plecami i napierdalających solówkę do "Blood and Thunder" to po prostu legendarny moment metalu. Cudownie też brać w nim udział, bo to naprawdę prosty kawałek do "śpiewania", z chyba najprostszym przebojowym refrenem w historii ludzkości (po prostu drzyj ryja do tych słów najgłośniej jak umiesz i działa - nawet Bill umie go wykonywać!).

Jest coś ciekawego w tym nowym składzie Mastodona - uczucie, że wszyscy członkowie się lubią. To może być nawet fajne. Brent nigdy nie był zbyt zainteresowany takim pociesznym showmaństwem, jakie lubią pozostali członkowie. Pewnie mocno przesadzam patrząc wstecz, ale mam wrażenie, że jeśli Brent machał jak szalony gitarą na koncercie, to chyba zazwyczaj dlatego, że był wkurwiony że coś mu nie działa dobrze technicznie, a zazwyczaj miał raczej taki vibe "no nie zesrajcie się z podniecenia". Ciekawie było widzieć zamiast tego kolesia, który trochę się boi wczuwać, żeby nie było, że szpanuje nieswoją muzyką, ale ewidentnie jest podjarany możliwością brania w tym wszystkim udziału, napierdalając wesołe solóweczki do tych legendarnych kawałków na fioletowym stracie.

Setlista chyba nieco jest dostosowana do braku Brenta, brakowało np. kawałków z Crack the Skye, które były najbardziej "zespołowe", a kilka z nich to były topowe hiciory na żywo (Oblivion, Czar czy Last Baron), ale sumarycznie to bardzo dobry Mastodon live i coś żyje w tej kapeli.

  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Na Alexisonfire się przejade, jak da rade z urlopem, to może nawet na oba dni się pojedzie

Capture.PNG

  • 4 tygodnie później...
  • 2 miesiące temu...
Opublikowano

Ja zaraz wyjeżdżam i wieczorem koncert zespołu, którego słucham od 1998 roku:

Screenshot_20260204_210130_Google.jpg

Idzie ktoś z forumka?

Chętnie zbiję pionę lapka

  • 3 tygodnie później...
Opublikowano

Dzisiejszy Mogwai + Forest Swords jako support. Nigdy nie byłem na koncercie który był tak mega głośny, gain odkręcony naprawdę sporo. Support był spoko to jednoosobowy akt DJ. Chłopaki z Glasgow czyli gwiazda zespołu zagrali 1,5 godziny i były stare jak i nowe kawałki ogólnie bardzo spoko

Cdn

IMG_0057.jpeg

IMG_0060.jpeg

Opublikowano
Streamable
No image preview

Watch unnamed | Streamable

Streamable
No image preview

Watch unnamed | Streamable

Streamable
No image preview

Watch unnamed | Streamable

  • 3 miesiące temu...
Opublikowano

Guns N' Roses - 4.06.2026

Hala PreZero Arena Gliwice - frekwencja około 20 tys ludzi - publiczność zaangażowana, śpiewająca, aktywna. Najlepsza publika z moich dotychczasowych wizyt tutaj (Kravitz, Sting). Wejście sprawne, parking jak zwykle zajebiście ogarnięty - pół godziny po imprezie praktycznie wszyscy wyjechali, wiem bo czekałem sobie do końca dochodząc do siebie. Uwielbiam tu przyjeżdżać i będę jak najczęściej. Ale po kolei.

Na początek najważniejsze - Axel zaskakująco dobry. Miał swoje problemy - o dziwo w bardziej delikatnych partiach największe, ale dalej potrafi porządnie ryknąć. Wykonania piosenek nie są oczywiście radiowe ale plotki o jego końcu są absolutnie przesadzone - słuchało się z ogromną przyjemnością. Kto zna dobrze zespół, i płyty, to już sobie w głowie potrafi donucić i dośpiewać. Najważniejsze to zaangażowanie na scenie i miłość do muzyki - tutaj 10/10 od Axla.

Slash (+ reszta) jak grał no to kurwa prawie poszycie dachu z hali zrywało nie wiem co więcej dodać. Absolutny pojeb, perfekcyjnie przygotowany, wytrzymały, znakomity. Na koniec pierdolnął jeszcze gwiazdę na scenie bo było mu mało. To jest po prostu nieprawdopodobne móc na żywo posłuchać wszystkich bangerów zagranych praktycznie perfekcyjnie.

Pozostałe gitary i perka poziom najwyższy z możliwych - energia, moc, skill, interakcja z publicznością - była magia.

Setlista ciekawa, pomieszane największe hity z mniej oczywistymi i rzadziej granymi live kawałkami.

Najbardziej podobały mi się:

Solowe utwory Slasha (nawet 8-9 minut)

Knocking on Heavens Door

Sweet Child O'Mine

Rocket Queen

Paradise City

Welcome to the Jungle

Generalnie im mocniej tym Axl był, o dziwo, lepszy😀

Zastrzeżenie mam jedynie do November Rain - zagrane dla mnie troszkę za szybko na pianinine, wokal delikatny - niestety wyszło tu słabiej (może też zmęczenie większe bo to końcówka raczej była) i coś tam Slash też pogubił się w solówkach. Szkoda bo oczekiwania na hali, z wiadomych powodów, były największe ale jebać to bo to dosłownie margines wyśmienitego koncertu.

Jeżeli ktoś chce Axla sprzed 40 lat, i głosu z płyt, no to nie ma czego tu szukać, to jest już inny artysta, starszy i z ograniczeniami - dałbym może takie 7/10 za wokal podciągnięte o oczko za wielką pasję i zaangażowanie. Showmanem nadal jest wielkim także spokojnie😀

Jeżeli chodzi o muzykę to większość kawałków zagrana tak, ża zamykasz oczy i wsiadasz po prostu do wechikułu czasu. Przygotowanie muzyczne i poszanowanie materiału oryginalnego na absurdalnym poziomie. Nie spodziewałem się, bo jednak live często odbiega od studia, ale tu lał się tak dobrze znany i kochany miód na moje uszy, przez cały czas.

Całość podobała nam się nawet bardziej niż Metallica w Chorzowie, dwa tygodnie temu, co jeszcze wczoraj wydawało się niewyobrażalne.

Podobało nam się tak bardzo, że jak pojawią się bilety z drugiego obiegu na Sobotę to przerywamy mini urlop i jedziemy jeszcze raz. Jeśli nie to pojedziemy do Berlina pod koniec Czerwca.

3h łupania non stop😀 aaaaaaaaaaa mógłbym jeszcze 3 siedzieć.

Nie radzę słuchać pierdolenia, że GnR się skończyli i beka - same gitary i perka to jest poziom nieosiągalny praktycznie dla nikogo na scenie. Jezdzijcie, słuchajcie, szanujcie póki grają. Warte dosłownie każdych pieniędzy bo to są niezapomniane chwile. Yo

P.S.

Na supporcie grał Mamoth - zespół Wolfganga Van Halena, syna Eddiego - wszedł w duże buty, idąc śladami ojca, ale umie w nich chodzić, oj umie. Niedługo mają swój koncert w Warszawie i radzę wrzucić sobie ten zepół gdzieś na radar bo są relatywnie młodzi (35) a grają dobego rocka, z może takim delikatniejszym wokalem. Dotarłem na drugą część występu i muszę po prostu więcej posłuchać, żeby wyrobić sobie opinię. Potencjał jest.

Edytowane przez Gregorius

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

Ostatnio przeglądający 0

  • Brak zarejestrowanych użytkowników przeglądających tę stronę.

Account

Navigation

Szukaj

Szukaj

Configure browser push notifications

Chrome (Android)
  1. Tap the lock icon next to the address bar.
  2. Tap Permissions → Notifications.
  3. Adjust your preference.
Chrome (Desktop)
  1. Click the padlock icon in the address bar.
  2. Select Site settings.
  3. Find Notifications and adjust your preference.