Opublikowano 21 maja21 maj Mandalorian i Grogu - Favreau odrobił pracę domową, poczuł duch Lucasa, zapomniał o nowej trylogii i o S3 Mando i zrobił film w klimacie klasycznych Star Wars. Fakt że najlepiej będą się bawić ci, którzy znają serial, bo nie ma nawet pół minuty wyjaśnienia kto jest kto i po co, za to od razu lądujemy w środku akcji i z wyjątkiem 3/4 filmu i chwilowego spowolnienia wynikającego z fabuły to akcja trzyma się wartko przez cały czas.Jesteśmy rzucani na różne planety, pojawia się mnóstwo stworów i droidów, do tego łowcy nagród i Nowa Republika. A w tle sporo fan serwisu / listu miłosnego do SW - to sobie w tle biega BD-1, to widać montaż pojazdów republiki, to w oddali mignie jakiś znajomy statek, to na widowni przedstawiciel znanej z oryginalnej trylogii rasy itp. itd. I jest to tak ładnie wplecione, że nie czuć nachalności.Co mnie zaskoczyło na plus to spora ilość praktycznych efektów specjalnych, w tym animacji poklatkowej(!). W sumie najsłabiej wypada Zeb, bo czuć tu niski budżet rodem z serialu, ale do reszty nie ma się co przyczepić.Fabularnie nic spektakularnego - Mando robi kilka fetch questów jako najemnik republiki, nic więcej.Obawiałem się, że wrzucenie Hutta jako jedną z głównych postaci będzie trochę biedne, ale Rotta błyszczy jako postać, aktorsko głos dobrany bardzo dobrze i wygląda przekozacko.Mando świeci się w zbroi jak psu jajca. Grogu rośnie na niezłego Jedi i jest kapitalnie uroczy w każdej niemal scenie. A show kradną Grogu w spółce z małymi mechanikami - ich akcja to nieustanny banan na twarzy.No nie mam się za bardzo do czego przyczepić bo bawiłem się przednio, nie łapałem się za głowę, nie przewracałem oczami tylko chłonąłem dobrą zabawę. Jest to film w miarę lekki, z dobrym progiem wejścia dla młodych i fajnie rozwija serial. Nie wiem jaka przyszłość czeka Mando, ale życzę im hajsiwa żeby dalej robili takie filmy a nie takie sezony jak S3 Mandalorianina. 8/10
Opublikowano 24 maja24 maj Projekt Hail MaryKosmiczne buddy-movie z sporą stawką w tle. Rocky robi robotę i jest maskotką całego filmu. Gosling nieźle mu partneruje, a całość, pomimo trwania 2.5 godziny niemal wcale nie przynudza.Wizualnie też nie ma się czego doczepić, muza też spoko- czego chcieć więcej? Nikt tu nie rzuca pompatycznych hasełek z udawaną powagą na twarzy, można śmiechnąć, może nawet trochę za dużo. Aż żałuję, że nie wybrałem się na to do kina, bo TV jednak nie oddaje. Wysokie oceny zasłużone.
Opublikowano 24 maja24 maj Może i nie widziałem jeszcze ,,Mando" z Grogu w ,,filmowej spółce" od Disneyozo-Lucasozy w nowych sterach kierownictwa, ale z tego co gawiedzi fanowska prawi o filmie globalnie, cóż, wynika jedno: rozrywkowo - wybitnie, starwarsowo (lore, treści do Uniwersum, wkład do budowy pomostu między Sequelami SW a Prequelami i Klasyką) to jednak... ,,różnie z tym bywa"... Hmm, czyli będzie to taki film, który da mi przednią, mega radochę z samej akcji i zabawy na ekranie, ale mam się niczego wielkiego po tym ,,gwiezdnowojennego" nie spodziewać. Czyż nie?!1 godzinę temu, PiotrekP napisał(a):Projekt Hail MaryKosmiczne buddy-movie z sporą stawką w tle. Rocky robi robotę i jest maskotką całego filmu. Gosling nieźle mu partneruje, a całość, pomimo trwania 2.5 godziny niemal wcale nie przynudza.Wizualnie też nie ma się czego doczepić, muza też spoko- czego chcieć więcej?Nikt tu nie rzuca pompatycznych hasełek z udawaną powagą na twarzy, można śmiechnąć, może nawet trochę za dużo. Aż żałuję, że nie wybrałem się na to do kina, bo TV jednak nie oddaje.Wysokie oceny zasłużone.Dobra moja, dobra nasza. Jak widać ,,Projekt Hail Mary" zasługuje na słowa podziękowania i uznania ze strony widza: i to każdego rodzaju widza. To chyba tego rodzaju widowisko, które podejdzie każdemu oglądającemu, który tego rodzaju tematyką się interesuje.
Opublikowano 25 maja25 maj Send Help - Raimi w swojej klasycznej formule horroru, groteski, gore i czarnej komedii. Film klimatem spokojnie mógłby robić za coś co powstało 10 czy 20 lat temu. Niby są jakieś twisty, ale komunikowane dość łopatologicznie, więc bez większych zaskoczeń. Rachel daje radę i ciągnie cały film. Taki sobotni przyjemniaczek. 6.5/10
Opublikowano 28 maja28 maj Mortal Kombat ii - tony zabawy.Chyba dla kazdego kto przechowuje w sobie dzieciaka z lat 80/90. film bedzie fajny. Film ma to wszystko - krwawe, widowiskowe starcia, fabule skupiajaca sie na tym na czym powinna - czyli na turnieju, solidny, smieszny humor z najnizszej polki, sympatyczne postacie (JC, Kano, Kitana etc.), dynamiczne tempo wypelnione twistami i zakretami, a w dodatku jasne, pozytywne przeslanie. Gdyby nie kilka odniesien do nowoczesnej popkultury, tobym pomyslal, ze ogladam ripa z vhs.Dobre to bylo, a to ze to film wylacznie dla graczy co mnie to obchodzi
Opublikowano 29 maja29 maj W dniu 21.05.2026 o 23:27, Rudiok napisał(a):Mandalorian i Grogu - Favreau odrobił pracę domową, poczuł duch Lucasa, zapomniał o nowej trylogii i o S3 Mando i zrobił film w klimacie klasycznych Star Wars. Fakt że najlepiej będą się bawić ci, którzy znają serial, bo nie ma nawet pół minuty wyjaśnienia kto jest kto i po co, za to od razu lądujemy w środku akcji i z wyjątkiem 3/4 filmu i chwilowego spowolnienia wynikającego z fabuły to akcja trzyma się wartko przez cały czas.Jesteśmy rzucani na różne planety, pojawia się mnóstwo stworów i droidów, do tego łowcy nagród i Nowa Republika. A w tle sporo fan serwisu / listu miłosnego do SW - to sobie w tle biega BD-1, to widać montaż pojazdów republiki, to w oddali mignie jakiś znajomy statek, to na widowni przedstawiciel znanej z oryginalnej trylogii rasy itp. itd. I jest to tak ładnie wplecione, że nie czuć nachalności.Co mnie zaskoczyło na plus to spora ilość praktycznych efektów specjalnych, w tym animacji poklatkowej(!). W sumie najsłabiej wypada Zeb, bo czuć tu niski budżet rodem z serialu, ale do reszty nie ma się co przyczepić.Fabularnie nic spektakularnego - Mando robi kilka fetch questów jako najemnik republiki, nic więcej.Obawiałem się, że wrzucenie Hutta jako jedną z głównych postaci będzie trochę biedne, ale Rotta błyszczy jako postać, aktorsko głos dobrany bardzo dobrze i wygląda przekozacko.Mando świeci się w zbroi jak psu jajca. Grogu rośnie na niezłego Jedi i jest kapitalnie uroczy w każdej niemal scenie. A show kradną Grogu w spółce z małymi mechanikami - ich akcja to nieustanny banan na twarzy.No nie mam się za bardzo do czego przyczepić bo bawiłem się przednio, nie łapałem się za głowę, nie przewracałem oczami tylko chłonąłem dobrą zabawę. Jest to film w miarę lekki, z dobrym progiem wejścia dla młodych i fajnie rozwija serial. Nie wiem jaka przyszłość czeka Mando, ale życzę im hajsiwa żeby dalej robili takie filmy a nie takie sezony jak S3 Mandalorianina. 8/10Wczoraj byłem w kinie i generalnie mogę się w pełni zgodzić z Twoją recenzją i oceną.Świetny film.
Opublikowano 30 maja30 maj Obsesja - dobrze sie zastanówcie zanim udacie sie na seans. Film chwile sie rozkręca ale jak juz wejdzie na obroty to zdrowo ryje beret. Dla mnie mocne kino. Nawet ze 2 razy podskoczyłem a to mi sie nie zdarza podczas seansu. Zwykle mam śmiechy jak np. na Paranormalu, a tutaj powaga przez cały film. Sceny bardzo mocne, mrożące krew w żyłach. Kobitka sliczna ale to co juz wyprawia za kamerą to nie jest dla normalnego widza. Kilka osób nawet opuściło seans w trakcie Tak ze, jak ja znajdę sie w podobnej sytuacji to na pewno życzyć sobie będę zdrowia i 7,5/10
Opublikowano 31 maja31 maj Mercy / 90 minut do wolności - z braku laku szukając czegoś krótkiego włączyłem sobie Pratta próbującego przez rzeczone 90 minut obronić się w futurystycznym sądzie opartym o AI. Dostajemy taką trochę bieda wersję Raportu mniejszości, ale film skutecznie stara się przyciągnąć do ekranu przez różne sposoby pokazywania zdarzeń - to mamy kamerę w smartfonie, to z drona, z body-cam, z samochodu, fajnie się to przeplata i dodaje dynamiki. Pratt niestety wypada najsłabiej, bo widać miejscami, że się chłop aż męczy i tylko odbębnia kontrakt. Historia prosta, choć nawet miejscami sili się na jakieś twisty. Typowy średniaczek. 6/10
Opublikowano 31 maja31 maj Greenland 2Film trwający 90 minut, przeklikany do jakichś 25. Nie wiem po co to powstało i a tak zmarnowano ewentualny potencjał. A jedynka była spoko.
Opublikowano 6 czerwca6 cze Masters Of The Universe - było trochę typowego woke, nabijania się z facetów, że mięsnie nie świadcza o sile itp, była silna, irytująca baba, która pomiatała facetami, więc jak ktoś jest na to uczulony to ostrzegam. Film jako całość mi się podobał, bałem się, że akcja w naszym świecie, będzie długa i nudna, na szczęście szybko przenieśli się na Eternie. Jak ktoś był fanem serialu, to zobaczy wiele znajomych postaci, tych złych jak i dobrych. Było trochę humoru, ale nie cringowego, muzyka też dobra. Widać też, że stawiali dość mocno na prawdziwe scenografie i praktyczne efekty specjalne. Szkieletor faktycznie zajebiscie odwzorowany, bo zagrany to chyba za mocnego słowo, skoro morda to CGI. Cameo Lundgrena mnie zaskoczyło, bo nie trafiłem na informacje, że będzie w filmie. Jak ogłoszali, że film powstanie, to miałem bardzo niskie oczekiwania, a wyszło całkiem niezle i nawet troche mi szkoda, że film jest finansową klapą.
Opublikowano 6 czerwca6 cze Weszło kolejne ,,doksowe 50-minutowe coś", xD. Tym razem z racji upamiętnienia Dnia Zwycięstwa, który już jakiś czas temu (w kwestii rocznicy) był, oglądnąłem sobie: Auschwitz: Podróż do piekła. Produkcja z 2013 roku: wyjątkowe 50 minut! Mocno poruszające. Materiał wynoszący się ponad miano dokumentu - bilet do muzeum pamięci ofiar zbrodni Nazistów z jednoczesnym mocnym kawałkiem historii II Wojny Światowej. Zabrakło większej długości materiału, bo tak mielibyśmy prawie że kompletny dokument o ,,Auschwitz". Mocne poleconko! Może na jakichś chomikach i ,,innych takich!" ten film znajdziecie! Ocena: 8/10. 42 minuty temu, Shen napisał(a):Jak ogłoszali, że film powstanie, to miałem bardzo niskie oczekiwania, a wyszło całkiem niezle i nawet troche mi szkoda, że film jest finansową klapą.Niemożliwe, nowa odsłona He-Mana miała świetny marketing na świecie. Zresztą niedawno film debiutował w kinach; skąd wiadomo o... porażce? Raczej ten cosik na siebie zarobi. xD
Opublikowano czwartek o 11:283 dni https://www.boxofficemojo.com/release/rl973309441/?ref_=bo_hm_rdNo nie zarobi, 60 mln dolców po 6 dniach wyświetlania, gdzie musisz budżet 170mln dać x 2,5 i doliczyć koszta promocji około 100mln to Ci daje 525mln żeby w ogóle na zero wyjść na co nie ma najmniejszych szans już, pozdrawiam.
Opublikowano piątek o 17:291 dzień Mandalorian and Grogu - mój pierwszy raz w imaxie. Całkiem immersyjny jest ten duży ekran tylko mi się wydaje, że przegięli z dźwiękiem bo można ogłuchnąć. Tak jak ludzie pisali nie ma tu zupełnie nic nowego fabularnie ani nawet ważnych postaci a miałem nadzieję chociaż na Ahsokę czy Boba Feta, cokolwiek. Natomiast miło się to oglądało, film ma vibe takiego odcinka serialu gdzie po prostu jest to kolejna przygoda mando i baby yody tylko z większym budżetem i rozmachem. Nie przypadł mi do gustu młody Hutt, nudna postać. Druga połowa filmu podobała mi się znacznie bardziej od pierwszej, przepięknie wygląda ta dżungla. Jest trochę scen humorystycznych ale wszystko w granicach dobrego smaku moim zdaniem, parę razy się uśmiechnąłem w sumie to tyle. Ot taka przygodówka dla fanów serialu, jak ktoś ma dzieci to dobry film, żeby je zabrać. 7/10W dniu 21.05.2026 o 23:27, Rudiok napisał(a):Mandalorian i Grogu - Favreau odrobił pracę domową, poczuł duch Lucasa, zapomniał o nowej trylogii i o S3 Mando i zrobił film w klimacie klasycznych Star Wars. Fakt że najlepiej będą się bawić ci, którzy znają serial, bo nie ma nawet pół minuty wyjaśnienia kto jest kto i po co, za to od razu lądujemy w środku akcji i z wyjątkiem 3/4 filmu i chwilowego spowolnienia wynikającego z fabuły to akcja trzyma się wartko przez cały czas.Jesteśmy rzucani na różne planety, pojawia się mnóstwo stworów i droidów, do tego łowcy nagród i Nowa Republika. A w tle sporo fan serwisu / listu miłosnego do SW - to sobie w tle biega BD-1, to widać montaż pojazdów republiki, to w oddali mignie jakiś znajomy statek, to na widowni przedstawiciel znanej z oryginalnej trylogii rasy itp. itd. I jest to tak ładnie wplecione, że nie czuć nachalności.Co mnie zaskoczyło na plus to spora ilość praktycznych efektów specjalnych, w tym animacji poklatkowej(!). W sumie najsłabiej wypada Zeb, bo czuć tu niski budżet rodem z serialu, ale do reszty nie ma się co przyczepić.Fabularnie nic spektakularnego - Mando robi kilka fetch questów jako najemnik republiki, nic więcej.Obawiałem się, że wrzucenie Hutta jako jedną z głównych postaci będzie trochę biedne, ale Rotta błyszczy jako postać, aktorsko głos dobrany bardzo dobrze i wygląda przekozacko.Mando świeci się w zbroi jak psu jajca. Grogu rośnie na niezłego Jedi i jest kapitalnie uroczy w każdej niemal scenie. A show kradną Grogu w spółce z małymi mechanikami - ich akcja to nieustanny banan na twarzy.No nie mam się za bardzo do czego przyczepić bo bawiłem się przednio, nie łapałem się za głowę, nie przewracałem oczami tylko chłonąłem dobrą zabawę. Jest to film w miarę lekki, z dobrym progiem wejścia dla młodych i fajnie rozwija serial. Nie wiem jaka przyszłość czeka Mando, ale życzę im hajsiwa żeby dalej robili takie filmy a nie takie sezony jak S3 Mandalorianina. 8/10Animacja poklatkowa na propsie, to dlatego tak śmiesznie się ruszają te stworki. Bałem się że pójdą całkiem w AI slop.
Opublikowano piątek o 21:261 dzień Disclosure Day - nie wiem jak to może mieć takie wysokie oceny? Dla mnie to było nudne, jak Irlandzki deszcz. Na końcu cos pokazali, postać przemówiła, ale co chciała przekazać Jak dla mnie to bardzo słabo. Nie zachęcam do oglądania w kinie i wydawania na to większych pieniędzy. Chyba ze macie zamiar kupić sam bilet, bez dodatków na których zarabiają najwięcej.
Opublikowano piątek o 21:311 dzień 4 minutes ago, MEVEK said:Disclosure Day - nie wiem jak to może mieć takie wysokie oceny? Dla mnie to było nudne, jak Irlandzki deszcz. Na końcu cos pokazali, postać przemówiła, ale co chciała przekazać Jak dla mnie to bardzo słabo. Nie zachęcam do oglądania w kinie i wydawania na to większych pieniędzy. Chyba ze macie zamiar kupić sam bilet, bez dodatków na których zarabiają najwięcej.A może ban za spoiler?
Opublikowano piątek o 21:531 dzień Ze postac to niby spoiler? Poza tym znaczenie to jest dwuznaczne. Moze sie myle, ale po to idziesz na film. Wrecz sie tego spodziewasz po seansie takiego kalibru filmu. To tak jak szykowanie sie do streamu gali bokserskiej, gdzie wczesniej zapowiadaja walczacych bokserow.
Opublikowano 20 godzin temu20 godz. Tron Ares - kolorowa wydmuszka, która nie wiadomo po co powstała. Wizualia i wizyta w latach '80 bardzo na plus. Cała reszta czyli fabuła, aktorstwo, tempo filmu trochę jak kino klasy B. Nawet muzyka, niby NIN, ale pierwsza część miała o wiele lepszą. 5/10Punisher: One Last Kill - wydłużony odcinek serialu, który również nie wiadomo po co powstał. Może jedynie po zawiązanie wątku Ma Gnucci, ale to samo można było zrobić w pierwszym odcinku nowego sezonu o ile powstanie. Albo przypomnienie o postaci przed Spider-Monem. Frank zawsze na propsie, ale wieje nudą niestety. 5/10
Opublikowano 3 godziny temu3 godz. Mając tyle materiału w komiksach, to ekranowy Punisher dostaje takie popłuczyny. Chyba trzeba sobie War Zone obejrzeć, bo tam Ray dał radę, a i Jigsaw wyglądał jak powinien.
Opublikowano 28 minut temu28 min Życie Chucka - niespieszny, powolny, afirmujący życie, o przemijaniu i o tym co w życiu ważne, całkiem różny od obecnego szybkiego i efekciarskiego kina. Bardzo dużo dzieje się w rozmowach, spojrzeniach, mimice, tym co dzieje się obok a nie jest wprost pokazane. Oparty na opowiadaniu S. Kinga, ale mało tu elementów fantastycznych. Aktorsko najbardziej na plus zaskoczyli mnie dziecięcy aktorzy, szczególnie Chuck w wersji ze szkoły podstawowej. Film ma echa Forresta Gumpa, czy nawet Drzewa życia. Bardzo mi się podobał i został jeszcze chwilę w głowie po obejrzeniu. 7.5/10
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.
Uwaga: Twój wpis zanim będzie widoczny, będzie wymagał zatwierdzenia moderatora.